Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Kościół, wiara.... (https://forum.cdrinfo.pl/f5/kosciol-wiara-78403/)

ed hunter 18.11.2009 09:27

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1059743)
Zapędzasz się Ed i to strasznie.. A kolejne argumenty są zupełnie błędne...

Prawo jest łamane, to prawo obowiązuje czy tego chcesz czy nie. Robienie referendum tutaj jest bezpodstawne, bo to jak pytanie ludzi, czy mamy przestrzegać prawa. Mamy, według tego funkcjonuje dzisiejszy świat. Jakoś.. (ale to inna sprawa). Co najwyżej można rozważać kwestię zmiany tego prawa, ale to wiązałoby się chyba ze zmianą aż na poziomie Konstytucji.

"Zdejmowanie krzyża" jest tutaj po prostu przywracaniem stanu rzeczy do zgodnego z obowiązującym prawem. Jeśli narusza to jak stwierdziłeś twoją wolność (bo praw nie narusza w żaden sposób), to masz problem i powinieneś się zastanowić dlaczego. Stwierdzenie, że "Nikogo nie wolno zmuszać do zdejmowania krzyży" również jest błędne. Bo prawo właśnie to nakazuje. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, prawo Nakazuje jego przestrzeganie, czyli w tym przypadku zaprzestanie jego łamania.

Sprawa jest oczywista..


I znowu wygląda tu jakbym był przeciwnikiem krzyży. Nie jestem i jak napisałem wcześniej, sprawa jest dla mnie obojętna (a przynajmniej ten jej element, bo już na przykład nie akceptuję niektórych ingerencji Kościoła w życie publiczne i politykę). Jednak rozumiem argumenty zwolenników ich usunięcia i nie mogę się z nimi nie zgadzać.

Zacytuj mi to prawo, które zabrania wieszania krzyży w miejscach publicznych.

W konstytucji nie ma o tym ani słowa.

W demokracji rządzi większość, większości krzyż nie przeszkadza, a jak są jakieś wątpliwości, to może je rozwiać referendum. Ale nie, teraz jest moda na europejską demokrację, wypisz wymaluj, podobną do tej ze Związku Radzieckiego.

sobrus 18.11.2009 09:07

Myśle ze likwidacja krzyży to tylko kwestia czasu.

Krzyże były zakładane po wyzwoleniu się spod wpływów ZSRR, kiedy większość społeczeństwa była jednak katolicka i bardzo chętnie sie do tego przyznawała (a że ma zdjęcie z Papieżem jak Wałęsa to juz szczyt marzeń). Kościół w tych czasach często ludziom pomagał, przeciwstawiał sie znienawidzonej władzy więc był cool.

Teraz czasy sie zmieniły, kościół raczej zaczął przeszkadzać - bo mówi ze nie wolno robić aborcji, że nie ma rozwodów, że kradzież to zło a przede wszystkim nie pozwala handlować w niedziele i zmusza zeby zamiast na rodzinne zakupy iść do kościoła i troche pomyśleć o swoim życiu.

Juz nie jest cool, nikomu nie potrzebna przeszkadzajka. Więc krzyże znikną, kwestia czasu. Jak chce sie psa walnąć to pała sie znajdzie. Zobaczenie krzyża jest uznawane za zmuszanie do czegoś (ktoś kazał bić pokłony?) a we włoszech młode piękne włoszki dostają koran i są podstępnie "rekrutowane" co jakoś nikogo nie dziwi.

Ponadto tylko wyznawcy innych religii mogą "walczyć o swoje prawa". I tak noszenie krzyżyka (na sobie) jest w jaśnie oświeconych krajach uznawane za obraźliwe, ale noszenie turbanu juz pewnie nie (bo katolik musi być tolerancyjny). A także jedzenie mięsa przez urzędników w okresie ramadanu (bo przeciez jak komus krzyż na scianie przeszkadza, to widok kogoś spożywającego nieczysty pokarm tym bardziej!).
A że urzędnik czy obywatel ma gdzieś jakieś święto i powinien móc jeść i robić co mu sie podoba - bo przeciez państwo jest świeckie - to jakoś nikt nie zauważa.
A juz najbardziej był obraźliwy przypadek gdy katolicka dziewczyna nosiła znak czystości. Sąd kazał zdjąć, bo przeciez to że żyje w czystości obraża jej koleżanki które tak nie żyją...

Więc katolicy są troche na straconej pozycji.

Oczywiście nie ma żadnej formalnej podstawy aby krzyże wisiały w urzędach, tym bardziej że społeczeństwo jest coraz mniej wierzące.
Formalnie wisiec rzeczywiście nie powinny.
To że wisiały nie było kwestią prawa, ale przyzwolenia społecznego (mniej więcej tak jak przyzwolenie na kopiowanie muzyki i filmów od znajomych).

Ale sprawa pójdzie obawiam sie dużo dalej. Niestety pogodzenie różnych kultur jest bardzo trudne, bo żeby poprawić coś jednym - trzeba pogorszyć innym.

andrzejj9 18.11.2009 08:40

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1059731)
Żyjemy w demokracji? Podobno...
Większość to chrześcijanie?
Zróbmy referendum.
Zdejmowanie krzyża narusza moją wolność i moje prawa. Nikogo nie wolno zmuszać do zdejmowania krzyży, bo prawo tego nie nakazuje. :]

Zapędzasz się Ed i to strasznie.. A kolejne argumenty są zupełnie błędne...

Prawo jest łamane, to prawo obowiązuje czy tego chcesz czy nie. Robienie referendum tutaj jest bezpodstawne, bo to jak pytanie ludzi, czy mamy przestrzegać prawa. Mamy, według tego funkcjonuje dzisiejszy świat. Jakoś.. (ale to inna sprawa). Co najwyżej można rozważać kwestię zmiany tego prawa, ale to wiązałoby się chyba ze zmianą aż na poziomie Konstytucji.

"Zdejmowanie krzyża" jest tutaj po prostu przywracaniem stanu rzeczy do zgodnego z obowiązującym prawem. Jeśli narusza to jak stwierdziłeś twoją wolność (bo praw nie narusza w żaden sposób), to masz problem i powinieneś się zastanowić dlaczego. Stwierdzenie, że "Nikogo nie wolno zmuszać do zdejmowania krzyży" również jest błędne. Bo prawo właśnie to nakazuje. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, prawo Nakazuje jego przestrzeganie, czyli w tym przypadku zaprzestanie jego łamania.

Sprawa jest oczywista..


I znowu wygląda tu jakbym był przeciwnikiem krzyży. Nie jestem i jak napisałem wcześniej, sprawa jest dla mnie obojętna (a przynajmniej ten jej element, bo już na przykład nie akceptuję niektórych ingerencji Kościoła w życie publiczne i politykę). Jednak rozumiem argumenty zwolenników ich usunięcia i nie mogę się z nimi nie zgadzać.

romanesco 18.11.2009 08:38

A może by tak wszystko zamknąć w jednym słowie, które zwie się: TOLERANCJA

nimal 18.11.2009 07:18

to sie nazywa poszanowanie prawa
piekne
a ile ma wspolnego z chrzescijanska miloscia blizniego
czyli wracamy do hipokryzji

a na temat ilosci katolikow - to wez pod uwage, ze statystyki uwzgledniaja wszyskich ochrzczonych, ktorzy nie dokonali aktu pozucenia wiary
ciekawe jak by wygladaly, jakby prawo bylo takie, jak w niemczech :D

ed hunter 18.11.2009 06:59

Żyjemy w demokracji? Podobno...
Większość to chrześcijanie?
Zróbmy referendum.
Zdejmowanie krzyża narusza moją wolność i moje prawa. Nikogo nie wolno zmuszać do zdejmowania krzyży, bo prawo tego nie nakazuje. :]

Stanley 18.11.2009 05:08

edowi raczej nie wytlumaczysz...

Reetou 18.11.2009 00:30

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1059692)
Jakie prawo nakazuje zdejmowanie krzyży? No jakie? Może to samo, co nie pozwala malować ścian na jakiś kolor? Bełkot uprawiacie piękny i bezmyślny. Ale to nic nowego.

Skoro już sobie uprawiamy bełkot piękny i bezmyślny i to nic nowego, to może uświadomisz nam jakie prawo zezwoliło na ich powieszenie?

Bo w Konstytucji RP, roz.II, art. 31, pkt 2 stoi: "Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje."

Rozumiem to tak, że wolność i prawa zwolenników wieszania wszędzie krzyży kończą się tam, gdzie zaczyna się wolność i prawa ludzi, którzy nie życzą sobie oglądania półnagiego, okaleczonego gościa przybitego do krzyża. Czyli na przykład w szkole, urzędach, gdzie spotykają się i jedni i drudzy... Gdzie jest to prawo, które nakazuje wieszanie tam krzyży? A może coś źle wymyśliłem? Wyprowadźcie mnie w takim razie z błędu...

polakT 17.11.2009 22:53

prosze moda/admina o przesunięcie dyskusji do http://forum.cdrinfo.pl/f5/kosciol-w...hlight=religia



edit:
Dziękuję :piwo:

nimal 17.11.2009 22:27

tez ciekawe karty historii dla tych, co podkreslaja doniosla role kosciola w dziejach :D

superrrmario 17.11.2009 22:21

Może zmienimy temat, albo ten przeniesiemy do osobnego wątku pt. "Krzyże" ?
Ryszard Lwie Serce jakąś wyprawę krzyżową jeszcze zrobi...

nimal 17.11.2009 22:17

wolnosc wyznania zabrania propagowania jakiejkolwiek religii przez organy panstwowe/urzednikow itd
wieszanie znakow jednej konkretnej religii na scianach szkol nie jest zlamaniem tej zasady konstytucyjnej Twoim zdaniem? :hmm:

ed hunter 17.11.2009 22:14

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1059688)
A jeśli w miejsce "wieszania krzyży" wstawisz cokolwiek innego - nie wiem, kradzież, chodzenie nago, morderstwo? Nie chodzi tu oczywiście o porównywanie tych przestępstw (wykroczeń) 'wagowo', ale o sposób myślenia. Jeśli ktoś nam coś z góry narzuca, to jest to złe. Otóż niekoniecznie. Nikt nie stara się nas zmusić do zdejmowania krzyży ze ścian dlatego, że tak mu się podoba, czy chce nam zrobić na złość, ale dlatego, że takie jest obowiązujące prawo. Prawo, które istnieje również w Polsce i nie zostało nam narzucone przez Unię.

Dalszy tok myślenia jest tu więc dla mnie bardzo przesadzony...



Jeszcze co do stwierdzenia, że ateiści nie powinni się wypowiadać na temat chrześcijaństwa bo nic o nim nie wiedzą. Według mnie jest dokładnie odwrotnie. To wierzący bardzo często bronią religii, tak naprawdę nie mają pojęcia o tym, w obronie czego stają. Ateiści z kolei (oczywiście nie wszyscy) mają pewną wiedzę, która pozwala im podjąć świadomą decyzję. Ich decyzja jest z wyboru, decyzja wierzących często z niewiedzy, czy po prostu założenia, że skoro wszyscy, to ja też.

Jeśli chodzi o wypowiadanie się niewierzących na temat wiaty, to już napisałem wyżej, ale jak widzę nic nie dociera, absolutnie nic. Na tym cuda polegają.

ed hunter 17.11.2009 22:11

Jakie prawo nakazuje zdejmowanie krzyży? No jakie? Może to samo, co nie pozwala malować ścian na jakiś kolor? Bełkot uprawiacie piękny i bezmyślny. Ale to nic nowego.

andrzejj9 17.11.2009 22:07

Cytat:

Napisany przez kasiulcia26 (Post 1059663)
Typowo lewacji bełkot.

Wszelkie sprawy tego typu powinny być rozstrzygane na możliwie najniższym szczeblu. Paranoja, że UE decyduje co będzie wisiało w szkole w Pewli Mniejszej. Najgorsze jest to, że tak wiele osób bezmyślnie popiera te totalitarne decyzje i jeszcze argumentuje niczym Urban w swym periodyku.


Tak sie zaczyna, za kilka lat nie będzie można mówić o Wielkanocy itd. Tak już jest na zachodzie gdzie śpiewanie kolęd w okresie Bożonarodzeniowym jest zakazne.
Zreszta to dotyczy wielu sfer życia. Zawsze zaczyna sie od spraw błahych. Niby tylko ściągniecie krzyży, otworzenie granic dla muzułmanów, parady równości. A później mamy doczynienia z terrorem antykatolickim , zalewem muslimow oraz partiami politycznymi pedofili (vide Holandia gdzie taka partia powstala)

A jeśli w miejsce "wieszania krzyży" wstawisz cokolwiek innego - nie wiem, kradzież, chodzenie nago, morderstwo? Nie chodzi tu oczywiście o porównywanie tych przestępstw (wykroczeń) 'wagowo', ale o sposób myślenia. Jeśli ktoś nam coś z góry narzuca, to jest to złe. Otóż niekoniecznie. Nikt nie stara się nas zmusić do zdejmowania krzyży ze ścian dlatego, że tak mu się podoba, czy chce nam zrobić na złość, ale dlatego, że takie jest obowiązujące prawo. Prawo, które istnieje również w Polsce i nie zostało nam narzucone przez Unię.

Dalszy tok myślenia jest tu więc dla mnie bardzo przesadzony...



Jeszcze co do stwierdzenia, że ateiści nie powinni się wypowiadać na temat chrześcijaństwa bo nic o nim nie wiedzą. Według mnie jest dokładnie odwrotnie. To wierzący bardzo często bronią religii, tak naprawdę nie mają pojęcia o tym, w obronie czego stają. Ateiści z kolei (oczywiście nie wszyscy) mają pewną wiedzę, która pozwala im podjąć świadomą decyzję. Ich decyzja jest z wyboru, decyzja wierzących często z niewiedzy, czy po prostu założenia, że skoro wszyscy, to ja też.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 05:35.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.