![]() |
||
Nagrywarki |
Pliki |
Dyski twarde |
Recenzje |
Księgarnia |
Biosy |
Artykuły |
Nagrywanie od A do Z |
Słownik |
FAQ
|
||
|
|||||||
| Humor O wszystkim, co bawi i śmieszy :) |
![]() |
|
|
Opcje związane z dyskusją | Tryby wyświetlania |
|
|
|
|
#1 |
|
Nikoniarz
Data rejestracji: 26.01.2004
Lokalizacja: Ostra łąka
Posty: 5,167
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Jego wina, jego wina, jego bardzo wielka wina.
|
|
|
|
| #ads | |
|
CDRinfo.pl
Reklamowiec
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Pingwin specjalista.
Data rejestracji: 22.06.2002
Lokalizacja: Central Park
Posty: 15,089
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Wino gorzkie niestrawne, Wino Tuskie.
__________________
amiga500site |
|
|
|
|
|
#3 |
|
PODWÓJNY DZIADEK
Zlotowicz
Data rejestracji: 26.06.2004
Lokalizacja: Łódź
Posty: 6,580
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Czemu huragany mają damskie imiona?
Bo są jak kobiety! Najpierw ciepłe i wilgotne, a potem zabierają domy i samochody
__________________
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
Author
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 29.03.2003
Lokalizacja: The World
Posty: 16,809
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Islandzcy uczeni odkryli nowy wulkan. Aby go nazwać, po kolei spali na klawiaturze.
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,750
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Kate Middleton pyta królową Elżbietę:
- Wasza Miłość, jaki jest sekret długiego i szczęśliwego małżeństwa? - Jak by ci to powiedzieć, moja kochana... Zawsze zapinaj pasy w samochodzie i nie wku*wiaj mnie. - Kochanie, wyczyściłaś mi marynarkę? - Naturalnie, kochanie. - A spodnie? - Oczywiście, kochanie. - A buty? - To tam też masz kieszenie? Na wsi umiera babcia. Zebrała się cała rodzina i stoją przy łożu śmierci. Staruszka ostatkiem sił otwiera usta: - Wiedzcie, że zapisałam wam cały swój majątek, willę, traktory, kombajny, krowy, świnie i... 22.786.283,67$ w gotówce. Rodzina w pełnej konsternacji. Krew się zagotowała, wizje upojnej przyszłości nadpłynęły. Mało, co prawda, odwiedzali staruszkę, mogła co nieco odłożyć, no, ale taka fortuna?! Ogródek wydaje się lichy, ze dwie kozy brykają po podwórku, w domu praktycznie nie ma elektryczności. Może całe życie oszczędzała...? Najstarsza wnuczka podchodzi do umierającej kobiety i pyta: - Wow! Babciu, to wspaniale. Ale gdzie babcia ma to wszystko...? - Jak to gdzie?! Na Fejsbuku! Idzie mały Wowa po korytarzu w szkole i pali cygaro. Przyuważa go dyrektor szkoły i krzyczy: - Hej! Chłopcze! Jak się nazywasz? - Moje nazwisko nic Panu nie powie. - W takim razie klasa! Jaka klasa??!! Wowa wypuszcza po woli dym i odpowiada: - Klasa? Oczywiście, że burżuazja! To chyba widać. Panie Stefanie, jak Panu nie wstyd? 50 lat Pan z żoną przeżył i teraz Pan ją zostawił i ożenił się Pan z jakąś 20-latką? Czy Pan zwariował? - A czego Pan się czepia? Wie Pan jak to co wieczór z żoną było? Validol jej podaj! Herbatki zaparz. Przykryj, odkryj! Przełącz kanał w telewizji... itd. itp.; a z młodą to tak: - wieczorem wyjdzie - rano wróci... człowiek całą noc spokojnie śpi. |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,750
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Gdzieś w Europie, eurourzędnik pyta Kowalskiego:
- Jesteś Europejczykiem? - Nie, jestem Polakiem. - Ale przecież urodziłeś się na terenie Unii Europejskiej. - A czy jak kura urodzi się w chlewie, to jest świnią? |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Obyś nadepnął na LEGO!
Zlotowicz
Data rejestracji: 30.11.2004
Posty: 38,993
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Żyd prosi Boga o pomoc:
- Panie, co ja mam robić? Co robić? Mój syn się ochrzcił! Bóg na to: - Icek... Ja nie wiem... Mój syn też się ochrzcił. |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Obyś nadepnął na LEGO!
Zlotowicz
Data rejestracji: 30.11.2004
Posty: 38,993
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Mam owłosioną klatkę. Na to lekarz: - To niech pani jeździ windą! |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,750
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
W nieskończonych sejmowych korytarzach odkryto dzikiego 12-letniego chłopca wychowywanego przez posłów. Mowa bełkotliwa, zasób słów ograniczony, percepcja wąska, odżywia się tylko w bufecie, a na dźwięk słów ''Otwieram posiedzenie'' zapada w letarg.
Moskwa. Sroga zima. Spotyka się dwóch znajomych na ulicy. Jeden z wielkim dobermanem na smyczy. - Cześć Wasia. - Siema Jura . - Zimno co? - Kur... zimno! - Chcesz się rozgrzać? - A masz coś? - Mam! - To dawaj! - BORYS!!! BIERZ GO!!! |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Author
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 29.03.2003
Lokalizacja: The World
Posty: 16,809
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
policjant zatrzymuje samochod do kontroli:
- powodem kontroli jest przekroczenie predkosci. dowod rejestracyjny, ubezpieczenie i prawo jazdy kierowca podaje dowod i ubezpieczenie i mowi: - a prawa jazdy tu nie mam - jak to pan nie ma? a gdzie jest? - juz pan powienien wiedziec najlepiej gdzie jest! - jak to? - pyta zaciekawiony policjant - ale wy macie burdel w tej firmie! wczoraj zabieracie mi prawo jazdy a dzisiaj nie wiecie gdzie jest! |
|
|
|
|
|
#11 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,750
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Na zamku króla żył pewien dworzanin. Od lat ogarnięty był obsesją popieszczenia języczkiem ślicznych piersi Królowej. Tylko świadomość kary śmierci połączonej z kastrowaniem powstrzymywała go przed zaspokojeniem swoich żądz. Pewnego razu dworzanin zdradził swoje rozterki nadwornemu medykowi. Medyk zaproponował pewne wyjście z sytuacji, więc panowie zawarli dżentelmeński układ. Medyk miał użyć swoich wpływów oraz magicznych ziół, aby umożliwić spełnienie marzeń dworzanina, za co ten zobowiązał się zapłacić tysiąc dukatów w złocie.
Następnego dnia, medyk jak zwykle przygotował leczniczą kąpiel dla Królowej. Korzystając z chwili królewskiej nieuwagi, wsypał do staniczka szczyptę białego proszku wywołującego uporczywe swędzenie. Kiedy tylko Królowa się ubrała, proszek natychmiast zaczął działać. Nie pomagały żadne maści, swędzenie wciąż narastało na sile. Doszło nawet do obrazy kilku posłów obcych mocarstw. Nieprzystojne drapanie się po biuście odbierało Królowej cały majestat. Król w końcu posłał po medyka. Medyk rzecz obadał dokładnie, a jakże, po czym stwierdził, że tylko specjalny enzym występujący w ślinie, dozowany przez cztery godziny, może wyleczyć uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykazały, że jego ślina może być całkiem dobrym lekarstwem. Król natychmiast posłał po dworzanina... Zobowiązany kontraktem medyk, dał dworzaninowi garść antidotum, które ten szybko włożył do ust i udał się do apartamentów Królowej. Przez bite cztery godziny dworzanin używał sobie za wszystkie lata. Kiedy czas minął, dworzanin był kompletnie wyczerpany, a także wyleczony ze swojej obsesji. Następnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na zamkowym dziedzińcu, zgodnie z umową zażądał tysiąca złotych dukatów. Zaspokojony już dworzanin zaczął się wykręcać od zapłaty, wymawiając się niewielkim wysiłkiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk udał się do swojej komnaty, gdzie przygotował następną porcję swędzącego proszku. Rankiem medyk udał się do apartamentów Króla, gdzie wsypał proszek w świeżo wyprane królewskie gacie. W południe... Król posłał po dworzanina... |
|
|
|
|
|
#12 |
|
Obyś nadepnął na LEGO!
Zlotowicz
Data rejestracji: 30.11.2004
Posty: 38,993
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Tata, mama i synek stoją przed budką z lodami. Tata zamówił lody czekoladowe, mama waniliowe. W tym momencie ojciec z rozmachem trzaska synka w głowę i pyta:
- A ty jakie chcesz, Wielki Łbie? Oburzona starsza pani pyta: - Dlaczego pan go bije i tak wyzywa?! Ojciec na to: - Są trzy rzeczy w życiu, które facet chce mieć. Po pierwsze duży, fajny samochód. Proszę spojrzeć tam na parking. Oto on. Po drugie wielki, wygodny dom. Widzi pani tamten dom na wzgórzu? To mój. Po trzecie fajną laską z ciasną cipką. I taką też miałem dopóki Wielki Łeb się nie urodził! |
|
|
|
|
|
#13 |
|
Pingwin specjalista.
Data rejestracji: 22.06.2002
Lokalizacja: Central Park
Posty: 15,089
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Janusz Weiss kiedyś zadzwonił do banku z nie lada problemem:
- Dzień dobry. Mam duży problem. Korzystałem z państwa usług i w kasie doszło do pomyłki. I teraz się martwię jak to rozwiązać bo tam jest tabliczka: "Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się" -Tak, to prawda. Bardzo mi przykro ale nic już nie możemy zrobić, bo "reklamacji nie uwzględnia się" - No dobrze, ale kasjerka wypłaciła mi o 10.000zł za dużo... - TO PROSZĘ ZWRÓCIĆ! - No ale... przecież reklamacji nie uwzględnia się....
__________________
amiga500site |
|
|
|
|
|
#14 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,750
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Pomyka sobie informatyk przez osiedle z koszulką z napisem:
*.JPG Stoi dwóch łysych blokersów. Przyglądają się i jeden mówi: - Nie rozumiem. ***a* Pogotowie Gazowe ![]() Pytanie do wilka morskiego: - Czy była kiedyś taka sytuacja na morzu, która spowodowała, że Pan się naprawdę wystraszył? - Tak. Kiedyś przewoziliśmy transport kilkunastu tysięcy chińskich lalek. I za każdym przechyłem wszystkie naraz krzyczały: TATA! Polskiego mistrza świata w skoku o tyczce, Pawła Wojciechowskiego, który wylądował dziś w Warszawie, na lotnisku powitał sam mistrz olimpijski z 1980 roku i były rekordzista Świata w tej dyscyplinie. To był piękny gest Kozakiewicza. Prezydent Korei spotkał się z Komorowskim. Zaczęło się od gadki-szmatki. Koreaniec pyta: - Jak przygotowujecie w Polsce psy? - W Legionowie i Szczytnie. |
|
|
|
|
|
#15 |
|
Obyś nadepnął na LEGO!
Zlotowicz
Data rejestracji: 30.11.2004
Posty: 38,993
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół. Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to: - Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia. Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta: Jasiu: - Kup pan misia. Facet : - Spadaj chłopcze. Jasiu: - Bo będę krzyczał. Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho. Jasiu: - Oddaj misia. Facet: - Nie oddam. Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał. Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia: - Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj! Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi: - Proszę księdza, to wszystko przez misia... - Spier..... już nie mam kasy! |
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| śmieszne teksty, dowcipy, humor, kawały |
|
|