![]() |
Cytat:
Cytat:
Tak czy siak jestem ciekaw jak potoczy się to dalej. @yahol to prawda co niżej napisane? Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Choć, przyznam, w pełni zgadzam się z powyższą wypowiedzią :) |
To nie jest normalne dzialanie - Windows instaluje sie na VM, przez Boot Camp lub (najlepsze rozwiazanie) nie instaluje sie wcale.
Dzialanie Miska4 (instalacja Windows na Macu bez skorzystania z dobrodziejstw architektury OS X) to jego wlasny kaprys. Nikt nie kupuje Maka po to by instalowac na nim Windows... |
Może niech podepnie pena do portu USB, który umożliwia również ładowanie (nawet netbooki za 700zł mają). Jeżeli jednak takich portów on nie posiada i jedyne wyjście jest jak napisał yahol podłączenie zasilania sieciowego podczas bootowania to niezły fail.
@Misiek może sprawdź jeszcze jeden pendrive. Wiem, że to zbyt proste aby było prawdziwe ale czasami tak jest, że problem leży w miejscu gdzie go się najmniej spodziewamy. btw, gdzie ta intuicja? Macki miały być podobno super intuicyjne, osoba bez wiedzy na ich temat ponoć może ich używać - taka malutka złośliwość na koniec ;) |
Cytat:
Gdyby było inaczej - zwracał bym się do Ciebie - z bardzo dużej litery :) |
Cytat:
Za pomoc dziękuję, a powyższy komentarz także nie ma dla mnie sensu. Ciekawe jest to, że za każdym razem jak komentuję jabłko, osoba cytowana traktuje to jako personalny strzał w pysk(?) albo "jękolenie", to także Was zdradza jako grupę. Druga sprawa popraw pewne rzeczy bo kultura wymaga używania czasem dużych liter:). |
Cytat:
Takie jest twoje zdanie i jako takie je szanuje. I jeżeli kiedykolwiek będziesz miał Maca, chętnie pomogę i ochronię cie - zapewne - przed nagłym zgonem. Dopóki jest inaczej - wybacz - ale twoje jękolenie, nie ma dla mnie żadnego merytorycznego sensu :) |
Cytat:
mnie by szlag trafił gdyby komp za 8 koła nie był idealny. |
Sorry Patrix - na tym poziomie nie dyskutuje.
Problemy techniczne - tak. Jakieś urojenia i wydziwianie - nie. !Misiek4 - coś ruszyło? Może jednak bootowanie z SuperDrive? I IMHO - z BootCampa jednak jest po Bożemu :) |
Cytat:
przepraszam.. nie mogłem się powstrzymać:P w wersji pro taka wada jest karygodna. |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Co do standardów obsługi, ka uważam, że w ciągu ostatnich lat wiele się zmieniło. Ja znacznie lepiej czuje się obsługiwany w małych, osiedlowych sklepikach, czy nawet w pobliskich dyskontach, gdzie mnie dobrze znają i gdzie "dzień dobry, dziękuję,do widzenia" są na porządku dziennym. Coraz częściej unikam dużych, sieciowych sklepów, gdzie znalezienie jakiegokolwiek kompetentnego personelu graniczy z cudem i gdzie nikt nie ma dla mnie czasu. |
W moim Społem Pelcowizna są niezmiernie miłe panie i nawet Dzień Dobry mówimy sobie na ulicy. W Figaro też bardzo miłe i nieraz 30 minut tam stoję o 4 rano na pogaduszkach i gorącym kotlecie mielonym ;) A Ula jest bardzo ładna i ślicznie mówi po polsku.
Natomiast taka obsługa o której mówi Reetou kojarzy mi się z brakiem kompetencji ;) Nie lubię. Wolę fachowców starego typu. |
Jak chcesz, żeby każda obsługa wydawała Ci się miła i profesjonalna, to zrób zakupy w Społem, kiedy zmianę mają tam stare larwy czekające do emerytury, potem wszystko i wszędzie będzie piękne. ||
|
Odwiedziłem dzisiaj iSpot'a, a tak, żeby sobie pooglądać... Sprzęt jak sprzęt, ale zostałem miło zaskoczony obsługą. 'Dzień dobry' to w tej chwili mówią w większości tego typu sklepików, więc szoku nie było, ale dalej personel nie narzucał się jakimś 'może w czymś pomóc', choć z drugiej strony jak zauważyłem, cały czas starali się być w pobliżu (w razie co), natomiast jak wychodziłem zaskoczyli mnie zupełnie mówiąc 'do widzenia'. Miło, wreszcie jakiś wyższy standard obsługi klienta. Nie to co w BRW, gdzie zapytany sprzedawca sprawiał wrażenie ciężko obrażonego, że klient zawraca mu cztery litery mimo, że zostawiłem w sklepie niemały pieniądz.
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:36. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.