Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Napisz coś pozytywnego! (https://forum.cdrinfo.pl/f5/napisz-cos-pozytywnego-59572/)

Zetoxa 01.04.2020 14:44

Na zlocie ją wyściskamy :spoko:

misiozol 01.04.2020 13:54

Ilość załączników: 1
Wiec drodzy Koledzy i Kolezanki przywitajcie sie, oto nowa twarzyczka ktora u mnie zagoscila o 15:08 dnia wczorajszego w mojej skromnej rodzince, o imienu Liliana

Załącznik 154917


toast2:party::party:toast2

misiozol 16.03.2020 13:22

Najwieksze zuo to wielka piatka ot to tyle a reszte idzie zniesc ;)

DarkSlide97 16.03.2020 13:12

Dlatego FB najlepiej nie mieć w ogóle. Natomiast zawsze lepiej mieć fałszywy profil niż prawdziwy ze wszystkimi danymi. Lecz wychodzi na to że by całkowicie uniknąć inwigilacji trzebaby sfingować swoją śmierć albo zaginąć i żyć na fałszywych papierach.
Juz nawet w paszportach są odciski palców :ysz: Albo po prostu się zabić, wtedy nikt nie będzie mógł cię inwigilować :szczerb:

misiozol 16.03.2020 13:02

I juz od numeru 2 na twojej liscie AI wie ze ty to ty :P , pomijam ze sluzby wiedza ze ty to ty od numeru 1 :P:P:P

DarkSlide97 16.03.2020 12:56

Cieszę sie że sie zgadzamy.


Cytat:

Kiedyś założyłem na firmowym komputerze firmowy adres gmail (komputerze, na którym nigdy nie logowaliśmy się na własne konta, od tego jest zupełnie inny, poza tym ja mam komputer i nie logowałem się z żadnego kompa w pracy nigdy) i zaraz po włączeniu zasugerował mi z chirurgiczną precyzją dane typu "osoby, które mogę znać" (moi znajomi, znajomi zmiennika) itp. Logowanie z tego samego IP z innego kompa, używanie firmowego WiFi, ta sama pozycja na GPS - wystarczyło aż nadto
Czyli żeby maksymalnie ograniczyć inwigilacje potrzebne są:

1. Stara Nokia kupiona na giełdzie i starter ukraiński czy czeski lub zarejestrowany na pana kierownika spod sklepu. Telefon podstawowy do rozmów i SMSów.
2. Konto na FB (jeśli ktoś już musi mieć) na fałszywe dane, nie dodawać znajomych ani nie lajkować profili, gadać tylko o bzdurach typu grupa na uczelni czy coś takiego.
3. VPN wykupiony i włączony w większości przypadków(poza sprawdzaniem służbowych/oficjalnych maili i operacjami bankowymi czy innymi miejscami gdzie podajemy swoje dane) z serwerem w jakimś mniejszym kraju, zablokowane skrypty na stronach, wtyczki Facebooka itp.
4. Osobny "oficjalny" adres typu imię i nazwisko, osobny do prywatnej korespondencji, do rejestracji używać tylko tymczasowych. Oficjalny adres sprawdzać tylko bez VPNa żeby nie było korelacji.
5. Płatność tylko gotówką (poza miejscami gdzie się nie da typu niektóre biletomaty) i kupowanie tylko papierowych biletów.
6. uBlock Origin i Ghostery na stałe w przeglądarce.


Z tego wszystkiego trudno byłoby dla mnie zrezygnować ze smartfona, bo jednak jego możliwości i wygoda jaką daje są czasem nieocenione. Reszta jest do zrobienia - zazwyczaj płacę tylko gotówką, kartą w jakiś skrajnych przypadkach, adresów mailowych mam kilka (niestety na gmailu), nie mam VPNa (lecz zamierzam kupić), i papierowe bilety tu gdzie mieszkam sa totalnie nieopłacalne. Ale akurat informacja że mam wykupiony miesięczny nic nie daje, bo większość ludzi ma je wykupione.


Podsumowując, musiałbym zmienić maila, kupić VPN i starter oraz starą Nokię (to akurat najmniejszy problem). Gorzej będzie jak zlikwidują gotówkę :ysz: Wtedy będzie trzeba kombinować czym ją zastąpić.

misiozol 16.03.2020 12:55

Sie wie :D a japko jeszcze bylo ciekawsze, u kumpla ma 2 firmowe i 3 telefony prywatne domownikow i sobie zaczol gadac z siri i zadawac jej pytania sam byl zaskoczony co "ona" wie na jego temat a jakie rewelacje byly :fiu:

Jarson 16.03.2020 12:27

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1434430)
Dokładnie. Dlatego chcę mieć pracę która mi odpowiada i pozwala zarobić większe pieniądze niż typowy dead end job w jakieś Żabce czy w na taśmie w fabryce. Jednocześnie nie chcę mieć jakiś wielkich kokosów, ale kwotę która pozwala na normalne życie bez większych wyrzeczeń. Wolę zawód w którym zarobię trochę mniej (ale wciąż sporo) niż zawód w którym zarobię bardzo dużo lecz będę pałał do niego niechęcią i wykonywał go tylko z przymusu.

No i kiedy sobie na ten temat nieraz rozmawialiśmy, to zawsze stałem na stanowisku, że warto się rozwijać, kształcić (niekoniecznie na studiach, chociaż tak jest dużo łatwiej, bo raz że ktoś Cię uczy, dwa że po zajęciach masz masę czasu na rozwój na własną rękę, a chodząc do pracy po pracy nieraz masz tylko siłę na napicie się piwa, a nie na rozwój osobisty). Właśnie po to, żeby móc łatwiej zdobyć taką ciekawą pracę. Jeśli będziesz potrafił dojść do tego samemu - chapeau bas :)

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1434430)
Tutaj się znów sprawa rozbija o wybór. Mógłbym iść na studia pod kątem opłacalności zawodu, tylko co z tego jeśli nie sprawiałby mi on żadnej przyjemności i męczyłbym się z nim codziennie? Mam wrażenie że myślisz jakobym chciał być kimś a'la Bill Gates czy coś w tym rodzaju. Natomiast ja chcę mieć swoją działalność, pracować jako freelancer w swoim zawodzie, móc się z tego utrzymać, wynając sobie mieszkanie i móc raz na jakiś czas gdzieś wyjechać dla relaksu. I takie życie mi odpowiada. Nie rozumiem, to źle mieć większe ambicje niż etat, dom na kredyt i byle do emerytury? Życie mam jedno i nie zamierzam go zmarnować na przeciętną pracę w której się kiszę i wkurviam, tylko dlatego że "tak trzeba".


Możesz iść na studia pod kątem przyjemności danego zawodu albo z innego, to nie musi być koniecznie podyktowane poziomem zarobków po. Absolutnie nie mam żadnych oczekiwań, kim powinieneś być, to już tylko i wyłącznie Twoja broszka co lubisz robić, a czego nie. I wreszcie to bardzo dobrze, jeśli ma się większe ambicje, natomiast osoby, które pracują na etacie żeby zarobić na swoje ciekawe życie to nic złego i nic rzadkiego. Oczywiście są osoby, które pracują żeby jeść i jedzą, żeby pracować, ale to już co kto lubi.

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1434433)
Do telefonu mam specjalnie inny adres email, żeby nie był powiązany z moim adresem.

Cytat:

Napisany przez misiozol (Post 1434434)
Wiec to ze ty sobie inny mail zalozyles to ci sie wydaje ze AI nie wie ze ty to ty



Kiedyś założyłem na firmowym komputerze firmowy adres gmail (komputerze, na którym nigdy nie logowaliśmy się na własne konta, od tego jest zupełnie inny, poza tym ja mam komputer i nie logowałem się z żadnego kompa w pracy nigdy) i zaraz po włączeniu zasugerował mi z chirurgiczną precyzją dane typu "osoby, które mogę znać" (moi znajomi, znajomi zmiennika) itp. Logowanie z tego samego IP z innego kompa, używanie firmowego WiFi, ta sama pozycja na GPS - wystarczyło aż nadto :>

misiozol 16.03.2020 11:47

A radzilem kup samsunga nie bez powodu :P a myslisz po co jest zablokowany dla twojego "dobra" lol2

DarkSlide97 16.03.2020 11:16

Niestety nie moge odblokować bootloadera :( Co za głupota.

misiozol 16.03.2020 10:43

Otymalnie to custom rom z wycietymi wszystkimi uslugami google a jest ich sporo poczytaj to i sie dowiesz :P

DarkSlide97 16.03.2020 10:39

To co mam zrobić? Wywalić Sklep Play w ogóle i ściągać aplikacje z chomikuj albo z warezu? W sumie mógłbym, ale pozostają jeszcze aplikacje googla. Z map już dawno nie korzystam, jedynie pozostaje GMail którego trudno byłoby zamienić bo mam na tym adresie większość kont i subskrypcji. Chyba żeby założyć sobie ProtonMaila do prywatnej korespondencji i kupić starą Nokię z ukraińskim starterem do ważniejszych rozmów telefonicznych.

misiozol 16.03.2020 10:30

Wiec to ze ty sobie inny mail zalozyles to ci sie wydaje ze AI nie wie ze ty to ty , maja wszystkie twoje kontakty miejsca logowania jakie masz apki i jak czesto uzywasz telefon i do kogo dzwonisz no i moje ulubione uzywanie nawigacji w telefonie to jest mistrz, to tak na szybko co maja a maja wszystko, tajne agencje rzadowe moga sie od nich uczyc jak sie to robi i to jeszcze nic bo uzytkownicy sie na to zgadzaja akceptujac regulamin uruchamajac telefon wiec sam jestes leming myslac ze wsadzisz karte w telefon i on nic nie sle do sieci wielkie larum robisz bo M$ raptem zbiera dane telemetryczne przynajmniej oficjalnie napisal o tym a nie jek reszta brachla wkomponowala to w regulamin uzytkownia urzadzenia !, i da sie to wylaczyc w win10. Trza bylo chodzic do szkoly to bys sie dowiedzial na jakiej zasadzie to wszystko dziala, panie ty myslisz ze nie jestes leming a jednak jestes z powodu ignorancji :P

DarkSlide97 16.03.2020 09:39

Do telefonu mam specjalnie inny adres email, żeby nie był powiązany z moim adresem.
Dodatkowo mam firewalla i blokuję sobie aplikacje żeby się nie łączyły z internetem.
Jedyne czego mi brakuje to starter ukraiński z bazaru albo zarejestrowany na jakiegoś Pana Kierownika spod Żabki, ale to się w przyszłości ogarnie.


Nadal nie rozumiem jaki to progres, nie widzę żadnej zalety nowego systemu. Swoją drogą strasznie sie zapowiada przyszłość gdzie trzeba będzie niesamowicie kombinować żeby nie być permanentnie inwigilowanym. A ludzie mają to w dupie bo im to pasuje, lemingom :ysz: Trzeba będzie wybrać dobre miejsce na emigrację, tam gdzie jeszcze Wielki Brat nie włazi w dupę na całego.

misiozol 16.03.2020 09:21

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1434430)
@misiozol


Co rusz od kogoś słyszę że aktualizacja wysypała mu system albo odcięła dźwięk, wysypały się sterowniki itp. Nie mam ochoty działać na systemie który może będzie normalnie funkcjonował a może nie. Natomiast wciąż jest problem telemetrii na którą w życiu się nie zgodzę bo cenię sobie prywatność i blokuję takie gówna gdzie to tylko możliwe. Żebym mógł korzystać z Windows 10 to musiałby on:

1. Mieć nakładkę Aero z siódemki, łącznie z normalnym panelem sterowania w którym jest wszystko dostępne (a nie jakieś bezsensowne rozdzielanie na Panel i Ustawienia).
2. Mieć wyłączone aktualizacje (jakiekolwiek) najlepiej wywaloną usługę Windows Update (tak mam w siódemce i wtedy wiem że się nie włączą :taktak:)
3. Mieć wywaloną telemetrię, jako program/usługę i firewalla który blokuje wszelkie połączenia z serwerami M$ i informuje o każdym podejrzanym połączeniu z innym serwerem żebym mógł go zablokować.


Wtedy może mógłbym się zdecydować na przesiadkę. Najprawdopodobniej jednak zostanę na 7 do końca jej życia (naturalnego, nie oficjalnego). Na razie przeglądarki, klienty poczty itp. w większości wspierają siódemkę więc nie widzę sensu przesiadki. Potem najpewniej kupię używanego Maca (bo na Linuxa pewnych aplikacji niestety nie ma) a komputer zostawię jako konsolę do gier pod TV, na filmy i resztę rozrywkowych zastosowań (dzięki @Jarson za podrzucenie pomysłu)
BTW, co w tej 10 jest lepszego oprócz DX12? Tak jak pisałem widzę sam regres a nie progres.

To ze ty widzisz regres no to trudno swiat w tym widzi progres :D , a co do twoich zarzutow to tak mam normalny panel i jest on caly czas w 10 tylko trzeba go odnalezc co przerasta 99% januszy co do wygladu mam niemalze identycznego w10 jak w7 i da sie :spoko:, telemetre mozesz wylaczyc i wywalic calkiem usluge i jest jeszcze tylko cortana a jak sie uprzesz to i ja idzie wylaczyc i wywalic i zainstalowac firewall i skutecznie wszystko wyciac , co do aktualizacji jak nabardziej da sie to zrobic i wylaczyc/wlaczyc i mi nic nie psuja i wszystko dziala , a sa wersje ktore sa zbudowane bez aktualizacji , pomijam to ze jak poczytasz moje posty odnosnie prywatnosci to zobaczysz ze mam identyczne poglady jak Beriona i bardzo cenie swaja prywatnosc i tak samo nie lubie sie dzielic danymi do tego stopnia ze nie mam nawet gugiela bo jest wyciety w telefonie czego o tobie nie mozna zapewne powiedziec bo masz playstora w telefonie i u uslugi gugiela wiec to czysta ignorancja* lub hipokryzja* ( * zaznacz wlasciwe) pytanie czy wiesz co i jak sie dzieje w telefonie.

DarkSlide97 16.03.2020 08:23

@misiozol


Cytat:

Wiec po kolei co wymieniles jest nieaktualne, system dziala normalnie i zachowuje sie normalnie, malo tego jak chcesz to wyglada tak jak stare dobre systemy pokroju win7 kwestia nakladki ot i tyle , system ma wsparcie dx12 i zdecydowanie polecam granie na dx12
Co rusz od kogoś słyszę że aktualizacja wysypała mu system albo odcięła dźwięk, wysypały się sterowniki itp. Nie mam ochoty działać na systemie który może będzie normalnie funkcjonował a może nie. Natomiast wciąż jest problem telemetrii na którą w życiu się nie zgodzę bo cenię sobie prywatność i blokuję takie gówna gdzie to tylko możliwe. Żebym mógł korzystać z Windows 10 to musiałby on:

1. Mieć nakładkę Aero z siódemki, łącznie z normalnym panelem sterowania w którym jest wszystko dostępne (a nie jakieś bezsensowne rozdzielanie na Panel i Ustawienia).
2. Mieć wyłączone aktualizacje (jakiekolwiek) najlepiej wywaloną usługę Windows Update (tak mam w siódemce i wtedy wiem że się nie włączą :taktak:)
3. Mieć wywaloną telemetrię, jako program/usługę i firewalla który blokuje wszelkie połączenia z serwerami M$ i informuje o każdym podejrzanym połączeniu z innym serwerem żebym mógł go zablokować.


Wtedy może mógłbym się zdecydować na przesiadkę. Najprawdopodobniej jednak zostanę na 7 do końca jej życia (naturalnego, nie oficjalnego). Na razie przeglądarki, klienty poczty itp. w większości wspierają siódemkę więc nie widzę sensu przesiadki. Potem najpewniej kupię używanego Maca (bo na Linuxa pewnych aplikacji niestety nie ma) a komputer zostawię jako konsolę do gier pod TV, na filmy i resztę rozrywkowych zastosowań (dzięki @Jarson za podrzucenie pomysłu)
BTW, co w tej 10 jest lepszego oprócz DX12? Tak jak pisałem widzę sam regres a nie progres.

Cytat:

Ależ nigdy nie krytykowałem, że nie podoba Ci się koncepcja pracy za biurkiem od 8 do 16. Wielu ludzi nie jest do tego przystosowanych i wypala się w takiej pracy, szukając sobie jakichś lepszych lub gorszych ucieczek po godzinach, które często są tylko oszukiwaniem siebie, a nierzadko prowadzą do destrukcji. Tylko dlaczego widzisz alternatywę w negacji, a nie we wzmocnieniu?

Praca jest tym bardziej nudna im mniej wymaga kreatywności. Jest wtedy również gorzej płatna. Rozwijając się powinno się celować w taką pracę, która po pierwsze da nam sama w sobie satysfakcję i przyjemność z jej wykonywania, a do tego środki, żeby komfortowo zarządzać resztą naszego czasu.
Dokładnie. Dlatego chcę mieć pracę która mi odpowiada i pozwala zarobić większe pieniądze niż typowy dead end job w jakieś Żabce czy w na taśmie w fabryce. Jednocześnie nie chcę mieć jakiś wielkich kokosów, ale kwotę która pozwala na normalne życie bez większych wyrzeczeń. Wolę zawód w którym zarobię trochę mniej (ale wciąż sporo) niż zawód w którym zarobię bardzo dużo lecz będę pałał do niego niechęcią i wykonywał go tylko z przymusu.

Nie do końca rozumiem o co Ci chodzi z negacją/wzmocnieniem. Według mnie po prostu obieram sobie własną ścieżkę życia/rozwoju wybierajac co chcę robić a czego nie chcę. Uważam, że nie istnieje Jedyne Prawidłowe Życie którym wszyscy mają żyć. Jako że żyję w czasach nieograniczonego dostępu do wiedzy, informacji i kontaktu z ludźmi to mogę dotrzeć do ludzi którzy są inni niż moja rodzina, znajomi i mają swój sposób na życie. I jakoś nie żebrzą na dworcu żeby przeżyć. Skoro im się udało, mi też się może udać więc czemu nie spróbować?


Cytat:

Słodcy są ci wszyscy coachowie i inni trenerzy personalni wychwalający nieszablonowe myślenie, radość płynącą z porzucenia szablonowego życia i podpierający się na każdym kroku przykładami wizjonerów, którzy zdobyli szczyty całkiem nieszablonowymi drogami. Problem w tym, że w społeczeństwie, ekonomii, gospodarce nie ma aż tak wielu miejsc dla ludzi myślących nieszablonowo. Chcąc uzyskać z pracy więcej - nie tylko finansowo, przede wszystkim pod względem jej ciekawości, satysfakcji jaką daje - znacznie łatwiej jest znaleźć interesującą dla siebie branżę i pracować na etacie lub konkurować jako właściciel typowej firmy, niż odkrywać całkiem nowe szlaki. Na każde jedno miejsce dla wizjonera na rynku znajdzie się kilkaset miejsc fajnej pracy czy luk na założenie fajnej firmy.
Akurat coachów żadnych nie słucham. Mam słuchać gościa który tak bardzo się wychwala kim on nie jest i że terapia z nim odmieni moje życie, kiedy w ogóle go nie znam? Wolę już posłuchać wywiadów z ludźmi których kojarzę bo osiągnęli duży sukces w jakieś dziedzinie bo przynajmniej wiem że musieli włożyć w to pracę żeby dojść do takiego poziomu i mają coś mądrego do powiedzenia.

Tutaj się znów sprawa rozbija o wybór. Mógłbym iść na studia pod kątem opłacalności zawodu, tylko co z tego jeśli nie sprawiałby mi on żadnej przyjemności i męczyłbym się z nim codziennie? Mam wrażenie że myślisz jakobym chciał być kimś a'la Bill Gates czy coś w tym rodzaju. Natomiast ja chcę mieć swoją działalność, pracować jako freelancer w swoim zawodzie, móc się z tego utrzymać, wynając sobie mieszkanie i móc raz na jakiś czas gdzieś wyjechać dla relaksu. I takie życie mi odpowiada. Nie rozumiem, to źle mieć większe ambicje niż etat, dom na kredyt i byle do emerytury? Życie mam jedno i nie zamierzam go zmarnować na przeciętną pracę w której się kiszę i wkurviam, tylko dlatego że "tak trzeba".

grzeniu 16.03.2020 00:52

Automatyczne aktualizacje w Win10 da się łatwo zablokować, a uruchomić jak ci się zachce. :taktak:

Jarson 16.03.2020 00:33

Ależ nigdy nie krytykowałem, że nie podoba Ci się koncepcja pracy za biurkiem od 8 do 16. Wielu ludzi nie jest do tego przystosowanych i wypala się w takiej pracy, szukając sobie jakichś lepszych lub gorszych ucieczek po godzinach, które często są tylko oszukiwaniem siebie, a nierzadko prowadzą do destrukcji. Tylko dlaczego widzisz alternatywę w negacji, a nie we wzmocnieniu?

Praca jest tym bardziej nudna im mniej wymaga kreatywności. Jest wtedy również gorzej płatna. Rozwijając się powinno się celować w taką pracę, która po pierwsze da nam sama w sobie satysfakcję i przyjemność z jej wykonywania, a do tego środki, żeby komfortowo zarządzać resztą naszego czasu.

Każdy z nas ma podobne potrzeby. Niedawno znajomy, którego na pierwszy rzut oka nie podejrzewałoby się, że będzie myślał o takich sprawach jak zwykły pracownik, a raczej o problemach typu "który marmur wybrać do łazienki" powiedział mi, że jego marzeniem na przyszłość jest osiągnąć taką pozycję zawodową, żeby móc w każdej chwili porzucić każde zlecenie, jeśli okaże się, że są problemy z warunkami. To pragnienie typowe dla każdego z nas i jakby pogrzebać, to podobne zmartwienia będzie miał uczeń, etatowiec i prezes firmy.

Słodcy są ci wszyscy coachowie i inni trenerzy personalni wychwalający nieszablonowe myślenie, radość płynącą z porzucenia szablonowego życia i podpierający się na każdym kroku przykładami wizjonerów, którzy zdobyli szczyty całkiem nieszablonowymi drogami. Problem w tym, że w społeczeństwie, ekonomii, gospodarce nie ma aż tak wielu miejsc dla ludzi myślących nieszablonowo. Chcąc uzyskać z pracy więcej - nie tylko finansowo, przede wszystkim pod względem jej ciekawości, satysfakcji jaką daje - znacznie łatwiej jest znaleźć interesującą dla siebie branżę i pracować na etacie lub konkurować jako właściciel typowej firmy, niż odkrywać całkiem nowe szlaki. Na każde jedno miejsce dla wizjonera na rynku znajdzie się kilkaset miejsc fajnej pracy czy luk na założenie fajnej firmy.

Znam zresztą ludzi, którzy tak ciekawie poukładali sobie życie po pracy, że mimo nudnego etatu w korporacji bardzo sobie swoją egzystencję chwalą ;) Osoby, u których absolutnie każdy element życia jest absolutnie przecudowny to jakaś anomalia, nie wiem nawet, czy występująca w przyrodzie. Zawsze znajdzie się jakiś element w pracy, w rodzinie, problem zdrowotny czy inny, który będzie nam zawadzał, ale z tym trzeba żyć (jak w tym wierszu Jana Rybowicza) :>

misiozol 16.03.2020 00:10

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1434416)
Do czasu WIndows 8/10. Nie widzę żadnych usprawnień i wartych uwagi nowości w Windows 10, poza dodaniem DX12.

1. Interfejs jest brzydszy (choć to kwestia gustu), uproszczony pod casuali,

2. system ma wymuszone aktualizacje automatyczne które potrafią go rozwalić (to jest totalna kpina jak na wielką korporację jaką jest M$) i

3. dodatkowo przesyła dane o komputerze i systemie oraz inne informacje do Microsoftu (lub nie wiadomo gdzie jeszcze indziej).


Wiec po kolei co wymieniles jest nieaktualne, system dziala normalnie i zachowuje sie normalnie, malo tego jak chcesz to wyglada tak jak stare dobre systemy pokroju win7 kwestia nakladki ot i tyle , system ma wsparcie dx12 i zdecydowanie polecam granie na dx12 :spoko:

DarkSlide97 15.03.2020 22:49

Cytat:

I tu dochodzimy do sedna. Ludzi, którzy tak jak Ty nie chcą Windowsa 10 ze względów niemal ideologicznych prawie nie ma. Ludzi, którzy zrezygnują z grania w jakąś grę, bo musieliby się złamać i przenieść na nowy OS jest jeszcze mniej. Nie pojawi się "scena" dla zapaleńców, którzy chcą na wieki wieków ustrzec się przed złym i niedobrym Windowsem 10, ale jednocześnie lubią grać w nowe tytuły.
Nie wiem czemu uważasz że mam względy ideologiczne. Odkąd pamiętam to nowe Windowsy przynosiły zmiany na lepsze (może poza Vistą, ale ona też jakieś miała). Do czasu WIndows 8/10. Nie widzę żadnych usprawnień i wartych uwagi nowości w Windows 10, poza dodaniem DX12. Interfejs jest brzydszy (choć to kwestia gustu), uproszczony pod casuali, system ma wymuszone aktualizacje automatyczne które potrafią go rozwalić (to jest totalna kpina jak na wielką korporację jaką jest M$) i dodatkowo przesyła dane o komputerze i systemie oraz inne informacje do Microsoftu (lub nie wiadomo gdzie jeszcze indziej).

Nie widzę sensu pracy na czymś takim, skoro na Windows 7 (niewspieranym i z wyłączonymi aktualizacjami) wszystko działa bezproblemowo. Zapewne ten stan nie pozostanie wieczny i w pewnym momencie zastanowię się nad zmianą systemu na inny (najprawdopodobniej będzie to MacOS). Jednak przez następny rok-dwa zostaję na siódemce. Jeśli chodzi o gry, będę grał w te które wyszły do 2018/2019 a do nowszych kupię konsolę (jak będzie mnie stać).


Cytat:

DarkSlide, najpierw upierałeś się, że nie będziesz się uczyć na uczelni, bo Cię system zje, przemieli, przemieni w bezmózgiego zombie-korporacjusza. Teraz pracujesz w miejscu, które irytuje Cię warunkami pracy i poziomem zarobków, ogranicza Cię poza godzinami pracy (brak kasy ogranicza mocno możliwości spędzania wolnego czasu). A mógłbyś pracować spokojnie po 8 godzin "dla tego złego systemu" w miłych warunkach, robiąc coś co lubisz, po godzinach realizując swoje prawdziwe pasje.
Nie jest do końca jak piszesz. Po liceum poszedłem sobie do szkoły policealnej, dwuletniej więc nie jest tak że skończyłem naukę po szkole średniej. Ostatnio byłem na kursie dot. grafiki komputerowej, bo w szkole ten przedmiot był akurat przedstawiony po łebkach i niezbyt dużo się dowiedziałem, a kurs i tak był za darmo więc czemu nie iśc. Więc etap j***nia systemu i życia jako kloszard przeszedł mi już dawno ;) Nie pracuję już w tamtym miejscu z tym wrednym gościem, zwolniłem się i obecnie szukam roboty i pracuję dorywczo jak jest coś do zrobienia.


Na pewno nie chcę w przyszłości pracować na etacie. Nienawidzę takiej pracy, zwłaszcza jakby miała być przy biurku. Jedyne co mnie trzyma pracując w takich miejscach to myśl że jeśli teraz się postaram, to w przyszłości nie będę musiał tak pracować. Jeśli wiedziałbym że moje całe przyszłe życie to praca 8h dziennie, potem do domu i rano to samo, równie dobrze mógłbym coś odwalić, zacząć pić, ćpać albo obrabować bank bo od samego myślenia o tym robi mi się niedobrze.
Paradoksalnie wolę dni kiedy mam wolne i cały dzień załatwiam różne sprawy, uczę się czegoś i ogarniam sobie życie po czym wracam do domu i jestem cholernie zmęczony od dni kiedy mam pracę cały dzień, potem obiad, coś porobić i do spania.
Teraz staram sie zdobyć doświadczenie i umiejętności, w przyszłości na pewno chcę pracować jako freelancer. Pracy jest nawet więcej, bo trzeba ogarnąć samemu więcej rzeczy, ale to jest lepsze niż monotonia poniedziałek-piątek. Mam plan który staram się realizować (choć ten cholerny wirus mi w tym bardzo przeszkadza) i który chcę ukończyć tak przed trzydziestką.


Cytat:

Dark, nie za duży już jesteś, żeby nadal zwlekać z przyznaniem, że to był błąd? Dalej będziesz koślawo tłumaczył cały świat do swoich dziecięcych i młodzieńczych wizji, które miałeś prawo mieć, ale które powinny w pewnym momencie ustąpić dojrzałemu myśleniu?
Może i etap z byciem wygnańcem i kloszardem był błędem ale przynajmniej uświadomiłem sobie że nie chcę żyć jak większość ludzi, czyli praca na etacie, kredyt na dom, żona i dzieci. Oglądałem kiedyś American Beauty i wcale się nie dziwię że temu gościowi odwaliło, mi by odwaliło znacznie wcześniej gdybym miał żyć w taki sposób. Patrząc po niektórych z mojej rodziny to oni są szczęśliwi tylko kiedy się spotykają i razem żartują, jedzą i piją na spotkaniach rodzinnych, potem znowu do roboty i cały cykl od nowa. Mam swój pomysł na życie i widzę że ludziom się udało i tak żyją, więc czemu mi ma się nie udać? Postanowiłem sobie że nie będę się żenił, nie będę miał dzieci, nie wezmę kredytu na mieszkanie i nie będę pracował przy biurku w korporacji. I tego się będę trzymał, tak samo jak mojego planu bo co innego mam zrobic? Iść na studia po to żeby mieć studia a potem do monotonnej pracy i tak do emerytury? To jest to dojrzałe myślenie? Wolę mieć swój cel i do niego dążyć. Bo mam wrażenie że Ty myślisz, jakobym chciał zostać w tej gównopracy na zawsze, a jest dokładnie odwrotnie.

Cytat:

Nie obraź się, ale od kiedy przeczytałem kilka Twoich pierwszych postów (ciekawego, inteligentnego młodego człowieka, z którym niestety w realu nikt chyba realnie nie porozmawiał o życiu) Twoje postępowanie skojarzyło mi się z postępowaniem dziecka, które zmarnuje pięć razy więcej zasobów, czasu i wysiłku żeby wykręcić się od czegoś, co powinno zrobić, niż zużyłoby zasobów, czasu i wysiłku, żeby po prostu to zrobić i mieć święty spokój i czas na miłe spędzenie reszty dnia.
Wolę zużyć 5 razy więcej czasu, zasobów i wysiłku żeby żyć po swojemu niż zrobić to co "powinienem" i mieć życie którego w ogóle nie chcę.

Cytat:


Masz obecnie pewien pomysł na spędzanie wolnego czasu, na którego realizację wiesz, czego Ci potrzeba? Jakichś pięciu kafli. Nie mając dzieci, zobowiązań kredytowych, budowy domu na głowie, to jest kwestia miesiąca odkładania, wyrzeczeń, jakichś nadgodzin czy dodatkowej pracy (no - nie w czasie pandemii koronawirusa, w normalnym czasie). Kupujesz sobie drugiego kompa z porządną grafiką, z W10 jako OS i grasz w co chcesz. Używasz tego kompa jedynie jako konsoli, skoro lubisz Windows 7, to nadal używasz starszego kompa do przeglądania internetu, oglądania YouTube, Netflixa, HBO, czy - jeśli wolisz - spiraconych filmów.
Jest to jakiś pomysł warty rozważenia. ;)

misiozol 15.03.2020 18:05

Ja tylko dodam (bo Jarson napisal co ja bym napisal ale za duzo pisania jak dla mnie ;) ) ze nie powstanie zadna magiczna grupa bo upierajac sie jak osiol ze gry maja byc na win7 z dx11 a wystarczy zainstalowac wersje win10 z dx12 zeby zobaczyc wielka roznice w grafice wiec po co ktokolwiek mial by wywazac otwarte drzwi , po prostu gry sa pisane pod dx12 i tak jak Jarson napisal ja posiadam komputer jako konsole specjalnie zbudowany do tego z chlodzeniem ciecza bo lubie cisze, a laptopa mam na win7 a i tak mysle o przejsciu na w10 w laptopie bo sa wersje w10 ktore przypominaja stare dobre czasy a nie poronione kafelki ;)

Jarson 15.03.2020 15:23

Po co miałaby powstać taka grupa? :P Żeby ktoś się czymś zajął, musi być na to zapotrzebowanie.

Zacznijmy od tego, że wątpię, żeby bez dostępu do kodu źródłowego dało się uzdatnić grę do uruchomienia na W7. Już chyba łatwiejszym zadaniem byłoby stworzenie czegos na kształt emulatora W10 na W7, tylko teraz oszacuj sobie moc komputera, który miałby to pociągnąć.

I tu dochodzimy do sedna. Ludzi, którzy tak jak Ty nie chcą Windowsa 10 ze względów niemal ideologicznych prawie nie ma. Ludzi, którzy zrezygnują z grania w jakąś grę, bo musieliby się złamać i przenieść na nowy OS jest jeszcze mniej. Nie pojawi się "scena" dla zapaleńców, którzy chcą na wieki wieków ustrzec się przed złym i niedobrym Windowsem 10, ale jednocześnie lubią grać w nowe tytuły.

Jeśli któregoś dnia pojawi się prawo, że samochody sprzed 1950. roku nie mogą - nawet z rejestracją klasyka - poruszać się po publicznych drogach (nie wiem, bo emitują naprawdę dużo szkodliwych związków, bo są wyposażone w bardzo mało wydajne hamulce i mają naprawdę długą drogę zatrzymania), to nie spodziewałbyś się, że ktoś napisze "chciałbym, żeby powstała alternatywna sieć dróg łącząca polskie miasta, w których dozwolone byłoby jeżdżenie takimi autami" - byłby to absurd. Kupno przez wszystkich właścicieli takich aut Bentley'i z salonów kosztowałoby mniej niż zrobienie takiej nowej drogi między dwoma miastami wojewódzkimi.

DarkSlide, najpierw upierałeś się, że nie będziesz się uczyć na uczelni, bo Cię system zje, przemieli, przemieni w bezmózgiego zombie-korporacjusza. Teraz pracujesz w miejscu, które irytuje Cię warunkami pracy i poziomem zarobków, ogranicza Cię poza godzinami pracy (brak kasy ogranicza mocno możliwości spędzania wolnego czasu). A mógłbyś pracować spokojnie po 8 godzin "dla tego złego systemu" w miłych warunkach, robiąc coś co lubisz, po godzinach realizując swoje prawdziwe pasje.

Dark, nie za duży już jesteś, żeby nadal zwlekać z przyznaniem, że to był błąd? Dalej będziesz koślawo tłumaczył cały świat do swoich dziecięcych i młodzieńczych wizji, które miałeś prawo mieć, ale które powinny w pewnym momencie ustąpić dojrzałemu myśleniu?

Masz obecnie pewien pomysł na spędzanie wolnego czasu, na którego realizację wiesz, czego Ci potrzeba? Jakichś pięciu kafli. Nie mając dzieci, zobowiązań kredytowych, budowy domu na głowie, to jest kwestia miesiąca odkładania, wyrzeczeń, jakichś nadgodzin czy dodatkowej pracy (no - nie w czasie pandemii koronawirusa, w normalnym czasie). Kupujesz sobie drugiego kompa z porządną grafiką, z W10 jako OS i grasz w co chcesz. Używasz tego kompa jedynie jako konsoli, skoro lubisz Windows 7, to nadal używasz starszego kompa do przeglądania internetu, oglądania YouTube, Netflixa, HBO, czy - jeśli wolisz - spiraconych filmów.

Nie obraź się, ale od kiedy przeczytałem kilka Twoich pierwszych postów (ciekawego, inteligentnego młodego człowieka, z którym niestety w realu nikt chyba realnie nie porozmawiał o życiu) Twoje postępowanie skojarzyło mi się z postępowaniem dziecka, które zmarnuje pięć razy więcej zasobów, czasu i wysiłku żeby wykręcić się od czegoś, co powinno zrobić, niż zużyłoby zasobów, czasu i wysiłku, żeby po prostu to zrobić i mieć święty spokój i czas na miłe spędzenie reszty dnia.

DarkSlide97 15.03.2020 14:39

To ograniczę się do tytułów które da się uruchomic na Windows 7.

Choć pewnie dla Cyberpunka będę musiał zrobić wyjątek. Mam nadzieję, że po odpowiednich kombinacjach uda się uruchomić go w trybie DX11.

Jakby powstał na złość M$ jakiś oddział piratów-moderów przerabiający nowe gry żeby dało się grać na siódemce to byłbym bardzo zadowolony. :D

misiozol 15.03.2020 13:55

i5 6500 , niedlugo planowana przesiadka na 7700k aczkolwiek nie mam parcia bo i5 daje wysmienicie rade ;) , a quad byl w laptopie a teraz jest i5 tez . problem z nowymi grami jest z tym ze wymagaja w10 x64 z obsluga dx12 oraz sse4.2 w cpu. Najnowsze tombridery maja opcje grania w 3d jak masz tv + okulary gra wymiata ;)

DarkSlide97 15.03.2020 12:32

A jakie masz CPU? Kiedyś siedziałeś na Quadzie ale pewnie już dawno się to zmieniło.

misiozol 15.03.2020 12:13

Do tego w zupelnosci wystarczy 980 z modwanym bios a na TI tymbardziej po modzie , wszystko pujdzie na ultra bez zajakniecia ;)

DarkSlide97 15.03.2020 11:32

P9 kupiłem, sprawdza sie znakomicie :spoko:
Gry w które chcę zagrać to na pewno RoTR, SoTR, Metro Exodus, Wiedźmin 3, RDR2, A Plague Tale:Innocence, Hitman 2 i jak wyjdzie to Cyberpunk 2077. Oczywiście to nie wszystkie tytuły ale na początek wystarczy. Mam juz przygotowany wstępny konfig nowego PC, ale to sprawa przyszłościowa więc może się jeszcze zmienić.

misiozol 15.03.2020 10:02

Pewnie i starczy, zalezy w jakie gry celujesz ;) , A jak tam zakup telefonu idzie :D

DarkSlide97 15.03.2020 07:50

Taa, chyba jak wygram w totolotka. Już te 700-800zł to jest dużo na kartę graficzną.
Nigdy nie kupowałem za więcej niż 200-300. A biorąc pod uwagę jak radził sobie mój HD7950 (przed awarią) śmiem twierdzić że 980Ti na spokojnie starczy jeszcze na kilka lat.

misiozol 15.03.2020 00:35

chcesz spokuj na kilka lat bierz rtx2080 :D

DarkSlide97 14.03.2020 23:18

Właśnie biorę tą 6GB żeby mieć jakiś zapas na nowsze tytuły. Bo zamierzam złożyć sobie kompa i mieć spokój na parę lat.

misiozol 14.03.2020 23:10

Nie widze sensu brania wersji TI , lepiej zaoszczedzic i kupic zwykla 980 wgrac modowany bios i cieszyc sie zyciem , ilosci ram grafiki i tak nie przeskoczysz w mojej opini szkoda kasy lepiej dolozyc niewiele i kupic zwylke 1080 zamiast 980ti ;)

DarkSlide97 14.03.2020 23:02

Właśnie nie bardzo miałbym kasę na 1080, a 980Ti ogarnia wszystkie gry w które chce zagrać na maksymalnych detalach. Tylko boje się żeby nie kupić po koparce.

misiozol 14.03.2020 22:27

Nie widze sesnsu brania 1070 bo i po co jak mozna 980 podkrecic na 1500mhz i smiga elegancko i jest szybsza od 1070 jesli juz to watrtalo by 1080 ale to bez sensu jak cenowo 2080 jest niewiele wiecej , jak brac to tylko nowy rtx , najlepiej zawsze przeskoczyc ze 2 generacje do przodu albo i ze trzy wtedy jest sens tego. Pchania sie w 980ti tez sensu nie widze bo cena do zysku nie wymierna to juz lepiej 1080 brac, zrobisz co tam chcesz ale jek nie masz kasy bym bral 980 bo u mnie wszystko smiga na ultra w FHD w najnowszysch tytulach

DarkSlide97 14.03.2020 21:43

Zanim zbiorę kasę na poskładanie kompa trochę minie, więc raczej sprzedasz ją pierwszy.
Daje radę jeszcze bez problemu w SoTR czy nowym Metro? Myślę czy brać ją czy dołożyć już do 1070. Przy założeniu że ceny kart graficznych nie podskoczą jak szalone.

misiozol 14.03.2020 12:52

Jak chcesz ray tracing to tylko rtx , ja za jakis czas bede sprzedawal swojego gtx980 jak chcesz, jest z blokiem do chlodzenia ciecza .

DarkSlide97 14.03.2020 10:55

Ja sobie raczej nie zafunduję, możesz mi zafundować jak chcesz :P
Na razie kupię sobie jakąś tańszą kartę coby w ogóle móc zagrać w niektóre tytuły, jak będę miał więcej kasy to złożę sobie nowy zestaw i wtedy będę ogrywał na full detalach.
Bo jakieś świetnej grafiki do tego co mam nie opłaca się dawać, bo procesor i tak będzie ograniczał jej potencjał. Cokolwiek nie kupię to będzie lepsze od tej 9600GT.

Poza tym wcale nie trzeba RTXa. Jak widać do RoTR wystarczy GTX980Ti.


https://www.youtube.com/watch?v=RMcBwr2Yutc

misiozol 14.03.2020 07:45

Jak chcesz poprawnie widziec w nowym RoTR to musisz se zafundowac grafe z RTX seri ;)

DarkSlide97 14.03.2020 07:24

Przeszedłem Tomb Raidera 2013 :)
Gra jest dobra, ale dosyć krótka. Fabuła daje radę, choć nie przedstawia się jakoś wybitnie, główny zły jest bardzo wkurviający a Lara sympatyczna. Razi tylko że taka młoda dziewczyna wybija tuziny wyszkolonych żołnierzy.

Graficznie i muzycznie jest wręcz kinowo, to jedna z najbardziej widowiskowych gier w jakie grałem. Na końcu gry podczas zamieci klatki czasami spadały poniżej 30, wszędzie coś latało, wiał straszny wiatr i cały czas coś wybuchało. Taki amerykański film akcji.

Wkurviały mnie QTE, nie cierpię ich w żadnej grze bo są za szybkie albo nie zawsze odczytują naciśnięcie klawisza. Poza tym gra naprawdę fajna i polecam zagrać jak ktoś nie grał jeszcze.
Jak kupię sobie nową kartę graficzną to zabieram się za Rise Of The Tomb Raider :taktak:

grzeniu 11.03.2020 13:07

Plejstejszyn to zło!

misiozol 11.03.2020 12:19

Cytat:

Napisany przez nimal (Post 1434141)
nie kupie sobie playstation


:ysz: no wiesz ty co, :czytaj: bogaty jestes chate w pile sprzedales wiesz ile bys sobie takich playstation kupil, nie badz sknera :rotfl:

nimal 11.03.2020 11:54

nie kupie sobie playstation

icemac 11.03.2020 09:23

znowu ja :P

tak, wiem, po co ... ;)

:drinking:

DarkSlide97 10.03.2020 07:30

Ruscy na bazarze już mają? :>

DejaVu 08.03.2020 07:59

Darek tylko do Włoch nie jedź :nie: https://fakty.interia.pl/raporty/rap...em,nId,4369579 :wow:
A do USA lepiej bez butów

https://fakty.interia.pl/pobili-kobi...eo,vId,2850366

Jarson 08.03.2020 01:40

Wymieniłem wyświetlacz i przy okazji baterię w moim redmi note 5. Taka alternatywa dla kupna nowego telefonu w momencie, kiedy ekran był już pęknięty, a bateria zaczynała trzymać po 8 godzin ;) Alternatywa dobra dla kieszeni, ale również dla środowiska.

Nie obyło się bez problemów, okazało się, że wyświetlacz przyszedł razem z ramką, co z jednej strony bardzo ułatwiło mi pracę (precyzyjne wklejenie ekranu jest dość trudne), ale z drugiej wymagało przerzucenie wszystkich bebechów. Z większością nie było problemu, ale niechcący popsułem głośnik do rozmów - na szczęście i tak już niedomagający :] 15 zł nowy kosztuje, a na razie korzystam ze zciszonego głośnika głównego na zmianę ze słuchawkami.

Co mnie ucieszyło, ekran sprawuje się perfekcyjnie, kiedyś po własnoręcznej wymianie (wklejeniu) ekranu okazało się, że nowy jest wyraźnie mniej jasny oraz ze znacznie gorzej działającym dotykiem. Tym razem szukałem jak najwyższej jakości i albo to jest oryginał, albo naprawdę dobry zamiennik (a razem z ramką kosztował stówkę) :spoko:

joujoujou 07.03.2020 23:27

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1433955)
Wiadomo, nikt nie chce zostać bezdomnym. Ale przez naszą walutę zebranie nawet na 3 miesiące jest trudne, zwłaszcza przy naszych pensjach i rosnącej inflacji.

Trudne, ale możliwe. Nikt nie obiecywał że będzie łatwo. Gdyby było łatwo to nie byłoby potrzeby wyjeżdżać. :P

DejaVu 07.03.2020 17:53

Zrobić się na Ahmeda i od Greckiej granicy atakować :idea:

DarkSlide97 07.03.2020 17:40

Wiadomo, nikt nie chce zostać bezdomnym. Ale przez naszą walutę zebranie nawet na 3 miesiące jest trudne, zwłaszcza przy naszych pensjach i rosnącej inflacji.

joujoujou 07.03.2020 17:38

Za mało. Na pół roku najmniej.

ed hunter 07.03.2020 17:27

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1433946)
Taki mam plan ;) Na razie jednak zostaję tutaj by zdobyć doświadczenie i umiejętności które później mi się przydadzą. Trzeba by też odłożyć na taki wyjazd, żeby nie jechać na pałę z pustymi rękoma.

Odłóż sobie na 3 miesiące biednego życia za granicą, inaczej możesz bezdomność trafić.

DarkSlide97 07.03.2020 16:54

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1433908)
Granice wciąż jeszcze są otwarte - jedź i zarabiaj.

Taki mam plan ;) Na razie jednak zostaję tutaj by zdobyć doświadczenie i umiejętności które później mi się przydadzą. Trzeba by też odłożyć na taki wyjazd, żeby nie jechać na pałę z pustymi rękoma.

DejaVu 07.03.2020 15:42

Przecież to logiczne jest - jak się mało ma to i mało wydaje , skąd wziąć więcej jak się mało ma :ysz:

ed hunter 07.03.2020 15:30

W Polsce haruje się za grosze, ale wydaje też mniej, jak się porówna, to takiej tragedii nie ma. :nieee:

joujoujou 07.03.2020 12:09

Granice wciąż jeszcze są otwarte - jedź i zarabiaj.

DarkSlide97 06.03.2020 07:03

Tam może są tańsze, ale koszty przesyłki wyjdą takie że bardziej opłaca się kupić w Polsce.
Trzeba po prostu żyć w normalnym kraju z normalnymi zarobkami w normalnej walucie, a nie harować za grosze w Polsce.

misiozol 05.03.2020 23:16

ebay ;)

DarkSlide97 05.03.2020 16:29

Gdzie kupisz GTX980 za 400zł? Najtaniej co znalazłem to 500zł.

Poza tym celuję w wersję Ti, bo ma 6GB i 384bit.

misiozol 05.03.2020 15:42

gtx980 kupisz za 400zl , podkrecisz ja bez uszczerbku dla niej do ~1500mhz lub latwiej wgrac modowany bios gotowca i masz efektywnie cos pomiedzy gtx1070-80 ;)

DarkSlide97 05.03.2020 09:00

Obecnie (nie)stety muszę używać zastępczej karty graficznej (opis jest dawno nieaktualny) i jest nią znany i lubiany GeForce 9600GT 512MB DDR3.

Totalny zabytek jak na dzisiejsze czasy, ale postanowiłem spróbować pograć sobie w trochę nowsze tytuły.

Na początek pobawiłem się w OC i niestety trochę przesadziłem (stock: 650/900, moje ustawienia 720/980) i karta zaczęła sypać artefaktami. Udało mi się odpalić FarCry 3 w rozdziałce 1440x900 (natywna to 1680x1050, monitor 16:10) i działał na ustawieniach średnich wyciągając jakieś 30-50FPS. Dla eksperymentu dałem ustawienia ultra i jakie było moje zdziwienie, gdy zamiast spodziewanych 5-10FPS wyciągnąłem 20-30 :wow:
Niestety tytuł zaczął się zwieszać i musiałem zmniejszyć taktowania do 700/900Mhz żeby dało się grać.

Następnie zainstalowałem Tomb Raidera z 2013 roku, czyli tytuł który wyszedł 5 lat po premierze karty. Tutaj drugie zaskoczenie, bo na tej samej rozdzielczości i ustawieniach wysokich z filtrowaniem FXAA wyciągam koło 30-45FPS. Co więcej, na rozdzielczości natywnej i ustawieniach średnich nadal mam około 30FPS :szczerb:

Nie myślałem że taka stara karta ma jeszcze pokłady mocy żeby odpalić gry które (teoretycznie) powinny działać jak kupa albo w ogóle nie działać. Doszedłem do wniosku że bez sensu teraz kupować nową kartę za kilkaset zł, lepiej poczekać, uzbierać kasę i poskładać sobie nową jednostkę z czymś pokroju 980Ti, RX580 czy 1070.

Jednak są zalety monitora o mniejszej rozdzielczości, różnica między 1680x1050 a FullHD jest mała, a klatek zawsze trochę więcej :taktak:

ed hunter 05.02.2020 00:13

Wymienimy wungiel na choinki. :taktak:

Prezesik 04.02.2020 20:08

Cytat:

Napisany przez Zetoxa (Post 1432437)
no popatrz, a u nas wyngla na 200 lat bedzie :sciana::ysz:

Nawet więcej, bo i tak kupujemy rosyjski.

misiozol 04.02.2020 16:48

za 200 lat to jak w filmie z Kostner-em bedziemy mieszkac na wodzie jak tak dalej pujdzie z weglem itd. ;)

Zetoxa 04.02.2020 15:19

no popatrz, a u nas wyngla na 200 lat bedzie :sciana::ysz:

joujoujou 04.02.2020 14:10

Ilość załączników: 1
Całkiem fajnie - prund ze słonica, w pochmurny dzień, starcza na marnowanie czasu przy użyciu telewizora i internetu, a jeszcze zostaje trochę żeby podładować akumulator! :spoko:

Załącznik 151102

joujoujou 29.01.2020 14:54

Ilość załączników: 1
Zawsze można wykorzystać inne szczelne kombinezony... :fiu:

Załącznik 150792

icemac 29.01.2020 08:05

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1432164)
Tylko żeby Cię potem nazad wpuścili :>

dłuższe wakacje ?!

:>

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1432167)
Wpuszczą wpuszczą - prosto do izolatki! :szczerb:

jakiej izolatki, w PL takie luksusy ?

w Dolnośląskim mamy 4 kombinezony "szczelne" :sciana:

ed hunter 28.01.2020 16:36

Myślałem, że atakuje mózg, wtedy bylibyśmy całkowicie bezpieczni. :szczerb:

Zetoxa 28.01.2020 16:12

w śmietniku ten korona nie ma szans, :nie:
nie jest w stanie zainfekować zniszczonych życiem wątróbek
miejscowych opojów :>

joujoujou 28.01.2020 15:59

Wpuszczą wpuszczą - prosto do izolatki! :szczerb:

Jarson 28.01.2020 15:47

Tylko żeby Cię potem nazad wpuścili :>

icemac 28.01.2020 14:22

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1432157)
Nie przywieź koronaświrusa k***a

przynajmniej posiadaczem jakiejś korony będę ;)

grzeniu 28.01.2020 14:17

Nie przywieź koronaświrusa k***a

icemac 28.01.2020 13:56

lecę do Chin :jupi:


P.S,
jeszcze humor mi dopisuje :drinking:

joujoujou 23.01.2020 15:44

Ale dowodu osobistego nie uznajo, lebiegi. :szczerb:

misiozol 23.01.2020 14:39

Ilość załączników: 1
Pozytywnie, tesko w irlandi zna potrzeby mlodych polakow oraz irlandczykow inne nacje nie maja takiej potrzeby lol2

Załącznik 150379

DejaVu 20.01.2020 07:32

Miał Fiestę mk2 chyba a zmienił na mondeo mk3 2,0 benzyna a w fieście gaz był :haha:

ed hunter 19.01.2020 23:04

Znaczy jest tak, jak Fiat się ztenteguje, co robi równie często jak Ford, czyli nikt nie wie jak często, to płacimy mało, a za Forda dużo, cała różnica.

grzeniu 19.01.2020 22:33

Co wy tam się znacie. Nie słuchacie Zientarskiego, to skąd macie się znać.
Samochody na "F" są fuj. :taktak:

Jarson 19.01.2020 22:09

Hedżhogus uparcie jeździ fiestą piątej generacji i raz na jakiś czas płaci jakieś tam śmieszne pieniądze za różne drobne awarie, ale nic poważnego ani droższego jeszcze mu się nie przydarzyło...

Mnie to się coś wydaje, że jakby mieć Forda wprost z Ameryki, to byłby dość trwały. Mnie się F-650 marzy, tylko w wersji elektrycznej - no i miłoby było, gdyby był do niej dołączony jakiś mały reaktorek atomowy, żeby mieć z czego te maleństwo ładować :D Wówczas zużywałbym tyle energii do przemieszczania się, co wszystkie samochody z małego osiedla, a i tak byłbym największym ekodrajwerem na dzielni :rotfl:

ed hunter 19.01.2020 21:31

Właśnie, jak się ma Forda, to trzeba mieć dużo pieniędzy na naprawy. :taktak:

A pozytywnie, to mi się sprawdzają buty Merrell Gore-Tex. :taktak:

Reetou 19.01.2020 18:13

Cytat:

Napisany przez Zetoxa (Post 1431816)
bo gupi jest, forda wymienia się na fiata :D


...jak go nie stać na forda...

Zetoxa 19.01.2020 14:58

bo gupi jest, forda wymienia się na fiata :D

DejaVu 19.01.2020 14:24

Tak BABA to ZUO k***a brat rok po rozwodzie i już drugi samochód zmienił , a wcześniej rowerem popitalał :haha: tylko czemu zmienił forda na forda ???:ysz:

joujoujou 19.01.2020 07:35

Nie ma co pakować, to przecież zużyte. :P

ed hunter 19.01.2020 05:04

Pakuj w weki, przyda się na później. [emoji3]

joujoujou 18.01.2020 21:56

Ilość załączników: 1
Jak na krótki, zimowy dzień, to przyznam że niespodziewanie dobry rezultat. :spoko:

Załącznik 150125

KaiQ 02.09.2019 22:14

jak coś pozytywnego się znajdzie to się wypowiem i podzielę, póki co bida, bidę ściga. Tylko niech nikt nie zakłada tematu "Co Cię dręczy ?" bo się cały naród zleci udzielać :P

nimal 31.08.2019 21:19

haha, to też się podepnę pod post, bo mnie użekł fragment o chinolach :haha:
instaluję chinka kamere podpieta pod chinski zasilacz i w chmurze z chinskiego nvr
kabel zaislania za krotki
no to biore chinska lutownice, chinskie koszulki termo, chinskie kable i za pomoca chinskiego lutu oraz chinskich szczypiec do sciagania izolacji dokonuje przeciacia kabla, wlozenia w miejsce kolejnego kawalka i lutowania
kazdy lut separowany POLSKA tasma izolacyjna i potem juz calosc zamykana chinska koszulka (tam jestem przyzwyczajony - najmniejszy fragment podlega obrobce i najszybciej mi sie tak robi)
i tak kilka razy - bo z dwoch metrow za pomoca dwumetrowych przedluzen musialem zrobic 10m :D spoko - to tylko 12V :D
koncze lutowanie i dupa, nie dziala
to biore szwedzki miernik i klnac chinczykow pod niebiosa mierze prady - okzalo sie, ze mam ZERO (czyli nie pomylilem kabelkow, tylko gdzies zwarlem)
wqrw..ony rozcinam kabel za zaislaczem i mierze - 12V
i tak po kazdym lucie - mierze
w koncu znalazlem dwa luty, ktore blokowaly przeplyw (zwary)
wyciloem je i juz bez lutownia, na hama, zakrecilem przewody i zaizolowalem "po staremu"
calosc dziala
podlaczone, wizja jest <- POZYTYW

rozcinam uszkodzone laczenia
zgadnijcie co moglo zpierniczyc sprawe
przypominam, ze chinska lutownica lutowalem chinski kabel przy pomocy chinskiej cyny izolujac calosc chinska koszulka termokurczliwa i POLSKA tasma izolacyjna
oczywiscie - polska tasma w temperaturze kurczenia sie koszulki topila sie i dochodzilo do zwary
wniosek - kupowac wylacznie chinskie
:szczerb:

DarkSlide97 31.08.2019 20:16

Przypominają mi się moje przeboje z instalacją SB Audigy. Musiałem sformatować cały system żeby karta zadziałała :ysz:

joujoujou 31.08.2019 20:11

Ilość załączników: 1
Wprawdzie nie dzisiaj tylko przedwczoraj, ale ostro powalczyłem i odniosłem sukces! :haha:

Ba, kilka sukcesów! :tak!:

RAZ:

Rzadko spotykany napęd co go nabyłem drogą wygrzebania ze śmietnika został naprawiony. Jak słusznie Ed sugerował - pękła mu gumka. Oringów przeróżnych mam całe mnóstwo (trudno żeby nie, jak się pracuje w fabryce oringów), więc jakiś dobrałem. Pierwszy był za luźny, drugi za gruby, trzeci trochę za ciasny, ale napęd działa (no, przynajmniej otwiera i zamyka tackę, bo jeszcze nic na nim nie paliłem). 8-)

DWA:

Od dłuższego już czasu jeden z moich zewnętrznych dysków wydawał dziwne dźwięki, ostatnio przestał być widoczny w systemie, a SMART miał cały czas dobry. I tak się tym nie przejmowałem, bo mam backup. Ale nie dawało mi to spokoju, tym bardziej że te dźwięki co kiedyś wydawał, to wydawał tylko w stanie spoczynku. Zamieniłem zasilacze. Bingo! Ruszył! No to dawaj szukać po gratach innego zasilacza. Znalazłem, a jakże! Podpiąłem - i nic! Ten "nowy" zasilacz bez problemu działa z innym dyskiem, więc podmieniłem zasilacze na stałe. A najlepsze jest to, że oba działające (tylko jeden jakby działający inaczej) są toczka w toczkę identyczne! Czary i dziwy made in china. :uklon:

TRZY:

Zadanie najtrudniejsze - gdy nowo zakupiony pendrak USB3 nie działał tak szybko jak w specyfikacji. Sterowniki wszystkie niby są, wykrzykników w managerze urządzeń oczywiście nie było (do tego wrócę za chwilę). Sprawdziłem pendraka na drugim kompie - działa jak trzeba. I co qfa teraz? :hmm:

Na szybkensa ściągnięte programy do analizy sprzętu pod kątem portów/hubów USB i podpiętych do nich urządzeń (usbdeview oraz usbtreeview - oba gorąco polecam) pokazały że jest namieszane. Usbdeview pokazał, że moje peryferia na USB3 podpięte do portów USB3 są widoczne jako USB2.1 - gugiel podpowiedział, że to może oznaczać, iż albo to nie porty USB3, albo nie ma do nich sterowników/są, ale nie działają. Usbtreeview z kolei pokazał, że w systemie mam co prawda kontroler USB3, ale nie są do niego podpięte żadne porty! Ciekawe, no nie? :szczerb:

I tu wracam do braku wykrzykników w devmgmt.msc - wśród urządzeń USB okazało się istnieć urządzenie (BEZ wykrzyknika) opisane jako "nieznane urządzenie", w zakładce "sterownik" jak byk stało że sterownik nie jest zainstalowany, pomimo tego w głównej zakładce windows bezczelnie kłamał że "urządzenie działa poprawnie". Cuda na kiju, panie. :wow:

Na stronie Della był ten sam sterownik co go już miałem, na stronie Intela znalazłem nowszy. Ściągnąłem, zainstalowałem. Mój błąd - nie odinstalowałem poprzedniego. W rezultacie miałem natychmiastowe bluescreeny przy próbie testowania pendraka w atto, dodatkowo przy kolejnej próbie instalacji instalator nie instalował wszystkiego co powinien. Po całkowitej deinstalacji, dwóch restartach, instalacji i kolejnych dwóch restartach wreszcie jest, działa i nie bluskrinuje! :jupi:

I transfer na USB3 teraz faktycznie śmiga jak burza! :spoko:

Uptime'u mi tylko szkoda, bo całkiem fajny już wykręciłem:

Załącznik 141955

ed hunter 27.08.2019 19:59

Jak do czego, żeby przyniósł, podał, pozamiatał, ogródek skopał. :taktak:

Zetoxa 27.08.2019 15:18

Królewna Śnieżka przeleciała Śpiącą Królewnę :spoko:
czyli zgodnie z normą :spoko:
do czego tu facet potrzebny:>

ed hunter 27.08.2019 14:59

Ale nie była facetem? :hmm:

icemac 27.08.2019 12:39

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1426307)
Śnieżkę? :blink:

królewnę :szybksex: :hmm:

nimal 27.08.2019 11:40

dokładnie
ale jem potem drugie śniadanie - zwykla kawa koło 6-7 rano a sniadanie koło 9-11 zależnie od tego co robię

ed hunter 27.08.2019 10:20

Ale, że się tak zapytam, Ty tę tłustą kawę pijesz rano zamiast śniadania? Bo mnie ostatnio ****ała lekarka, że śniadań nie jem, bo po poczwórnym espresso jeść nie trzeba. :D

nimal 27.08.2019 10:10

opracowałem własną wariację na temat przepisu na bulletproof coffee :D dla mnie zaje..sta :serdusz:

ed hunter 26.08.2019 23:26

Cytat:

Napisany przez ZbiegNIEwo (Post 1426291)
Ja ostatnio zdobyłem najwyższy szczyt Alp :)

Śnieżkę? :blink:

grzeniu 26.08.2019 21:04

:piwo:


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:15.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.