![]() |
Fragment opisu książki na Empik.com:
Cytat:
Swoją drogą czytając taki bełkot nie dziwię się, że Avatar przekroczył już chyba granicę miliarda dolarów przychodów. Nie żebym twierdził, że film jest zły i na to nie zasługuje (chociaż..), ale bez przesady - to dalej tylko ładnie zrobiona, względnie ambitna, ale ciągle bajeczka. |
Ilość załączników: 1
Dokładnie, ten żółte napisy były często w bardzo dziwnych miejscach filmu, też zwróciłem na to uwagę. W ogóle ich zawieszenie w powietrzu było bardzo fajne.
Jeśli chodzi o okularki to u mnie wyglądały podobnie jak poniżej. Załącznik 53736 pozdrawiam |
Jeszcze o napisach - te białe, o których mówisz to napisy 2D, które wielu osobom "rozstrajają" wzrok podczas czytania, ponieważ nie są w 3D. Ale tylko w IMAKSACH!
W cyfrowych Avatarach 3D napisy te są barwy żółtej, żeby lepiej czytało się na jasnym tle, są 3D (na różnych "poziomach głębi") i często zmieniają pozycję na ekranie! Były ze dwa momenty, gdy były centralnie na środku ekranu, żeby nie psuć tego, co akurat Cameron chciał nam w 3D pokazać. Swoją drogą - współczuję tłumaczom i synchronizatorom, nie dosyć, że muszą tłumaczyć, dopasować ilość znaków, linijek, czas to jeszcze głębię i pozycję na ekranie, hehe ;-). |
no i widzisz - przeczytalem cos podlinkowal i dwie obserwacje:
1. NIE twierdze, ze IMAX jest lepszy - wszystko wskazuje ze nie jest, porownania nie mam, ale... 2. koles pisze, ze ekran byl brudny a dzwiek fatalny czyli poszedl do kiepskiego kina ;) szkoda, ze nie trzymaja jakosci sal, ale autor tam sam podkresla, ze Dolby3D tez moze byc z kipeskim kinie on akutar tak trafil a propos napisow - byly normalne, plaskie, jednokolorowe (biale), delikatnie (bardzo delikatnie) przeswitujace i zawieszone w stalym miejscu w przestrzeni trojwymiarowej, lekko dalej niz pierwszy plan filmu wygladalo to dobrze, naturalnie technologia technologia - jak dla mnie de...zmem totalnym jest niepodawanie przez Cinema City w jakiej technologii jest puszczaja film (jakos nie mialem ochoty naciac sie na te kolorowe okularki - a skad mam miec pewnosc, ze ich nie ma, skoro nigdzie tego nie raczyli napisac) tym bardziej, ze NIKT nie odbiera ich infolonii a do innych duzych kin mam duzo dalej i tam jest platny parking :sciana: co dla mnie jest po prostu nieporozumieniem w kazdym razie dzieki Smartek - jezeli bede sie wybieral ponownie, zdecydujemy sie wiec na cyfrowe Cinema City ;) |
avatar w 3D zaliczony.
fabuła, tak jak niektórzy pisali prosta i przewidywalna ale same efekty dla mnie bomba - zwłaszcza, że wcześniej nie oglądałem niczego w 3D i samo to było dla mnie bardzo ciekawe. generalnie filmik jest czymś na co poświęcony czas nie jest czasem straconym. |
Cytat:
EDIT: Co do artykułu to widziałem. Ludzie już spekulują, które miejsca są najlepsze... Eh. |
Widzę, że nie macie dużego pojęcia o filmach 3D.
Okulary polaryzacyjne to stara technologia. Dają je w IMAKSACH i SilverScreenach. Ulepszono czerwono(różowo)-niebieskie(zielone) to nowa technologia Dolby3D i w takich ja oglądałem Avatara (Helios). @nimal - widziałeś "napisy zawieszone w obrazie", no właśnie, 2D czy 3D? Zmieniały pozycje? Jakiej były barwy? -edit- Aha, fajny artykuł - http://film-fx.blogspot.com/2009/12/...-oczu-gdy.html |
no chyba w każdym kinie 3d teraz dają okulary polaryzacyjne ,czerwono - niebieskie były dobre do oglądania truskawkowego studia...
|
wrocilismy z Avatara
co do aspect ratio - chyba faktycznie, bo byl praktycznie 4:3 a nie kinowy (jak to w IMAXie) co do jakosci - nie mam porowania, ale mam wraznienie, ze filmy dla IMAXa specjalnie robione faktycznie sa lepszej jakosci z drugiej strony jakosc i tak byla o wiele lepsza niz w normalnym kinie (nie widzialem malej ilosci fps ani analogowych artefaktow charakterystycznych dla tasmy filmowej) co do napisow - bzdura, napisy byly normalne, nie zadne podwojne, normalnie "zawieszone w obrazie" jak to w filmach IMAX moje tylko przemyslnia a propos 3D - w IMAX masz okular polaryzacyjne i absolutnie rewelacyjny efekt 3D wiec pytanie do osob, ktore byly w normalnym kinie (nie IMAX) na AVATAR 3D - dostaliscie okulary polaryzacyjne (obie szybki takie same, lekko szarawe, NIEKOLOROWE) czy takie zwykle (dwie szybki w roznych kolorach - niebieska i czerwona)? bo jak to drugie rozwiazanie to kupa szczerze mowiac ;) |
Okularki w moim kinie były bardzo solidne (sieć Silver Screen), może trochę za ciężkie i po filmie bolał nieco nos. Sam mam sporą wadę wzroku i ciężko mi czytać napisy bez okularów, ale bez problemu założyłem te do filmu na swoje własne i tak komfortowo patrzyłem :). Filmu bez okularów nie dało by się oglądać.
Co ciekawe przed seansem był pokaz demo w 3D, gościa który biegał i walczył coś ala street fighter i wtedy wyglądało to fatalnie. Wzrok mi się zmęczył w minute i zaczęły mi nawet łzy lecieć. Pomyślałem, że wpakowałem się w niezłe bagno ;). Jednak od początku Avatara wszystko już było ok, a efekt był znakomity. pozdrawiam |
Cytat:
Swoją drogą - w jaki sposób ta trójwymiarowość jest w tym filmie realizowana? Zakłada się te śmieszne okularki, czy widać bez tego? Cytat:
Cytat:
|
Smartek - tego nie wiedzialem
tak czy siak za pozno, bo biety na jutro odebralismy ze 2 h temu zobaczymy fakt faktem w Cinema City sa 3 wrsje tego filmu (Avatar, Avatar 3D cyfrowy, Avatar 3D IMAX) i pomijajac pierwszy tez sie zastanawialismy o co chodzi rezerwujac bilety w kazdym razie nic w necie nie znalezlimy tak na szybko (na ich stronie to juz zupelnie nic) a tel nie odbieral przez dobe ZADEN CinemaCity w PL i to nie byla niedziela :haha: obsluga klienta piekna w sumie wybralismy IMAXa, bo bylo na niego wiecej chetnych i z doswiadczenia wiemy, ze efekty powalaja balem sie, ze w normalnym CC dostne kolorowe okularki jak z gazety i jakosc jak z satelitarnego RTL w latach 90' (wieczorami tam pseudo 3D programy puszczali :fiu: ) |
Ja uważam, że fabuła była zupełnie dobra. Miłość i walka o swoje to w życiu jakby nie patrzeć podstawowe rzeczy. Historie tego typu nigdy nie przestaną być aktualne i nie stracą na ważności. Dodatkowo wątek potrzeby integracji i harmonii ze środowiskiem naturalnym był jak najbardziej na miejscu.
Jeśli chodzi zaś o efekty to wyglądało to znakomicie i nic od dawna nie zrobiło na mnie takiego wrażenia. Pandora została pokazana po prostu pięknie, a postacie dopracowane do perfekcji. Oceniam to po tym, że wzbudzały wśród oglądających prawdziwe emocje, nie tylko gdy walczyły i ginęły, ale nawet samymi sobą. Lubiło się je, żałowało a nawet podziwiało urodę w przypadku Neytiri. Jak dla mnie miała za małe cycki ;). Mało mnie obchodzi czym ten film zostanie okrzyknięty, ważne że mi się podobał i na pewno obejrzę go jeszcze parę razy czy to w kinie czy w domu. pozdrawiam ps. oglądajcie koniecznie w 3D :taktak: |
Cytat:
|
Avatar 2 jest już robiony.
Andrzej, bardzo źle zrobiłeś, że nie wybrałeś się na wersję w 3D, kolosalny błąd. Avatar miał być przełomem w kinie, ale głównie ze względu na efekty specjalne właśnie w trzech wymiarach, z tego co wiem, to Cameron zaprojektował własne kamery specjalnie do kręcenia tego filmu, a po napisaniu całości musiał czekać dwa lata, aż technologie w produkowaniu filmów posuną się do przodu, żeby móc go nakręcić. Zaprojektował kamery takie, które idealnie "pozorowały" naturę i rzeczywistość w 3D. Uwypuklone przedmioty, osoby i wszystkie rzeczy w 3D mają zachowane idealne proporcje, dzięki czemu np. głowa aktora mimo tego, że pokazywana na ogromnych ekranach w kinach przy oglądaniu tego filmu nie wydaje się taka duża, a co najwyżej taka, jak w rzeczywistości. Prościej mówiąc - po wyjściu z kina świat się "nie kurczy", bo wszystko ciągle jest takie samo jak wcześniej, przez 2,5h w kinie :-). W 2D na pewno "nie poczułeś" ogromu np. tych skał, po których się wspinali gdy szli po tego ptaka-demona dla Jake'a, w 3D to "czuć". Po jakichś 20 minutach oglądania człowiek zapomina, że ogląda film w trzech wymiarach i O TO CHODZI, ponieważ wszystko się zlewa, przenosisz się do filmu i przeżywasz wszystko razem z aktorami :-). Więc andrzej, naprawdę warto iść raz jeszcze, ale na wersję 3D w dobrym kinie (mają znaczenie - różne okulary, jakości świecenia, nawet napisy). Ja byłem w Heliosie, mam zamiar wybrać się jeszcze do IMAKSA, żeby mieć porównanie na przyszłość. Tak czy siak - nie zgłębiajcie się w fabułę, nie jest odkrywcza. Pójdźcie do kina na prawdziwe 3D i poczujcie jak zagłębiacie się w cała historię będąc tam prawie razem z aktorami :-). @nimal - ja nie mówię, że IMAX jest zły. Wręcz przeciwnie, jest bardzo dobry, ale do filmów, które kręcone są specjalnie dla kin IMAX (dokumentalne, nie dłuższe niż 40 minut). Wszystkie IMAKSY w Polsce poza łódzkim są analogowe, przez co twórcy Avatara musieli go skalować do "gorszej jakości". Poza tym Avatar w analogowych IMAKSACH ma złe proporcje, smużenie, napisy w 2D + dodatkowe angielskie i dźwięk gorszej jakości niż w innych kinach. Naprawdę warto trochę poczytać o kinach w Polsce i 3D, zanim gdzieś zarezerwujemy bilety. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:32. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.