Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Kościół, wiara.... (https://forum.cdrinfo.pl/f5/kosciol-wiara-78403/)

polakT 19.11.2009 20:59

Cytat:

Napisany przez nimal (Post 1060075)
nie uczeszczalem na religie przez 2 lata
na swiadectwie (wtedy jeszcze religia sie nie liczyla do sredniej) mialem wykreslona religie! czyli na dokumencie panstwowym mialem wyraznie zaznaczone, ze jestem innej wiary niz jedyna sluszna
lekcja religii byla w drodku zajec, wiec musialem sie po prostu sam soba zajac - przez dwa lata jakos nikt nie pomyslal, zeby zmienic plan zajec albo zorganizowac mi cos na ten czas
etyki tez nie bylo

a teraz jeszcze religia wlicza sie do sredniej :sciana:
gratuluje pieknego panstwa koscielnego :sciana:

a wiesz na jakiej zasadzie w podstawówkach u mnie w gminie jest zaliczenie religii... ksiądz wstawia pieczątki parafialne, po niedzielnej mszy, w specjalne kalendarzyki, aby zaliczyć na minimum 3 trzeba być na połowie,... nie ma innych kryteriów... w świecej państwówce ....

nimal 19.11.2009 20:31

nie uczeszczalem na religie przez 2 lata
na swiadectwie (wtedy jeszcze religia sie nie liczyla do sredniej) mialem wykreslona religie! czyli na dokumencie panstwowym mialem wyraznie zaznaczone, ze jestem innej wiary niz jedyna sluszna
lekcja religii byla w drodku zajec, wiec musialem sie po prostu sam soba zajac - przez dwa lata jakos nikt nie pomyslal, zeby zmienic plan zajec albo zorganizowac mi cos na ten czas
etyki tez nie bylo

a teraz jeszcze religia wlicza sie do sredniej :sciana:
gratuluje pieknego panstwa koscielnego :sciana:

polakT 19.11.2009 20:01

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1060054)
(...)wg mnie nie są istotne podziały typu wierzący, czy nie wierzący, pokemon, czy pisuar, hetero, czy homo, czarny, czy biały... Jest tylko jeden, zasadniczy: mądry i głupi.

:piwo: jak dobrze posłuchać mądrego...

grzeniu 19.11.2009 19:54

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1060051)
Kłótnie i swary są potrzebne ateistom, bez nich tracą sens bytu.

Ed - dobrze wiesz, że to nie jest prawidłowa odpowiedź. To by było za proste.

Reetou 19.11.2009 19:48

Wiesz, znam kilku. Znam też kilku wierzących. I mogę powiedzieć, że wiara nie ma nic do rzeczy...

Pisałem już zresztą kiedyś: wg mnie nie są istotne podziały typu wierzący, czy nie wierzący, pokemon, czy pisuar, hetero, czy homo, czarny, czy biały... Jest tylko jeden, zasadniczy: mądry i głupi.

ed hunter 19.11.2009 19:38

Kłótnie i swary są potrzebne ateistom, bez nich tracą sens bytu.

grzeniu 19.11.2009 19:31

Bo takie były szczytne zamiary, przynajmniej oficjalne, żeby wprowadzić religię do szkół.
Miała być albo jako pierwsza albo jako ostatnia godzina zajęć. Miała być do wyboru etyka - realnie, a nie na niby.
Religia miała bardziej przypominać religioznawstwo, czyli dawać w miarę obiektywny obraz współczesnych wyznań, przynajmniej tych o większym zasięgu, a nie jednostronną religię katolicką.
Religię mieli nieodpłatnie prowadzić księża (niekoniecznie katoliccy).....itd. To są historie sprzed 20 lat, ale ja je pamiętam doskonale.

Te zajęcia miały prowadzić do ogólnie pojętego rozwoju młodzieży i poszerzenia wiedzy w tym zakresie. Tymczasem temat innych religii i wyznań jest tabu, ewentualne nawiązania nigdy nie są w sensie pozytywnym. W zasadzie mnie to nie dziwi, bo potrząc z drugiej strony jest dokładnie tak samo, może niekiedy nawet gorzej.

Tak się czasami zastanawiam - czemu kryterium wyznania jest wystarczającym do dzielenia ludzi na tych dobrych swoich i na tych innych gorszych? Nie mówcie mi, że tak nie jest, bo akurat mam doskonałą możliwość przyglądania się temu zjawisku. Może jestem i głupi, ale ja nigdy nie zgodzę się na takie podziały...tylko jak to wytłumaczyć tym "bardzo wierzącym", by samemu nie zostać wyklętym?
Gdzie ten cały ekumenizm, który całkiem dobrze się ma na wyższych szczeblach chierarchii kościelnej, a którego nie uświadczysz na dole? Księża różnych wyznań spotykaja się (oficjalnie i nieoficjalnie), ba - nawet są dobrymi znajomymi czy wręcz kolegami. Doskonale dogadują się w żywotnych dla nich kwestiach. Tymczasem zwykli wierni o tym w ogóle nie wiedzą, albo tyle co nic. Dlaczego?


Chyba za dużo się rozpisałem, ale takich kwestii jest więcej, nie tylko ta jedna, krzyża na ścianach...który w zasadzie nikomu nie wadzi, ale jest świetną okazją do kłótni i swarów. Komu to naprawdę jest potrzebne? :hmm:

Reetou 19.11.2009 17:53

Z tym zawsze pierwsza albo ostatnia też guzik. Klasa córki ma dokładnie w środku jak się dowiedziałem, a dzieciaki które nie chodzą albo pałętają się samopas, albo siedzą na świetlicy - znaczy pierdzą w stołki. Świetna organizacja zaprawdę...

Stanley 19.11.2009 16:11

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1059928)
A jak ktoś nie wierzy to nie chodzi - religia to zawsze pierwsza albo ostatnia lekcja i nie liczy się do średniej.

A guzik prawda, bo obecnie religia wlicza się do średniej i za ocenę niedostateczną z tego przedmiotu można nie otrzymać promocji do następnej klasy.

andrzejj9 19.11.2009 10:58

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1059928)
Ok zorganizujmy zajęcia z innych religii. W całej szkole znajdzie sie moze jedno dziecko które będzie na nią uczęszczać a nauczyciela sprowadzimy gdzieś z Turcji na jedną godzine w tygodniu :sciana:

A od kiedy to w szkołach nauczają praktycy? Oczywiście taka sytuacja może się zdarzyć (ale jest raczej wyjątkiem niż regułą), jednak w większości przypadków są to tylko teoretycy. Po co więc sprowadzać praktyka danej religii, żeby przekazał wiedzę teoretyczną na jej temat?

Ja zresztą tak widziałbym chętnie naukę religii - jako przedstawienie różnych wyznań, różnych kultur i już od najmłodszych lat uczenie tolerancji i otwartości na różnicę.

Cytat:

A jak ktoś nie wierzy to nie chodzi - religia to zawsze pierwsza albo ostatnia lekcja i nie liczy się do średniej. I wtedy jakoś nikt nie widział problemu!
Tak powinno być i.. tak nie jest. Jednym z podstawowych zarzutów jest to, że lekcje religii odbywają się w środku zajęć i jeżeli ktoś nie chce na nią chodzić, to nie ma co ze sobą zrobić. A że szkoła nie może go pozostawić bez opieki (teoretycznie powinna się wtedy odbywać etyka) to zaczynają się problemy.


Cytat:

Ciekaw jestem czy w USA jest rodział państwa i kościoła bo prezydent ciągle coś papla o Bogu i jakoś sie nie wstydzi. Mało tego nawet nie wspomni o Allachu i Buddzie i miliony amerykanów jakos nie czują sie urażeni.
Też mnie to zastanawia. Jednak mam wrażenie, że mimo wszystko jest to tam bardziej 'uporządkowane'. Miałem okazję przez rok chodzić do amerykańskiej szkoły średniej i co ciekawe szkoły religijnej (lutherańskiej). I powiem, że tak, jak oczywiście pewne zajęcia związane z religią, czy też nawet sporadyczne modlitwy się odbywały, to nigdy nie usłyszałem w tym ani słowa Lutheranie, ani nic, co by akurat na tych wyznawców wskazywało. Było odnoszenie do Boga, były modlitwy, ale większość w formie że tak to określę neutralnej. Nie wiem, czy było to zamierzone, czy spontaniczne, ale na pewno nie wydawało się sztuczne. Było dla mnie naturalne i naprawdę nie sądzę, aby ktokolwiek mógł się czuć urażony ze względu na inne wyznanie (inna sprawa, że raczej by go w tym miejscu nie było). Tak więc jeśli się chce, to można.


Cytat:

Ponadto w naszym kraju praktycznie nie ma wielokulturowości (albo do niedawna nie było). Albo ktoś wierzy albo nie. A jak wierzy to na 99% katolik. Takie realia.
Wielokulturowość w Polsce rzeczywiście jest ograniczona, ale z tymi 99% katolików to przesadziłeś znacznie. Nawet deklarowanych jest znacznie mniej, a co dopiero tych prawdziwych. Tu trudno w ogóle szacować, ale patrząc na nasze społeczeństwo to jest to znacznie, znacznie mniej..


Cytat:

Za nich (ciężko powiedzieć czy z upoważnieniem) wypowiadają się ateiści. Według nich Boga nie ma i trzeba oświecać naród, na przykład przez wyrzucenie religii, zdjęcie Krzyży i ogólnie pojętą walkę z "czarną mafią kleru". A obecność innych religii to dla nich nie lada pomoc :)
Ty za to teraz wypowiadasz się za ateistów. To też pewne nadużycie, nie uważasz?


Cytat:

I nieważne że katolików jest 99% (spośród wierzących) a reszty 1%, ateiści uważają ze wszystko trzeba zrównać. Jeżeli jest Religia TV to musi być Religia TV Islam Edition (choć nikt nie bedzie oglądał) a religia w szkole albo dla wszystkich albo dla nikogo.
Według mnie tutaj przesadzasz.

polakT 19.11.2009 10:32

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1059928)
Ponadto w naszym kraju praktycznie nie ma wielokulturowości (albo do niedawna nie było). Albo ktoś wierzy albo nie. A jak wierzy to na 99% katolik. Takie realia.


Mów za siebie i ZA SWOJĄ Polskę.


Cytat:

Napisany przez romanesco (Post 1059951)
Przyznać trzeba, że jeśli takowe komentarze się pojawiają, to jednak stanowią one niewielki procent wszystkich postów. Jak wszędzie zresztą "czarne owce" się znajdą. Ile natomiast znajdziemy postów osób krytykujących (powiem więcej: poniżających, ośmieszających i drwiących) KK :pytanie: Zdecydowaną większość, niestety... I to też nie jest merytoryczna dyskusja.

kk != wiara

romanesco 19.11.2009 10:16

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1059941)
To może czytaj uważniej? Bo przy ostatnich dyskusjach na temat krzyży widziałem mnóstwo (!) typowo "katolickich" głosów, cytuję: "Stul pysk, ateisto", "do budy!", "żydzi! moskale!", "jak ci się krzyż nie podoba, to wypierd...laj z Polski". To są argumenty w dyskusji, jakże zgodne z katolicką miłością bliźnich i symbolu krzyża, którego bronią.

Przyznać trzeba, że jeśli takowe komentarze się pojawiają, to jednak stanowią one niewielki procent wszystkich postów. Jak wszędzie zresztą "czarne owce" się znajdą. Ile natomiast znajdziemy postów osób krytykujących (powiem więcej: poniżających, ośmieszających i drwiących) KK :pytanie: Zdecydowaną większość, niestety... I to też nie jest merytoryczna dyskusja.

Reetou 19.11.2009 10:00

Cytat:

Napisany przez romanesco (Post 1059931)
Nigdy nie spotkałem się jakoś z postem katolika, który wyśmiewałby ateistów. Albo inne religie. Innych religii nie wyśmiewają też niewierzący. Totalna krytyka dotyczy zawsze wiary katolickiej. Taka to zła jest ta wiara...

To może czytaj uważniej? Bo przy ostatnich dyskusjach na temat krzyży widziałem mnóstwo (!) typowo "katolickich" głosów, cytuję: "Stul pysk, ateisto", "do budy!", "żydzi! moskale!", "jak ci się krzyż nie podoba, to wypierd...laj z Polski". To są argumenty w dyskusji, jakże zgodne z katolicką miłością bliźnich i symbolu krzyża, którego bronią.

romanesco 19.11.2009 09:19

Co więcej, aż się odechciewa jak się czyta te różne wypociny np. na Onecie. Jeśli tylko pojawi się jakiś wątek nt. Kościoła, natychmiast odzywają się różnej maści oszołomy piszące i wymyślające na Kościół niepochlebne komentarze. Jeden z drugim do Kościoła nie chodzi, na tacę nie daje ale poucza innych że też mają nie dawać, bo księża to pasibrzuchy, czarna zaraza, strzygą owieczki jak się tylko da, etc.
Każdy ma swoją wolę i jak zechce to da, a jak nie to nie da.
Nigdy nie spotkałem się jakoś z postem katolika, który wyśmiewałby ateistów. Albo inne religie. Innych religii nie wyśmiewają też niewierzący. Totalna krytyka dotyczy zawsze wiary katolickiej. Taka to zła jest ta wiara...

sobrus 19.11.2009 09:01

Ok zorganizujmy zajęcia z innych religii. W całej szkole znajdzie sie moze jedno dziecko które będzie na nią uczęszczać a nauczyciela sprowadzimy gdzieś z Turcji na jedną godzine w tygodniu :sciana:

Jako dziecko chodziłem na religie do kościoła. Gdy przeniesiono ją do szkół wszyscy byli szczęśliwi, że nie trzeba będzie w tym celu dodatkowo wychodzić z domu po południu.
A jak ktoś nie wierzy to nie chodzi - religia to zawsze pierwsza albo ostatnia lekcja i nie liczy się do średniej. I wtedy jakoś nikt nie widział problemu!
Dziwnym trafem z liceum tylko 1 osoba nie chodziła (ateista). Przypadek?

Więc co, lepiej uszczęśliwimy tą jedną osobą usuwając z jej świadomości tę jakże przykrą wiadomość że po jego zajęciach jest jeszcze religia, a reszta 30 osób niech zapier.... do kościółka na 17-stą jak chce. Bo państwo jest przeciez świeckie.

Ciekaw jestem czy w USA jest rodział państwa i kościoła bo prezydent ciągle coś papla o Bogu i jakoś sie nie wstydzi. Mało tego nawet nie wspomni o Allachu i Buddzie i miliony amerykanów jakos nie czują sie urażeni.

Ponadto w naszym kraju praktycznie nie ma wielokulturowości (albo do niedawna nie było). Albo ktoś wierzy albo nie. A jak wierzy to na 99% katolik. Takie realia.

Należy zauważyć że walka z Krzyżami to nie jest walka między religiami. Czy to muzłumanie narzekają na Krzyże? Nie. Żydzi? Nie. Nie widziałem w TV przedstawiciela innej religii który narzeka że jest dyskryminowany, albo że w każdym urzędzie chciałby pomnik Buddy. Bo to nie są ludzie głupi i wiedzą że to nie Japonia tylko Polska i tu do najbliższego buddysty ma kilometr ;)

Za nich (ciężko powiedzieć czy z upoważnieniem) wypowiadają się ateiści. Według nich Boga nie ma i trzeba oświecać naród, na przykład przez wyrzucenie religii, zdjęcie Krzyży i ogólnie pojętą walkę z "czarną mafią kleru". A obecność innych religii to dla nich nie lada pomoc :)

I nieważne że katolików jest 99% (spośród wierzących) a reszty 1%, ateiści uważają ze wszystko trzeba zrównać. Jeżeli jest Religia TV to musi być Religia TV Islam Edition (choć nikt nie bedzie oglądał) a religia w szkole albo dla wszystkich albo dla nikogo.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 03:36.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.