![]() |
Przyjdzie :( One na darmo (i za darmo) nie błyskają...
|
Błysnął mi białym światłem w oczy w dzień, przy bardzo dobrym oświetleniu (słońce). Przyjdzie do domu fotka czy to tylko podpucha ???
Podobno niepomalowane na żółto radary też robią fotki. k***a |
Zawsze mozesz wydac mniej i wynajac a sasiadow uwalisz, a jak dobrze skitrasz to i sie nie kapna gdzie stal
Kto co lubi ;-))) |
Policja może skorzystać z nagrania z prywatnego monitoringu jako dowodu w sądzie np. żeby ujawnić sprawcę kradzieży. Może i na tej samej zasadzie można by było i tutaj postąpić :P
Tylko, że: wydałbyś na fotoradar 20k zł, a za dwa dni ktoś by Ci go spalił :D |
W sumie to ciekawe czy by sie dalo. Oczywiscie nie ty na tym zarobisz ale...gdyby udac sie na komende z duza iloscia fot i papierem potwierdzajacym poprawnosc dzialania fotoradaru...
:D |
Mam takie nietypowe pytanie, czy mógłbym na posesji postawić fotoradar?
Mieszkam przy ulicy wiazdowej do miasta i bym nieźle zarobił :) Ludzie czasem jeżdżą jak na wyścigach. |
I żeby to nie było że w dzikiej Rosji!
Wydarzenie w cywilizowanym NYtoast2 Policja uniewinniła kierowce Range Rover zakwalifikowała zdarzenia jako zagrożenie życia dla niego ale i tak wylądował w szpitalu pobity przez motocyklistówk***a http://www.liveleak.com/view?i=319_1380522846 |
Ale duże pałki.
|
Jest bardzo zła pogoda na palenie wozów TVN, policja ma małe środki.
|
Cytat:
|
Tylko wozu TVN znowu nie palcie, bo będzie zła pogoda.
|
Sieć fotoradarów w Polsce pomniejszyła się o jedno urządzenie||został spalony jak czarownica;)
http://www.lublin112.pl/nowe-fotorad...ostal-spalony/ |
Cytat:
http://www.fakt.pl/tak-sie-szkola-in...,420516,1.html |
Kolejny odcinek radaronoweli Emila Rau.
|
Radary są po prostu nowoczesnym kopytkowym.
Nie jest też nowością walka między lokalnymi poborcami podatków (Straże Gminne i Miejskie) a władzą królewską (JW Ryży I) |
W Pl jest zarejestrowanych ok. 19 mln aut. Część z nich wirtualnie - w rzeczywistości już dawno poszły na żyletki. Część jeździ tylko w promieniu kilku kilometrów od domu właściciela i nigdy żadnych fotoradarów nie mija. A tymczasem 1,5 mld zł nawet po podzieleniu przez 19 mln daje 79 zł - prawie po jednym mandacie na auto. Po policzeniu ile aut rzeczywiście jest narażonych na mandat, fotoradary musiałyby trzasnąć po co najmniej jednym zdjęciu w roku każdemu przejeżdżającego obok nich autu - a przecież wielu kierowców jeździ przepisowo, a większość z pozostałych zwalnia przed tymi maszynkami.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
|
Oczywiście że cała ta kampania ma jeden podstawowy cel -przytulić przez szwagrów 4 miliony i wymieniać się zegarkami ;)
Temat wiele razy testowany-kampania z przedszkolami których nie ma ,z matematyką na maturze ,z kampanią Inspekcji Pracy z dyżurami na plaży itp itd. |
Przede wszystkim należy wyjść od tego, że radary nie są po to, żeby je lubić i każda kampania mająca na celu poprawę sympatii społeczeństwa do nich jest bezsensowna. Innymi słowy - to czy ktoś będzie lubił fotoradar który mija czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia dla jego działania. A fakt przyzwolenia społecznego na stawianie kolejnych urządzeń też nie ma tu wiele do rzeczy - jak dotąd nikt w tej materii oceną kierowców się nie przejmował, a w najbliższym czasie nie są planowane duże akcje dodawania nowych urządzeń (planowane zwiększenie ich liczby nie jest wielkoskalowe.
Rzeczywiście, każda dobrze zorganizowana kampania piarowska daje jakieś rezultaty, na pewno zawsze wyższe niż to wynika z samej rzeczywistości (element propagandowy zwielokrotnia efekt działania czystych faktów). Ale Polacy zbyt są zrażeni do wszelkich form kontroli, żeby ich propagacja miała przynieść wymierne korzyści. No i powtórzę raz jeszcze - tu nie można wskazać na żadne korzyści nawet gdyby kampania się powiodła, po prostu nie da się wskazać sensownie umotywowanego celu starań poprawy wizerunku miłościwie nam pobłyskujących na drogach mandatowych fotomatów. |
No nie, jeśli kampania będzie dobrze zrobiona, to będzie miała efekt. Niektórzy polubią.
Problem w dystrybucji środków. One powędrują do kilku śwagrów dysponenta, czyli nastąpi marksistowska koncentracja kapitału. W były ustroju utrzymywano jedną agencję PR, zwaną aparatem ucisku. Rodziło to daleko idące oszczędności oraz po jednym ukazie z Warszawy następowała sprawiedliwa* dystrybucja wśród aparatu, od Wolina po Ustrzyki. * vide pojęcie sprawiedliwości społecznej Ponadto w minionym ustroju ja byłbym członkiem aparatu i miałbym konfitury. A obecny aparat mnie brzydzi. |
Za jedyne 100 000 zł mogę w tym temacie napisać posta, że lubię fotoradary. Efekt będzie taki sam jak w przypadku wydania 4 milionów na kampanię PR - czyli żaden, pieniądze wyrzucone w błoto - ale za to oszczędność jaka!
|
Cytat:
Cytat:
|
Wydadzą 4 miliony złotych, żebyś polubił fotoradary!
http://motoryzacja.interia.pl/raport...y,1948641,8265 |
pisales w pierwszej osobie, wiec tobie przyklejam odpowiednia etykietke
i raz jeszcze, skoro nie dociera - prawo w tym kraju jest takie, jakie jest nie znasz go to nie gadaj bzdur prawo mozesz krytykowac, twierdzic, ze jest glupie i probowac cos zmienic (do tego sluza wybory a nie glupie gadanie) ale przestrzegac musisz |
To nie wiesz ile jechales? Jak jechales duzo za duzo tez placzesz? A moze by sie wykpic bo policyjant miale zle zawiazane sznurowki?
|
Ja wszystko podałem jak na talerzu, to że nie trawisz, to problem Twojego żołądka.
Czepiasz się detali, takich jak "hamowalem" mogłem równie dobrze napisać "przyspieszałem" bo to był tylko przykład, a Ty ten przykład przyklejasz do mnie, i idąc dalej drogą swej logiki nazywasz mnie oszustem. Wykręcanie się od winy, a ustalanie prawdy, to dwie różne sprawy. Co Ty w ogóle piszesz o zabieraniu mi prawa jazdy ? Ty to dopiero sobie lecisz stary. Pali8 Bo przecież okazanie legalizacji urządzenia to paranoja i obłęd ! :) nie zamierzam ustanawiać zideologizowanej milicji etc, dla mnie liczy się tylko prawda i sprawiedliwość. Spoko Panowie ja jasno widzę do czego dążycie ;) Próbujecie mnie zdyskredytować swoimi insynuacjami, o tym że za szybko jeżdże, szukam dziury w całym, próbuje obalić ustrój, ustanowić własną władze etc. A to tylko dlatego że napisałem że Policjant powinien mieć i okazać dowód na legalność urządzenia którym się posługuje. Ograniczyliście umysły, atakujecie, czepiacie się nieznaczących detali, poniżacie rozmówce, tylko dlatego że ma inny światopogląd. Nie bez przyczyny. PS Nie zarzucaj braku logiki, tylko dlatego że do niej nie doskakujesz :) Wyjaśniłem to już jak dziecku prościej się nie da. Nie okazywanie legalizacji = ukrywanie dowodów przestępstwa. |
radary w Polsce są w większości po to aby policja czy strażnicy mogli nachapać kasy i punktów u komendanta
|
nimalu,
niepotrzebnie obrażasz kolegę nazywając go "oszustem", gdyż kolega jest tylko "ofiarą" obłąkańczych pomysłów, które głosi z pełnym przekonaniem, z głębi serca starając się Ciebie do nich przekonać. Radary są tylko pretekstem, stąd absurdalność wywodu, kompletny brak logiki i kolega CeKa aż się rwie do dobrze znanych tyrad na temat całego wymiaru sprawiedliwości. Zniszczono już Straż Miejską, cały czas konsekwentnie atakowana jest Policja oraz sądownictwo. Ostatecznym celem jest zastąpienie tych formacji zideologizowaną milicją oraz jakimiś kolegiami ludowymi czy narodowymi. * Jeśli któryś z moderatorów zaweźmie podejrzenia, że mój post jest złośliwością, to daję słowo że tak nie jest. ** Jeśli któryś z moderatorów mój post uzna za stricte polityczny, to przyznaję że owszem tak właśnie jest, ale jest on podobnie polityczny jak wszystkie wywody CeKa i uczciwość wymagałaby wypieprzenia w kosmos całości a nie tylko mojego podsumowania. |
CeKa - wiec teraz jeszcze bardziej ci namieszam
Policjant NIE MUSI pokazywac ci wyniku pomiaru w ogole co wiecej - skoro twoja zdolnosc percepcji nie pozwala na kontrolowanie predkosci z jaka jedziesz - nie powinienes jezdzic w ogole bo w sposob oczywisty stwarzasz zagrozenie Policjanci pokazuja radar tylko i wylacznie, zeby uniknac glupich pytan jak widac pewne jednostki spoleczne nadal szukaja dziury w calym wiec raz jeszcze - nie czyjesz sie winny to idziesz do sadu nie przyjmujac mandatu dodam jeszcze, ze coraz popularniejsze radary laserowe pozwalaja dokonac pomiaru predkosci nawet z okolo kilometra przy okazji umiejscawiajac DOKLADNIE CO DO METRA miejsce, w ktorym tegoz pomiaru dokonaly dodam ze z takiej odleglosci nie masz szans zobaczyc ze mierza :) dalej - napisales Cytat:
jestes kombinator i szukasz dziury w calym probojac uniknac mandatow jezeli faktycznie tak sie zachowujesz w czasie kontroli, jak tu opisujesz, to jestes po prostu oszustem - majac swiadomosc popelnienia wykroczenia nie przyznajesz sie do niego dla mnie EOT, chyba ze pojawia sie sensowniejsze uwagi a co do twojego kuzyna dodam, ze nie napisalem, ze cala sytuacja jest nieprawdziwa, tylko caly czas czepiam sie miejsca "nie pozwolil" jeszcze raz podkreslam nie ma takiej mozliwosci a cala reszta tez chyba wytlumaczylem - jak nie zrozumiales to przeczytaj jeszcze kilka razy powoli |
Lamales bo:
- chodnikiem sie nie jezdzi - tez jest potrzebne oswietlenie bo czasami tym chodnikiem jechac mozesz :) Lampki sa teraz od poniedzialku w Lidlu. http://www.youtube.com/watch?v=bM9Eh...layer_embedded |
Bo ostatnio jeżdżę do pracy rowerem (typ miejski), zamiast dynamo podłączam sobie pod kabelki akumulator z e-fajka - ale muszę kupić inne oświetlenie, ta moja konstrukcja za słabo świeci :)
Myślałem czy te lampki muszą mieć jaką homologację, atest czy coś. Jechałem też w nocy bez świateł - wyłącznie chodnikami i zastanawiałem się czy łamię przepisy. Łamałem? |
Cytat:
:P |
OK.
Pokazywanie kwitka zależy od kaprysu policjanta, bo nie jest uwarunkowane prawnie. Ja wymieniłem słabe punkty takiego rozwiązania. Czy to jest prawe i sprawiedliwe, niech każdy rozstrzygnie sam. Koniec tematu. |
Przeczytaj co napisalem o pokazywaniu kwitkow (przynajmniej ze dwa razy).
|
Już napisałem jak to działa, tu nie chodzi o unikanie odpowiedzialności...
Robi Ci pomiar urządzeniem, to chce na miejscu zdarzenia przed przyznaniem się do winy, zobaczyć dowód że to urządzenie jest sprawne i dopuszczone do pracy. To jest pokrętna logika ? To jest wymigiwanie się od kary ? Nie, to jest upewnienie się że urządzenie którym dokonano pomiaru jest sprawne i tyle. I czytam wasze posty i w większości je rozumiem, i nie mam nikomu z was nic za złe. Demek napisał: "To sprawa do sadu nie trafi." No właśnie jeżeli to atrapa, a ja przyjmę mandat to już jestem pozamiatany/oszukany/przegrany. I o to się tu rozchodzi, a żeby uniknąć takich sytuacji wystarczy okazanie legalizacji urządzenia, i wtedy już wiem i mogę podejmować decyzje czy sąd czy mandat. A wystarczy że przestaniemy się prosić o okazanie "kwitka" i w ślepo będziemy brali mandaty ze strachu, to potem nigdy się nie dowiemy czy na prawde byliśmy winni. A tak załóżmy że Pan Policjant odmówi okazania "kwitka" (kwiatka?), ja nie jestem pewien co do swej winy, np. hamowałem i nie wiem w którym momencie mnie złapał radar i ile faktycznie w czasie pomiaru jechałem. I wystawia mandat na 300 zł i np 4pkt karne. Przyjmę no to już po ptokach sprawa zamknieta. Nie przyjmę sprawa jest kierowana do sądu, związane są z tym oczywiste problemy, ucieka czas, nerwy. Sędzia ma wgląd w "kwitek/kwiatek" uznaje mnie winnym, wymierza najmniejszą karę (dajmy na to że te 300 zł i 4pkt) i do tego dochodzą jeszcze koszta sprawy które muszę pokryć Ja, jako winny. Straciłem czas, nerwy i pieniądze. A to wszystko tylko dlatego że Policjant miał kaprys (wsparty niesprawiedliwym prawem) nie okazania mi legalizacji. Więc chyba przyznasz mi racje, że łatwiej, sprawiedliwiej, lepiej, logiczniej było by gdyby musieli te "kwitki" okazywać. Zaoszczędziło by to wszystkim problemu, było sprawiedliwe i proste rozwiązanie. O to mi Panowie chodzi, dla nikogo nie jest miłym ciąganie się po sądach, wszyscy to wiemy, tak więc ktoś może to wykorzystywać przeciwko nam. Myśle że po kilku dniowej batalii, doszliśmy do jakiegoś konsensusu. Z tego co się orientuje, to policja jest dla nas, nie my dla nich. Ale jeśli mają z góry narzucone ile ma wpłynąć z mandatów, to zaczyna się problem bo wtedy to my jesteśmy dla nich. Policjanci to tylko ludzie, jeden jest dobry drugi zły, to nie jest tak że jak wkłada mundur to już od razu jest czysty,prawy i sprawiedliwy. Po samym mundurze nie wiesz czy masz do czynienia z Policjantem, sprawa wyjaśni się dopiero gdy okaże Legitymacje Policyjną. Po samym radarze nie wiem czy mam do czynienia ze sprawnym i dopuszczonym do pracy, do czasu aż okaże mi legalizacje urządzenia. Pozdrawiam. |
+10? Za tyle sie nie lapie chyba, ze szukaja na sile zeby dostac w kieszen co jest mega rzadkie...
W koncu za cos domy policyjantow z drogowki wystawic trzeba... Bartez, czy nie zauwazyles, ze kolega szuka pretekstow na sile aby sie wymigac od odpowiedzialnosci? |
Troche ta logika pokrętna. Wiarygodność radaru to jedno, ale kierowca chyba wie, jaka w danym miejscu jest dozwolona prędkość, a ile faktycznie jechał (plus minus). Za przekroczenie o 10 km/h to raczej nie łapią. Nawet na S i A jest tolerancja +10. Więc o jakim przyznawaniu w ciemno tutaj mowa? Jedzie się szybciej niż można, to trzeba liczyć się z konsekwencjami.
|
@ceka
Napisalem wczesniej czego pewnie tez nie raczyles przeczytac, ze RACZEJ ze soba maja kwitki i pokazuja MIMO, ZE NIE MUSZA po to zeby sie po sadach nie bujac. Mozesz poprosic o okazanie ale oni nie maja takiego obowiazku. Jesli maja wazne urzadzenie a w sadzie sie okaze, ze prosiles a nie mieli/nie chcieli pokazac dostaniesz minimalny wymiar kary. Jesli urzadzenie nie jest wazne to sprawa do sadu nie trafi, chyba, ze oni mysla, ze urzadzenie jest wazne. Tak czy owak nie masz sie czego bac. Nie czepiaj sie czy szwagier czy kuzyn bo to aurat taka *******a, ze nie wymagaj aby ktos wrocil iles postow wstecz. To nie jest az tak istotny szczegol. Cytat:
Wczesniej nie bylo mowy o stacji...nagle jest. Bylo tak pisac od poczatku. |
Cytat:
Że się od razu nie zorientowałem. |
Odmówił i pojechał z nimi na stacje diagnostyczną, gdzie przeszedł test pozytywnie i rozstał się z policjantami, skoro z nim pojechali to chyba wiedzieli co robią, kto jak kto ale stróż prawa prawo znać powinien.
Jeśli nie wierzysz, to napisz jak człowiek: "NIE WIERZE" i koniec dyskusji, a nie czepiasz się każdego detalu, tylko dlatego że przeczytałeś "szwagier" chociaż napisałem kuzyn. Nie tylko ja mam godność... I wałkuje cały czas jedno; JAK MAM ZDECYDOWAĆ CZY MANDAT PRZYJĄĆ CZY NIE, JEŻELI NIE WIEM CZY URZĄDZENIE KTÓRYM DOKONANO POMIARU JEST SPRAWNE ? Czy to takie trudne ? To chyba logicznym jest że skoro maszynki przechodzą kontrole sprawności i są wydawane zaświadczenia o ich użyteczności. TO CHYBA PO TO JE MAJĄ, ŻEBY POTWIERDZIĆ SPRAWNOŚĆ URZĄDZENIA. I ja na miejscu zdarzenia musze dokonać wyboru czy przyjąć mandat (przyznać się do winy) czy wejść na drogę sądową, do podjęcia takiej decyzji potrzebuje twardego dowodu mojej winy, wynik pomiaru na urządzeniu to za mało, bo: 1 Urządzenie może być niesprawne 2 Urządzenie może być świadomie sfałszowane 3 Skąd wiem że to urządzenie to nie atrapa z wyświetlaczem ? Wystarczy mi kwitek potwierdzający że urządzenie o takim nr seryjnym etc. Przeszło legalizacje i ma ważny termin sprawności tylko tyle. A jeśli wejde na drogę sądową to idę w ciemno, dopiero w sądzie się okaże (lub nie) czy urządzenie było sprawne itd. Co to ma ze sprawiedliwością ? Albo się przyznam do winy, albo rozpatrzą moją sprawe, i dopiero sędzia będzie miał wgląd w legalność urządzenia ? To co ja przyznaję się do winy w ciemno ? Żeby tak nie było, okazują kwitek ważności/legalności urządzenia. Wtedy mogę przyznać się do winy, bądź też nie. Jeśli nie pokażą Ci na miejscu legalizacji urządzenia, a musisz podjąć decyzje na miejscu o tym czy mandat czy sąd, to w sposób jawny utajają przed Tobą fakty w Twojej sprawie. Jak się przyznasz to ok, ale jak się nie przyznasz to pokażemy dowody... Gdzie tutaj logika, a gdzie sprawiedliwość ? |
Przeciez on napisal, ze szwagier czy ktos tam nie dal sobie wziac...
To niech sprawdzi co sie stanie jak odmowi i ile go to bedzie jeszcze kosztowalo. |
Ech, Wy się najwyraźniej nie rozumiecie.
CeKa pisze, że jego szwagier miał taką a nie inną sytuację - i skoro tak pisze, to zapewne tak właśnie było. Szwagier trafił na cierpliwych policjantów, tyle. Nimal i Demek z kolei mówią, że taka sytuacja mogła się skończyć dużo gorzej i też mają rację. Policjanci mogli zabrać dowód bez dyskusji, wydać kwitek i tyle. A w razie dalszych - długotrwałych - kłótni i braku podporządkowania się do decyzji, mogli jeszcze zawinąć na komendę. I to wynika z przepisów, mają takie prawo. |
Nie odwracaj kota ogonem bo pozniej wyjasnilem, ze sam wybral jazde bez pasow to niech za leczenie z tym zwiazane zaplaci. Proste jak drut.
Ja o kasku nic nie mowilem, to oczywiste, ze przy MTB sie go uzywa. Widocznie masz swoj wlasny swiat MTB. I napisalem ci wyzej, ze z pasami masz wybor zapiac i jechac albo nie zapinac. W MTB albo pojedziesz albo nie. Ale widac dalej nie rozumiesz. Nimal Ci zarzucil ze bredzisz a nie klamiesz a to wielka roznica. Co wiecej, dalej brniesz w te brednie. Juz Ci nimal powiedzial, ze policja NIE MA OBOWIAZKU ci pokazywac na miejscu. Nie zgadzasz sie z tym? NIE PRZYJMUJESZ MANDATU i idziesz do sadu. Nie wiem czego tu nie rozumiesz. Cytat:
MASZ PRAWO ODMOWIC PRZYJECIA MANDATU I SPRAWE ROZSTRZYGNIE SAD Cytat:
Cytat:
Godze w twoja godnosc? Gdzie? Cytat:
I nie wmawiaj nikomu, ze jestem przeciwko remontowaniu drog bo to jest KLAMSTWO. Ale tonacy brzytwy sie chwyta co ladnie po tobie widac. |
Demek, mam rozumieć że ulegając wypadkowi na MTB bez kasku, wyrzucają Cie ze szpitala czy wcale tam nie przyjmują ? A na odchodnym mówią "zdychaj" ?
Faktycznie nie mamy o czym rozmawiać, skoro jesteś w stanie napisać taką rzecz, to nie ma w ogóle z kim rozmawiać. Ja jestem człowiekiem i jestem w stanie zrozumieć wiele. Ale żeby kazać komuś zdychać, zamiast go ratować ? Nie wiem, może Ty nie zdajesz sobie sprawy z tego co piszesz ? A może już nie jesteś człowiekiem ? Ja opisałem prawdziwą historie, czyja by nie była; moja, kuzyna, cioci, czy prezydenta. Jest prawdziwa i o tym wiem. Nimal nie będziesz mi zarzucał kłamstwa. Któż oskarża bez rozpoznania winy ? Na pewno nie sprawiedliwy. A to że szyba ma mieć 70% przepuszczalności światła, wcale nie znaczy o tym że nie ma fabrycznie przyciemnianych szyb które się w tych normach mieszczą. Do tego piłem, nie zrozumiałeś to Ci wytłumaczyłem. Poproszenie o okazanie legalizacji na urządzenie pomiarowe, to nie jest żadne pyskowanie. I normalną ludzką reakcją na taką prośbe jest okazanie, to wszystko. Jak inaczej mam przyjąć mandat, skoro nie wiem czy urządzenie pomiarowe jest legalne ? Mam ufać na ładne oczy ? A co jeżeli wziął atrape i wyłudza ? Przed podjęciem tak ważnej decyzji jak przyznanie się do winy lub nie wolałbym mieć pewność że faktycznie jestem winny, tym bardziej że może mnie to kosztować kilkadziesiąt godzin pracy... Jakoś ciężko mi ufać Policji, z tego co widziałem to 11.11.2011, zachowywali się jak bandyci,rzucający petardami w tłum, kopiący przechodniów, to jest fakt, i dobrze o tym wiesz. Policja dostaje przykaz z góry ile mają zarobić z mandatów i wykonują plan. I dobrze o tym wiecie, pytanie dlaczego wam to pasuje ? A pasuje wam tak bardzo, że atakujecie każdego kto próbuje się przed tym bronić. Prawo a sprawiedliwość to 2 różne rzeczy... Prawo może być niesprawiedliwe, i jeśli się tak dzieje, to obywatelskim obowiązkiem jest zareagowanie, a nie wyśmiewanie ludzi reagujących... Ale przecież ktoś tych ludzi wybrał do władzy. To ktoś ich teraz bronić musi, a najlepiej bronić atakując innych, prawda Demek ? To takie kulturalne i na wysokim poziomie godzić w ludzką godność... Wolisz niszczyć niż budować ;) Dlatego jesteś za podwyższaniem kar, a nie za remontowaniem fatalnych dróg. Rejtan też był sam, ale on jeden się nie mylił. |
PoRD jest jasne w tej kwestii.
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY1) 2) z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z dnia 26 lutego 2003 r. Nr 32, poz. 262 z późn. zm.) tekst ujednolicony wg stanu prawnego na dzień 1.12.2010r Dział V Warunki techniczne roweru, motoroweru, wózka inwalidzkiego i pojazdu zaprzęgowego § 53. 1. Rower powinien być wyposażony: 1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej; Czyli przednie swiatlo moze byc biale lub zolte, swiecace ciagle lub migajace 2) z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające; Odblask z tylu byc musi zamontowany ZAWSZE, z przodu go byc nie musi, swiecidelko ma byc czerwone i swiecic ciagle badz mrugac 3) co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec; 4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku. Swiatla moga byc zdemontowane w dzien. http://rowerowy.szczecin.pl/index.ph...=21&Itemid=673 |
Panowie, a jak to jest z oświetleniem w rowerze?
Są jakieś przepisy, które nakazują takie a nie inne oświetlenie? |
Akurat nie radary, ale ciekawostka nie mieszcząca się w pale.
I kto tu nie zdał egzaminu? k***a |
Kłócenie się z drogówką nie ma sensu, lepiej pogadać, albo posmarować. ||
|
Cytat:
@CeKa ta "prawda objawiona" to polskie przepisy obowiazujace prawo jak go nie znasz to sie na jego temat nie wypowiadaj ja tez nie znam wszystkich przepisow - jak czegos nie wiem to SPRAWDZAM, a nie pisze bzdury (jak ty wlasnie to robisz) - na stronach sejmu sa wszystkie obowizaujace w polsce ustawy, rozporzadzenia itp a prawo tworza wlasnie ustawy (ponizej wiecej na ten temat), np Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym - radze poczytac, bo raczej jej nie znasz co wiecej - radze tez zapoznac sie, zanim zaczniesz sie klocic z Policjantem, z przepisami dotyczacymi zachowania uczestnika ruchu w czasie kontroli wiec kolejna garsc "prawd objawionych" (konkretnie objawienie nastapilo w ustawach - tak tylko przypominam, bo widze, ze nie dociera): policjant nie musi udowadniac swoich racji kierowcy - STWIERDZA popelnienia wykroczenia i wdraza odpowiednia procedura w przypadku niesprawnosci pojazdu Policjant moze ja stwierdzic i nalozyc mandat zabierajac przy okazji dowod rejestracyjny lub ja PODEJRZEWAC i zabrac dowod kierujac pojazd na badania techniczne - nie ma opcji ze ktos nie odda (o skutkach niepodpozadkowania sie polecenim wydawanym przez policjanta tez mam pisac? chyba nie musze) w przypadku postepowania mandatowego obwiniony ma wybor - przyznaje sie i przyjmuje mandat lub nie poczuwa sie do winy i sprawa trafia do sadu prawo tworza Konstytucja, ustawa, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia, akty prawa miejscowego oraz rozporzadzenia w mocy ustawy - nieznajomosc prawa nie zwalnia z jego przestrzegania, wiec radze poczytac ZANIM zacznie sie pyskowke z kimkolwiek ;) |
Cytat:
Jezdzac MTB masz opcje jechac lub nie bo nie ma mozliwosci jechac w pasach. Jesli tego nie rozrozniasz to nie mamy o czym rozmawiac. Co do zdjecia lub suszarki. Masz prawo rzadac. Pokaza Ci to w sadzie i dostaniesz zapewne maksa z widelek kary. TWOJ WYBOR. Podobnie jak z pasami. W koncu chyba swiadomie jezdzi sie bez pasow... |
Policjanci rzeczywiście zwykle na prośbę kontrolowanego okazują kopię świadectwa homologacji radaru - zresztą, skoro przepis nakazuje wozić ją w radiowozie, to niejako sugeruje to, że można dokument zainteresowanemu kierowcy pokazać.
Inna sprawa, że kierowca, który przekroczył dozwoloną prędkość o kilkadziesiąt km/h (za 5 czy 10 nikt nie łapie) nie powinien w ogóle szukać kruczków na uniknięcie mandatu, skoro już wykroczenie zostało ujawnione. Co do wszelkich spraw technicznych, nikt nie zabroni funkcjonariuszowi zatrzymania dowodu rejestracyjnego - i tak na przykład nikt nie będzie ze sobą woził w radiowozie aparatury do sprawdzania wydajności amortyzatorów. Od orzekania o sprawności bądź jej braku jest diagnosta, nie policjant, który tylko kieruje na badania. Jeśli natomiast policjant chce, to też nikt mu przecież nie zabroni pojechać razem z kierowcą na stację diagnostyczną (choć podejrzewam, że niekoniecznie jest to w linii z procedurami). Jego dobra wola. Tak samo przecież nieraz zdarza się, że funkcjonariusz pozwala kierowcy podskoczyć do sklepu po przepaloną żarówkę, jeżeli brak zapasowej, a nie zabiera od razu za takie głupstwo dowodu. |
CeKa, po prostu stwierdzenie "a mój szwagier..." nie jest argumentem.
|
Cytat:
Nie chce mi się wertować te kilka stron wstecz, wystarczy że pamiętam to dobrze. Tylko ta logika rodzi problem, bo idąc nią dalej, dochodzimy do wniosku że jeżeli zrobiłeś sobie krzywde na MTB to lecz się sam lub zdychaj. Spójrz na swoją filozofie i jej konsekwencje ;) Ale to ja gadam bzdury, bo uwazam że maszynka która decyduje o mojej winie, powinna mieć potwierdzenie sprawności. No takie bzdety gadam... Straszne ! |
To nie pisz bzdur to sie nikt nie bedzie czepial. Proste i prawdziwe :)
|
Cytat:
Opowiedziałem Ci prawdziwą historie, nie wierzysz Twoja sprawa. Jak chcesz to możesz pozwalać się karać na słowo. A muszą mieć legalizacje, atest, ważność jak zwał tak zwał, bo inaczej proszę wytłumacz mi skąd moge mieć pewność że to sprawne urządzenie hmm ? A nie że pożyczył od kolegi żeby robić sobie z ludzi jaja ? Jak robi czymś pomiar, to musi mieć dowód na to że urządzenie jest sprawne. I kulturalnie podkreśliłem że nie jestem pewien co do tego czy są dzienne, czy ile trwają ich terminy, więc nikogo kto potrafi czytać w błąd nie wprowadze. Natomiast Ty Nimal piszesz prawde objawioną: "a szyb przednich nie mozna miec w tym panstwie przyciemnionych i nie jest wazne czy to bylo zrobione fabrycznie czy nie dla szyby przedniej i przednich bocznych wymagane sie minimum 70% przepuszczalnosci swiatla a czyste, niebarwione szklo uzywane do produkcji szyb ma kolo 80% zreszta nie ma mozliwosci przyciemnienia tych szyb zeby zachowac wymagane minimum" To faktycznie jest bzdura, co gorsze pisana jako "jedyna prawda". Nie jestem tu po to aby się kłócić, tylko wyjaśnić pewne sprawy. Prosiłbym o zachowanie zimnej krwi, i szczypty kultury... Przede wszystkim Pozdrawiam ! |
Zapomniales dodac jeszcze homologacji na buty i sznurowki...
:D |
Cytat:
wtedy 69,99% by sie okazalo za malo ;) |
@nimal
Przeciez on nie wie o czym mowi i jeszcze pisze takie bzdety. Policja kwitkow pokazywac nie musi a robi to tylko dlatego co pisalem wczesniej. Zeby nie bujac sie po sadach. Wiekszosc wtedy przyjmuje. Przednia szyba fabrycznie przypalona moze spelniac normy, ktore obowiazuja w tym kraju. Pewnie gdyby im wyszlo 68 - 69% to by udali, ze nie widza. |
Cytat:
zanim cos napiszesz radze zapoznac sie z obowiazujacym w tym panstwie prawem nie wprowadzaj ludzi w blad, bo jacys nieswiadomi ci uwieza i zaczna sie klocic z wykonywujacym swoja prace sluzbami nieslusznie i moga sie wpedzic w jeszcze wieksze klopoty i sprecyzuj, a jakich "kwitkach" piszesz zaczelo sie od tego, ze zadasz codziennej holomogacji i jak nie ma z danego dnia to nie nalezy przyjmowac mandatu (twoje slowa) teraz, piszesz, ze "co jakis czas" wiec ponownie ci napisze - policja ma atesty i swiadectwa homologacji, przewozi kopie w ksiazce kontroli I NIE MA OBOWIAZKU POKAZYWAC ICH! i jeszcze raz - jak sie nie poczuwasz do wykroczenia, to nie przyjmujesz mandatu - masz takie prawo wtedy sad rozstrzyga spor (nie miedzy policjantem a toba, a miedzy Panstwem Polskim a toba, policjant jest swiadkiem) a kuzyn cie sciemnia nie ma takiej opcji "nie oddal" czy "nie pozwolil" - policjant zabiera jak ma uzasadnione podejrzenie i kieruje pojazd na przeglad czastkowy na podstawie ktorego mozna odebrac dowod (lub dowiedziec sie, co trzeba zmodyfikowac) a szyb przednich nie mozna miec w tym panstwie przyciemnionych i nie jest wazne czy to bylo zrobione fabrycznie czy nie dla szyby przedniej i przednich bocznych wymagane sie minimum 70% przepuszczalnosci swiatla a czyste, niebarwione szklo uzywane do produkcji szyb ma kolo 80% zreszta nie ma mozliwosci przyciemnienia tych szyb zeby zachowac wymagane minimum |
Cytat:
A kuzynowi nie zabrali dowodu bo im nie pozwolił, powiedział że nie mają na tą maszynke do mierzenia, atestu/kwitku i że nie wierzy w wiarygodność pomiaru, więc nie mogli zabrać dowodu, bo nie mieli potwierdzenia na to że ta maszynka jest sprawna, i był z nimi na stacji diagnostycznej to im szczęki poopadały. Ciekawe ilu innym ludziom odebrali bezprawnie dowody, tylko dlatego że nie wiedzieli jak się przed tym bronić. Pozdrawiam. |
|
Lubisz jak ktos Ci w obiedzie przeszkadza? ;-))))))
|
Może tak nie do końca w temacie radarów, ale...
https://www.facebook.com/photo.php?v...type=2&theater |
A gołym okiem to niby widać? Nie widać.
To tak jak stare baby mówią że mapa kłamie, bo Leoncin taki wielki a na mapie taki malutki. |
Nie widzicie, ze kolega tylko jatrzy? Ze niby na fotoradarze to nie widac ile jedzie...
Oczywiscie mozna ustawic fotoradar zle tak zeby klamal jak to ma miejsce w filmach od Emila... |
ale ja nie pisalem tego do Ciebie :) autokalibracja jest normalna w wielu urzadzeniach pomiarowych, jak najbardziej, najczesciej przy wlaczaniu
|
Nie wiem, nie znam się, może jakiś inny model, a może żaden.
Widziałem inne urządzenie pomiarowe, do badania gazów i miało taką właśnie autokalibrację, stąd te moje dywagacje. |
jak komus sie chce - prosze http://www.dompokus.pl/fotoradary/is...img.pdf***8206;
instrukcja obslugi do Iskry 1 popularnie wykorzystywanej przez polska Policje swoja droga - skoro kolega taki zainteresowany, to czemu sam nie poszukal :> znalezienia zajelo mi kilka sekund ;) nie ma zadnego codziennego wydruku ;) |
Policjancie raczej posiadaja kwitki przy sobie. Wlasnie z powodow zeby ludzie zobaczyli czy oplaca sie isc do sadu. Gdyby tak wiekszosc przestala przyjmowac mandaty to zamiast z suszarka bujali by sie po sadach :)
|
Kolega CeKa myli atest z jakąś diagnostyką urządzenia pomiarowego, którą należy wykonywać zgodnie z instrukcją obsługi i która być może opisana jest w ateście czy certyfikacie, obojętne.
To może być prawda - jeśli urządzenie pomiarowe jest używane niezgodnie z warunkami dopuszczenia, to pomiar jest nieważny. Być może te urządzenia drukują jakiś kwitek i jeśli policja go nie posiada, to może to być punkt zaczepienia. |
skoro, jak sie sam przyznajesz, sie nie znasz, to prosze - nie wprowadzaj ludzi w blad
swiadectwo legalizacji wydawane jest na okres czasu wskazany na tym dokumencie kopie takiego swiadectwa policjanci posiadaja i nie musza nikomu tego pokazywac (dopiero w sadzie okazywane jest ww. swiadectwo wraz ksiazka kontroli dla danego urzadzenia gdzie dana kontrola jest wpisana) nie przyjac mandatu moze kazdy - nie ma takiego obowiazku! przyjecie mandatu oznacza przyznanie sie do winy jak sie ktos nie czuje winny moze odmowic, sprawa trafia do sadu i tam mamy do czynienia juz z klasycznym sporem dwoch stron (taka jest definicja sporu sadowego) a propos opisanej sytuacji - bzdura albo kuzyn cos przekrecil, albo policjanci byli malo obeznani z przepisami w takiej sytuacji dowod jest zatrzymywany za pokwitowaniem czasowym a kierowca sam sobie jedzie do diagnosty na przeglad czastkowy i na jego podstawie odbiera dowod w starostwie (jak sie uwinie tego samego dnia to w jednostce policji) i znowu - fabrycznie czy nie, nie ma znaczenia - jest norma przepuszczalnosci swiatla dla szyb przednich i koniec - jak samochod nie ma jej zapewnionej NIE JEST DOPUSZCZONY DO RUCHU W PL rozwniez pozdrawiam |
Nie wiem czy taka bzdura, trzeba by dokładnie się wywiedzieć, wiem że kuzyn miał org. przyciemnione szyby, złapała go policja przystawiła swoją maszynke i im wyszło że za mało przeźroczystości i już dowód chcieli zabierać, a kuzyn się uparł, że to jest fabrycznie zrobione i nie popuścił jeździł z nimi po stacjach kontroli pojazdów, i miał racje. Więc nie wiem czy to taka bzdura, nie chce kłamać bo nie jestem policjantem, ale z tego co wiem to akurat radar co dzień powinien przechodzić taki test na sprawność i z każdego dnia powinien być właśnie kwitek na to że sprawny.
Nie będe się upierał bo nie wiem na 100%, ale wg mnie tak powinno być, a tłumaczenie że za kilka sekund się może popsuć to wiesz... Najlepiej raz wyprodukować i potem już nie sprawdzać co nie ? Bo jeszcze się okaże że jest nie sprawny i trzeba by naprawiać, a tak co tam najwyżej więcej zarobimy na mandatach, to jest złe podejście, bo liczy się prawda. Nie można iść na łatwizne i przy każdym wypadku pisać że przyczyną było niedostosowanie prędkości bo tak najłatwiej... Po co w ogóle szukać przyczyny/ dochodzić prawdy ? Może od razu ustalmy stałą kwotę mandatową płaconą co rocznie na każdego obywatela, bo przecież i tak wiemy że każdy coś tam w swoim życiu zawinił, więc co tam... Po co łapać, jak my to już wiemy ze statystyk :D ? PS Prosiłbym kogoś obeznanego z prawem o zajęcie stanowiska w tej sprawie, tj dziennych atestów na radary. Pozdrawiam CK |
Cytat:
idac tym tokiem myslenia musialbys rzadac codziennej legalizacji wagi w sklepie lub dystrybutora na stacji paliw - tu takze swiadectwa legalizacji wydawane sa na okreslony okres czasu zreszta nawet pol sekundy po wykonaniu legalizacji istnieje jakies prawdopodobienstwo rozkalibrowania urzadzenia pomiarowego :P swoja droga a propos swiadectw homologacji ciekawostka - spora czesc nowych samochodow POSIADAJACYCH swiadectwo homologacji wydawane (kopia idzie z papierami do rejestracji) z nowo zakupiony pojazdem przy wyjezdzie z salonu NIE JEST DOPUSZCZONA DO RUCHU W POLSCE :) i niech mi ktos powie, ze ktos tu nie: 1. albo jest skonczonym idiota 2. albo wziol poteznie w lapke chodzi o swiatla dzienne, ktore zgodnie z PL przepisami powinny gasnac w momencie wlaczania swiatel mijania a np w Audi, Mini, BMW i wielu innych sa zespolone |
Ilość załączników: 1
Tak, przekraczanie prędkości to jak morderstwo z premedytacją i popierając wszystkich przedmówców chciałbym dodać, że nie rozumiem jak można robić takie rzeczy.
Załącznik 63113 |
Skoro nie można ufać radarom, to jak ufać fotoradarom ?
W pierwszym przypadku zostajemy złapani na gorącym (bądź letnim) uczynku, a więc mamy świadomość ile jechaliśmy na prawdę. Ale z fotoradarem to całkowicie inna bajka, bo z niego mandat przyjdzie nam po jakimś tam czasie, i szczerze wątpie aby ktoś pamiętał ile tam jechał i czy faktycznie przekroczył. Zawsze będę się podpierał jasną zasadą; Na zdjęciu nie widać jak szybko porusza się pojazd... Oni kładą coraz większy nacisk na tych co zostali w tym kraju, chyba tylko po to aby wyssać z nich ostatnie pieniądze i zmusić do opuszczenia Polszy, inaczej się tego wytłumaczyć nie da. PS A jak was łapią na radar, to zawsze pamiętajcie aby wam okazali atest urządzenia z dnia dzisiejszego, jak nie mają, to nie mają podstaw do tego żeby karać ;) |
Cytat:
|
No to jest proste rozwiazanie. Zabieramy za 50+ z wylaczeniem autostrad (i ewentualnie S)
|
Ano właśnie moja autopsja nie bardzo idzie w zgodzie z papką, którą nas karmią media. Podpierające się tymi statystykami, które chyba nie są jawne. Jak jeszcze posłucham rzecznika policji Sokołowskiego, to się zastanawiam, czy żyjemy na tym samym świecie.
Wiem też, że nie można ślepo wierzyć statystykom policyjnym, bo zbyt często za przyczynę kolizji/wypadku wpisują prędkość. Po co się głowić nad ustaleniem faktycznej przyczyny (albo jest ich więcej), jak zawsze można zwalić na prędkość - przecież wiadomo, że gdyby wszystkie pojazdy stały, to by nie było wypadków. Niemniej te statystyki byłyby ciekawą lekturą. |
Równie dobra jak statystyki policyjne jest zwykła autopsja :) Przecież możesz dość precyzyjnie określić, z jaką prędkością jedzie wyprzedzający Cię pojazd. Jak Ty jedziesz "przepisowe" 95 na 90-tce, a pęd powietrza mijającego Cię auta sprawia, że Twoja Toyota załadowana po burty tomatołsami aż się zaczyna bujać, to raczej nie jedzie 103,5 km/h ;)
Temat samochodów jako narzędzia przestępstw nie przejdzie - po pierwsze ze względu na brak ograniczenia na autobanach w Niemczech, po drugie ze względu na istnienie torów i zawodów dopuszczających auta uliczne, po trzecie wreszcie dlatego, że każdy może w swojej posiadłości wyasfaltować taki tor na własne potrzeby. Gdyby nie to kto wie - może i same maluchy by jeździły, przynajmniej pod względem ogranicznika prędkości :D Ale tak naprawdę nawet wtedy produkcja supersportowych aut byłaby uzasadniona - może miałyby ograniczenie do 140 km/h, ale za to najlepsze nadal przyspieszałyby do tej prędkości w <5 sekund, a przecież wartości dopuszczalnych przyspieszeń prawo nie reguluje... |
Swoją drogą ciekaw jestem, jaki odsetek wśród przekraczających prędkość jest tych przekraczających o +50. W ogóle chętnie bym zajrzał do statystyk policyjnych dotyczących ruchu drogowego.
Z drugiej strony, to z kim bym nie rozmawiał, to każdy doskonale wie ile wyciąga jego auto - przeważnie ich maszyny dają radę o 10-20 km/h więcej niż podaje producent :O :rotfl: Dzisiejsze samochody bez problemów robią min 150 km/h. Dziś mogą powiedzieć, że próbowali na jakiejś autostradzie, ale parę lat temu też wszyscy wiedzieli... Dlaczego nie karać producentów samochodów za produkcję narzędzi przestępstwa? Przecież w myśl przepisów drogowych nawet zwykły maluch byłby na wyrost? |
W zasadzie to za przekroczenie o tyle powinno być 3 miesiące aresztu, a nie utrata prawa jazdy..
|
jestem za
50 km/h to juz naprawde spore przekroczenie w terenie zabudowanym a ze na autostradzie mogli by w ogole zniesc to inna sprawa... tylko jeszcze najpierw jakies autostrady by mogli zrobic, bo w tej chwili to dla mnie prawie wirtualna sprawa :haha: |
Rozwiązanie dobre. I podejrzewam, że może okazać się skuteczne, bo jeśli przekroczyć o 10 km/h można przez zapomnienie, to już żeby przesadzić o 50+ trzeba się trochę postarać. Wiedząc o takich konsekwencjach kierowcom będzie się łatwiej zmitygować. Ci którzy nie liczą się za bardzo z mandatami może dalej będą jeździć po 40 więcej, ale już o 50 przekraczać będą pewnie sporadycznie. To już coś.
|
Cytat:
Najpierw niech urealnią dopuszczalną prędkość. Potem zgoda. [/mantra] Chociaż zapisanie takiej zasady w km/h IMO jest niesprawiedliwe. Bo co innego przekroczyć o 50 km/h ograniczenie do 30km/h przy przedszkolu, a co innego jechać 190km/h na autostradzie (inna sprawa, że na autostradzie te 190 km/h powinno być jak najbardziej dozwolone). Powinno być % - np. przekroczenie o 50% i wtedy przy tym przykładowym przedszkolu już za 45 km/h można stracić prawko na 3 miechy, a na autostradzie dopiero za 210 km/h. |
Z prawem jazdy to jeszcze rozumiem, ale co komu do mojego lub nie mojego vehicla ?
To jest już własność prywatna, tego nie można tykać nikomu, nawet państwu... Prywatność rzecz święta, to nie komuna przeca... |
Akurat na autostradzie to pikuś, są kraje bez ograniczeń na nich i nic złego z tego nie wynika.
W obszarze zabudowanym, a zwłaszcza w pobliżu np. szkół to już ostre przegięcie. |
Prawie jestem za, bo 50 km/h to naprawdę przegięcie ostre, nawet na autostradzie, gdzie ktoś tnie 190 zamiast 140.
|
Władza ma nowy pomysł na prześladowanie kierowców. Wystarczy, że raz przekroczysz dopuszczalną prędkość o 50 kilometrów na godzinę, a na trzy miesiące stracisz prawo jazdy:ysz:
http://www.fakt.pl/Przekroczysz-pred...,227729,1.html |
A morał jaki płynie z tego faktu jest prosty i niektórym znany; nie odprowadzasz podatków to Cie ru***my
|
Fakt opisuje szczegóły akcji "Inspektora GITD" w walce z piratami drogowymi:haha:
Przyjechał służbowym autem, wylegitymował prostytutkę, wpakował ją do samochodu, wywiózł do lasu, skuł kajdankami i brutalnie zgwałcił. Ale na tym pracownik GITD Tomasz L. nie poprzestał. Widok bezbronnej, uwięzionej, upokorzonej kobiety ponownie go rozochocił. Przyszła pora na igraszki oralne. Po wszystkim odjechał na sygnale...........:> http://www.fakt.pl/Funkcjonariusz-GI...,226702,1.html |
Cytat:
|
|
Cytat:
|
Firmy budujące autostrady budują drogi tanimi technologiami zaniżając normy ,oszukując gdzie się da itp itd -podstawowy problem to podkład pod nawierzchnie powinien byc o standardzie niemieckich autostrad, tzn, gruby, wielowarstwowy i sezonowany a u nas idzie przeważnie tłuczeń lub suchy beton co powoduje szybkie koleiny i szybki rozjazd drogi ,pękanie itp itd.
Południowa obwodnica Warszawy (S8-najdroższa ekspresowa droga świata)o długości 20 km została wyceniona na 20 miliardów złotych. To prawie dwa razy więcej niż Chińczycy zapłacili za 2000 km (!) kolei tybetańskiej położonej na wysokości od 3000 do 5000 m:ysz: No ale tam za korupcje jest kara śmierci, a w Polsce dostaje się za to w prezencie obraz Kossaka;) |
Cytat:
Swoją drogą tak sobie myślę, że przecież takie drogi i tak budowali Polacy, tylko w warunkach kiedy nie tylko nie powinno się, ale wręcz nie było wolno partaczyć. Dziś mamy warunki gdzie nie tylko nie powinno się ale wręcz nie wolno robić porządnie, bo budżet żadnego przedsiębiorstwa tego nie wytrzyma (a dochodzą do tego machlojki na jakości i ilości materiałów, ale to już inna sprawa). Tak to jest, jeśli przetarg ma w głównym kryterium najniższą cenę, a jakość stanowi kryterium w średniej ważonej niemal nieobecne... |
Bo to tak w wiekszosci wyglada. U mnie akurat sie sprawdzaja. Z policja tez im sie uklada. Sa tez inne miejsca gdzie jest ok.
Natomiast o waszej SM slyszalem sporo :D |
Cytat:
Warszawska Starówka, kilka lat temu, naćpany byczek zaczepia ludzi, podchodzę do patrolu SM i mówię co jest, oni mi każą dzwonić pod ich numer, bo inaczej nic nie mogą, dzwonię, czekam, panienka mi mówi, że nic nie mogą, trafiam fartem na radiowóz, młodzież, facet mniejszy i chudszy od nimala :D, naćpany gość za chwilę przytula stary bruk, podjeżdża wielka suka z kratami, ludzie biją brawo, pozamiatane. :) |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 11:26. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.