Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Radary w Polsce (https://forum.cdrinfo.pl/f5/radary-polsce-91711/)

Prezesik 08.01.2013 14:29

Dobrze, że Warszawiacy jeżdżą powoli i zgodnie z przepisami... :>

ed hunter 08.01.2013 14:25

Ja widzę prostsze rozwiązanie na cięcie kasy, posiadaczom starych beemek, audioli i holtzwagenów na wiejskich rejestracjach, wlepiać mandat za sam wygląd, a za próbę wyjechania na szerszą drogę, złomować od razu samochód z gościem w środku. ||

Na poważnie, to to, co to bydło w tych "bolidach" z dwóch spawanych wyprawia w Warszawie, to dla mnie podchodzi pod usiłowanie morderstwa, zobaczy pacan kawałek szerszej drogi i zapiernicza jak Zientarski, a potem płacz, skowyt i niewinni ludzie poszkodowani.

grzeniu 08.01.2013 13:13

Taki mały kamyczek do ogródka
radiowozy ITD nielegalne
k***a

czary2mary 08.01.2013 11:05

Jakoś dziwnie mimo tylu lat ofensywy radarowej nie zwiększa się bezpieczeństwo na drogach -skala wypadków zdarzeń, kolizji i ofiar w zasadzie od lat jest na bardzo wysokim poziomie i stawia polskie drogi jako jedne z najbardziej niebezpiecznych w Europie.

Za to przybywa nierobów do zwiększania bezpieczeństwa poprzez siedzenie za biurkiem i tworzenia kwitów ,programów ,analiz -jeszcze 2 lata temu w centrali ITD pracowało 50 osób -dziś 700 osób.:>:ysz:

sobrus 08.01.2013 10:23

Musi coś wpisać? Bo zwierzchnik chce i będzie tupać nogą? ;)
Wiem premier musi mieć kasę, a Rostowski musi ja załatwić, więc policja zamiast dbać o bezpieczeństwo będzie zarabiać pieniądze.
Racja - nie ma tu żadnej filozofii.

Zarabianie na mandatach (nie mylić z poprawą bezpieczeństwa) to proceder stosowany od lat, tylko ostatnio zwiększa się skala.

demek 08.01.2013 10:19

wyliczanie mandatow jest proste jak budowa cepa i nie ma w tym filozofii, co roku przybywa kierowcow wiec i ludzi do zdojenia ...

kolejna sprawa jest taka, czy chce czy nie, czy mu sie podoba czy nie MUSI wpisac cos we wplywach z mandatow

sobrus 08.01.2013 10:03

Wydaje mi się że powinni się zaopatrzyć w Predatory.
W razie czego odpali Hellfire'a i spokój.

Szkoda że Dyrekcja Dróg i Autostrad nie ma podobnie ambitnych planów co do budowy nowych ultranowoczesnych dróg, ani też pewnie nie dostanie tyle pieniędzy na ten cel.

Jeżdżenie zgodnie z przepisami nic nie da. Jeżeli Rostowski nie załata dziury budżetowej fotoradarami, to dowali większy podatek na paliwo, żeby pokryć sobie zarówno straty z tego tytułu jak i koszt radarów. Tak czy inaczej d...a z tyłu.

Ostatnio ludzie na wysokich stanowiskach są coraz głupsi. Wydaje im sie że są Bogami?
Np minister z góry zakłada ile kasy wpłynie z tytuły wykroczeń. Ale przecież tych wykroczeń jeszcze nie popełniono.

Podobnie np dyrektorzy banków z góry zakładają że pracownicy muszą sprzedać dziennie ileś kont i kredytów.
Ale to przecież nie zależy od pracowników, a od atrakcyjności oferty i reklamy.

No ale dyrektor/minister chce, to tak ma być. Tupanie nogą i wyżywanie się na podwładnych na pewno załatwi sprawę. Głupki.

demek 08.01.2013 09:20

wystarczy nie lamac przepisow...

czary2mary 08.01.2013 09:16

Minęły zabawy Nowo-roczne ale jak widać bąbelki nie wywietrzały w głowach decydentów Inspekcji Transportu Drogowego :>
GITD ma ambicje zaistnieć na niebie||. Według informacji DGP kierownictwo inspekcji chciałoby nad drogi wysłać najpierw dwa śmigłowce z fotoradarami, potem kolejne, a być może nawet drony, specjalne bezzałogowe samoloty.
Z oficjalnych odpowiedzi wynika, że prowadzono już prace nad zakupem maszyn. Pozwala na to szeroka nowelizacja ustawy ***8211; Prawo o ruchu drogowym i jej rozbudowany art. 129.Założono że już godzinny przelot nad trasą z Warszawy do Krakowa to ponad tysiąc zarejestrowanych wykroczeń kierowców:ysz:.

***8211; Na etapie projektowania centralnego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym rozważano możliwość realizowania ustawowego uprawnienia GITD do rejestrowania wykroczeń w ruchu drogowym z pokładu statku powietrznego ***8211; przyznaje DGP rzecznik GITD Jan Mróz.

No cóż trzeba będzie radary z zasięgiem 10-20km montować w aucie i wyrzutnie rakiet przeciw radarowych||.
Kosmiczne pomysły ITD mogą się spełnić jak najbardziej||-NASA sprzedaje wyrzutnie od wahadłowców i tylko czekać jak wpadną na pomysł kosmicznych radarów które obejmą całą Polskę ...ba całą Europę i Świat||

http://auto.dziennik.pl/prawo-na-dro...oradarami.html

demek 30.12.2012 15:01

zniesc mandaty i PoRD, niech kazdy jezdzi jak chce. jak sie 1/4 spoleczenstwa pozabija to i praca bedzie dla wiekszosci.

podpisuje sie rekami i nogami!!

ed hunter 30.12.2012 13:37



Potrzebne więcej fotoradarów i podnieść mandaty 100%, wtedy będzie bezpieczniej!

demek 22.12.2012 16:43

http://www.sadistic.pl/kilka-kar-za-...e-vt161964.htm

ed hunter 20.12.2012 10:50

Przychodzi baba do domu, a chłop ją tłucze od wejścia, więc oka krzyczy ZA CO? Gdybym wiedział za co, to bym zabił.

demek 20.12.2012 10:44

zeby podreperowac budzet nie sa potrzbne fotoradary. niech tylko sie przejda przez centra miast kilka razy w ciagu dniowki. pobija fotoradary na glowe...dodatkowo mandaciki za jechanie po przejsciu dla pieszych jak on tam jeszcze jest. i fotoradary sa zbedne...

grzeniu 20.12.2012 10:36

No proszę.
Już niedługo niepotrzebne będą w ogóle fotoradary, ani jakies tam robione przez nie zdjęcia. Wystarczą same wezwania.
Można by to zwyczajnie nazwać podatkiem drogowym losowym. I gitara w budżecie.
nie dostaniesz zdjecia z fotoradaru

demek 14.12.2012 09:57

zlomiarze juz to robia nic nie boj


a na rozluznienie zimowy karny kut.as
http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphoto...52782165_n.jpg

ed hunter 14.12.2012 09:50

Może ich wyręczmy i do skupu oddamy, parę złotych wpadnie. :D

Przypomniał mi się dowcip jak Żyd miał 7 dzieci i wszyscy razem z teściową mieszkali w jednej małej izbie. Nie mogli wytrzymać ciasnoty. Poszedł po poradę do rabina, a ten kazał mu kozę kupić i też tam trzymać, Żyd zrobił jak rabe kazał, ale za 3 dni przylatuje i mówi, że teraz to już zupełnie żyć się nie da, rabin na to, sprzedaj kozę. Tak zrobił, po 3 dniach jest u rabina i mówi: jaki ty jesteś mądry, teraz, bez tej kozy żyje nam się świetnie. :]

demek 14.12.2012 09:50

i bedzie nowa wymowka na lamanie przepisow
za malo oznakowan!

grzeniu 14.12.2012 09:42

Jak pozdejmują, to się będę cieszył.

ed hunter 14.12.2012 09:30

Cytat:

Napisany przez woitas (Post 1234180)
W Grecji jeżdżą jak im się podoba, znaki traktują wybiórczo, ograniczenia prędkości jako prędkość minimum, parkują gdzie popadnie i czasem w takich miejscach, że zastanawiam się, czy nie mam zwidów... Kiedy jest czerwone światło na pustym skrzyżowaniu, to ruszają... Wypadków drogowych tam jak na lekarstwo. Czasem jest ich więcej, gdy nagle zmienią się warunki pogodowe.
Policja nie robi (w kryzysie to teraz bywa różnie, ale ogólnie niewiele się zmieniło) nagonki na kierowców. Po prostu - masz rozum, jedź jak uważasz. Spowodujesz wypadek, wtedy dostajesz po tyłku. Nikt nie zakłada z góry, że jedziesz, by komuś zrobić kuku.

Siga, siga. :D

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1234188)
Nie myślałem, że tak szybko zabiorą się za znaki :O
http://motoryzacja.interia.pl/wiadom...rogowe,1872676
Co prawda na razie drogi krajowe i autostrady, ale mam nadzieję, że przejdzie to i na samorządy, które zarządzaja drogami w miastach.

Cytat:

Napisany przez Prezesik (Post 1234191)
Nie uwierzę, jak nie zobaczę.
Już ktoś raz obwieszczają takie coś.

Spokojnie, budować już nie ma za co, raz zarobili na stawianiu znaków, teraz zarobią na zdejmowaniu, a Ty się ciesz. :rotfl:

Prezesik 14.12.2012 09:24

Nie uwierzę, jak nie zobaczę.
Już któryś raz obwieszczają takie coś.

grzeniu 14.12.2012 09:04

Nie myślałem, że tak szybko zabiorą się za znaki :O
http://motoryzacja.interia.pl/wiadom...rogowe,1872676
Co prawda na razie drogi krajowe i autostrady, ale mam nadzieję, że przejdzie to i na samorządy, które zarządzaja drogami w miastach.

woitas 14.12.2012 05:12

W Grecji jeżdżą jak im się podoba, znaki traktują wybi***243;rczo, ograniczenia prędkości jako prędkość minimum, parkują gdzie popadnie i czasem w takich miejscach, że zastanawiam się, czy nie mam zwid***243;w... Kiedy jest czerwone światło na pustym skrzyżowaniu, to ruszają... Wypadk***243;w drogowych tam jak na lekarstwo. Czasem jest ich więcej, gdy nagle zmienią się warunki pogodowe.
Policja nie robi (w kryzysie to teraz bywa r***243;żnie, ale og***243;lnie niewiele się zmieniło) nagonki na kierowc***243;w. Po prostu - masz rozum, jedź jak uważasz. Spowodujesz wypadek, wtedy dostajesz po tyłku. Nikt nie zakłada z g***243;ry, że jedziesz, by komuś zrobić kuku.

nimal 13.12.2012 06:20

sa tez kierowcy, ktorzy dana droga jasa pierwszy raz albo drugi po dluzszej przerwie
i tacy w niemczech mogli by zaufac ograniczeniom - bo tam z czegos wynikaja
a u nas? 40 tam gdzie mozna grzac 100 a zaraz 50 tam, gdzie przy 30 tiry spadaja z nasypu (wezel autostradowy poznan zachod - zeby nie bylo, ze przyklad z kapelusza)
i jak jechac? mozna sproowac caly czas zgodnie z przepisami - w sumie opcja najbezpieczniejsza, tylko jakos w naszym kraju niemodna ;p

ed hunter 12.12.2012 07:57

Są tacy, co jak im nawigacja na rondzie, którego jeszcze nie ma w mapie, powie, jedź prosto, to jadą. :rotfl:

Jarson 11.12.2012 22:56

Wydaje mi się, że kierowcy przyzwyczają się bardzo szybko, jeśli to będzie wprowadzone konsekwentnie. Przecież każdy oprócz patrzenia na znaki obserwuje także (a właściwie przede wszystkim) drogę - i nie będzie jechał 100 na 70-tce która kiedyś była 40-tką, tylko dla zasady żeby przekroczyć prędkość.

woitas 11.12.2012 05:21

Właśnie nie. Myśl urzędnicza jest taka - zabezpieczenie na wszelkie możliwe sposoby, by nie znalazł się jakiś kierowca, kt***243;ry powie "tam nie pisało, że nie wolno".
Niestety, tacy są ludzie. Jeśli nie napiszesz im, że nie, to wjadą ci nawet pod same drzwi kościoła...

grzeniu 11.12.2012 00:35

To jest taka urzędnicza dążność do sparagrafowania wszystkiego, co się da.
Może takie ograniczenia maja sens dla tirów i do tego zimą...pewnie w jakims przypadku dla jakiegos pojazdu mają sens, bo jeśli pojedziesz o 10 więcej starym zdezelowanym żukiem i cię sponiewiera, to co? Dmuchają na zimne, a przy okazji i suszarka zarobi nie tylko na siebie.

Kierowca musi umieć samemu oceniać takie sytuacje, a nie że ustawili np 50, to znaczy że przyzwoitym autem spokojnie wejdziesz w zakręt +30 (bo tak jest). To wszyscy wiedzą i tak jeżdżą.

Ciekawe ile czasu będzie potrzeba na to, żeby kierowcy ze swoją filozofią przestawili się na nową filozofię oznakowań? O ile ona w ogóle dojdzie do skutku.

Jarson 11.12.2012 00:17

Te ograniczenia prędkości rzeczywiście są niewiarygodne. Jechałem dziś busem z ciężkim ładunkiem (notabene przejeżdżałem kilkaset metrów od tego miejsca, które posłużyło jako ilustracja w artykule podlinkowanym przez Grzenia ;)). Bus był załadowany tak, żeby tylko mieścić się w normach. Na zaśnieżonej drodze, na wielosezonowych (więc gorszych niż zimowe) oponach pokonałem zakręt z ograniczeniem do 40-tki z prędkością 45 km/h. A jechałem naprawdę ostrożnie, bo ten zakręt jest zdradliwy - zaczyna się łagodnie a kończy nieco ostrzej. Myślę, że spokojnie można było jechać 55, może nawet 60 na godzinę. W lecie, osobowym autem? Pewnie z 80.

grzeniu 10.12.2012 21:14

To może teraz cos pozytywnego
szykuje sie rewolucja w znakach drogowych

Czyżby ktoś zaczął myśleć? Albo może obserwują ten temat :rotfl:

ed hunter 10.12.2012 19:50

U mnie po tym jak miszcz kierownicy skosił podwójny słup i niezły kwadrat nie miał prądu przez dobę, postawili na całej ulicy ograniczenie do 40, no OK, ale przy okazji wszędzie zakaz zatrzymywania się, czyli mieszkańcy nie mogą zaparkować samochodu przed domem, nawet po tej stronie ulicy, gdzie jest szeroko i są zatoki do parkowania, bo brak odpowiednich tabliczek pod znakiem. Da się zarobić ciężki szmal w prosty sposób? Da, jak się da. :rzygi:

grzeniu 10.12.2012 19:11

Zwalniają, oczywiście że zwalniają...ja też zwalniam :)
Często wręcz widać, jak jakiś popierdalacz dojeżdża i hamuje, żeby zdążyć się schować za poprzedzającym go samochodem, po czym popierdala dalej :D

Gdyby fotoradary były schowane, to wszyscy jechaliby normalnie (bez zwalniania), tylko fotek i mandatów byłoby więcej. Zresztą też tylko chwilowo, bo przez CB wszyscy by wiedzieli, że stoją.
To jest taki drogowy ekosystem z dużym buforem, nie tak łatwo zachwiać w nim swoistą równowagę.

Bartez 10.12.2012 18:54

Bardzo jestem ciekaw źródła tych badań. Co to znaczy, że dane pochodzą z nawigacji? Ilu kierowców w PL ma nawigacje? Szczególnie, że to musi być taka, która działa online, żeby dzieliła się danymi. Jak jeżdżę samochodem, to po prostu widzę, że większość (bo zawsze się jakiś baran trafi) jednak zwalnia. Szczególnie widać to na zakopiance w stronę Krakowa, gdzie jest co chwilę ograniczenie do 70 ze 100.

grzeniu 10.12.2012 18:09

A co by to zmieniło, gdyby te same fotoradary ukryć?

demek 10.12.2012 18:02

http://infografika.wp.pl/title,Czy-f...wiadomosc.html

tyle jesli chodzi chodzi o skutecznosc JAWNYCH fotoradarow...

demek 10.12.2012 10:35

ja chyba zrobie zeby sasiedzi mnie pokochali. na obu parkingach miejsca w pizdu ale trzeba do klatki wjechac...bede dzwonil niech im sadza znowu po 1100zl bo sie dalej nie nauczyli...

sobrus 10.12.2012 10:26

Przede wszystkim powinni wprowadzić mandaty za głupotę.
Szybko załataliby sami dziurę budżetową, bez pomocy kierowców!

grzeniu 10.12.2012 10:20

Kolejny przejaw dbałości o kierowców i ich portfele.
Może tu akurat nie radary, ale przecież ci co stoją też powinni za coś płacić.
http://moto.onet.pl/1672790,1,polowa...ul.html?node=2

ed hunter 09.12.2012 20:58

Ja mam pierwszeństwo jak tylko mogę. :>

Czasami przyjeżdżają na skrzyżowanie równorzędne gapy z 3 stron i nie wiedzą co zrobić, a jak jeszcze któryś skręca, to koniec.

- Deckard - 09.12.2012 20:11

Cytat:

Napisany przez woitas (Post 1233589)
chcecie szybko sprawdzić wiedzę egzaminatora?
zadajcie mu pytanie: kto ma pierwszeństwo... my jadący na wprost wyjeżdżając ze strefy zamieszkania, czy kierowca z naprzeciwka chcący jechać w lewo, mając przed sobą nakaz ustąpienia pierwszeństwa...
na tym pytaniu wykłada się większość kierowców.

kierowca jadący w lewo :hmm:

demek 09.12.2012 20:02

to jak ze stopem po jednej i ustap naprzeciwko, 99% stosuje (edit bo nie wiem skad mi prawa reka przyszla na mysl) zasade, ze pierszenstwo ma ten co jedzie na wprost bo nie przecina pasa...

woitas 09.12.2012 19:53

chcecie szybko sprawdzić wiedzę egzaminatora?
zadajcie mu pytanie: kto ma pierwszeństwo... my jadący na wprost wyjeżdżając ze strefy zamieszkania, czy kierowca z naprzeciwka chcący jechać w lewo, mając przed sobą nakaz ustąpienia pierwszeństwa...
na tym pytaniu wykłada się większość kierowców.

nimal 09.12.2012 16:35

Cytat:

Napisany przez demek (Post 1233498)
(...)mlodzi to same kubice i nie potrzebuja...

:taktak: niestety

demek 09.12.2012 11:27

mialem pisac juz wczesniej ale mi sie zapomnialo.

word + policja w katowicach ogranizuja czesato doszkalanie dla mlodych kierowcow, darmowe. cwiczenia na poprawe reakcji, pierwsza pomoc, troleje etc. glownie dla mlodych kierowcow 18-25 lat ale...nie ma problemu zeby szli starsi bo...mlodzi to same kubice i nie potrzebuja...

demek 09.12.2012 09:21

a jak ma byc dobrze skoro np pani instruktor tej osoby, o ktorej pisalem wyzej sama nie zna przepisow?
tzn podobno do niej dzwonila i pytala a akurat nie mam powodow nie wierzyc...

niedopatrzyla sie tylko 3 przewinien na nagraniu wideo...wiec jak uczy tak swoich kursantow...to ja sie chyba nie dziwie

Jarson 09.12.2012 02:01

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1233338)
Ja tylko wtrącę swoje 3 grosze odnośnie edukacji adeptów... ...z kraju, w którym właśnie coś takiego funkcjonuje od wielu lat.

I generalnie - to NIE JEST dobre rozwiązanie. Bo kandydat na pełnoprawnego kierowcę uczy się głównie złych nawyków niestety. :P

Dość dawno mnie w jukeju nie było, ale pamiętam doskonale, że o ile kulturę jazdy mają bardzo wysoką, to już umiejętności i znajomość przepisów ma się tam bardzo średnio. Właśnie sobie porozmawiałem między innymi na ten temat z obecnym tambylcem - podobno z młodymi kierowcami jest na tyle źle, że mają wprowadzić przez jakiś czas od zdania egzaminu zakaz jazdy po zmroku oraz ze znajomymi (jedynie z członkami rodziny).

Swoją drogą spójrzcie - tam przepisy starają się dostosowywać do realnych sytuacji. Jazda jest szczególnie trudna nocą, kiedy znacznie mniej widać, więc po zmroku chcą pozwolić jeździć dopiero kierowcom z pewnym obyciem na drodze. Młodzi kierowcy często dostają małpiego rozumu, kiedy są wśród kumpli przed którymi można się popisać, więc planują zabronić jazdy ze znajomymi.

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1233364)
U nas też instruktorzy uczą złych nawyków.
Np wciskanie sprzęgła zawsze przed wciśnieciem hamulca.

Generalnie chodzi o to aby zdać egzamin...

W Polsce jest obowiązek wyjeżdżenia minimalnej ilości godzin w ramach kursu, ale nie ma obowiązku jeżdżenia ze złym instruktorem. Co ciekawe, nawet ceny są bardzo wyrównane i koszt uczenia się u tych lepszych zwykle nie jest wyższy albo jest niedużo wyższy niż u gorszych. Są tacy, którzy traktują swoją robotę na odwal się, albo cały czas mają przed oczami to, co ich nie powinno interesować - spalanie, stan sprzęgła, przeciążenie silnika itp. Nie jest jednak trudno znaleźć dobrych instruktorów, którzy mają umieją i chcą nauczyć kursanta.

Dla wielu kurs to za mało godzin, żeby się nauczyć w miarę poprawnie jeździć (bo o to chodzi przed egzaminem, wprawę nabiera się później), ale to akurat nie jest nic złego - dzięki temu zdolni lub wcześniej nauczeni nie muszą niepotrzebnie wydawać pieniędzy. Gorzej, że jest tendencja "puszczania" mniej zdolnych na egzamin mimo że nie opanowali w wystarczającym stopniu techniki kierowania pojazdem (w innym wypadku szkoła naraża się na zarzut naciągania klientów na dodatkowe godziny). To tylko szkodzi tym osobom, bo w efekcie nie zdają, tracą wobec tego pieniądze a i tak muszą dokupić dodatkowe godziny. A powtórne podejście często jest bardziej stresujące niż pierwsze (obawa przed powtórzeniem się niemiłej sytuacji oblania egzaminu).

demek 08.12.2012 15:51

znam taka jedna osobe...jechalem z nia dwa razy, rok temu jak zrobila prawko i ok 2 miesiace temu...kolejny juz jechac nie chce. w przyszlym roku pewnie potraci tez jakiegos rowerzyste...

nimal 08.12.2012 14:15

chyba kojarze ta droge :)
Jujek mi ja tez pokazywal :) genialna :)

a swoja droga - imho egzamin jest zbyt latwy - nie ma obowiazku posiadania prawa jazdy
niektorzy sie po prostu do tego nie nadaja, a na sile chca jezdzic

ed hunter 08.12.2012 13:12

Ale za to ograniczenia prędkości mają humanitarne, jak nadjedzie ktoś z przeciwka, to nikt nie będzie się męczył. ||

Załącznik 60866

joujoujou 08.12.2012 11:16

Nowicjusze jeżdżą tak samo źle jak ci z pełnym prawkiem, więc to akurat nie ma znaczenia. :]

ed hunter 08.12.2012 11:04

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1233338)
Ja tylko wtrącę swoje 3 grosze odnośnie edukacji adeptów... ...z kraju, w którym właśnie coś takiego funkcjonuje od wielu lat.

I generalnie - to NIE JEST dobre rozwiązanie. Bo kandydat na pełnoprawnego kierowcę uczy się głównie złych nawyków niestety. :P

Ale nowicjusze są przynajmniej dobrze oznakowani, a u nas trzeba wypatrywać.

demek 08.12.2012 10:44

nie ucza wielu potrzebnych rzeczy a jedna z nich jest hamowanie awaryjne...co kiedys moglo byc nawet na egzaminie...

sobrus 08.12.2012 10:28

U nas też instruktorzy uczą złych nawyków.
Np wciskanie sprzęgła zawsze przed wciśnieciem hamulca.

Generalnie chodzi o to aby zdać egzamin...

joujoujou 07.12.2012 23:00

Ja tylko wtrącę swoje 3 grosze odnośnie edukacji adeptów...
Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1233269)
[...]
W niektórych krajach młodzi adepci mogą się uczyć swoim własnym samochodem pod kontrolą np rodzica. Wtedy nauczą się dużo lepiej, niż na kilkunastu godzinach jazd.
[...]

...z kraju, w którym właśnie coś takiego funkcjonuje od wielu lat.

I generalnie - to NIE JEST dobre rozwiązanie. Bo kandydat na pełnoprawnego kierowcę uczy się głównie złych nawyków niestety. :P

sobrus 07.12.2012 22:19

Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1233289)
Jasne. Tylko kto będzie kierował autobusami i ciężarówkami?
Generalnie zginie zawód kierowcy. Bo jazda pożyczonym autem to już "drobiazg" w porównaniu do ceny TIRa czy autobusu.

No to niech płaci właściciel pojazdu ||
Rozpędzone ciężarówki i autobusy stanowią większe zagrożenie od osobówek, więc kara będzie adekwatna.

@Jarson
Masz rację, zbytnio generalizuje. Ale niestety nie mam najlepszej opinii o naszych stróżach prawa.
Oczywiście zdarzają się też porządni.

Jarson 07.12.2012 18:43

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1233224)
Jestem pewien że w Policji jest tak samo.
A nawet więcej niż pewien.
Policjanci przed wypisaniem mandatu niemalże pytają o zarobki, żeby wiedzieć ile mogą zedrzeć. Nie liczy się bezpieczeństwo, liczy się tylko kasa.

Mojemu bratu wlepili mandat choć nie było wykroczenia, a jak się nie zgadzał to zaczeli zastraszać jego i żonę!
Ale że sąd bardziej wierzy policjantom - lepiej było się przyznać do czegoś czego nie zrobił i zapłacić.
Bo w sądzie szans raczej nie ma.
Masakra.

(...)

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1233226)
Ostro pojechałeś.
Może jednak nie jest tak źle, a przynajmniej nie wszędzie i nie wszyscy w tych służbach tak robią, czego przykład choćby w powyższym artykule. Ja ciągle chcę w to wierzyć.
Jednak sam system ewidentnie jest pod to robiony, a nam przyjdzie liczyć na sumienie i ludzkie odruchy u policjanta.

Ja mam doświadczenia raczej odwrotne, co nie znaczy że sytuacje takie, jak opisał Sobrus się nie zdarzają. W moim przypadku raz po dostaniu od Straży Miejskiej karteczki za zaparkowanie ewidentnie na zakazie (Anię w szpitalu odwiedzałem zaraz po porodzie, byłem całkowicie świadomy gdzie staję), po rozmowie ze strażnikami po prostu uniknąłem płacenia. Rozmowa zresztą była bardzo przyjemna.

Innym razem gdy w mojej obecności kolegę zatrzymał policjant za wyprzedzanie na skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych (przypadkowo, droga za miastem), przekroczenie prędkości i jazdę bez pasów - dał mandat tylko za prędkość, zresztą niewiele przekroczoną ze względu na wyprzedzanie, a za resztę... pouczył. Mógł zabrać prawko za punkty, mógł też (zakładając, że tylko o kasę chodziło, a punkty jak najniższe żeby kierowca dalej jeździł i zarabiał mandaty) wlepić wyższy mandat za inny paragraf, dając niewiele więcej punktów.

Że naciski na mandaty są, to nie ulega wątpliwości. Ale to też takie pokazywanie efektywności, może nie zawsze pęd na kasę (tzn. rząd liczy na kasę, ale przecież nie każdy komendant musi wymagać od podwładnych milionów z mandatów). Bo na przykład Strażnicy Graniczni (a wiem to, bo z nimi często rozmawiam) muszą w czasie służby spisywać - w zależności jaki to patrol - samochody lub przechodniów, żeby pokazać, że coś robią.

ed hunter 07.12.2012 18:23

Muszę moją córę zawołać i niech się dziecię uczy jeździć po śliskim, co prawda mam marny do nauki samochód, bo idealnie wyważony, ale opony letnie, można się poślizgać.

Ja się sam tak uczyłem i jak dotąd raz się rozwaliłem w lecie, ale to był zakręt, gdzie w czasie ulewy zbierała się woda, a ja de.bil zamiast wymienić 4 opony, to zaoszczędziłem, na przód dałem nowe, a z tyłu zostały starocia prawie łyse, jak wpadłem na tę wodę, to przód pojechał ślicznie a tył lekkiej osobówki poleciał w kosmos.

grzeniu 07.12.2012 16:16

Zawód kierowcy już jest na wykończeniu. Głównie ciężarówek.
Począwszy od durnych licencji, przez viatolle, po ITD która bezlitośnie ich trzepie.

Wawelski 07.12.2012 15:52

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1233229)
Więc niech zrobią od wartości auta, którym się jechało. 1% wartości za każde przekroczone 10km/h i mamy spokój.

Jasne. Tylko kto będzie kierował autobusami i ciężarówkami?
Generalnie zginie zawód kierowcy. Bo jazda pożyczonym autem to już "drobiazg" w porównaniu do ceny TIRa czy autobusu.

czary2mary 07.12.2012 15:00

Nie da się wyeliminować łamiących przepisów -nigdzie się nie udało nawet w krajach o świetnej infrastrukturze drogowej i wysokiej kulturze-są wszędzie wypadki,tragedie , pościgi ,rajdy po pijaku itp itd
Można jedynie ograniczać ale żeby to zrobić trzeba chcieć to zrobić a nie udawać że coś takiego się robi i ograniczać się do dojenia kierowców(egzaminy na kierowców ,policja,straż miejska, ,sądy -tak naprawdę nie ma kar dla recydywy -ktoś kto chce jeździć:) i tak będzie )
Natężenie ruchu na niektórych drogach krajowcach przekracza założenia projektantów od 20-100 razy-zawsze znajdzie się ktoś kto na trzeciego pojedzie itp itd....
Rożnicę widać jak wjeżdża się na odcinki dróg które zostały nie dawno zmodernizowane np na 7 na ekspresówki -nie ten świat w porównaniu do tego jak się tam wcześniej jeździło -odcinki pokonuje się dwa razy szybciej żadnych zatorów i karawan -większość skrzyżowań to zjazdy bezkolizyjne -dziś rzadko się widzi wypadki tam -a jeszcze nie dawno 7 nosiła nazwę drogi śmierci -najbardziej niebezpiecznej drogi w PL:>

sobrus 07.12.2012 14:44

No ale jak odróżnić?
Czy to
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/absurdy,...-wz,57724.html
jest poważne? Drogowcy mają konkurs na największego idiotę czy co? Chcą kogoś zabić?

Skoro państwo chce poprawiać bezpieczeństwo to moze niech zacznie od siebie...
Pieniądze dostaje od kierowców niemałe właśnie w tym celu.
Ale jedyne co z nimi robi, to kupuje radary aby doić ich jeszcze bardziej.
Radary niczego nie rozwiązują. Niczego. W takich ilościach to jest marnowanie pieniędzy.

btw nie wiem czy wiecie, ale słyszałem że kierowcy busów MUSZĄ przekracać prędkość aby zdążyć zgodnie z rozkładem...
Więc albo mandat albo kara za spóźnienie. Podejrzewam że spora część kierowców zawodowych musi kombinować.

demek 07.12.2012 14:42

jest wiele znakow i ograniczen bez sensu. ale jak napisalem wyzej, wielu kierowcow nie rozumie nawet jesli sa sluszne, to jak ma byc dobrze?

sobrus 07.12.2012 14:41

True a tam gdzie stoją z sensem droga ma czasem takie dziury, że przekroczyć się ich nie da :rotfl:
Takie nasze lokalne wynalazki ograniczające prędkość.
Te drogi to komedia, ale niestety jak przychodzi do statystyk to dramat.

grzeniu 07.12.2012 14:39

W takich Niemczech też są ograniczenia, i co? O dziwo Niemcy ich przestrzegają!
Dlaczego? Ano dlatego, że mają zaufanie do swoich służb drogowych i wiedzą, że jak jest ograniczenie np do 30 to widocznie w tym miejscu jest to konieczne.
A u nas co? Wiemy jak jest.
Co się dziwić kierowcom, że lekceważą ograniczenia, jak wszyscy wiedzą, że połowa z nich stoi bez sensu. Ta mentalność jest niestety nabyta, a nie wrodzona.

Można by długo rozmawiać na temat czym się różnią nasze drogi i służby drogowe od niemieckich.

sobrus 07.12.2012 14:34

No nie wiem jak. Gdy dostałem mandat (mój jedyny) za szaleńczą jazdę 84km/h po prostej jak stół wielokilometrowej pustej drodze.

Tego samego dnia widziałem wielu takich idiotów robiących rzeczy takie jak jazda pod prąd i wciskanie się na siłę w celu unikniecia kolizji.

Ale policja nie była nimi zainteresowana. Siedzieli w krzakach na prostej pustej drodze z suszarką i łapali w zasadzie wszystkich, ale nie tam gdzie było niebezpiecznie :(

Tak się problemów nie rozwiąże :nie:

demek 07.12.2012 14:31

No i widzisz. zobacz ilu takich idiotow jest, bardzo wielu. trzeba ich eliminowac. tylko jak ?

nawet wprowadzajac drakonskie punkty gdzie bardzo wielu idiotow by stracilo prawko to normy z mandatami i tak by wyrobili. powiem wiecej. znam kilku takich, ktorym sie powinno zakazac jazdy autem natychmiast. oczywiscie CB i heja byle szybciej...

ale mowilem juz kilka razy. widoczne fotoradary nie daja nic, poza sytuacjami jak sa ustawione w miejscach gdzie wypadaloby zwolnic.
jesli ludzie mieliby swiadomosc, ze na jakims odcinku moga ich focic z ukrycia to by zdjeli noge z gazu. szczegolnie by podzialalo na tych co sie wiecznie spiesza. czy takie cos byloby dochodowe? na poczatku z pewnoscia, pozniej nie bardzo.

sobrus 07.12.2012 14:26

No to jest wspólny wynik takich kierowców na takich drogach.

Gdyby drogi były lepsze -> wypadków byłoby znacznie mniej. Ale jakieś by były, bo idiotów nie brakuje. Fizycznie jednak nie można zabić pieszego, gdy nie ma pieszych.
Gdyby kierowcy byli lepsi -> wypadków byłoby znacznie mniej. Ale mimo to będzie ich dużo, bo na takich drogach cudu nie będzie. Ktoś kiedyś zagapi się, popełni błąd. Te drogi nie wybaczają.

Ale to nawet nie chodzi o prędkość z jaką jeżdżą. Ale o manewry które potrafią wykonać na drodze, głównie służące wciśnięciu się przed inne auta.
Przyznaje - ja bym się bał!!

Przy tym wątpie że radary są rozwiązaniem dobrym na cokolwiek innego niż dziura budżetowa.
No i nie każdy kierowca będzie Hołek, bez względu na szkolenia. I każdy kiedś robi błąd.
Ale prawie każdą starą drogę można przebudować poprawiając jej bezpieczeństwo.

demek 07.12.2012 14:24

ja sie zgadzam, ze mamy za malo drog. ale to nie jest wina tylko i wylacznie ich braku a braku wyobrazni niestety u bardzo licznej grupy kierowcow.

a jesli juz mamy lamac przepisy to polecam metode mojej rodzicielki i siostry. przestrzegaja ograniczen w 70%, kazdemu sie trafi sie nie stosowac to jest oczywiste, na autostradzie dla nich nie ma ograniczenia. smiem twierdzic, ze z takim podejsciem zrobioloby sie duzo bezpieczniej.

sobrus 07.12.2012 14:17

Masz rację demek, Polacy faktycznie jeżdża jak d.e.b.i.l.e. Widzę to codziennie. Włos się na głowie jeży.
Ale jak już tak jeżdżą - to wolę, żeby mnie mijał taki kretyn na 4 pasmówce, a nie jadąc pod prąd przed wzniesieniem.

Poza tym, jeżeli ktoś będzie mógł dojechać bezpiecznie w 2 godziny zamiast w 5, to nie będzie musiał aż tak szaleć i niektórzy się uspokoją. A jak będzie chciał nawet się celowo wyszaleć to poleci na autostradę. Jak zabije to raczej tylko siebie.

Ograniczenia prędkości są czasem bardzo potrzebne, ja nie mówie że nie.
U mnie jest podobna sytuacja. Było pare ofiar śmiertelnych to zrobili światła, ograniczenie do 40 - i się skończyło. Choć wciąż się niektórzy śmieją z ograniczenia.

Ale to jest droga na Warszawę, kierowcy z różnych miast mają do przejechania 150km, czasem 400 (na gdańsk) - więc dlaczego jadą przez drogę w sumie osiedlową?
Przez którą ja musze przejść, aby dojść do spożywczaka? Przy której chodzą ludzie z małymi dziećmi?
Powinni mieć drogę z daleka od osiedla. Wielopasmową. Brak takich dróg stwarza możliwość zagrożenia.
Teraz będzie obwodnica, mam nadzieje że znikną i wariaci i TIRy, bo mijam ich więcej niż osobówek!

Ograniczenia są bardzo potrzebne przy szkołach itd. Co nie znaczy że wszędzie są sensownie ustawione i że są panaceum na wszystko.
A policja często używa ich właśnie do zarabiania kasy. Niestety.

demek 07.12.2012 14:12

ale ja doskonale rozumie, ze bezpieczniej jest jechac 250 na autostradzie niz 100 na 70 w takich miejscach.

problem w naszym kraju wbrew pozorom nie lezy w drogach a w mentalnosci ludzi. widze to po S1. jest 120 (miejscami mniej) smigasz 130 prawym pasem, a na lewym gnaja po +160. dobra droga...owszem, tylko dojezdzajac do tira i chcac zmienic pas ... trzeba nieraz czekac bo sie innym spieszy. niech sie ktos zagapi i wyjedzie takiemu...wina bedzie po stronie tego co wyjechal a nie tego co duzo za szybko jedzie, ani nawet wspolwina. a szkoda.

czy wypadki w wiekszosci maja miejsce nawet przy nieco szybszej jezdzie niz pozwalaja przepisy? nie sadze. podejrzewam, ze w wiekszosci wystepuja inne czynniki gdzie kierowcy robia cos nie tak.

szkoda, ze nie ma statystyk o tych potraceniach pieszych ilu kierowcow jechala za szybko. wtargniecie to wtargniecie i podchodzi pod wine pieszego tak czy owak. najechania na pieszych (czyli wina kierowcy) podobnie, ciekawe ilu z nich jechalo za szybko, sprawca jest wiec nie wyjasnia sie predkosci bo i po co.

kierowcy nie rozumieja bo nie chca zrozumiec po co z 90 robi sie na jakis czas 70. przyklad takiej drogi to trzebinia - krakow. jest 90, na kilometr 70. kierowcy placza po co to?! chyba na mandaty - odwieczne tlumaczenie. i powiem szczerze, ze kazdego z nich wyslalbym na ponowny kurs jesli sa za glupi by to zrozumiec. a 70 sa jak sie zaczyna zabudowa i sa przejscia dla pieszych, jakis ich ruch. jechalem z wieloma osobami ta droga i tylko JEDNA dostrzegla po co to jest. reszta stwierdzala, ze to jest bez sensu. obstawiam, ze moze 30% kierowcow to rozumie, a reszta placze, ze to glupota. myslenie nie boli ale wiekszosc chyba nie potrafi.

jedna z drog u mnie nie ma nawet pobocza, domow sporo a kierowcy nie potrafia zrozumiec dlaczego tam jest TYLKO 50. nie chca zrozumiec to nie zrozumieja.

co do ograniczen w niemczech, takiego ograniczenia nie ma na wybranych autostradach, a nie wszystkich. mam wujka w .de wiec raczej wie co mowi, podobnie clarkson w TG. tylko, ze tam jesli sie zrobi wypadek przez predkosc kary sa ogromne.

jesli chodzi o egzaminy to sie zgadzam. troche slabo to wyglada, bo nauka jazdy uczy jak zdac na placu, slupek, slupek tam. ciesze sie, ze mam te slupki gdzies bo wystarczy patrzec na linie.
wczoraj bylem z sasiadka w urzedzie, ktory jest w ciulatym miejscu i z parkowaniem jest wolna amerykanka bo jest obok szkoly. zostalem w aucie z kluczykami, dwa razy przestawialem bo (akurat) baby nie potrafily wyjechac a mialy zapas na wieksze auta...

sobrus 07.12.2012 14:08

Problem w tym że egzaminy na prawko też wcale nie polegają na nauczeniu kogoś jeździć.
A na nauczeniu jak zdać egzamin i wykonać bezsensowne manewry stosując "sztuczki" (jak pojawi się słupek w tej szybce to max skręć koła!).
Gdzie u licha na normalnych parkingach mamy słupki? Po co komu taka umiejętność?
I czym poważnym może się skończyć zatrzymanie auta o 10cm dalej od przeszkody niż chciał egzaminator? Dodatkowym dojazdem o 10cm? Straszne. Ale to powód by oblać.

I mam wątpliwości czy nowy system coś zmieni. Będzie trudniej, drożej ale nie koniecznie bezpieczniej. Egzamin praktyczny się ma nie zmienić.

W niektórych krajach młodzi adepci mogą się uczyć swoim własnym samochodem pod kontrolą np rodzica. Wtedy nauczą się dużo lepiej, niż na kilkunastu godzinach jazd.
Których czasem kupią za mało, bo są po prostu drogie.

Ale znowu ktoś nie zarobi i na pewno szkoły jazdy by protestowały...

grzeniu 07.12.2012 14:04

Demek - niebawem tez będziesz kierowcą...
Mam nadzieję, że cię nie urażę cytatem z tego artykułu, wszak to tylko statystyki :D
Chodzi mi o to, ża całe to zjawisko nie jest nie jest ani tak proste, ani tak oczywiste, jak nam się przedstawia - ani jak ty to widzisz.
Cytat:

Autorzy raportu zwrócili też uwagę na problem w szkoleniu kierowców. "Młodzi kierowcy" uznani zostali za bardzo duże zagrożenie na czterech z trzynastu odcinków "krytycznych". Dla porównania kierowców siadających za kółko "po kieliszku" uznano za duże zagrożenie na trzech z trzynastu odcinków. Oznacza to - przynajmniej ze statystycznego punktu widzenia - że młody adept sztuki prowadzenia auta jest na drodze większym zagrożeniem niż doświadczony kierowca pod wpływem alkoholu! Oznacza to więc, że aby zmniejszyć liczbę ofiar śmiertelnych konieczne są rozwiązania systemowe związane ze zmianą szkoleń kandydatów ubiegających się o prawo jazdy.

sobrus 07.12.2012 13:53

Jeżeli tego nie rozumiesz, to obawiam się że nie potrafię wytłumaczyć.

Pojedz sobie 50km/h (zgodnie z przepisami) dziurawą, krętą wąską drogą, gdzie może Ci z podporządkowanej wtargnąć traktor albo znikąd dziecko (a Ty go nie widzisz, bo krzaki i drzewa...).
A potem pojedź sobie 150km/h drogą ekspresową (przekraczając prędkość) i powiedz gdzie czułeś się bezpieczniej i miałeś większą szansę kogoś zabić.

Jeżeli wolno ekspresówką jechać 120, to ja osobiście nie miałbym ŻADNEJ potrzeby przekraczania predkości, ponieważ szybciej po prostu nigdy nie jeżdże (żeby komfortowo jechać 150 i więcej, trzeba mieć niezłe auto).

demek 07.12.2012 13:49

polskie drogi zabijaja...dobre sobie.

do wypadkow dochodzi w wiekszosci bo co ? bo sie uwazaja wszyscy za kubice i nie przestrzegaja nie tyle przepisow co nawet zdrowego rozsadku.

droga jest winna bo co? bo sie komus spieszy? bo jedzie 50kmh za duzo? bo wyprzedza na osmego ? bo jest zajety czyms innym niz prowadzenie ?

na nowych drogach nie daje sie mandatow? a to dobre. na nich wszyscy znakow przestrzegaja? dobre sobie. roznica taka, ze zamiast jechac 100kmh na 70 pojedzie 120 na 90/100

nowe drogi maja ten plus, ze ludzie maja gdzie zjechac zeby oszolom jeden z drugim nie mial czolowki.

sobrus 07.12.2012 13:26

Do tego właśnie zmierzam. Ale o tym wszyscy wiedzą, władza również.
Nam potrzeba dróg. Bo to one są najbardziej winne.

Dlaczego z tym się nic nie robi?
Jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie o kasę
- droga kosztuje
- droga nie zarabia (chyba że jest płatna, ale przecież nie wszystkie mogą być płatne)
- na dobrych drogach się traci wpływy z mandatów
- na dobrych drogach się traci wpływy z podatków za paliwo (przynajmniej udało się wymusić bezsensowne jeżdżenie na światłach cały rok ;) )
- traci się też wpływy wynikające z napraw powypadkowych aut i sprzedaży nowych.
- oraz z VAT na nowe części i usługi do napraw zawieszenia w pozostałych autach.

Drogi się, moi drodzy, nikomu nie opłacają. Traci się na nich kilkakrotnie. Same wady. Myślicie że takie coś umknie uwadze ministrów łatających budżet?
Jedynie obywatele się by ucieszyli. A przecież nie o to chodzi.
Najbardziej opłaca się wmawiać, że winni są kierowcy - i doić ich na maxa na dziurawych, niebezpiecznych i nieekonomicznych drogach.

A stojąc w dzień w korku w mieście w lecie - muszą sobie doświetlać zderzaki, bo tak jest przecież "bezpieczniej". I ekologiczniej ;)

Ktoś kto wymyślał ten zapis mając na uwadze faktycznie bezpieczeństwo musiałby mieć IQ na poziomie typowego pierwotniaka.
Nie ma tak głupich ludzi na świecie, ale to jest bardzo mądry zapis zwiększający wpływy do budżetu. Ponoć 1l/100km więcej to przecież aż 10% typowego spalania.
A przecież większość ceny benzyny to akcyza i podatki...
Prawo jazdy na 5 lat to kolejny pomysł na dojenie. I tak można wyliczać.

grzeniu 07.12.2012 13:21

Dość fajny tekst, podparty badaniami ludzi znajacych się na rzeczy. Niekoniecznie zgodny z tym, czym nas się karmi w mediach.
Powiedziałbym nawet, że przebiegunowujący (łokurde jaki potworek mi się zrobił) odpowiedzialność za to, co dzieje na drogach.
http://motoryzacja.interia.pl/wiadom...gi,1870633,324

ed hunter 07.12.2012 12:01

Nowak zabiera pieniądze na obwodnice miast. Woli budować autostrady

http://serwisy.gazetaprawna.pl/trans...utostrady.html

Całe szczęście, że obwodnica Żyrardowa jest chyba już w budowie, kto raz jechał przez Żyrardów wie o co chodzi, przejazd przez małe miasto trwa godzinę, albo lepiej, tysiące TIRów dziennie, masakra.

sobrus 07.12.2012 11:48

No tak.
Kierowcy są winni.
Bo nie radzą sobie z jazdą po takich "drogach".

Owszem można wymuszać żeby jeździli nawet 30km/h, tylko zapomnijmy wtedy o usługach kurierskich albo nawet sensownym transporcie drogowym.
I spalanie nie będzie 8l/100 tylko dwa razy tyle, za katowanie silnika na dwójce.
I wszyscy będą happy że z Lublina do Warszawy 150 kilometrów jedzie się np. 5 godzin.

Jak to mówią "byle dojechać do granicy z Niemcami, a stamtąd - to już wszędzie blisko".
Nie byłem w DE, ale z tego co słyszałem można przejechać całe w szerz i nie spotkać ani jednego fotoradaru.

Byłem w Hiszpanii i Grecji. To co my mamy u nas to wstyd a nie drogi. Najgorsza zabita dechami wieś.
Przy czym sytuacja jest sporo lepsza w tzw Polsce A, np w okolicach Warszawy. To widać gołym okiem.
W okolicach Lublina to jest po prostu kicha, a ilość wypadków pod miastem jest zatrważająca, ciągle pogotowie jeździ w kierunku wylotu na Wawę.
Na szczęście zaczęli już budować obwodnicę.

czary2mary 07.12.2012 11:46

Polski system drogowy w zasadzie oprócz nowych autostrad i paru nowych obwodnic został jeszcze z komuny kiedy było 1.5mln samochodów(bardziej samochodo-podobnych produktów) a komuniści planowali dobić do liczby 2,5mln w 2015r-dziś powoli ich liczba zbliża się do 20mln .Nasze drogi wedle norm unijnych w 90% powinny być zamknięte ze względów bezpieczeństwa ich użytkowników.

NIE MA TAKIEJ SIŁY I DŁUGO NIE BĘDZIE ŻEBY UPŁYNNIŁA,STWORZYŁA BEZPIECZNE PORUSZANIE SIĘ W TAKICH WARUNKACH DROGOWYCH.

Bez powstania tysięcy kilometrów nowych szerokich dróg ekspresowych,obwodnic, bezkolizyjnych skrzyżowań, zjazdów ,itp itd nic się nie zmieni -nie zmienią tego najlepsze fotoradary ani polujący w krzakach policjanci -wystarczy wyjechać na jakąś krajówkę i popatrzyć jaki tam Sajgon jest ...:ysz::>

sobrus 07.12.2012 11:40

W Niemczech jest na drogach znacznie bezpieczniej.
Choć nie ma ani radarów ani ograniczenia prędkości na autostradach.
Dobre drogi to bezpieczne drogi.

Na dobrych drogach owszem będą jeździć szybciej. I będzie mniej wypadków.
I dopóki jest mniej wypadków prędkość nie ma nic do rzeczy.

Trzeba bardzo się postarać, aby potrącić pieszego albo krowę na autostradzie.
Albo zrobić czołowe zderzenie z TIRem mając 4 pasy w jednym kierunku, odgrodzone od drugich czterech barierami energochłonnymi.

demek 07.12.2012 11:33

jak na zlych drogach jezdza za szybko to co bedzie na dobrych? beda jezdzic jeszcze szybciej.

ale jak to w polsce, kazdy wie najlepiej, jak cos robi zle to nie powinno sie go czepiac i znajdzie milion powodow dlaczego.

grzeniu 07.12.2012 11:32

Ano nie ma się co dziwić strażom, jeśli ustawodawca dał im uprawnienia do używania fotoradarów, a forsa z mandatów zostaje w samorządach, a straże podlegają samorządom... Sam system aż się prosi do takiego wykorzystania.
Z drugiej strony rząd ciągle ogranicza dofinansowanie gmin z kasy państwa niejako zmuszając je do takich działań..
A do tego jeszcze plany wzbogacenia budzetu państwa w taki sposób.

Samo zwiększanie kar nie załatwi bezpieczeństwa na drogach. To tylko jedno z ogniw, ale najłatwiejsze do wykorzystania.

sobrus 07.12.2012 11:31

Ja też mówię poważnie.
Bezpieczeństwa nie zwiększy się stawiając nawet 100 radarów, na drodze gdzie trzeba wymijać traktor, a zza rogu może wyjechać kombajn,
Polsce potrzebne sa drogi, a nie radary.

To wie każdy. Każdy to powtarza, premier sam tak mówił. Więc wie o co chodzi.

Ale z powodów (jeżeli nie finansowych, to jakich?) robi się na odwrót.
Drogi kosztują, radary zarabiają.

A policja i straż jest od bezpieczeństwa, a nie od zarabiania pieniędzy, i g...o powinno ich obchodzić gdzie zostaje kasa.
Społeczeństwo im płaci podatkami za bezpieczeństwo, nie za łatanie dziur budżetowych.

demek 07.12.2012 11:18

poprosze o inne skuteczne metody na pozbycie sie piratow, pijaczkow spod sklepu i wszelkich innych wybrykow.

bo skoro mandaty to tylko wydzieranie kasy z kieszeni to pewnie macie lepsze pomysly, jak karac. mowie powaznie.

miastom nie ma sie dziwic, ze straze tak dzialaja bo te pieniadze zostaja w miescie a nie ida na niewiadomo co.

sobrus 07.12.2012 09:53

Ja tam nie mam złudzeń.
Każdy powód jest dobry żeby wlepić mandat.
A przecież wlepić trzeba, bo będzie premia.

Co do mandatów to według mnie powinny być proporcjonalne do zarobków.
Policja tłumaczy się, że nie ma systemu informacji o zarobkach i boją się, że ludzie przestaną zgłaszać dochód.

Więc niech zrobią od wartości auta, którym się jechało. 1% wartości za każde przekroczone 10km/h i mamy spokój. Szybko i na miejscu, model i rocznik jest wbity dowodzie.
Nie widziałem jeszcze majętnego biznesmena szalejącego w 20 letnim gnijącym BMW, ale w nowym SUVie Volvo - owszem.

grzeniu 07.12.2012 09:38

Ostro pojechałeś.
Może jednak nie jest tak źle, a przynajmniej nie wszędzie i nie wszyscy w tych służbach tak robią, czego przykład choćby w powyższym artykule. Ja ciągle chcę w to wierzyć.
Jednak sam system ewidentnie jest pod to robiony, a nam przyjdzie liczyć na sumienie i ludzkie odruchy u policjanta.

A propos - słyszeliście o propozycjach ITD (tak sprzed 2-3 m-cy), żeby za przekroczenia prędkosci i zdjęcia z fotoradarów nie dawać punktów karnych, tylko same mandaty? Przy okazji podnieść wysokość mandatów.
Czyżby obawiali się, że system się zatnie i za niedługo może zabraknąć piratów drogowych do kasowania, bo będą odpoczywać po zatrzymaniu prawka?
Nie wiem jak daleko z tym pomysłem jest, bo ostatnio ucichło coś.

sobrus 07.12.2012 09:03

Jestem pewien że w Policji jest tak samo.
A nawet więcej niż pewien.
Policjanci przed wypisaniem mandatu niemalże pytają o zarobki, żeby wiedzieć ile mogą zedrzeć. Nie liczy się bezpieczeństwo, liczy się tylko kasa.

Mojemu bratu wlepili mandat choć nie było wykroczenia, a jak się nie zgadzał to zaczeli zastraszać jego i żonę!
Ale że sąd bardziej wierzy policjantom - lepiej było się przyznać do czegoś czego nie zrobił i zapłacić.
Bo w sądzie szans raczej nie ma.
Masakra.

Dlatego rejestrator samochodowy to mus w tym kraju - choć osobiście bałbym się go ujawnić, bo jeszcze by go skonfiskowali albo powołali się na jakiś paragraf o zakazie rejestracji.

I nawet nie to mnie bulwersuje, ale to że zarówno straż jak i policja zarzeka się na wszystko, że chodzi im TYLKO o bezpieczeństwo, ład, porządek i sprawiedliwość.
A chodzi o KASĘ i tylko KASĘ.
Nie wiadomo kogo bać się bardziej - bandziorów czy policji :hmm:

grzeniu 07.12.2012 08:47

I kolejny kamyczek do ogródka
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne...wiadomosc.html

Znowu ten Kraków...

sobrus 07.12.2012 07:53

Powinniśmy zrobić im na złość i jeździć zgodnie z przepisami.
Choć to nic nie gwarantuje, bo są miejsca, gdzie człowiekowi przez głowę by nie przeszło, że ktoś mógł dać ograniczenie do 50.
Jak tak się naciąłem, jak pewna gmina łatała swój budżet.

Rostowski sobie założył, że mandatów będzie tyle a tyle, więc muszą zrobić wszystko, aby tyle było :taktak: :sciana:

Cytat:

Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować ***8211; to jest filozofia PiS. Tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi. - Donald Tusk, 2007
Takiego chorego kłamliwego rzadu to ze świecą w ręku szukać..

icemac 06.12.2012 15:39

radarami budżet łatać chcą ...

demek 06.12.2012 09:20

kazda baba ma swoj swiat wiec moze lepiej nie... :D

ed hunter 06.12.2012 09:14

Prawko mam krótko, od 1986 roku i cały czas jeżdżę. A ten pomarańczowy, bo tak kochane władze z drogówki nazywają żółte światło, ale faktycznie czasami bliżej mu do pomarańczowego, ale co my faceci będziemy o kolorach gadać, tu trzeba baby. :D

sobrus 06.12.2012 07:33

Powiadają, że jest jeszcze różowe :>

woitas 06.12.2012 05:24

Ile lat masz prawko? :p Jeżdżę już dość długo i nigdzie nie widziałem "pomarańczowego" światła. Co najwyżej ż***243;łte :D

Wysłane z mojego MT11i

ed hunter 05.12.2012 22:44

Bartez, dużo *****nych świateł w Warszawie poustawiano jak trzeba, bo wcześniej zmieniały się jednocześnie, żeby pierwsze zielone przed strzałką, to nie widziałem.
Masz pomarańczowe, czerwone, wtedy po chwili rusza zielone dla samochodów z poprzecznej i dla pieszych, dopiero po kilku sekundach, może nawet blisko 10 zapala się strzałka w prawo i wszystko dla wszystkich jasne, trzeba tylko rowerów dobrze wypatrywać jak jest przejazd, bo te potrafią zjawić się nagle.

demek 05.12.2012 21:52

dlatego pisalem wyzej, karac punktami wybitnie przekraczajacych predkosc. to bardziej przemowi do rozsadku

Wawelski 05.12.2012 21:42

Cytat:

Napisany przez Bartez (Post 1233072)
Radary mają też spełniać funkcję prewencyjną, a takie ukryte by tego nie robiły.

Można podyskutować.

Widoczny radar spełnia funkcję prewencyjną - ale tylko tam, gdzie stoi.

Jak radary będą ukryte ale praktycznie pewne, że jak przejedziemy 100 km przekraczając prędkość to dostaniemy przynajmniej 1 fotkę, to będą działały prewencyjnie wszędzie. Nawet tam, gdzie ich niema (ale mogą się chować w każdej chwili w tym miejscu). Bo każdy, kto zrobi z 500 km przekraczając dozwoloną prędkość będzie na granicy utraty prawka.

Tylko, że to oficjalna wersja, że funkcja prewencyjna. A to co najwyżej półprawda. Większość ograniczeń prędkości niewiele (albo i wcale) nie różni się od czasów wielkich i mniejszych fiatów. A i czasy, i technika trochę poszły do przodu. Przepisy nie nadążyły.
Więc ograniczenia w lwiej części służą tylko temu, żeby zbierać żniwa i łatać dziurę budżetową a zagrożenie powodują nie ci, co nie przestrzegają ograniczeń lecz te zawalidrogi, które się do nich stosują. A ta część ograniczeń, która jest słuszna i zasadna nie spełnia swojej funkcji, bo kierowcy przyzwyczajeni do bezsensowności ograniczeń ignorują również te zasadne. I to zwiększa zagrożenie - brak poszanowania przepisów spowodowany ich częstą bezsensownością.

A potem człowiek jedzie na wakacje za granicę to się dziwi, że ledwo zmieścił się w zakręcie przed którym stało ograniczenie do 40km/h jadąc 50km/h

Więc najpierw niech przepisy i ograniczenia będą sensowne, logiczne i celowe np. na autostradzie ze 180, poza terenem zabudowanym z 120km/h, w mieście na drogach z przejściami dla pieszych 50, na miejskich "przelotówkach" albo tam, gdzie na przejściach jest sygnalizacja z 80, przy szkołach i przedszkolach nawet do 30. Ale nie ograniczenie do 50km/h na zakręcie pozwalającym przejechać go 120km/h.
I tak przeciętny* kierowca tak jeździ - a "pirat" jeszcze szybciej.

A co do planów budżetowych związanych z mandatami... Jak obniżyli kiedyś akcyzę na alkohol to się zdziwili, że wpływy wzrosły (a spożycie pewnie nie - tylko już nie opłacało się ściągać od sąsiadów).
Teraz się zdziwią, jak ludzie sobie poradzą - wzrośnie sprzedaż sprzętów anty, część straci prawko i przestaną jeździć, część przesiądzie się do komunikacji publicznej - reszta, zgrzytając zębami ze złości na bezsensowne ograniczenia, chroniąc się przed utratą prawka zwolni. I nie tylko dochody z mandatów spadną (poza pierwszym okresem dostosowawczym), ale spadnie jeszcze dochód z VATu i akcyzy na paliwo - bo i mniej aut na ulicach i wolniej oznacza mniejsze spalanie/100km.

*chyba, że oszczędny albo auto zabytkowe, to poza terenem zabudowanym nie ciśnie tak.

demek 05.12.2012 21:34

tylko ja bym ich do wieznia nie zamykal. a wysylal na prace spoleczne w duzej ilosci, szczegolnie do budowy nowych drog! szybko by nowe powstawaly... :D

Jarson 05.12.2012 21:32

Z kontrolami trzeźwości się zgadzam. Szczególnie rano, jako że w Polsce jest jeszcze masa ludzi uważających, że "wczorajszy" znaczy trzeźwy. A że jeszcze mu się w głowie nieco kręci, to pewnie świeże powietrze i piękny poranek...

demek 05.12.2012 21:23

@jarson

bo jak wiedza, ze gdzies stoja to zwalniaja TYLKO tam, a pozniej dalej ogien na tloki.
patrole drogowki z suszarka to powinni wychodzic czasami. ale kontrolowac trzezwosc CODZIENNIE. szybko bysmy sie pozbyli tych na podwojnym gazie

@bartez
ale czy to fotoradar ma powodowac zwalnianie przed swiatlami i przejsciami? NIE

skoro widzi cymbal jeden z drugim, ze sa swiatla to moze by zwolnil. zwroc uwage kiedys il;u to zrobi. zdziwisz sie, ze prawie nikt?

na naszych kierowcow nie dziala strach duzych kar, bo w obecnej sytuacji ryzyko jest niewielkie na zlapanie. mozna oczywiscie nasrac widocznych fotoradarow ale zdadza egzamin tylko wtedy kiedy beda dzialac wszystkie.

widac to po liczbie gazownikow i ogolnie wypadkow


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:26.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.