![]() |
Gratuluję :))) Oj ciężkie to czasy na wspólne świętowanie. Ale odkażać się można ;)
...He he forumkowa Synowa. Ja mam syna z walentynek br. :party::party:toast2 |
Słuchajcie, żeby to jeszcze rzeczywiście było takie trudne. Czekamy na kolejny etap zniesienia restrykcji, umawiamy się na weekend w kameralnej obsadzie - Grzeniu, Zetoxa, Superrrmario, Czechoj, ci którzy jeśli mówią że będą, to po prostu będą - reszta jest informowana, że jest spotkanie, ale nie namawiana, proszona, pytana - jak chcą, to się dołączą, każda kolejna osoba będzie cieszyć. I w takiej formule nie ma wielkich przygotowań, a potem frustracji.
No jedno "ale" jest. W moim przypadku jeżeli zrobimy takie spotkanie w jakiejś Spale, Sulejowie, czy innej lokalizacji w promieniu jakichś 250-300 km od Włodawy i dowiem się na 2 tygodnie przed (dyżury weekendowe w pracy i ewentualna konieczność zamiany jeśli to będzie akurat mój) - macie chłopaki niemal pewność, że będę, no musiałbym dzień wcześniej nogę złamać, doświadczyć naprawdę wrednego zdarzenia losowego, żeby nie wyszło. Co do Antonina - nie mogę na 100% obiecać, ale jeśli się uprzecie, to postaram się dostosować, a na pewno dam znać odpowiednio wcześnie, czy dam radę czy nie. |
Mam, kupiłem 4 zgrzewki, bo idzie ptasia grypa. :szczerb:
|
Cytat:
Cholera, ma tu ktoś jaja? No słucham :> |
No nie miałem więcej niż 500 - miałem dokładnie 498 (poważnie) :haha:
Doskonale wiem, że takie organizowanie to mordęga, szczególnie jeśli wszyscy traktują wydarzenie jak świetną zabawę, a jej częścią jest wkurvianie organizatora :D Tu naprawdę Ci nie zazdrościłem roli :nie: Ale przyznam, że choć absolutnie nie narzekam w życiu na nudę, i prywatnie i zawodowo, to spotkałbym się z Wami :) Jedno jest pewne - tym razem nie skończyłbym wieczoru w pozycji innej niż horyzontalna :D |
Mnie dobrze? Raczej dobrze mi tak. Wrobił mnie w to rychu, dawno temu - jak to orzekł, że musi być tam, żeby wszyscy mieli daleko.
A zapewniam was, że zorganizowanie i dogodzenie ludziom w ilości >10 nie jest łatwe, a z czasem stało się niemożliwe. Odległości swoje też zrobiłem, średnio 250-300km plus ileś wcześniej...ale to już z przyczyn obiektywnych, i to wcale nie jest istotne gdy coś wypali. :spoko: Jarsonie. Nie narzekaj, nikt nie miał więcej niż 500, więc daleko nie było :rotfl: Wczoraj czytałem, że ruski żużlowiec pojedzie ałtem z Władywostoku do Rybnika, jakieś 11kkm, bo w obecnym wirusie inaczej się nie da :O To dopiero twardziel :spoko: |
Się rozmarzyłem toast2
|
Nie zawsze. Na jednym zlocie dobrze było Zetoxowi :haha:
|
Ciągle tłumaczę, że jeśli się nie da zrobić Zła na 20 osób, to trzeba by chociaż jakieś kameralne grono na jakiś weekend; tyle, że mnie by bardziej odpowiadała lokalizacja bardziej neutralna typu Spała, bo choć bardzo kocham Wiechę, to jednak do Antonina mam pińcet, a do Spały połowę... Poza tym, dlaczego to Grzeniowi zawsze ma być dobrze :>
|
Cytat:
Oj tak oj tak. To był chyba mój pierwszy zlot :) |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Baj de łej, wtedy mieszkaliśmy razem na stancji, potem po studiach on się przeprowadził z żoną z powrotem do naszego rodzinnego miasta, jakiś czas potem my również i wtedy już można było normalnie wypić jak ludzie, choć mieliśmy do siebie kawałek. Od października ubiegłego roku mieszkamy na jednym osiedlu, jakieś 300 metrów od siebie w linii prostej, czyli skrótem przez działki niespełna pół kilosa :spoko: Cytat:
Bo to dobre czasy były :taktak: Zresztą, Ty też tam byłeś, maggie i wódkę piłeś... Ostatnio rozmawialiśmy z Grzeniem na ten temat, do dziś chyba nie może do końca uwierzyć, że bylem wtedy w - spowodowanym rzecz jasna rozmową typu "ja nie dam rady?" pięcioletnim okresie abstynencji, w której istotnie wytrwałem. Przy ostatnim spotkaniu z Grzeniem abstynencji nie było, ale nie mogłem przesadzać, bo kolejnego dnia musiałem jechać w dalszą drogę. Następnym razem damy lepiej do pieca, ale to Ty też musisz się pojawić :> |
sie wam przypomniało :rotfl:
|
tak tak i był jeszcze ten tam Hugenota czy jak mu tam było Jarsonu?, ale myśmy wówczas z Melagiem i Popsem ubaw mieli to były czasy
|
Na zlocie, to jeszcze za kawalera :O
|
Jarsonu Twoja córka ma już 8 lat???? kurde..... to kiedy my się widzieliśmy ostatni raz, przypomnij dziadkowi...
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 04:00. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.