Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Systemy operacyjne i aplikacje (https://forum.cdrinfo.pl/f124/)
-   -   Apple flame war (było: Apple iPad) (https://forum.cdrinfo.pl/f124/apple-flame-war-bylo-apple-ipad-84942/)

M@X 27.11.2011 11:34

demek, bo to pytanie do Petera nie do mnie, wiec nie wiem o co Ci chodzi. Rumu sie napij i schilloutuj :-P!

andrzejj9, czy ja wiem? Moje Nano odtwarza muzyke. Z dodatkowych funkcji ma radio, dyktafon i osobistego trenera Nike+, co wcale nie jest jakims wyszukanym gadzetem. Chyba ze mowisz o iPodzie Touch, ale tego nie posiadam.

Co do MP3 to nie wina Apple ze jakis burak nie umie ich poprawnie otagowac podczas procesu tworzenia. Kupujac piosenke w iTunes Store wszystkie tagi mam zawsze zrobione perfekcyjnie :-)!

demek 27.11.2011 10:57

@andy

a ja dalej sie nie doczekalem na odpowiedz w czym inni producenci sa rok za apple w telewizorach

andy 27.11.2011 10:52

Cytat:

Napisany przez M@X
Tak dalo, ze iPhone 4S nadal sprzedaje sie niesamowicie.

Samsung zadrwił sobie z Apple i jego fanatyków. Ktoś w końcu głośno pokazał jacy oni są. Nawet nie wiesz ile się śmiałem oglądając ten filmik ;-)
Cytat:

Ciekawsze jest dla mnie, ze gdy koles na filmie mowi "It's Samsung Galaxy S2" pokazuje inny telefon.
Udowodniłem Ci, że to SGS II.
Cytat:

No, ale ja sie nie znam... ;-)
W tym konkretnym przypadku się mylisz.
Cytat:

Zrodlo : http://myapple.pl/content/2404-kolej...lewizorze.html

Ktos zreszta wklejal juz film z prelekcja Petera. Coz... Sony, Samsung, LG... odpalac kopiarki! :-D
Poczekajmy aż się pojawi. To, że jakiś analityk sobie napisał coś nie znaczy, że taka jest prawda.

Cytat:

Tak... 370 000 aplikacji wobec 500 000 w App Store...
Kiedyś już mieliśmy piękną dyskusję na temat ilości aplikacji. Z trudem zrobiłeś listę 100. Gdybym Cię poprosił o wypisanie 1% ciekawych aplikacji to już tak różowo by nie było..

Aha w Markecie jest już ponad 400tys.

Cytat:

Bo taka jest idea synchronizacji - czego tu nie rozumiesz? Gdyby zrobil to co Ty na SWOJEJ bibliotece to zadana zawartosc po prostu by sie uaktualnila. I jesli to zrobi teraz i powiaze iPoda ze swoja biblioteka (a powinien, bo teraz sparowany jest z Twoja, wiec podpiecie go u niego znowu zasugeruje sparowanie co skonczy sie czyszczeniem zawartosci) to wszystko bedzie OK. Cala filozofia.

Biblioteki bywaja ogromne - gdybysmy parowali iPody z kilkoma to nawet 160 GB w Classicu moze okazac sie za malo. Poza tym parowanie z kilkoma bibliotekami to bezsens, bo iPod to sprzet personalny. Dlatego synchronizacja z jedna tylko biblioteka jest sensownym rozwiazaniem.

Ale po co ja sie produkuje - i tak uslysze, ze lepiej widziec odtwarzacz jak pendrive i kopiowac pliki siedzac mentalnie w DOSie...
Dziwne ale korzystałem już z wielu aplikacji do synchronizacji danych i za każdym razem mogłem sobie ustawić co jak, i w którą stronę ma się synchronizować.
Komputer robił dokładnie to co ja chciałem aby zrobił.

W twoim przypadku to komputer decyduje za Ciebie, nie ważne czy to jest dobre i intuicyjne. Ty się z tym zgadzasz i nie protestujesz, wiesz dlaczego? BO NIE MASZ WYJŚCIA. Nie masz alternatywy, smutne.

Cytat:

Zreszta... Nie zamierzdm sie spierac. Jestem w polowie biografii Steve'a i wiem jedno. Jesli ktos rozumie idee, ktora przyswieca kazdemu produktowi (a przynajmniej przyswiecala za czasow Steve'a - nie wiemy co bedzie dalej), a do tego widzi mocno romantyczne i zgodne z filozofia Zen polaczenie techniki i sztuki wyzwolonej, to nigdy nie bedzie chcial uzywac niczego innego niz Apple. Apple ma dusze. Cos, czego konkurencja chyba nigdy miec nie bedzie...
Kolejny raz kiedy pokazujesz swoje zapatrzenie w tą firmę i Jobsa. Fanatyk czystej krwi.

Co do biografii to fajnie to skwitował yahol kiedyś. Napisał, że taka biografia nie pokazuje całej prawdy. Zgadzam się. W przypadku kontrolowanej książki nikt nie napisze o tobie nic negatywnego..


Cytat:

Napisany przez palikot
Z całym szacunkiem Reetou, ale właśnie jakby czepiasz się do czegoś, co jest dobrze wykonane, widocznie z przyzwyczajenia do bałaganu środowiska Windows.

To nie jest dobrze wykonane. Komputer ma wykonywać twoje polecenia i robić to co ty chcesz. W tym przypadku to komputer próbował narzucić to Reetou.
Cytat:

Apple to świat UNIX, a tam komputer robi dokładnie to, o co został poproszony.
Co z tego, że unix? Przestańcie już pisać to w taki sposób bo mi się słabo robi. To, że Apple jest zbudowany na ?FreeBSD? to nie znaczy, że na starcie jest magiczny i w ogóle.
Reetou pokazał jak pewne rzeczy są źle rozwiązane.
Cytat:

Nawet kucharki używające Apple nie powiedzą "komputer pomylił się", co jest powszechne w naszej windowsowej kulturze.
Co ty znowu bredzisz?
Cytat:

Co do zen, to jest to stara i popularna metafora wielu architektów uniksowych programów - ultraprostych i ponadczasowych, jak np. edytor vi
M@X sam tego nie wymyślił, po prostu jest obcykany z porządnym softem i gdzieś to przeczytał ;P
Wybacz ale M@X w 99% nie wie o czym pisze. nie raz to udowadniałem.
Co do vi to nie odpowiada mi ten edytor. Nie dlatego, że jest minimalistyczny, ale dlatego że jest nieintuicyjny.

Cytat:

A całe narzekanie na biblioteki kontra "bezpośredni dostęp do plików" jest naiwne, co wykazałem x postów niżej. User Windows nigdy nie miał dostępu do żadnego pliku. Zresztą plik nie istnieje.
Niczego nie wykazałeś. Wcześniej pokazał chyba Berion na jakim poziomie abstrakcji nam zależy. Aha i plik istnieje, jest to zbiór 0 i 1.

Cytat:

Widocznie masz zły "komputer".

Czy "nadać numery ścieżkom" to znaczy przypisać im kolejne liczby naturalne?
Najprostsza pętla, pseudokod:
Kod:
for( i = 1; i <= 160; i++ ) { zapisz i tam gdzie trzeba }
A że GUI...
Było nie chcieć GUI.

Na Mac OSX odpalasz terminal i po 0,1 sec masz pod ręką bash, czyli wysokopoziomowy język programowania.

Tagów w plikach mp3 tak łatwo nie zmienisz, musisz wiedzieć które bajty podmienić. No ale mniejsza z tym. MacOSX miał być przecież tak bardzo user friendly, że takie rzeczy miały robić się same. Użytkownik miał nie zaglądać do konsoli...

Cytat:

Dlaczego kucharka nie próbuje? UNIX i Apple są właśnie dla kucharek. Są dla ludzi, których stać na zapłacenie za administrację kontem root i którzy zajmują się konkretnymi rzeczami - swoją specjalizacją, korzystając z dobrodziejstw informatyki, a nie ucząc się na pamięć obrządków magicznych Windows.
Jakich obrządków? Dla osoby która nigdy nie miała komputera w ręku tak Mac OS X jak i Windows, czy Linux będzie ciężki w obsłudze.

Wiesz co @palikot odróżnia mnie od Maksa? To, że ja widzę ograniczenia każdego z tych systemów, natomiast M@X myśli, że Mac OS jest najlepszy ze wszystkim.

andrzejj9 27.11.2011 10:01

Cytat:

Napisany przez M@X (Post 1191214)
Odtwarzacz sluzy do sluchania muzyki.

ekhm...

musisz trochę uważać z takim argumentem, bo patrząc na Ipoda to słuchanie muzyki jest jego powiedziałbym mało istotną funkcją dodatkową (biorąc pod uwagę tryliard innych zachwalanych bajerów..) i to akurat w jego chwaleniu często pokazują się argumenty, ile to ma funkcji, możliwości, apliklacji, pojemność itd. itp.

Berion 27.11.2011 02:14

Cytat:

Napisany przez palikot (Post 1191266)
To na Windows user musi zapamiętać szereg czynności, prowadzących do określonego efektu. Tu wpisać, tam kliknąć, machnąć myszą i zakręcić korbką od cdromu.

Na każdym OSie tak jest.

Cytat:

Jestem absolwentem szkoły specjalnej.
Ja też, nawet tej samej co ja. :D


Tylko hmm... co to ma do rzeczy? Tak samo co ma do rzeczy Unix do bibliotek, które nie zostały do końca przemyślane?

Cytat:

Mieszkałem z pewną kobietą, której złożyłem pierwszy komputer i zainstalowałem RedHat. Nawet nie chciała X Window System :) Pracę lic. napisała w TEX, pisała w XEmacs, posługiwała się awk, sed, grep, robotę ułatwiała sobie programami w bash, niekiedy w Lisp - a studiowała etnologię, nie była mat.-fizem, wręcz poetką była. Pisała te programy ot tak, z szybkością większą niż niektórzy na gg smarują. Kompletnie nie miała o tym pojęcia i dlatego do jakiegoś rysunku wynalazła w repo język programowania R ;P
Jasne. Pewnie tym emacksem przez sendmail przeszła przez potrójną ścianę ognia. Proszę Cie... Mam na co dzień do czynienia z różnymi ludźmi i dla nich każdy OS jest tak samo trudny w obsłudze - wszyscy startowali od zera i część z nich miała preinstalowany Ubuntu i Knoppix.

demek 27.11.2011 01:30

no ok. sam kocham systemy unixowe ale...to mowisz dalej nie ma nic wspolnego z tematem

palikot 27.11.2011 01:25

Apple to UNIX-like.

Nie tylko OSX. iPhone, iTunes również.

UNIX to piękno.

demek 27.11.2011 01:18

a co to ma wspolnego z glupim synchronizowaniem itunes?

palikot 27.11.2011 00:18

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1191264)

A teraz pokaż mi kucharkę, która to zrobi (bo oczywiście Ty wiesz dokładnie gdzie i co trzeba wpisać nawet obudzony o 4 nad ranem). Co ja gadam: pokaż mi kucharkę, która wie, co to mp3 tags?

Nie traktuj proszę jak "czepianie się słówek", ale:
na Apple - UNIX właśnie w tym sęk, że nic się nie wpisuje
.
To na Windows user musi zapamiętać szereg czynności, prowadzących do określonego efektu. Tu wpisać, tam kliknąć, machnąć myszą i zakręcić korbką od cdromu.

UNIX to logika, to klocki Lego. Musisz wiedzieć jak ustawiać klocki i starczy: zbudujesz wszystko.
Dlatego nie jestem w stanie na forum nikomu podać konkretnego polecenia UNIX, prowadzącego do jakiegoś efektu. Muszę mieć konsolę pod palcami. Bez konsoli nie wiem nic.

A ja nie jestem nawet kucharką, więc mi nie słodź. Jestem absolwentem szkoły specjalnej.

W latach 1997-2003 jakoś tak się złożyło, że uczyłem wiele osób obsługi komputera, w różnym wieku. Zauważyłem, że ci którzy nie mieli wcześniej styczności z Windows, obsługiwali Linuksa bez problemu, a Windows wydawał im się absurdalnie trudny i niewygodny.

Mieszkałem z pewną kobietą, której złożyłem pierwszy komputer i zainstalowałem RedHat. Nawet nie chciała X Window System :) Pracę lic. napisała w TEX, pisała w XEmacs, posługiwała się awk, sed, grep, robotę ułatwiała sobie programami w bash, niekiedy w Lisp - a studiowała etnologię, nie była mat.-fizem, wręcz poetką była. Pisała te programy ot tak, z szybkością większą niż niektórzy na gg smarują. Kompletnie nie miała o tym pojęcia i dlatego do jakiegoś rysunku wynalazła w repo język programowania R ;P

Windows ogłupia.

ed hunter 26.11.2011 23:46

Ty nic nie rozumiesz, w idealnym komunistycznym świecie kucharka wie, bo przecież robi za darmo i je ile chce. :rotfl:

Reetou 26.11.2011 23:37

Tak, tak... Owszem, mam zły komputer.

A teraz pokaż mi kucharkę, która to zrobi (bo oczywiście Ty wiesz dokładnie gdzie i co trzeba wpisać nawet obudzony o 4 nad ranem). Co ja gadam: pokaż mi kucharkę, która wie, co to mp3 tags?

palikot 26.11.2011 23:28

Widocznie masz zły "komputer".

Czy "nadać numery ścieżkom" to znaczy przypisać im kolejne liczby naturalne?
Najprostsza pętla, pseudokod:
Kod:

for( i = 1; i <= 160; i++ )
{
    zapisz i  tam gdzie trzeba
}

A że GUI...
Było nie chcieć GUI.

Na Mac OSX odpalasz terminal i po 0,1 sec masz pod ręką bash, czyli wysokopoziomowy język programowania.

Dlaczego kucharka nie próbuje? UNIX i Apple są właśnie dla kucharek. Są dla ludzi, których stać na zapłacenie za administrację kontem root i którzy zajmują się konkretnymi rzeczami - swoją specjalizacją, korzystając z dobrodziejstw informatyki, a nie ucząc się na pamięć obrządków magicznych Windows.

Reetou 26.11.2011 23:16

Cytat:

Napisany przez palikot (Post 1191260)
Apple to świat UNIX, a tam komputer robi dokładnie to, o co został poproszony.

Z całym szacunkiem Pali, ale komputer nawet nie umożliwiał wykonania akcji, o którą chciałem go poprosić. A kucharka pewnie nawet nie próbuje czegoś przerzucić na iPhone'a :P

ed hunter 26.11.2011 23:07

Surogat, bez możliwości wyłączenia. :O

palikot 26.11.2011 23:07

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1191225)
Okazuje się, że iTunes przy imporcie posiłkuje się tagami mp3, a ponieważ przy tego typu kursie nikt się nie kwapił ich nadaniu, to mamy 150 albumów.

Przerobienie tagów 150 utworów trochę zajęło. Bo nie wystarczyło wpisać wszystkim z automatu takiego samego albumu i wykonawcy. iTunes przyjął całość dopiero po wpisaniu numeru ścieżki dla każdego "utworu" w jego tagach.

Z całym szacunkiem Reetou, ale właśnie jakby czepiasz się do czegoś, co jest dobrze wykonane, widocznie z przyzwyczajenia do bałaganu środowiska Windows.

Apple to świat UNIX, a tam komputer robi dokładnie to, o co został poproszony.

Nawet kucharki używające Apple nie powiedzą "komputer pomylił się", co jest powszechne w naszej windowsowej kulturze.

Co do zen, to jest to stara i popularna metafora wielu architektów uniksowych programów - ultraprostych i ponadczasowych, jak np. edytor vi
M@X sam tego nie wymyślił, po prostu jest obcykany z porządnym softem i gdzieś to przeczytał ;P

A całe narzekanie na biblioteki kontra "bezpośredni dostęp do plików" jest naiwne, co wykazałem x postów niżej. User Windows nigdy nie miał dostępu do żadnego pliku. Zresztą plik nie istnieje.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 05:16.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.