![]() |
||
Nagrywarki |
Pliki |
Dyski twarde |
Recenzje |
Księgarnia |
Biosy |
Artykuły |
Nagrywanie od A do Z |
Słownik |
FAQ
|
||
|
|||||||
| Humor O wszystkim, co bawi i śmieszy :) |
![]() |
|
|
Opcje związane z dyskusją | Tryby wyświetlania |
|
|
|
|
#1 |
|
-=| GodFather |=-
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
![]() ![]() |
Impreza bal przebierańców. Wszyscy ubrani w różne mniej lub bardziej ciekawe stroje. Nagle na salę wchodzi blondynka. Naga Blondynka... od stóp do głowy pomalowana na biało. Uczestnicy imprezy zastanawiają się za co się przebrała. Jej strój lekko szokował... Próbowali zgadnąć za co jest przebrana...ale nikomu nie przychodziło nic sensownego do głowy. Impreza trwała... i trwała... a blondynka dalej przykuwała uwagę. W pewnym momencie jeden z bardziej otumanionych alkoholem uczestników zebrał się na odwagę i powiedział reszcie, że musi sprawdzić. Podchodzi do blondynki i mówi:
- Cześć. Czy mogę Ci zadać pytanie? - Pewnie śmiało - powiedziała blondynka z uśmiechem na twarzy. - Wiesz odkąd weszłaś na imprezę wszyscy się zastanawiamy za co jesteś przebrana. Blondynka wtem staje na rękach rozkracza szeroko nogi i mówi: - Co nie widać? Za dziurę w zębie. |
|
|
|
| #ads | |
|
CDRinfo.pl
Reklamowiec
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Obyś nadepnął na LEGO!
Zlotowicz
Data rejestracji: 30.11.2004
Posty: 38,993
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Kryzys i mnie dotknął:
Ser jem spleśniały, wino piję stare i samochód mam bez dachu.... |
|
|
|
|
|
#3 |
|
liniejący leming
Zlotowicz
Data rejestracji: 20.12.2001
Lokalizacja: N-H
Posty: 12,812
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
nie martw się, odbijamy...
... od dna
__________________
c'est la vie !!! |
|
|
|
|
|
#4 |
|
Zarejestrowany
![]() Data rejestracji: 18.05.2004
Posty: 9,589
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,698
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Do ginekologa przychodzi zakonnica i mówi:
- Panie doktorze coś dziwnego zaobserwowałam u siebie. - Proszę mówić śmiało i nie wstydzić się, bo nie ma czego. - Ostatnio często znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe. Nie mam pojęcia skąd one tam się biorą. Lekarz poprosił siostrę, aby rozebrała się i położyła na fotelu. Faktycznie coś tam znalazł. Obejrzał, zbadał i powiedział: - To nie są znaczki pocztowe. To są naklejki z bananów... Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się obsługiwać klientów. Patrzcie i uczcie się ode mnie. Wchodzi klientka: - Proszę proszek do prania firan. - Proszę bardzo, ale doradzam też kupić płyn do mycia okien skoro robi już pani pranie to może umyć pani okna. Widzisz Jasiu, tak musi pracować sprzedawca, teraz Twoja kolej mówi szef widząc następną klientkę. - Proszę podpaski. - Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien. Skoro nie może pani dawać dupy, to niech chociaż okna umyje. Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o swoim produkcie, a kobieta widać, że jest wkurzona jego wizytą: - Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem. Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają się lekko, więc akwizytor dalej nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic nie powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie domykają, a akwizytor pokazując w dół mówi: - Może pani najpierw kotka zabierze... Siedzi Mietek u Heńka i popijają sobie wódeczkę. Nagle Mietek pyta Heńka: - U Ciebie na ścianie wisi metalowa miska? - To jest zegar z kukułką - odpowiada od niechcenia Heniek. - Jak to zegar z kukułką? - Zobaczysz... W tym momencie Heniek podnosi ze stołu pustą już butelkę od wódki, bierze zamach i rzuca w wiszącą miskę. Zza ściany słychać: - Ku... ku... ku***a, jest wpół do czwartej rano. Wchodzi zięć do domu, rozpina koszulę na klacie i mówi do teściowej: - Niech mi tu mama pluje. - No co Ty zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa. - No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi się smarować jadem żmii. iś czas temu w jednostce bombowców strategicznych zapowiedziano poważne ćwiczenia. Włącznie z wylotem z kompletem uzbrojenia bojowego. Przyjechała wizytacja ważnych szyszek, łącznie z jakimś generałem, bohaterem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Delegacja stoi sobie spokojnie na lotnisku, obok pasa startowego, obserwują pułk podczas ćwiczenia "Alarmowe poderwanie jednostki". Samoloty startują parami, jedna szybko za drugą, nawracają. Nagle... ...od jednego z samolotów coś się oderwało. Podobne do bomby. Cała delegacja przerażona zaiwania do rowów, tylko jeden generał został. I chichotał jeszcze do tego. Bomba upadła, parę razy się odbiła, pobujała i uspokoiła. Oficerowie wyleźli z rowu. Brudni, jak świnie, bo to po deszczu było. Podchodzą do generała, pytają: - Towarzyszu generale, dlaczego nie uciekaliście, a jakby wybuchła? - A po co się chować? Toż to jądrówka. |
|
|
|
|
|
#6 |
|
-=| GodFather |=-
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
![]() ![]() |
Trzech facetów kawal zycia zbieralo na wyjazd do Kenii. Jedli
> >> suchy chleb, > >> popijajac woda, w koncu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden > >> z nich mówi: > >> - Moze napijemy sie wódeczki? > >> Drugi: > >> - No raczej! > >> Trzeci sie wkurzyl: > >> - To ja pól zycia prawie nic nie jem, nie pije, oszczedzam, > >> zebysmy wyjechali... Zbieram na to, zebym mógl sobie pozwolic na > >> zwiedzanie, na wycieczki... A wy wydajecie na wódkę?? *******ę! - > >> i obrazony poszedl spac. > >> Dwóch wiec poszlo, kupilo 2 flaszki, opili sie zdrowo i wrócili do > >> domu. > >> Rano wstaja, patrza, a obrazalskiego nie ma. Wychodza przed > >> kwatere... a tam lezy krokodyl - wielki, tlusty krokodyl z otwarta > >> paszcza! A z tej paszczy wystaje glowa tego trzeciego... Stoja > >> tacy jeszcze pozamiatani i jeden mówi: > >> - Na wódke ****a sępił, a spiworek to Lacoste... |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zarejestrowany
![]() Data rejestracji: 18.05.2004
Posty: 9,589
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Przegląda facet ogłoszenia o pracę w urzędzie pracy w Warszawie. Zainteresowało go jedno - pomocnik ginekologa, więc pyta urzędnika o szczegóły:
- Trzeba przygotować kobiety przed badaniem - pomóc im się rozebrać, ułożyć na leżance, delikatnie ogolić intymne miejsca, nasmarować olejkiem, itp. Wynagrodzenie miesięczne ok. 5000 zł netto, ale jeśli jest pan zainteresowany, musi pan pojechać do Szczecina. - A, to ta praca jest w Szczecinie? - Nie, tam jest koniec kolejki... *************** Zauważyliście, że każdy kto jedzie od nas wolniej to idiota, a ci którzy szybciej, to maniacy? *************** To niesamowite, że ilość wydarzeń z ubiegłego dnia na całym świecie zawsze mieści się w gazecie. *************** Gdyby nie Thomas Edison oglądalibyśmy telewizję po ciemku... *************** Komputery nigdy nie zastąpią książek. Przecież nie można na nim stanąć, żeby dosięgnąć wyższej półki... *************** Nie cierpię na stres. Jestem tylko nosicielem... *************** Pamiętaj, że jesteś absolutnie unikalny. Jak każdy inny... *************** Pożyczaj pieniądze tylko od pesymistów. Pewnie nawet nie zapytają o zwrot... *************** Zasadniczo ludzie sprawiają korzystne wrażenie do momentu w którym się odezwą. No cóż, światło jest szybsze od dźwięku... *************** Dwa najbardziej powszechne elementy we wszechświecie to wodór i głupota. Nie koniecznie w tej kolejności... *************** Niby pieniądze to nie wszystko, ale na pewno pozwalają utrzymać kontakt z własnymi dziećmi... *************** Nigdy nie staraj się być niezastąpionym. Jeśli nie można cię zastąpić, nigdy cię nie awansują. *************** Pamiętam ze szkoły, jaka jest prędkość światła, ale za cholerę nie mogę znaleźć prędkości ciemności. *************** Ostatnio zmieniany przez Reetou : 27.05.2009 o godz. 22:53 |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Administrator
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 15.05.2004
Lokalizacja: W domu.
Posty: 38,935
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
No to już wiem co Rycho robi w Szczecinie.
__________________
Pozdrawiam i zapraszam na www.joujoujou.com - całkiem nową galerię zdjęć z Irlandii. Moje filmy są tutaj. ![]() Problemy i porady wyłącznie na forum.
Prywatne wiadomości lub przez komunikatory będą ignorowane. ![]() |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zarejestrowany
![]() Data rejestracji: 18.05.2004
Posty: 9,589
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Żona chciała, żeby w rocznicę ślubu zabrać ją do jakiegoś drogiego miejsca.
Zawiozłem ją na stację benzynową... |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Obyś nadepnął na LEGO!
Zlotowicz
Data rejestracji: 30.11.2004
Posty: 38,993
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
WinRAR.rar
|
|
|
|
|
|
#11 |
|
liniejący leming
Zlotowicz
Data rejestracji: 20.12.2001
Lokalizacja: N-H
Posty: 12,812
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
poszukujesz rodzynka
![]() mogę udostępnić
__________________
c'est la vie !!! |
|
|
|
|
|
#12 |
|
Guru
Zlotowicz
Data rejestracji: 16.01.2002
Lokalizacja: szczecin
Posty: 10,422
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
|
#13 |
|
inżynier systemowy
Data rejestracji: 07.07.2004
Lokalizacja: Białystok
Posty: 2,209
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
|
#14 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,698
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie specjalisty. Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem... - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka. - Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuje się w dzieciach... - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy? - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonale efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować... - Dywan w salonie... - Myśli kobieta. - Nic dziwnego, że mnie i Harryemu nic nie wychodziło... - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych katów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu... Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej: - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania... Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia... - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy... - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta. - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt... - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..? - Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal... No cóż, jestem gotów, rozstawie tylko statyw i możemy się zabierać do roboty. - STATYW ? - No a jakże, muszę na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera, ZEMDLALA!!!! Pacjent ustala szczegóły dotyczące zbliżającej się operacji: - A ile będzie kosztować narkoza? - pyta. - 1500 złotych - odpowiada anestezjolog. - 1500 złotych za to, żeby mi się film urwał? Trochę za drogo, nie sądzi pan? - Nie. Urwany film dostaje pan gratis. Opłata jest za to, żeby znowu zaczął się wyświetlać***8230; |
|
|
|
|
|
#15 |
|
Guru
Data rejestracji: 01.08.2007
Posty: 3,562
![]() ![]() ![]() ![]() |
Żona do męża:
- Tyle razy prosiłam cię żebyś nie przeszkadzał mi w kuchni. Zamknąłeś książkę kucharską i teraz nie wiem co zrobiłam na obiad. |
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| śmieszne teksty, dowcipy, humor, kawały |
|
|