![]() |
a racje nam przyznadza jak beda mieli trzydziesci... jak my swoim staruszkom... :haha:
|
Jesli maja nascie to zyja swoim zyciem ;)
|
Nie widzę nic złego w wyjeżdżaniu za granicę, ale za wyjątkiem który u Ciebie występuje - jeśli zostawia się rodzinę, szczególnie małe dzieci. Oczywiście czasem są różne sytuacje i nie zawsze się da, ale jeżeli jest możliwość się nie rozdzielać, to warto.
Jak tak patrzę na moje dzieciaki, to tak mniej więcej do szóstego roku życia one pokazują, że jesteś im potrzebny, następnie do ósmego-dziewiątego zaczynają się z tym kryć, ale ciągle jesteś, a później mogłoby cię nie być :haha: Tego jeszcze nie dożyłem, ale po znajomych widzę, że jak już mają te 14-15 lat, to całym sercem wolą, żeby cię nie było :P |
Cytat:
|
Dziękuję bardzo za miłe słowa. Ten temat o pozytywach a i ja to w samych pozytywach widzę raczej. Na trzy dni przed wyjazdem za granicę mam wypadek który statystycznie przy wszystkich współistniejących okolicznościach kończy się albo śmiercią albo kalectwem, u mnie to tylko pęknięty kręg, a dokładniej złamanie kompresyjne trzonu. Jestem trochę uziemiony i za granicę nie pojechałem i kto wie czy pojadę. Patrząc na cyrki z koroną to widocznie odgórnie miałem nie jechać. Ten na górze ma co do mnie już jakiś plan. W dzień wypisu że szpitala odezwali się z jednej niedalekiej firmy gdzie zostawiłem CV, temat jest otwarty więc kto wie. Czekają aż stanię na nogi i będziemy kontynuować rozmowy. A poza tym nie zostawiłem żony z synami gdzie jeden ma dwa i pół roku a drugi zaledwie pół.
Pozdrawiam a jak będę mógł to wypiję Wasze zdrowie, tymczasem Wy pijcie moje ;) Wysłane z mojego motorola one przy użyciu Tapatalka |
Szkoda Cię KaiQ, przerąbana sprawa tak się porobić :ysz: Może mam takie szczęście głupiego że łaziłem po dachach, po drabinach i jakoś nigdy nie spadłem a często łamałem przy tym wszelkie przepisy BHP.
Życzę tylko szybkiego powrotu do zdrowia i nigdy więcej takich wypadków w przyszłości. |
i jak KaiQ - temat o pozytywach wiec sie pochwal jak Ci idzie?
|
Zapomniałeś o ekshibicjonistach. Tych dodanych w aneksie do umowy.
|
Cytat:
Cytat:
|
Dzięki Jou. Wolę być młody, zdrowy i bogaty niż na rencie.
Piękny już bardziej być nie mogę :) |
Obu forumowiczom rychłego powrotu do zdrowia. :spoko:
|
No to teraz będziesz na forum jeszcze częściej :spoko:
Wysłane z mojego motorola one przy użyciu Tapatalka |
Na razie rok
|
Łeno to trzeba zrobić porządną bibę :D
Na długo? |
Już w domu.
Jestem rencistą. Dobrze trzymaliście kciuki!! |
cześć
|
Dziękuję Panowie. Oni mi tak co chwila dodają do okresu rekonwalescencji. Wiadomo kręgosłup ważna sprawa, ale na początku miało być 6 tygodni w gorsecie a teraz już o trzech miesiącach słyszę. No cóż jak trzeba to trzeba. Najgorsze że niewskazane siedzieć więc i posiadówki przy PC odpadają. Jak to dobrze że mogę forumek z telefonu przeglądać.
BTW. Siedział ktoś z Was na klękosiadzie, faktycznie odciąża to plecy czy to tylko "chłyt matetindodi" ;) Cytat:
Wysłane z mojego motorola one przy użyciu Tapatalka |
kręgosłup do renowacji ???
|
Opowiem jak wrócę do domu :)
|
Ojoj a co wtedy się stanie? Raczej nie skoczysz na gumie czy ze spadochronem, nie to do ciebie niepodobne?
To jeden kciuk za KaiQa, drugi za ciebie :spoko: |
Trzymajcie też kciuki za mnie jutro od 8.00
|
To my trzymamy kciuki, a ty się nie daj :spoko:
|
Mimo wszystko żyję
Wysłane z mojego motorola one przy użyciu Tapatalka |
to fakt, u Ciebie klimat zdziebko inny niz w Polandzie :hmm:
ale nie zmienia to faktu, ze na zdjeciaz super, taki saloon z westernu :banan2: |
W tym klimacie NIC nie zabezpieczy drzewa na lata. Nie ma najmniejszych szans. I naprawdę wiem co mówię, bo próbowałem chyba wszystkiego na wszystkim. Trzeba gnicie wliczyć w koszta i żyć dalej. :]
|
naprawde ladna
taka kowbojska :szczerb: dobry impregnat np Koopmans Impra zabezpieczy na lata ale tani nie jest (z drugiej strony tanszy, niz wymiana bramy :szczerb: ) fajna wyglada, jakby zamontowana by ja otwierac zdezakiem w jezdzie :szczerb: tylko troche zwalniajac :rotfl: |
Najlepiej byłoby schować w szopie. :szczerb:
|
Cytat:
Trzeba ją nakrywać brezentem! :w00t: |
Do zabezpieczenia są takie cuś a'la zasuwki wsuwane w ziemię, z tej strony nie widać.
Zresztą one mają bramę głównie zabezpieczać w pozycji otwartej, bo zamykana jest tylko jak okoliczni gospodarze krowy przeganiają i trzeba się chronić żeby w szkodę nie lazły. I nic nie będę skrobał - jak się zacznie sypać to się przemaluje znowu i znowu i znowu... :bla: :mruga: Krzynki są na puste flaszki, te pełne są w szopie, w lodówce. :fiu: |
A ja mam drugi dzień świąt... Wczoraj moje imieniny a dzisiaj żony... Z wątroby będzie sito :szczerb:
Wysłane z mojego motorola one przy użyciu Tapatalka |
Brama spoko, piękno jest w prostocie :spoko:
A jak ją zamykasz, tzn zabezpieczasz przed otwarciem? Nie widzę tam na zdjęciu. PS Jak pomalowałeś farbą nawierzchniową, to po czasie sczeźnie i będziesz skrobał i czyścił. Drewno 'na dworze' maluje się czymś co drewno wchłania i tyle razy ile przyjmie. Ja drzwi zewnętrzne (fakt sosnowe) malowałem 7x :D Zresztą co by nie robił, nic wieczne nie będzie. PS2 mam nadzieję, że na tę okoliczność byłeś na wymianie z którąś z tych krzynek? |
Dzięx. :)
Sami tylko malowaliśmy/zakładaliśmy. Brama była zamówiona pod wymiar, wykonana z drzewa jakoby zabezpieczonego czy tam czymś nasączonego pod ciśnieniem, zresztą tak jak ta poprzednia która już gniła od samej nowości, więc na nową od razu 4 warstwy farby jeszcze przed montażem. https://www.woodford.ie/product/gooseneck-gate-2/ |
Fajna brama, sam ją robiłeś?
|
Pozytywnie, bo nowa brama wisi na miejscu.
Mniej pozytywnie, bo 4 i pół godziny w deszczu i pomimo odpowiedniego ubioru oboje przemokliśmy do cna. Zgniłe resztki po demontażu: https://i.postimg.cc/wTTN6Tz2/1oldg8-phm.jpg https://i.postimg.cc/VLGC5QL8/2oldg8-phm.jpg I nowa, zamontowana: https://i.postimg.cc/YCvmWnhm/newg8-phm.jpg Foty z wczoraj. |
cukrowni juz nic nie uratuje a w tym momencie to nalezy straszydelko wybuzyc, by nie psulo widoku i nie stanowilo zagrozenia
inna sprawa to ukaranie tych, ktorzy wbrew prawu do tego doprowadzili a pozytyw widze nie w powyzszej sytuacji, a w fakcie, ze to zostalo wyciagniete przez pania radna, ze ta sprawa nadal interesuje ludzi i ze to moj art zostal wyciagniety jako glos w dyskusji :) |
To trochę tak jak z Antkiem Syrek-Dąbrowskim i kolegami stand-uperami:
- chłopaki, mam raka. - Wow! ale będziesz miał materiał! - No... i jeszcze dziewczyna mnie rzuciła... - Najlepiej! :P Polskie cukrownie to jeden ze sztandarowych przykładów niszczenia rodzimego przemysłu po przemianach ustrojowych. Pokazuje idealnie wady zarządzania przedsiębiorstwami, braki w ustawodawstwie w latach 90. (i w mniejszym stopniu w późniejszych), początkową nieporadność w warunkach kapitalistycznych itd. O historii niejednej cukrowni można by napisać książkę, albo przynajmniej obszerny rozdział książki - o tym, jak zamykano cukrownie świetnie prosperujące, w tym świeżo zmodernizowane, jak do tego dochodziło, co w niektórych przypadkach robiły zarządy/związki zawodowe żeby temu zapobiec i jak to możliwe, że takie działania zazwyczaj i tak nic nie dawały etc. etc... |
A kojarzę też, że coś równie ponurego popełniłeś (chyba z melagiem) na temat ZNTK Poznań.
PS A czemu wspominasz to w tym temacie? Całkiem nie pasuje. |
przed daty szescioma arytykytol popelnllem
a propops prywatyzacji, cukru polskiego i jemu podobnych ta oto afera No i mój artykuł sprzed lat wyszedł na światło dzienne przy okazji pytania o przyszłość i przeszłość polskiego cukru https://radeknimal.blogspot.com/2014...y-123-lat.html |
Cytat:
Dziś całe armie ludzi wymyślają, co jeszcze można zrobić, żeby warto było przedstawiać np. nową generację kart graficznych. Owszem, każda nowa technologia przynosi jakąś zauważalną zmianę, ale czy to jest coś, czego ludzie z niecierpliwością wyczekują, czy też coś, o czym się mówi: "będziecie zachwyceni?" Ot, taki Ray Trace'ing. Jasne, koncepcja ma sens, ale czy nie mieliśmy dotąd gier z dobrym oświetleniem, a co ważniejsze - ze świetnym klimatem, w których nikt nie zastanawiał się: "gdyby te promienie światła tak sobie się odbijały, gdyby tu takie smugi były, a tam takie refleksy, to byloby to..." Dla przykładu ja z tego powodu na bezsenność nie cierpiałem :P Kiedyś z kolei inżynierowie mieli roadmapy określone na dziesięć generacji do przodu. Wiadomo było, co można zrobić. W grach było jasne, że zwiększenie rozdzielczości z 640 x 480 na 800 x 600, na 1024 x 768, potem jeszcze dalej, a z pamięci mogę Ci wypisać wszystkie kolejne rozdzielczości do FHD+, da rewolucyjną poprawę wyrazistości i realizmu graficznego gier. Pojawienie się kolejnych pojemności HDD - 40, 60, 80, 160, 320 GB, potem pół TB i dalej - nie odpowiadało na pytanie - jak dziś - "ile więcej będę mógł mieć na dysku tego, co teraz mam" tylko raczej "czy będę mógł trzymać nie tylko dokumenty, ale jeszcze empetrójki, a potem instalować gry a nawet mieć filmy" - to była odczuwalna różnica jakościowa. Dziś tak naprawdę poza zastosowaniami profesjonalnymi nie potrzeba nam zbyt szybkiego rozwoju. Każda nowa płyta główna z czterema gniazdami DIMM obsłuży najbidniej 64 GB RAM, w komputerach do gier 16/32 GB to norma. Tymczasem mam w kompie 6 GB pamięci operacyjnej. Przypomniałem sobie o tym ostatnio, bo po jednym crashu systemu nie mogłem uruchomić żadnej gry. Spojrzałem do menedżera zadań... 4 z 6 GB niedostępne. Padła jedna kość, komp wyłączył jedną parę. Przełożyłem, uruchomiły się dwie kości, czyli 4 GB. Co się stało? Każda z mojej kolekcji kilkuletnich gier (GTA V, kilka nieco nowszych samochodówek, RPG-ów, nic szczególnie wymagającego, ale przecież nie Doom) normalnie odpalają się na ultra w 4K - a to mnie zaskoczyło. Miałem już kupować za bezcen 8 GB kość, ale po co? Podobnie podejrzewam, że najnowsze tegoroczne premiery poradzą sobie z 8-12 GB, a reszta po co? Cytat:
Jest to zaiste słuszna koncepcja :taktak: |
Pośpiewajmy sobie razem ;)
https://www.youtube.com/watch?v=QptZ8tYZAkE |
I w OGame ile się wspólnie pykało...
Tapatalk via Mi Pad 4 |
Cytat:
Dziś czyściłem stare zakładki, i stwierdzilem że warto zerknąć na forum gdzie poznałem ludzi dzięki którym kształtowałem swój gust muzyczny i światopogląd. Sent from my VOG-L29 using Tapatalk |
Ja tam regularnie przeglądam archiwum forumka, tak z lat 2002-2006 ;)
Szkoda że nie jestem troche starszy, żeby przeżyć różne fajne wydarzenia (premiery gier, postęp procesorów czy kart graficznych) z tamtych lat, wydaje mi się że wtedy wszystko rozwijało się o wiele szybciej niż dzisiaj. Lecz znając życie i tak miałbym komputer sprzed paru lat a na nowe gierki patrzyłbym się tylko w CDA :( |
To Ty sklerozę już masz, skoro bez linka w ulubionych o forum już nie pamiętasz :> 7 lat to sporo,ale do wieczności jeszcze trochę brakuje (choć szczerze mówiąc czas tak leci, że gdybym miał strzelać, to obstawiałbym raczej 3-4 letnią nieobecność :sciana:)
|
Znalazłem link w ulubionych sprzed lat do forum - wróciło dużo pozytywnych wspomnień :)
|
Gratuluję :))) Oj ciężkie to czasy na wspólne świętowanie. Ale odkażać się można ;)
...He he forumkowa Synowa. Ja mam syna z walentynek br. :party::party:toast2 |
Słuchajcie, żeby to jeszcze rzeczywiście było takie trudne. Czekamy na kolejny etap zniesienia restrykcji, umawiamy się na weekend w kameralnej obsadzie - Grzeniu, Zetoxa, Superrrmario, Czechoj, ci którzy jeśli mówią że będą, to po prostu będą - reszta jest informowana, że jest spotkanie, ale nie namawiana, proszona, pytana - jak chcą, to się dołączą, każda kolejna osoba będzie cieszyć. I w takiej formule nie ma wielkich przygotowań, a potem frustracji.
No jedno "ale" jest. W moim przypadku jeżeli zrobimy takie spotkanie w jakiejś Spale, Sulejowie, czy innej lokalizacji w promieniu jakichś 250-300 km od Włodawy i dowiem się na 2 tygodnie przed (dyżury weekendowe w pracy i ewentualna konieczność zamiany jeśli to będzie akurat mój) - macie chłopaki niemal pewność, że będę, no musiałbym dzień wcześniej nogę złamać, doświadczyć naprawdę wrednego zdarzenia losowego, żeby nie wyszło. Co do Antonina - nie mogę na 100% obiecać, ale jeśli się uprzecie, to postaram się dostosować, a na pewno dam znać odpowiednio wcześnie, czy dam radę czy nie. |
Mam, kupiłem 4 zgrzewki, bo idzie ptasia grypa. :szczerb:
|
Cytat:
Cholera, ma tu ktoś jaja? No słucham :> |
No nie miałem więcej niż 500 - miałem dokładnie 498 (poważnie) :haha:
Doskonale wiem, że takie organizowanie to mordęga, szczególnie jeśli wszyscy traktują wydarzenie jak świetną zabawę, a jej częścią jest wkurvianie organizatora :D Tu naprawdę Ci nie zazdrościłem roli :nie: Ale przyznam, że choć absolutnie nie narzekam w życiu na nudę, i prywatnie i zawodowo, to spotkałbym się z Wami :) Jedno jest pewne - tym razem nie skończyłbym wieczoru w pozycji innej niż horyzontalna :D |
Mnie dobrze? Raczej dobrze mi tak. Wrobił mnie w to rychu, dawno temu - jak to orzekł, że musi być tam, żeby wszyscy mieli daleko.
A zapewniam was, że zorganizowanie i dogodzenie ludziom w ilości >10 nie jest łatwe, a z czasem stało się niemożliwe. Odległości swoje też zrobiłem, średnio 250-300km plus ileś wcześniej...ale to już z przyczyn obiektywnych, i to wcale nie jest istotne gdy coś wypali. :spoko: Jarsonie. Nie narzekaj, nikt nie miał więcej niż 500, więc daleko nie było :rotfl: Wczoraj czytałem, że ruski żużlowiec pojedzie ałtem z Władywostoku do Rybnika, jakieś 11kkm, bo w obecnym wirusie inaczej się nie da :O To dopiero twardziel :spoko: |
Się rozmarzyłem toast2
|
Nie zawsze. Na jednym zlocie dobrze było Zetoxowi :haha:
|
Ciągle tłumaczę, że jeśli się nie da zrobić Zła na 20 osób, to trzeba by chociaż jakieś kameralne grono na jakiś weekend; tyle, że mnie by bardziej odpowiadała lokalizacja bardziej neutralna typu Spała, bo choć bardzo kocham Wiechę, to jednak do Antonina mam pińcet, a do Spały połowę... Poza tym, dlaczego to Grzeniowi zawsze ma być dobrze :>
|
Cytat:
Oj tak oj tak. To był chyba mój pierwszy zlot :) |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Baj de łej, wtedy mieszkaliśmy razem na stancji, potem po studiach on się przeprowadził z żoną z powrotem do naszego rodzinnego miasta, jakiś czas potem my również i wtedy już można było normalnie wypić jak ludzie, choć mieliśmy do siebie kawałek. Od października ubiegłego roku mieszkamy na jednym osiedlu, jakieś 300 metrów od siebie w linii prostej, czyli skrótem przez działki niespełna pół kilosa :spoko: Cytat:
Bo to dobre czasy były :taktak: Zresztą, Ty też tam byłeś, maggie i wódkę piłeś... Ostatnio rozmawialiśmy z Grzeniem na ten temat, do dziś chyba nie może do końca uwierzyć, że bylem wtedy w - spowodowanym rzecz jasna rozmową typu "ja nie dam rady?" pięcioletnim okresie abstynencji, w której istotnie wytrwałem. Przy ostatnim spotkaniu z Grzeniem abstynencji nie było, ale nie mogłem przesadzać, bo kolejnego dnia musiałem jechać w dalszą drogę. Następnym razem damy lepiej do pieca, ale to Ty też musisz się pojawić :> |
sie wam przypomniało :rotfl:
|
tak tak i był jeszcze ten tam Hugenota czy jak mu tam było Jarsonu?, ale myśmy wówczas z Melagiem i Popsem ubaw mieli to były czasy
|
Na zlocie, to jeszcze za kawalera :O
|
Jarsonu Twoja córka ma już 8 lat???? kurde..... to kiedy my się widzieliśmy ostatni raz, przypomnij dziadkowi...
|
Cytat:
|
Gdy przeglądarka Samsunga zacznie obsługiwać jakiś menadżer haseł, którego będę mógł dodać też do przeglądarki na komputerze w domu i w pracy, a do tego na tablecie, to wtedy będę mógł się nad nią zastanowić.
A taki Tapatalk pozwala mi mieć wszystkie fora w jednym miejscu, więc też dość wygodnie. Tapatalk via s10e |
Poprawione na zyczenie ;) , swoja droga nie rozumiem po co komu jakies dziwne apki skoro samsung ma bardzo dobry web browser :hmm:
|
Jak się bawić, to tylko na bogato!
A tak serio - dodawałem z telefonu przez aplikację Tapatalk i też przez tą aplikację przeglądam forum, więc nie zauważyłem, że byłem tak inwazyjny. Już się zgłosiłem do moderatorów, bo edytować posta nie mogę :( Tapatalk via s10e |
Panie tak bogato i z rozmachem, aż forumcio mi się rozjechało :wow:
|
Ilość załączników: 1
|
Giełde otwierają za tydzień! Mam nadzieje że nie wszyscy zbankrutowali :szczerb:
|
A ja padnę ofiarą koronaświrusa i trzeba sie za nową pracą rozglądać. Gdyby to jeszcE było takie proste. ...
|
a u mnie półtora miesiąca kwarantanny, już mi się za robotą tęskni :taktak:
|
Mądry rabin dałby ci mądrą radę: wprowadź do domu kozę. I przyjdź za miesiąc. :taktak:
|
jak miło Was czytać :P
BTW 1,5 m-ca pracy zdalnej ... i PRAWIE skończyły się icemacowej pomysły na remont ;) |
No przeca widać że ma, całkiem prosty i raczej dłuższy. Nie widzisz? :rotfl:
|
W dobie siania dezinformacji odpowiem ze zdecydowanie icemac :D
|
Który ma dłuższy ogon?
|
tia, dwie chudzinki :P
:piwo: coby stawy nie skrzypiały |
dwie chudzinki, :wow:
biegusiem do tuczarni :ja_chce: |
Cytat:
Sie nie znasz, icemac dobrze wyglada wysportowany on ci :rotfl: |
chudzinka, trzeba podtuczyć :spoko:
|
Ilość załączników: 1
Wczoraj przygarneliśmy Argo cyt.:"F*** yourself" z przytuliska
aklimatyzuje się |
Bo nie grałeś w rękawiczkach, w masce i w goglach. Teraz musisz dużo spirytu wypić dla odkażenia.
|
U mnie niestety wystąpił jakiś problem neurologiczny. Siadłem sobie wieczorem, włączyłem konsolę, otworzyłem czteropaka, popijam piwko, gram... Po jakimś czasie wstaję za potrzebą i po kolejnego czteropaka, a tu w głowie mi się kręci! Jest niedobrze, nigdy od grania nie kręciło mi się w głowie... :hmm:
|
qrcze zaraz ja znajed u siebie konsole (tylko wtedy bym zaczol podejzewac o cos Zonę, bo syn ma dopiero rok...)
|
I to jest całkiem pozytywne.
|
Panie, Pan jeszcze wiele rzeczy o mnie nie wiesz ;)
|
Ty masz konsole :wow:
|
Wyczyściłem i odpaliłem PS2. Wyciągnąłem kartę pamięci, zapuściłem Gran Turismo 4 i po raz kolejny zobaczyłem, że grafika w ogóle mi nie przeszkadza i że nie mam najmniejszego problemu z tym, że gra niebawem będzie pełnoletnia. Nic się zatem nie zmieniło od ostatniego razu, choć od tego czasu minęło już, jak właśnie policzyłem, 5 lat :O
A najlepsze jest to, że GT4 nigdy nie przeszedłem do końca, ba - nawet do połowy! - zatem wciąż mam przed sobą multum wyścigów, które będę przechodził pierwszy raz :) Przed Świętami za wiele nie posiedzę, ale zaraz po niniejszym właśnie zaplanowałem sobie kilka wieczorów :D I gdyby mi ktoś powiedział, że właśnie wysyła mi PS 4 z najnowszą odsłoną serii, to nie wiem, czy cieszyłbym się na to dużo bardziej :szczerb: |
Cytat:
Cytat:
Prawie rok minol pamiec sie skonczyla trzeba bylo kupic karte pamieci , natomiast telefon :spoko: polecam |
Powaznie to jest z najstarsza corka , nastolatka :sciana:
|
Dokładnie! Wężykiem, wężykiem, Jasiu :taktak:
|
Poważnie to się zrobi za 13-15 lat ;)
|
Jest calkiem na powaznie ;)
|
Całe szczęście, bo nie uwierzyłem, że Clarcson odchodzi z Grand Tour żeby zostać merem Londynu, nie uwierzyłem, że Hetfield odchodzi z Metaliki, a tu nawet nie podejrzewałem ewentualnego wkręta i dałbym się... zrobić jak dziecko :haha:
|
Jak najbardziej nie wkreta , mimo ze idealnie pasuje ze wzgledu na date to jednak prawdziwe ;)
|
Misiu nas wkręcił na prima aprilis, to nie jego :rotfl:
A jak jego, to dobra robota :spoko: |
No to gratki :)
|
Dzieki :piwo:
|
Gratki! :piwo: za zdrowie córki trzeba wypić :taktak:
|
Gratulacje :spoko:
|
Corka ;) , tak na stare latka sie zachcialo :D
|
Super gratulacje!!
Wnuczka? :haha: |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:15. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.