![]() |
z nowości biegowych:
- sobota drugie miejsce w parach walentynkowych na 10km :jupi: na dodatek małżonka w swojej wiekowej kategorii też załapał się na pudło - 3. miejsce zawsze coś - w niedzielę był gorzej bo kombinezonach rajdowych i kaskach biegliśmy dopiero piąta para na mecie (ale przebrana), ale zawsze też coś ;) |
Cytat:
|
Dobry dzień był dzisiaj... ;)
|
Ilość załączników: 1
http://www.wspolczesna.pl/polska-i-s...-dom,id,t.html jednym się marzy dom , a innym: :ysz:
|
Predzej w dziale Humor lol2
|
To raczej powinno być w temacie polityka, albo co mnie wkurvia...
|
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on...men-owi/pwq0zd wreszcie dobra wiadomość :taktak: będzie można legalnie pedałować :>
|
Cytat:
czas emigrować do ... k***a chyba Syrii bo tam teraz pustki ... |
Parowki dowiezie Magda G. :taktak:
|
teraz będziesz miał nieustający kabaret,
jak antek świr zacznie pracę z podkomisją :rotfl: zobaczysz braknie parówek i puszek po piwie :sciana: |
W rzeczy samej. Ale "Paranienormalnych" żałuję, tak jak uważam poziom obecnych kabaretów za mocno przeciętny, tak ten program naprawdę lubiłem oglądać. Likwidować nadprezentację kabaretów? Czemu nie, wszystkiego w umiarze; ale ja bym się skłaniał ku innym produkcjom, Paranienormalni Tonight bym zostawił.
|
Spoko sonda mam nadzieję ze będzie trzymał poziom pierwowzoru
|
Myslalem czy nie dac tego do "Jaki serial teraz ogladacie", ale chyba dam tu.
http://film.onet.pl/wiadomosci/sonda...ramowce/x3tyyg Ja jestem bardzo podekscytowany i podejrzewam ze Berion tez ;-)! |
Podziękował i ja. W tę część nie grałem - praktycznie skończyłem serię na Shift, potem jeszcze zainstalowałem World, ale z ciekawości i na bardzo krótko. Gra dodana do kolekcji, jak kiedyś będzie chwila to pogram :]
|
dzieki za info
choc do dzis porsche 2000 uwazam za najlepsza czesc |
Cytat:
co do Darka - to przecież miał się już nie uczyć, tylko włóczyć po całym świecie ?! o co k***a chodzi ? czyżby rura mu zmiękła ?! może na komisji go naprostują :rotfl: |
Ja już wziąłem. :D
|
Cytat:
|
Need For Speed Most Wanted za darmo na originie.
|
Cytat:
|
zieloni by chyba człeka trochę sponiewierali...
|
Cytat:
Przyjechali do szkoły - grzecznie zawieźli na komisje i potem odwieźli :taktak: Taxi jak nic - oszczędziłem na busie - bo prawka się jeszcze nie miało :fiu: |
Za parawanem mierzą zwarcie/rozwarcie.
|
Cytat:
Darku zaświadczenie, że się uczysz ze szkoły... Legitymacja może im nie wystarczyć... Raczek płci nie będą sprawdzać... jeśli jesteś zdrowy dadzą Ci A, ale jak zaczną z Tobą rozmawiać dadzą ci odpowiednią... Teraz oni tylko rejestrują i sprawdzają, poborów nie ma na razie... mogłoby się to zmienić... |
Cytat:
Oni chcą określić czy masz wykształcenie średnie / zawodowe / podstawowe |
- Bardzo mi przykro, ale w wojsku byłem poddany superarbitracji z powodu idiotyzmu i urzędowo zostałem przez nadzwyczajną komisję lekarską uznany za idiotę. Ja jestem idiota z urzędu.
|
Dobra, nie wnikam :P Tylko się zastanawiam o co chodzi z tym dokumentem potwierdzającym poziom wykształcenia - chodzi o świadectwa, legitymację? Mogliby napisać po ludzku a nie po urzędniczemu :P
|
Cytat:
Po co walczyć o swój kraj - lepiej iść po socjal :sciana: Cytat:
Oglądają za parawanem - czy czasem oby inszy nie jesteś :P Ale jak pójdziesz w różowych stringach i ze sztucznym biustem... to na bank niżej niż A dostaniesz :P |
Problem jest taki, że może mnie nie być tam gdzie myślą, że będę :P
Ale raczej pójdę, choćby z ciekawości czy to prawda że mierzą wagę jaj :rotfl: |
Fajne masz podejście do życia :sciana: jak to Prezes mówi jesteś tym gorszym sortem , zero z Ciebie pożytku , ale zapomniałem nie jesteś statystycznym Kowalskim , i pewnie w razie wojny pierwszy byś spierdalał ,zamiast walczyć za Ojczyznę pasożycie jeden k***a
|
Cytat:
Wiem z doświadczenia - jak mi wezwanie na poczcie / urzędzie miasta (już nie pamiętam czy to listonosz nosił czy goniec z urzędu) zaginęło :fiu: Na taxi się nadają :spoko: |
Przyszedł mi papierek że mam się stawić na badanie do wojska :rotfl:
Nie wiem co oni chcą zbadać ale podobno mierzą obwód głowy, ciekawe na co im to :P Napisali, że mam przynieść dokumenty poświadczające o pobieraniu nauki. Czyli co, legitymację szkolną? :hmm: Mam wielką nadzieje że przejdę przez wszystko i będę miał spokój, już nawet mi wisi jaką będę miał kategorię :] Albo ich oleję i w ogóle nie pójdę, niech sobie poszukają mojej skromnej osoby :haha: |
A przed wykrzyknikiem nie wstawiamy spacji :fiu:
|
No przecie polacy to nie gesi i podobno swoj jezyk maja lol2
|
Ilość załączników: 1
na jednym z forumów to gramatyki i interpunkcji uczą ...
k***a |
On jest przeceniony z 35k ojro bo to demo model lol2
|
Muszę Cię zmartwić. Wraz z upływem czasu co prawda technologia idzie do przodu, ale Twój organizm wręcz przeciwnie :> Co znaczy, że za 10 lat ostrość Twojego wzroku zapewne spadnie na tyle, że oglądany obraz 4K, nawet na 100 calach, nie będzie się dla Ciebie ani o jotę różnił od jakości Full HD :fiu:
20 k ojro - każdy ma prawo wydawać pieniądze na co chce, a także myśleć co chce. No i właśnie ja myślę, że jest durnotą wydawanie takich pieniędzy na kawałek świecącego panelu... |
I do tego Super Mario Bros odpalone na Nesie! Wrażenia niesamowite by były.
|
100 cali szczescia
Ilość załączników: 3
Wiec bedac dzisia na zakupach z kobita zobaczylem to na co za 10lat mego zycia bedzie mnie stac (bo cena spadnie chyba ze wygram totka) , 4K w wydaniu 100calowym no dokladnie 98cali ale tam te 2 to juz tam pominmy :> ocencie sami lodowki w tle daja dopiero jakie to wielkie pudlo i obok stoi 65 cali :wow: , malo tego 3d bylo z takimi okularami jak w kinie a nie aktywnymi z przeslonami heh... marzenia :'(
Załącznik 75604 Załącznik 75605 Załącznik 75606 |
Zależy jaką ma faję. :ph34r:
|
A może mu się podobać konkretny dystrybutor?
|
To dużo, kumpel do Accorda leje zawsze za 50 na tej samej stacji, mam podejrzenie, że mu się jedna pani podoba. :haha:
|
@Edzisko
Pali ile mu się wleje :P zawsze za stówę :D |
Bo uparłeś się na ten traktor :ysz: jak byś jak taka jedna miła pani ,tramwajem jeździł , to i zacna emerytura by była i medal :> a tak dupa i koszta :jezyk:
|
Najpierw świszczało, a po przejechaniu trasy, chodzi jak młockarnia, znaczy dopiero zaczyna, ale wiem co będzie dalej.
Zaraz zacznie się z niego guma sypać, albo już zaczęła, nie chciało mi się zaglądać. |
Cieszę się razem z tobą, że będziesz miał nowe koło od paska.
Tym bardziej, że za rok-dwa byłoby jeszcze droższe...no ale wtedy radość z nowego kółka też byłaby większa :szczerb: |
A jakie masz auto , i jak to sie sypie ?
|
O, to może już do parku wjeżdżać! :szczerb:
Sypie się w moim koło dwumasowe od paska, epicko się sypie, z odgłosami specjalnymi... a dwie masy, to kupa kasy... 80 tysięcy temu było to 450 zeta + wymiana :| Z pozytywów, to byłem daleko na wschodzie, tam gdzie ludzie pięknie sledzik mówią, a w sklepie można normalną wędlinę dostać. :) |
Cytat:
|
A czemu nie rurzowy?
|
Cytat:
:ysz: |
taki jakiś giejoski :ysz:
|
Ilość załączników: 1
Cytat:
w wersji osobowej :) prezentuje się tak toast2 |
tylko pogratulowac, bo to piekne autko
|
Disco odebrane, fajnie się jeździ :jupi:
|
też rasista :P
|
rasistą bym był jakbym napisał że upiekłem murzynka...
|
rasista :>
|
Upiekłem nigerejczyka!
|
przynajmniej nikt Ci nie truł dupy.....
|
Cytat:
Wiem, jestem nienowoczesny, ale mógłbym oglądać snookera nawet na starym telewizorze CRT i w ogóle by mi to nie przeszkadzało. Prawdopodobnie gdyby był czarno-biały stanowiłoby to jakieś utrudnienie, bo ciężko byłoby rozróżniać kolory (chociaż kiedyś ludzie to potrafili po odcieniach, więc kto wie) ;) |
pozytywne jest to, że kupił okulary z zoomem, a Ty nie załapałeś xD
|
Ty widzisz cos na tym ekranie ? toz to jakas katorga :D
|
Ilość załączników: 1
Siedzę sobie w Olecku, zaszyłem się w kącie pokoju i oglądam półfinał Masters :D Lepszy byłby telewizor, ale DRM w Ipli nie pozwala na przesyłanie obrazu w trybie klonowania na TV (pewnie po to, żeby uniemożliwić strumieniowanie go dalej).
Załącznik 75059 W lodówce zapas :piwo:, na stole za mną zapas sernika, nie wiem czy jutro zmieszczę się w spodnie... |
Turbo nawet,ale Donald mniam,no i komiks był gratis :D
http://static.myvimu.com/photo/29/5222923_m.jpg |
Nie wlazłem w ryzykowny (legalny! :D) interes, jak sobie pomyślałem ile mnie to nerwów będzie kosztować, to odpuściłem, aż mi lepiej! :D
|
walce z Etopii mogłyby się nawet przyjąć... Jestem pełny więc leniuchuje...
|
Cytat:
:party: to były czasy :D |
Cytat:
|
To były rarytasy,pamiętam jak na koloniach się tym zapijałem,ale ten czas leci:)
http://s5.ifotos.pl/mini/imagesjpg_snwhwpa.jpg |
Podobny - kupilem jakis czas temu. Smakuje wspomnieniami! :spoko:
|
Cytat:
|
byłem w biedrze i ujrzałem gumy Turbo, musiałem je kupić xD
|
Cytat:
Poi pierwsze jeżdżę dużo, a jeździłem i potrafię jeździć niemal wszystkim co ma koła - od wózków widłowych, przez ładowarki, ciągniki, ciągniki siodłowe, po autobusy. Po drugie mam ważne przeglądy w obu moich samochodach, o każdy z nich dbam i nie pozwalam sobie na zwlekanie z żadnymi naprawami elementów wpływających na bezpieczeństwo. Mimo, że wiem że żyję w Polsce i gdybym chciał mógłbym dostać pieczątkę w dowodzie nawet nie zajeżdżając autem na stację kontroli. Napisałem jedynie, że w sytuacjach nagłych nie ma znaczenia, czy kierowca będzie miał samochód niesprawny, ale z papierami bo przepuścili go na kontroli, czy niesprawny i bez pieczątki w dowodzie - i tak wsiądzie i pojedzie. Trochę tuszu nie odegra tu żadnej roli. W latach 90-tych pływaliśmy rodzinnie na rowerze wodnym. Pamiętam, że moja siostra wypadła z niego i choć miała kapok, a mój tato niemal natychmiast (tyle co wskoczyć do wody i popłynąć parę metrów z powrotem) ją wyciągnął, to po prostu spanikowała i bardzo mocno się zachłysnęła. Potem miała bardzo duże problemy z oddychaniem, nie mogła wykrztusić tej wody. Pamiętam prędkość, z jaką płynęliśmy tym nieporęcznym przecież sprzętem z powrotem do brzegu. I pamiętam prędkość, z jaką przejechaliśmy przez miasto do szpitala. Jak myślisz, ile przepisów regulujących każdziutki aspekt zachowania kierowcy za kierownicą należałoby stworzyć, żeby mój tato jechał z siniejącą już córką 50 km/h? Kodeks drogowy mógł sobie liczyć milion stron, a za przekroczenie prędkości o 1 km/h karą mogłaby być dekapitacja, a mój tato nie zdjąłby nogi z gazu ani o jeden milimetr... Od lat obserwuję, jak zmienia się KRD w Polsce. I uważam, a jest to bardzo przemyślana opinia, że gdyby przywrócić poziom ogólności przepisów do stanu na rok 1995, w żaden istotny sposób nie zmniejszyłoby to bezpieczeństwa na drogach. Cytat:
|
Cytat:
|
Zapomniałem jeszcze dopisać drut nierdzewny :D wsadziłem kawałek do bagażnika jak mi raz się oberwał tłumik - oczywiście ucho wieszaka zostało pospawane , ale drut zawsze się może przydać ;) na jakąś pętelką na zająca :>
|
@DejaVu - zo to wyposażenie :respect: Nie mam tego wszystkiego, ale zimą niewiele jeżdżę i nie mam takiego terenu jak ty.
Co do tych nieszczęsnych pompek, to mieliśmy 125p 1976r...może po 80 się zmieniły. Wymieniliśmy ze 3 i po rozebraniu kolejnej stwierdziliśmy, że to gówno z założenia nie ma prawa działać. No i tak już zostało jak z tym odpuściliśmy. Nie będę pisał ile zużywam płynu do szyb, bo nazwiecie mnie straceńcem i mordercą drogowym, ale ja naprawdę nie mam potrzeby :rotfl: |
grzeniu to złoma miałeś nie fiata 125p :jezyk: to był mój pierwszy samochód , za własne zarobione pieniądze :taktak: , na fiacie robiłem też prawko - i złego słowa na ten samochód nie powiem :nie: u mnie spryskiwacz działał :spoko: Ale i ja mało używam płynu do szyb :> latem może z 15l , a na zimę to starcza mi jedna bańka , a jeżdżę co dzień :ysz: w golfie nie działa mi spryskiwacz z tyłu , coś tam źle złożyłem , bo miałem problem z wycieraczką - raz działała a raz nie - latem mi to nie przeszkadza ,ale zimą przydaje się jak pada śnieg :taktak: dlatego mam taki domowy spryskiwacz do szyb i sobie nim pryskam kiedy potrzeba , także i na inne szyby , a w bagażniku mam rolkę ręcznika papierowego :D ale ja mam dużo różnych rzeczy w aucie , które są dla mnie niezbędne:
1.saperka WP jest w bagażniku cały rok - wiadomo do czego może się przydać :> Gustlik w 4pancernych napierdalał nią szkopów ;) 2. linka holownicza +kable rozruchowe , też leżą cały rok. 3.o lewarku,gaśnicy,trójkącie chyba nie muszę pisać? u mnie dodatkowo jest deseczka pod lewarek , jak przydarzy się wymiana koła gdzieś na piachu ,są i kliny pod koła(ręczny sprawny) mam też kawał rurki jako przedłużkę do klucza - taka ''gaz rurka'' może mieć też inne zastosowanie :fiu: 4.zimą obowiązkowo większa łopata , nie raz mam i siekierę mieszkam w lesie , mało kiedy mi ktoś odśnieża i usuwa konary drzewa. 5. w okresie zimowym jest też latarka czołówka - wiadomo do czego. 6. zimą także mam komplet odzieży od gumofilców po czapkę - jak gdzieś ugrzęznę w polu to zakładam komplet waciaków i naginam z buta :D jest też w razie W jak by się zarwał lód gdy jestem na rybach :spoko: Może komuś wydać się to głupie ,ale mam to wypraktykowane przez lata i uważam że lepiej ''mieć jak nie mieć'' nie tak jak mój brat który ma w bagażniku kanister ale zawsze pusty :sciana: |
A co mnie to ma obchodzić, jeśli pojadę tam i trafię na zimę i ktoś mnie skasuje tylko dlatego, że mu spryskiwacze zamarzły, albo nie umiał jeździć na śniegu? Jeśli miał prawo jazdy (czyli w domyśle przeszedł kurs nauki jazdy) i przegląd techniczny potwierdzający sprawność samochodu?
Więc trochę wyhamuj z takimi jednoznacznymi osądami. PS Kiedyś dawno temu w epoce dinozaurów (jak ja robiłem prawko), na kursie uczyli przepisów i myślenia. Teraz myślenia nie uczą, a wręcz je zabijają, za to namnożyli paragrafów. PS2 Jak jeździłem 125p to nauczyłem się jeździć bez spryskiwaczy. Tamte pompki nigdy nie działały i wymienianie ich nic nie dawało. Człowiek musiał nauczyć się radzić sobie na drodze. To mi do dziś zostało i nie mam potrzeby używania tego, mimo że mam sprawne. No i co mi zrobisz, a w szybach zawsze widzę co trzeba? |
Wiesz to ze oni nie widza zime raz na 50lat to nie ich wina ze nie maja jak sie nauczyc zeby zachowywac sie w takich warunkach , pomijam fakt ze ciezko jest dostac zimowy plyn nawet w sezonie zimowym :P
|
Typowy brak pomyślunku polskiego społeczeństwa? :O
To ja ci powiem, że chciałbym porównać te pomyślunki polskich i np irlandzkich kierowców, gdy spadnie dajmy na to te 5-10 cm śniegu, albo przy -5 stopniach zamarzną spryskiwacze, bo oni mają wodę albo letnie płyny w zbiorniczkach. lol2 Oczywiście natychmiast zatrzymują się w trasie i wzywają pomoc drogową? :rotfl: |
Cytat:
|
Różnie bywa, ja ostatnio Pocztexem dostałem paczkę po południu, a wyszła z Wrocławia rano. Przesyłki do odbioru w punkcie idą dłużej, ale nigdy nawet tygodnia nie szło.
|
Trudno powiedzieć na ile to pozytywne, ale:
Miesiąc temu zamówiłem paczkę za pośrednictwem Poczty Polskiej z odbiorem w placówce - ot zwykły kabel i coś tam przy okazji. Natychmiast dostałem numer przesyłki, by móc ją śledzić. Zatem, skoro odbiór w punkcie, powinienem dostać jakąś wiadomość: mail, SMS, telefon, 3 Króli, cokolwiek gdy ów paczka się "tam" znajdzie. Minęły 4 dni, no dobrze, nie jest mi wspomniany kabel na dziś potrzebny - poczekam, jest piątek, inne rzeczy na głowie. Mija weekend, mijają kolejne 3 dni robocze, zatem 6 dni roboczych paczka już w drodze. Skorzystam z trackingu - w końcu może się dowiem gdzie ona jest. Poniekąd się nie myliłem, gdyż informacja sprzed 3 dni mniej-więcej taka: paczka wysłana z oddziału nadawczego. Czekam dwa dni - żadnych zmian. Kolejny weekend mija. W poniedziałek piszę do Poczty Polskiej e-maila na temat "Co z moją przesyłką?". Odpowiedzi nie otrzymałem, natomiast we wtorek SMS "paczka do odbioru". Z tego co wiem, jest to "norma" PP. Najdziwniejsze spotkało mnie w ubiegłym tygodniu. Mianowicie, otrzymałem wiadomość zwrotną, w której przepraszają, że tak długo to trwało, ale z ich informacji wynika, iż paczkę odebrałem z konkretnego UP nieco ponad miesiąc temu. Pomagałem w zajęciach z seniorami, nie mającymi nigdy wcześniej styczności z komputerem. Żadnej z tych Osób napisanie dwóch prostych zdań nie zajęłoby więcej niż 5 minut... Ale miesiąc? |
dobra w skrócie - odkąd auto stało się naszym "daily car" to musiałem wymienić wycieraczki ;)
to na tyle :drinking: |
Akurat o wycieraczki dbam - nie są drogie, a mają ogromny wpływ na moje bezpieczeństwo na drodze - ale nikt nigdy nie sprawdzał, czy mam je sprawne czy nie... Mógłbym mieć stare i nie działające poprawne, mógłbym nawet mieć uszkodzony sam mechanizm czy włącznik - nic by to nie zmieniło, bo nikt na to nie patrzy :P
Misiozol, trzeba wreszcie przestać patrzeć na wszystko z perspektywy przepisów: - Nie możesz jeździć bez nowiutkich wycieraczek. - A w słoneczny dzień? - Nie. - Dlaczego? - Bo pogoda może się zmienić. - A do sklepu za rogiem, gdzie nie ma takiej opcji? - Nie. - Dlaczego? - Bo jeśli będziesz miał taki samochód na parkingu, a twój przyjaciel wyląduje w szpitalu w innym województwie i zostanie mu kilka godzin życia, wsiądziesz do takiego grata i pojedziesz do niego pożegnać się. Panowie, jeśli mój przyjaciel znajdzie się w takiej sytuacji, to wsiądę również do samochodu, który nie przeszedł badania technicznego i pojadę! Nie pojadę, jeśli ma uszkodzone hamulce, bo nie chcę do niego dołączyć, ale nie z powodu wycieraczek! Wychodzi na to, że ograniczeniem co do decyzji używania jest - stety albo niestety - przede wszystkim rozsądek. "No ale jeśli będziesz musiał przejść badanie, to nawet będąc nierozsądnym porobisz najważniejsze rzeczy". A tam. Czy władze myślą, że jeśli się mnie nie zmusi, to kupię alkohol zamiast wymienić opony? Cóż - w przypadku osoby kupującej alkohol zamiast wymieniać opony większy problem stanowi, że najwyraźniej jest nieodpowiedzialna i może po tym alkoholu wsiąść za kierownicę. |
Tak samo dziwne gdy niby wymagają, a jak płynu nie ma (i przez to nie można działania sprawdzić) to NCT i tak się przejdzie. :]
|
Az dziwne ze spryskiwacza nikt nie wymaga , no ale to polska ;)
|
Cytat:
wycieraczki były, zbiornika nikt nie wymaga :P |
I ci auto przeglad przechodzilo ?
|
z pozytywów to zamontowałem zbiornik spryskiwacza i NOWE wycieraczki do samochodu :P
a co po trzech latach wypadałoby ;) teraz ... :hmm: coś wreszcie widać jak chlapią :jupi: |
Cytat:
|
Ostatnio u znajomej zjadłem - pierwszy raz w życiu - pierogi ruskie z ciastem zrobionym również z ziemniaków. Idea polega na zrobieniu ciasta z kartofli - w połowie z ugotowanych i przetartych jak na farsz, a w połowie startych na surowo, jak na placki. "Trzeba tylko pamiętać, żeby dobrze odcisnąć te drugie, bo jak nie to trzeba jeszcze dodać trochę mąki ziemniaczanej" - mówiła Ula. A pierogi były absolutnie przepyszne.
Tak mi zasmakowały, że wczoraj wieczorem zabrałem się za takie same. Zrobiłem farsz, przygotowałem gotowane ziemniaki na ciasto i starłem te surowe. Zabrałem się za odciskanie i odlewanie wody ze startych. Za mocno się nie męczyłem, bo przecież trochę wody ciasto mieć musi, a przecież w razie czego mam w domu trochę mąki ziemniaczanej, czyż nie? Po ugnieceniu ciasta okazało się, że chyba jest odrobinkę za rzadkie. Umyłem ręce i sięgnąłem do szafki z mąkami, kaszami itp, wyciągając 1/3 opakowania ziemniaczanej. Wsypałem pół. Ugniotłem. A następnie wsypałem drugie pół. A potem umyłem ręce i wyciągnąłem z szafki jeszcze nieotwarty kilogram, a potem wsypując i ugniatając na zmianę zużyłem cały. Ciasto okazało się odrobinę za rzadkie. Dla chcącego nic trudnego; co prawda ziemniaczanej już nie było, ale od czego jest stara poczciwa mąka tortowa? Tej akurat pozaczynanej z różnych ciast ("wsyp 3 szklanki mąki, z czwartą zrób co chcesz") zawsze w szafce jest pod dostatkiem. Umyłem ręce i sięgnąłem po 1/4 paczki z szafki. A potem po 1/3, już bez mycia rąk, bo przecież to końcówka, mogę pobrudzić. A potem po kolejną końcówkę. Ciasto było odrobinę za miękkie. W międzyczasie zdjąłem koszulkę i uchyliłem lekko okno. Oddychałem już nieco ciężej niż zwykle, ale przecież w ciągu swojego życia nosiłem już tony węgla do piwnicy, biegałem półmaratony - czymże jest ugniatanie ciasta. Umyłem ręce, bo została już tylko pełna paczka mąki tortowej. A przecież nie zużyję nawet 1/4, więc nie mogę pobrudzić opakowania. Kiedy już zużyłem 2/3 kg zimny pot lał mi się po plecach, a na oczy uparcie zachodziły włosy, które kiedy zaczynałem nie sięgały nawet do połowy czoła. Ciasto było odrobinę za miękkie, ale byłem zdesperowany zużyć tyle mąki, ile tylko będzie trzeba żeby stało się dobre. Czyli tę 1/3 paczki przede mną, bo tyle miałem. A potem całą bułkę tartą, jeśli będzie trzeba. I sól. I proszek do udrażniania rur. Na szczęście po jeszcze ociupince mąki ciasto zrobiło się cudownie właściwe w konsystencji. O dziwo, wciąż zachowało ciemny, pochodzący od ziemniaków kolor, choć zgodnie ze wszelką logiką powinno być śnieżnobiałe. Nie pozostało mi nic innego niż wyłączyć światło w kuchni (po co marnować, skoro za oknem jest jasno?) i zabrać się za lepienie. Ponownie o dziwo - pierogi wyszły niczego sobie! Brakuje im sporo do oryginałów Uli ("lekko nie takich jak trzeba, nie odcisnęłam za dobrze ziemniaków i musiałam dodać trochę ziemniaczanej"), ale i tak są smaczniejsze niż większość "zwykłych" ruskich jakie jadłem :D |
z zużytą gume zostawiłeś w barku u Moni?
|
Wczoraj pobudka o 6, o 7 byłem na Rynku i w okolicach celem zrobienia fajnych ujęć. Oczywiście udało mi się osiągnąć cel :D
Po obejściu (prawie) całego Starego Miasta i Kazimierza chmury zaczęły zbierać się nad Grodem Kraka, ponadto nie jadłem nic (na śniadanie nie było czasu) więc szybka decyzja o wizycie w lokalnym barze gdzie zamówiłem sobie naleśniki z truskawkami :taktak: Potem szybka wbita do Moni i chillowanie u Niej na kwadracie, niestety przyszli rodzice i wolałem wybyć. W domu po trzynastej, odwieczne pytanie "gdzie byłeś/nie było cię na obiedzie zbyte krótkim "w mieście" Dzisiaj wbita do kuzyna z Olkusza, remontuje sobie domek, pogadaliśmy troche, obejrzeliśmy mecz :D i jestem w domu :D Dobry weekend był, co pozytywne :D |
Też tak myślę.
|
Z pozytywów? Jutro, to nie poniedziałek :) :) :)
|
Zdążyłem ostatniego dnia w roku oddać po raz szósty krew :D Łącznie to był 35. raz...
Pozytywne w tym było to, że miałem bardzo w porządku hemoglobinę. I niech mi ktoś teraz powie, że przebywanie w środowisku o stosunkowo wysokim poziomie tlenku węgla (a tak niestety mam w pracy) nie wpływa na krew, a bardziej ogólnie - na zdrowie :> |
Cytat:
z pozytywów ... chyba brak, czekam na "odbiór" auta do połowy stycznia ... k***a ale nie przytyło mi się przez święta :jupi: |
Pozytywnie w ostatniej chwili sobie przypomniałem, że miałem przegląd auta do 22.12 :D Zajechałem do SKP na pięć minut przed zamknięciem, wyjechałem oczywiście już po czasie. Na szczęście bez uwag (nie dziwię się, ostatnio prawie pół wypłaty wpierdzieliłem w ten wóz), więc na rok jest spokój :jupi:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 05:19. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.