Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Napisz coś pozytywnego! (https://forum.cdrinfo.pl/f5/napisz-cos-pozytywnego-59572/)

revolver0 07.12.2014 10:25

A gdzie wtedy się piwo by zmieściło?

Jarson 07.12.2014 01:10

Chyba na operacyjne zmniejszanie żołądka :D

revolver0 06.12.2014 23:34

na liposukcje się zapisz xD Mały wysiłek tylko trochę $$$ pójdzie xD.

Jarson 06.12.2014 23:32

W temacie tekstyliów - dostałem dziś od rodziców kurtkę, nie wiem czy na Mikołaja, czy na co, ale podoba mi się bardzo :] Mam co prawda zimową Anapurnę, której ta nowa nie jest w stanie przebić jeśli chodzi o ochronę przed zimnem - ale to raczej nic dziwnego, a za to pasuje na bardziej oficjalne okazje.

Ponadto kupiłem dwie koszule - czarną zwykłą i białą niezwykłą (czytaj: taką porządną, podoba mi się jak cholera).

Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze płaskiego brzucha, który współgrałby z tymi koszulami :haha: Niestety do tego trzeba by już nieco większego wysiłku, a ostatnio pod względem własnego zdrowia odrobinę się zaniedbuję :sciana:

joujoujou 06.12.2014 19:08

Jest taka firma co od lat sprzedaje kupę w pudełku - i za każdym razem gdy na rynek wprowadza nową kupę, osiąga rekordy sprzedaży. :mruga:
Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1303937)
Daj popaczeć! :ja_chce: :)

Na buty?

Nic rewelacyjnego, ba, nic markowego nawet. Po prostu mi się spodobały to kupiłem. :]

No chyba że wolisz żebym te browary pokazał, to to bym zrozumiał. :taktak:

mgit 06.12.2014 18:07

Ludzie wszystko kupią... ostatnio pewna firma a..n sprzedawała kupę w pudełku (w czarny piątek) i co dziwne odnotowała rekordową sprzedaż

DarkSlide97 06.12.2014 16:36

"Kopie zapasowe" mam sprzedawać? Nie są nic warte :haha:

mgit 06.12.2014 16:08

Sprzedaj na olx

DarkSlide97 06.12.2014 15:01

Właśnie uporządkowałem płytki. Nawet nie wiedziałem że mam w nich taki burdel Zakupiłem ostatnio pakę płyt DL 8,5GB i wszelkie mniejsze dane z CD pozrzucałem na DVD DL (np. gry kilka części na osobnych płytkach teraz jest są na jednej wszystkie - oszczędnosć miejsca). Teraz mi zostało ok. 30 płytek niepotrzebnych już I nie wiem co z nimi zrobić ???

Chce ktoś? :P

ed hunter 06.12.2014 12:44

Daj popaczeć! :ja_chce: :)

joujoujou 06.12.2014 12:12

Jedna. Za 14. :P

ed hunter 06.12.2014 11:14

Sie nie tłumacz sie browarami, gadaj ile par butów? :>

joujoujou 06.12.2014 10:58

Pozytywnie wybrałem się na zakupy do Północnej.

Mniej pozytywnie wydałem 400 funtów.

Bardziej pozytywnie kupiłem kilka kartonów smacznego browara. :D

ed hunter 06.12.2014 02:44

Alkoholizm, to bardzo demokratyczna choroba, nie zna też stanu posiadania, wykształcenia, zawodu, płci...

Jarson 05.12.2014 22:42

Wracałem kiedyś do domu późnym wieczorem miejskim, którego kierowca zasypiał. Były całkiem niezłe emocje - chyba połowa pasażerów zastanawiała się kiedy się rozbijemy za każdym razem, kiedy autobus zaczynał zjeżdżać powoli na przeciwległy pas...

mgit 05.12.2014 19:39

No i co w ty dziwnego...
Ja jak jeszcze samochodu nie miałem i jeździłem busem: był kierowca na***any - jechał jak wariat - pobił rekord trasy - normalnie pokonanie takiej trasy zajmuje 20 minut - on pokonał ją w 10 minut. Jak wchodził w zakręt to aż się ludzie poobijali ... i wypadli z siedzeń ...

To dopiero pozytywne - klienci nie byli wyrozumiali - w sensie jakaś kobiecina wredna zadzwoniła na glinę - zatrzymali go na ostatnim przystanku :D

DarkSlide97 05.12.2014 19:32

W jednym filmie (polskim) widziałem kierowcę który kierował PKSem i popijał sobie piwo podczas jazdy :P

ed hunter 05.12.2014 19:29

Dobrze, że nie kupił siaty % do spożycia po drodze, bo i tak bywa.

DarkSlide97 05.12.2014 19:06

Dzisiaj była sytuacja która mnie szczerze mówiąc rozwaliła.

Jadę sobie autobusem, wszystko OK, autobus przejeżdża przez wieś i nagle kierowca się zatrzymuje. Myślę po co, skoro tu nie ma przystanku. Zepsuło się coś w autobusie?
Widzę kierowcę, wychodzi i... idzie do sklepu pod którym się zatrzymał, po kilku minutach wraca z siatą pełną zakupów :D

Niezły, pierwszy raz się z takim przypadkiem spotkałem. :haha:

ed hunter 05.12.2014 18:51

Potrafią pozytywnie nastawić różne proste rzeczy, ja sobie na bazarze pod Uniwersamem kupiłem "polarowe" rękawiczki za 12 zeta, grube, ciepłe, dobrze zrobione, wytargowałem na dychę. :szczerb:

SpeedFreaK 05.12.2014 18:40

Weekend!

melag 04.12.2014 17:59

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1303691)
Już tłumaczę. Ci od pogody mnie oszukali. Mówili, że będzie ciepło a nie jest.

O!
:spoko:

Jarson 04.12.2014 16:51

Już tłumaczę. Ci od pogody mnie oszukali. Mówili, że będzie ciepło a nie jest.

melag 04.12.2014 15:56

Za dużo, nie czytam.
:D

Jarson 04.12.2014 04:29

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303627)
No widzisz, miałem to w gimnazjum i dzisiaj już tego nie pamiętam. A Ty po 10 latach pamiętasz...

Spoko, będzie jeszcze raz. Tyle, że Twoja w tym głowa, żebyś to wykorzystał i... skorzystał :>

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303627)
Problem w tym że tutaj nie ma za bardzo co robić bo mieszkam na zadupiu. Pozostaje komputer, jakaś ciekawa lektura czy praca (zazwyczaj ogarnianie pokoju :P). Czegoś bym się uczył co mnie ciekawi ale nie wiem dokładnie czego bo ciągle mi się to zmienia (w sensie zawody, co będę robić w życiu).

Po pierwsze to w istocie żeby być dobrym specjalistą, trzeba naprawdę ciężko kształcić się w konkretnym kierunku. Ale pokaż mi lekarza, który zna się tylko na medycynie, profesora chemii, który o niczym innym nie potrafi porozmawiać - no niewielu jest takich, zwykle osoby wykształcone poza głęboką wiedzą specjalistyczną posiadają też szeroką wiedzę ogólną.

Mi dziś w pracy przydaje się naprawdę bardzo wiele rzeczy ze szkoły, których nigdy bym nie podejrzewał, że mogą czemuś służyć.

Oczywiście niezwykle ważne są języki. Komunikuję się na co dzień w języku angielskim z partnerami biznesowymi, notabene głównie z Austrii; i co istotne, nawet do głowy by mi nie przyszło, że dzwoniąc tam mogę usłyszeć kogoś, kto nie będzie ze mną w stanie w tym języku porozmawiać. Odbiera sekretarka - bez problemu. Któryś z chłopaków, gdy dzwonię bezpośrednio - tak samo. Prezes firmy rozmawia po angielsku płynnie i bez najmniejszych kompleksów. A u nas - podzwoń po sekretariatach nawet dużych firm, to się przekonasz.

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303627)
No właśnie ostatnio doszedłem do wniosku że jakbym mieszkał z Nią i jeszcze z dziećmi to ta przeciętna pensja nie za bardzo by wystarczała. A o pracę trudno :sciana:

:taktak:
Co do ostatniego zdania - i tak i nie. Temat na dłuższy wywód.

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303627)
I tego się boję. Że za kilkanaście lat będę nudnym zwykłym szarym pracownikiem. I codziennie będę robił to samo.

Powiem to, co zawsze. Posiadanie kompetencji w dzisiejszym świecie, w warunkach konkurencji takiej jaka jest itd. jest warunkiem - sposiłkuję się logiką - koniecznym choć niewystarczającym do posiadania dobrej pracy, nie polegającej na byciu szarym pracownikiem. Można się obawiać, że pomimo ukończenia dobrej szkoły i posiadania gruntownej wiedzy nie uda Ci się zdobyć takiej czy innej "pracy marzeń". Można jednak jednocześnie być pewnym, że bez tej szkoły i wiedzy o pracę marzeń będzie trudno - chyba, że ktoś ma bardzo niewygórowane marzenia :P

Z tymi językami to istotna myśl. Ucz się w wolnych chwilach, stawiając sobie za cel opanowanie jednego do poziomu bliskiego native speaker a ponadto jeszcze przynajmniej jednego na poziomie komunikatywnym. Ja chciałbym znać jeszcze przynajmniej jeden język w takim stopniu, a nie tak jak mam to obecnie z niemieckim - mój poziom niewiele przewyższa ten z kabaretów ;)

DarkSlide97 03.12.2014 23:59

Cytat:

W tym biologii, której na co dzień po prostu nie używam. I jakież było ostatnio zdziwienie znajomego chodzącego do klasy maturalnej, gdy okazało się, że na pytanie o rodzaje mięśni (zadane niemal z ironią, dla uzyskania dowodu, że dziś to się uczy, a kiedyś nie, podczas gdy ja twierdziłem dokładnie na odwrót) jednak potrafiłem mu je wymienić, zwięźle opisać i podać główne różnice, wraz z wyjątkiem jaki stanowi mięsień sercowy.
No widzisz, miałem to w gimnazjum i dzisiaj już tego nie pamiętam. A Ty po 10 latach pamiętasz...

Cytat:

Ty musisz być w szkole max. 7-8 godzin (lekcyjnych) dziennie. Potem już masz czas wolny, z którym sam decydujesz, co zrobisz.
Problem w tym że tutaj nie ma za bardzo co robić bo mieszkam na zadupiu. Pozostaje komputer, jakaś ciekawa lektura czy praca (zazwyczaj ogarnianie pokoju :P). Czegoś bym się uczył co mnie ciekawi ale nie wiem dokładnie czego bo ciągle mi się to zmienia (w sensie zawody, co będę robić w życiu).

Cytat:

Kurcze, ludzie... Nauka to dziś wasz jedyny obowiązek. Przywilej zresztą też. DarkSlide, nie chciałbyś się ze mną zamienić na jeden dzień, mimo że zarabiam znacznie więcej, niż Ty piszesz, że w dorosłym życiu byś chciał.
No właśnie ostatnio doszedłem do wniosku że jakbym mieszkał z Nią i jeszcze z dziećmi to ta przeciętna pensja nie za bardzo by wystarczała. A o pracę trudno :sciana:

Cytat:

Za kilka lat - szybciej niż myślisz - to się skończy, więc - moralizator dziadek Jarson Ci to mówi - wykorzystaj ten czas :>
I tego się boję. Że za kilkanaście lat będę nudnym zwykłym szarym pracownikiem. I codziennie będę robił to samo.

Było o nauce a przeszło na... sam nie wiem co.

Jarson 03.12.2014 23:38

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303603)
mgit niektórych się nie rozumie, ja np. nie rozumiem matematyki, mam wystarczające oceny (2,3) i tyle. Rodzice wiedzą że nie jestem asem z przedmiotów ścisłych i dopóki nie ma zagrożenia to nie "czepiają" się i więcej nie wymagają. A u Niej nawet jak ma trójki to za mało, musi być 5(tak mi mówiła).

No to teraz rozgraniczmy dwie rzeczy. Po pierwsze jest coś, czego całkowicie nie popieram, czyli oczekiwanie, że dziecko będzie we wszystkim najlepsze. I to bardzo często właśnie tak wygląda - nie, że będzie obiektywnie dobre, ale subiektywnie najlepsze. Kwintesencja wyścigu szczurów.

No i druga strona medalu - literalne rozumienie tego, co napisałeś. Sorry, ale jeśli się nie ma rodziców z firmą do odziedziczenia itp, to trójki w dzisiejszych czasach nie wystarczą. Nie znam sytuacji, nie znam rodziców i rozumiem, że mogą być zbyt wymagający. Ale trójki w rzeczy samej nie są zbyt zadowalającymi ocenami. A nazywanie "wystarczającymi" ocen dopuszczającej i dostatecznej kiedyś możesz przeklinać.

Obecny poziom wiedzy licealnej - mimo pewnego przeładowania programów - jest żałośnie niski. O ile na 5 czy tym bardziej 6 trzeba przyswoić naprawdę sporo wiedzy i to nie zawsze jakiejś szczególnie przydatnej, tak już czwórki są w zasięgu znakomitej większości osób, które po prostu chcą się uczyć.

Sam kończyłem liceum dziesięć lat temu i mam już prawo sporej części nieużywanych informacji nie pamiętać. W tym biologii, której na co dzień po prostu nie używam. I jakież było ostatnio zdziwienie znajomego chodzącego do klasy maturalnej, gdy okazało się, że na pytanie o rodzaje mięśni (zadane niemal z ironią, dla uzyskania dowodu, że dziś to się uczy, a kiedyś nie, podczas gdy ja twierdziłem dokładnie na odwrót) jednak potrafiłem mu je wymienić, zwięźle opisać i podać główne różnice, wraz z wyjątkiem jaki stanowi mięsień sercowy. Oczywiście podręcznikowej wiedzy już nie posiadam i nie opiszę sarkomerów, czy nie przypomnę sobie, która substancja pobudza mięśnie poprzecznie prążkowane. No ale takich rzeczy większość osób musi nauczyć się na sprawdzian z jednego działu, na stałe ci, którzy swoją karierę wiążą z biologią.

Kurcze, ludzie... Nauka to dziś wasz jedyny obowiązek. Przywilej zresztą też. DarkSlide, nie chciałbyś się ze mną zamienić na jeden dzień, mimo że zarabiam znacznie więcej, niż Ty piszesz, że w dorosłym życiu byś chciał. Tyle, że ja za chwilę zamierzam wsiąść w auto i pojechać sprawdzić, co dzieje się z analizatorem gazu, który zdalnie pokazuje mi błąd w jednym z odczytów. Wrócę o 1-2 w nocy, a jutro o siódmej rano pojadę na zakład (choć nikt mi nie każe, bo czas pracy mam zadaniowy). Jak to jest mieć wolny weekend, w którym nie muszę się liczyć, że w każdej chwili będę musiał na coś zareagować - już prawie nie pamiętam. Ty musisz być w szkole max. 7-8 godzin (lekcyjnych) dziennie. Potem już masz czas wolny, z którym sam decydujesz, co zrobisz. Za kilka lat - szybciej niż myślisz - to się skończy, więc - moralizator dziadek Jarson Ci to mówi - wykorzystaj ten czas :>

DarkSlide97 03.12.2014 23:37

Hah nie opłaca sie :P Pytałem gościa jak byłem w niedzielę na giełdzie powiedział że coraz mniejszy ruch w interesie.
Może handel "lewymi" telefonami? :D

mgit 03.12.2014 23:35

Cóż nie pozostaje ci nic innego, jak olać szkołę - i otworzyć własny biznes ;)
Może własny biznes polubisz?

Np. sprzedaż pirackiego oprogramowania na giełdzie ;)

DarkSlide97 03.12.2014 23:28

Ale ja tak miałem jeszcze zanim Ją poznałem. Po prostu ciągle myślę o "niebieskich migdałach", wymyślam sobie w głowie jakieś historie czy piszę je nawet jak mi się nudzi. Teraz więcej o Niej myślę oczywiście. Zwłaszcza że nas przesadziła nauczycielka bo ciągle gadaliśmy :P
Za nic nie potrafię skupić się na czymś za czym nie przepadam, tak z przymusu.

mgit 03.12.2014 23:20

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303617)
Ja biorę korepetycje z matematyki żeby sobie w ogóle jakoś radzić, bo wcześniej to była tragedia nic kompletnie nie rozumiałem. Teraz rozumiem tyle żeby mieć te 3. Z fizyki czy chemii było tak samo, jednak w gimnazjum nie trzeba było tyle umieć.

Inna sprawa że nie umiem się skupić na nauce bo zawsze kiedy trzeba się nauczyć do sprawdzianu jakiegoś, siadam do książek, wyłączam komputer itp. to po kilku minutach myślę albo o Niej, albo o filmie, albo o tym co będę robił w weekend itp. Próbuję wrócić do nauki ale za kilka minut znowu jest to samo. :sciana:
Dlatego nie wiem jak będzie na studiach, tam jest ponoć 10x więcej materiału do nauczenia się.

Na studiach nauka jest tylko przed sesją - w myśl zasady wykuj, zalicz, zapomnij :czytaj:
Ale, żeby iść na studia trzeba zdać maturę, a matma jest na maturze :czytaj:

Może jesteś nadpobudliwy? A tak na serio to raczej normalne - albo nauka, albo ona -> tego pogodzić się nie da ;)

DarkSlide97 03.12.2014 23:16

Ja biorę korepetycje z matematyki żeby sobie w ogóle jakoś radzić, bo wcześniej to była tragedia nic kompletnie nie rozumiałem. Teraz rozumiem tyle żeby mieć te 3. Z fizyki czy chemii było tak samo, jednak w gimnazjum nie trzeba było tyle umieć.

Inna sprawa że nie umiem się skupić na nauce bo zawsze kiedy trzeba się nauczyć do sprawdzianu jakiegoś, siadam do książek, wyłączam komputer itp. to po kilku minutach myślę albo o Niej, albo o filmie, albo o tym co będę robił w weekend itp. Próbuję wrócić do nauki ale za kilka minut znowu jest to samo. :sciana:
Dlatego nie wiem jak będzie na studiach, tam jest ponoć 10x więcej materiału do nauczenia się.
No chyba że chodzi o takie przedmioty którymi się interesuję to jakoś samo wchodzi. Inna sprawa że lubię kiedy mamy pisać wypracowanie, w gimbazie słynąłem z wypracowań na 3-4 kartki :D A jak temat jest ciekawy to pisze i nie mogę przestać.

mgit 03.12.2014 23:04

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1303614)
A ty wiesz ile trzeba płytek spiracić na te parę 50?
Namawiasz go do przestępstwa :sciana:

Ty no faktycznie... ale płytki i tak piraci to :hmm: może spiraci korepetycje z matmy

grzeniu 03.12.2014 22:57

A ty wiesz ile trzeba płytek spiracić na te parę 50?
Namawiasz go do przestępstwa :sciana:

mgit 03.12.2014 22:45

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303603)
mgit niektórych się nie rozumie, ja np. nie rozumiem matematyki, mam wystarczające oceny (2,3) i tyle. Rodzice wiedzą że nie jestem asem z przedmiotów ścisłych i dopóki nie ma zagrożenia to nie "czepiają" się i więcej nie wymagają. A u Niej nawet jak ma trójki to za mało, musi być 5(tak mi mówiła).

Jak się nie ogarnia matematyki to się idzie na korepetycje...
Parę lekcji - parę 50 mniej w portfelu - ale za to się potem umi :taktak:
I takie rozumowanie ja nie rozumie i starczy mi 2 - świadczy o lenistwie :czytaj:

revolver0 03.12.2014 22:44

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1303607)
Mam bardzo prosty sposób na zrujnowanie gminnych (i nie tylko) budżetów - jeździć przepisowo przez rok, dwa. Ależ byłby dramat!

Na kierowce zawsze się coś znajdzie..., potrzebna tylko wyobraźnia

joujoujou 03.12.2014 22:38

Mam bardzo prosty sposób na zrujnowanie gminnych (i nie tylko) budżetów - jeździć przepisowo przez rok, dwa. Ależ byłby dramat!

revolver0 03.12.2014 22:37

Ciekawe po jakiej ilości fotek taki fotoradarek się zwraca.

DarkSlide97 03.12.2014 22:35

Współczuję, i będziesz musiał wspierać tę bandę darmozjadów...
Te fotoradary to oni zbudowali i dla nich są zbudowane :]

Na każdego urzędnika wystarczy jeden :>

superrrmario 03.12.2014 22:29

Odebrałem na poczcie bardzo ładne zdjęcia. Pięknie wyszedłem. Auto i tablica rejestracyjna też :) +26km/h. 4 punkty i 200PLN.

DarkSlide97 03.12.2014 22:20

mgit niektórych się nie rozumie, ja np. nie rozumiem matematyki, mam wystarczające oceny (2,3) i tyle. Rodzice wiedzą że nie jestem asem z przedmiotów ścisłych i dopóki nie ma zagrożenia to nie "czepiają" się i więcej nie wymagają. A u Niej nawet jak ma trójki to za mało, musi być 5(tak mi mówiła).

revolver0 03.12.2014 22:06

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303596)
No uczyć to wiadomo bo po to jest szkoła ale żeby ze wszystkiego miała najlepsze oceny? To się tak nie da zwłaszcza z przedmiotu którego się nie lubi.

Pytanie co chce robić po szkole, powinna się przykładać do tych przedmiotów z którymi wiąże przyszłość, a reszta jak uważa.

mgit 03.12.2014 21:53

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303596)
No uczyć to wiadomo bo po to jest szkoła ale żeby ze wszystkiego miała najlepsze oceny? To się tak nie da zwłaszcza z przedmiotu którego się nie lubi.

No najlepiej w cale do szkoły nie chodzić no nie? :sciana:
Przedmiotów w szkole lubić nie trzeba... wystarczy je umieć :taktak:

DarkSlide97 03.12.2014 21:37

No uczyć to wiadomo bo po to jest szkoła ale żeby ze wszystkiego miała najlepsze oceny? To się tak nie da zwłaszcza z przedmiotu którego się nie lubi.

mgit 03.12.2014 21:20

Cytat:

Napisany przez DarkSlide97 (Post 1303584)
Dzisiaj rozmawialiśmy po lekcjach. Powiedziała że ostatnio nie radzi sobie bo dużo nauki jest a od niej rodzice wymagają żeby miała najlepsze oceny. I jak tak gadaliśmy to powiedziała że to dobrze że się poznaliśmy i może na mnie polegać bo zawsze Jej wysłucham i doradzę.
Nie powiem, to było bardzo miłe :taktak:

Oj biedna i nieszczęśliwa - bo rodzice każą się uczyć :sciana:

ed hunter 03.12.2014 19:40

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1303579)
[...]A wiesz, dlaczego mężczyźni tak uwielbiają, jak kobieta robi im loda? Bo nie gada...

:taktak:

DarkSlide97 03.12.2014 18:52

Dzisiaj rozmawialiśmy po lekcjach. Powiedziała że ostatnio nie radzi sobie bo dużo nauki jest a od niej rodzice wymagają żeby miała najlepsze oceny. I jak tak gadaliśmy to powiedziała że to dobrze że się poznaliśmy i może na mnie polegać bo zawsze Jej wysłucham i doradzę.
Nie powiem, to było bardzo miłe :taktak:

superrrmario 02.12.2014 22:02

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1303361)
Czytanie Clarksona to jedna z nielicznych okoliczności, kiedy potrafię parsknąć śmiechem będąc sam - zwykle tego nie robię, bo po co skoro nikt nie słyszy :D A kiedy się czyta, że w międzyczasie niewidzialna chmura pyłu dotarła już do Pragi, to trudno się nie roześmiać ;)

Kiedyś wydawało mi się, że w tym stylu można napisać może z dziesięć felietonów i kolejne muszą stać się nudne. Nic bardziej mylnego :)

Czytałem kiedyś Clarksona czekając z rozbitą nogą na korytarzu w pogotowiu. Dziwnie na mnie patrzyli inni połamańcy jak czasem parskałem :)

M@X 01.12.2014 23:58

To zalezy od interpretacji tegoz stylu. Kiedys robil to rownie fajnie Pawel Musialowski aka Mr Jedi w CD-Action (nie wiem czy nadal to uskutecznia, gdyz lekture odstawilem), a dzis nieudolnie probuje realizowac niejaki Ogrodnik January...

Jarson 01.12.2014 23:47

Czytanie Clarksona to jedna z nielicznych okoliczności, kiedy potrafię parsknąć śmiechem będąc sam - zwykle tego nie robię, bo po co skoro nikt nie słyszy :D A kiedy się czyta, że w międzyczasie niewidzialna chmura pyłu dotarła już do Pragi, to trudno się nie roześmiać ;)

Kiedyś wydawało mi się, że w tym stylu można napisać może z dziesięć felietonów i kolejne muszą stać się nudne. Nic bardziej mylnego :)

M@X 01.12.2014 21:16

Pierwszy rozdzial rozklada na lopatki - zwlaszcza opowiesc o Bogatynii i przytyk o Polakach w lazience :-P...

Jarson 01.12.2014 21:11

Cytat:

Napisany przez M@X (Post 1303222)
Jarsonu, ja tez zaczalem czytac czesc piata - zalapalem sie na kod do iBooks od Insignis Media :-)!

Szczęściarz ;) Choć te ok. 30 zł za książkę (nie wiem nawet ile dokładnie, po prostu jak ją zobaczyłem, to wrzuciłem do koszyka) to nie majątek. A daje zabawy więcej i na dłużej niż np. nowa gra, która kosztuje stówę a przechodzi się ją krócej :)

joujoujou 01.12.2014 21:07

Cytat:

Napisany przez revolver0 (Post 1303311)
[...] jeśli pytanie za bardzo narusza Twoją prywatność nie odpowiadaj.

Nie naraża. Mniej niż bym miał z wypłaty.

grzeniu 01.12.2014 20:11

Cytat:

Napisany przez revolver0 (Post 1303307)
@joujoujou

a w ogólnym rozrachunku wychodzi się na +,- czy =?

No comments :sciana:
Typowo polskie pytanie.

DejaVu 01.12.2014 18:52

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1303292)
a oni tu za wszelką cenę nie chcą dopuścić by urlop przeszedł na następny rok, więc... :fiu:

A ja za 2014 mam 26 dni i umowa do 31grudnia , podobno będą śmieciówki , więc za urlop mi zapłacą , a w piątek nikt nie chciał przyjąć wniosku , nawet sam pan prezes nawet na niego nie spojrzał , bo ON takimi sprawami się nie zajmuje :sciana: zobaczymy komu zmięknie rura na koniec roku :> 8 lat już nie byłem na kuroniówce :jezyk:

revolver0 01.12.2014 18:42

Ciebie Joj, ale jeśli pytanie za bardzo narusza Twoją prywatność nie odpowiadaj.

joujoujou 01.12.2014 18:41

A kogo pytasz?

revolver0 01.12.2014 18:38

@joujoujou

a w ogólnym rozrachunku wychodzi się na +,- czy =?

ethar 01.12.2014 18:38

Pisałem dzisiaj test 8 punktów zaliczało, a ja dostałem 7 ... ale jednak wykładowca podciągnął mi ocenę do 3 :)

joujoujou 01.12.2014 16:07

188 tygodniowo. Pierwsze 6 dni nie jest płatne wcale.

Zetoxa 01.12.2014 16:02

a ile płacą za chorobowe na wyspie?

joujoujou 01.12.2014 15:58

Jeszcze dwa tygodnie chorobowego! :D

Także do pracy wrócę na 4 dni, przed samymi świętami.

I najprawdopodobniej popracuję tylko jeden dzień, bo mam jeszcze 3 dni urlopu, a oni tu za wszelką cenę nie chcą dopuścić by urlop przeszedł na następny rok, więc... :fiu:

M@X 01.12.2014 07:34

Jarsonu, ja tez zaczalem czytac czesc piata - zalapalem sie na kod do iBooks od Insignis Media :-)!

Jarson 30.11.2014 23:58

W Biedrze pojawił się najnowszy zbiór felietonów Clarcsona. Oczywiście natychmiast pojawił się również na mojej półeczce z literaturą lekką i przyjemną. Uzupełnia pozostałe tomy - dwa w oryginale i dwa przetłumaczone.

grzeniu 28.11.2014 20:36

A ja myślałem, że to zabawa ze squaw.
I nawet mi to do M@xia pasowało.

ed hunter 28.11.2014 20:35

Dwóch facetów jeden obok drugiego, albo jeden za drugim, poci się przy ścianie. :>

Jarson 28.11.2014 20:33

Squash to taka czasoprzestrzeń zawinięta w pół.

M@X 27.11.2014 21:28

Bylem dzis pierwszy raz zagrac w sqasha. Moje wrazenia sa pozytywne! :spoko:

grzeniu 25.11.2014 20:54

Potem to pisze Pan Doktor... na grubość.
Cóż, nie oglądałeś tego filmu :rotfl:

DarkSlide97 25.11.2014 20:47

Pani Doktor nie pisze zwolnień ani recept. Od razu zabiera się za rozpoznawanie objawów i leczenie :taktak:

grzeniu 25.11.2014 20:39

Tylko nie zakładaj mokrych majtek, bo potem doktor pisząc zwolnienie łapie kartki w kalendarzu na grubość lol2

DarkSlide97 25.11.2014 20:23

Jak dzwoniłem do Niej to myślałem że nie załapie o co mi chodzi. Zapałała od razu. :taktak:
Mądra :spoko:

Zetoxa 25.11.2014 20:17

w przedszkolu też lubiłem z dziewczynkami bawić się w doktora. :spoko:

DarkSlide97 25.11.2014 20:12

W weekend idę do Pani Doktor... Na badania i leczenie :D

SpeedFreaK 24.11.2014 20:32

Poniedziałek uznaje za zakończony :D

Jarson 24.11.2014 16:45

Dziś kolejna donacja w RCK.

Po raz pierwszy od kiedy oddaję były poza herbatą/kawą ciasteczka. Ponadto również po raz pierwszy otrzymałem koszulkę :) Już myślałem, że tu u mnie na prowincji nigdy się takich rarytasów nie doczekam :D

misiozol 23.11.2014 14:58

Cytat:

Napisany przez SpeedFreaK (Post 1302157)
Ekspresy klasy premium kosztują właśnie 2k ojro, jak nie więcej xD
Kupiłbym se taki, ale... no właśnie :D

Mowa wlasnie o czyms takim ;) http://forum.cdrinfo.pl/f5/napisz-co...ml#post1255272

SpeedFreaK 23.11.2014 12:45

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1302141)
Miałem na myśli Twoją wypłatę :D Swoją drogą myśląc o ekspresie klasy premium mam na myśli ok. 2k, ale zł ;)


Ekspresy klasy premium kosztują właśnie 2k ojro, jak nie więcej xD
Kupiłbym se taki, ale... no właśnie :D

ed hunter 23.11.2014 06:08

Nie rozbieraj ekspresu, sam się rozbierz i kobietę też. :D

Jarson 23.11.2014 00:40

Cytat:

Napisany przez misiozol (Post 1302113)
Hehe to zapraszam cie na kawe do siebie ;) na kawe z produktu premium np taka kawa late o smaku irish cream ze swiezo zmielonych ziaren ;) , swoja droga niezle zarabiasz jak cie stac na express za prawie 2k euro za 2 tygodnowki nie ma tam etatow u ciebie polska ladny kraj :)

Miałem na myśli Twoją wypłatę :D Swoją drogą myśląc o ekspresie klasy premium mam na myśli ok. 2k, ale zł ;)

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1302116)
Widziałem ten wynalazek w Lidlu, nawet, nawet.

Ten irisz bełt coś słabo wygląda.

Bo to jest fajny sprzęt. Za tę cenę kawę robi dobrą. Oczywiście żeby się w pełni wypowiedzieć o produkcie, trzeba by go było rozebrać i sprawdzić, co ma w środku i na jak długą bezawaryjną pracę to rokuje. Ale gwarancja jest na trzy lata, więc nie jest źle.

A właśnie, idę po paragon, skseruje go sobie, bo oryginał będzie całkiem wyblakły za pół roku :]

misiozol 22.11.2014 20:36

A ja powiem tobie ze napil bym sie dobrego cydru ale mam na mysli dobrego nie belta , chodzi za mna juz jakis czas ale zawsze zapomne kupic jak jestem na zakupach :/

ed hunter 22.11.2014 20:27

Każdy pije co musi. :P

misiozol 22.11.2014 20:22

Moze i belt ale smakuje wysmienicie jak dobry belt cydr :P

ed hunter 22.11.2014 20:01

Chciałbym mieć cydr, a mam jedynie Okocim w puszce, ale ten irysz bełt i tak kiepski. :P

misiozol 22.11.2014 19:54

Edu wszystko slabo wyglada w porownaniu z cyrdem ktory dujesz :P

ed hunter 22.11.2014 19:41

Widziałem ten wynalazek w Lidlu, nawet, nawet.

Ten irisz bełt coś słabo wygląda.

misiozol 22.11.2014 19:14

Hehe to zapraszam cie na kawe do siebie ;) na kawe z produktu premium np taka kawa late o smaku irish cream ze swiezo zmielonych ziaren ;) , swoja droga niezle zarabiasz jak cie stac na express za prawie 2k euro za 2 tygodnowki nie ma tam etatow u ciebie polska ladny kraj :)

Załącznik 68217

Jarson 22.11.2014 17:39

O włos od włosów...

Kupiłem w Lidlu ekspres do kawy. Nie starczyło mi odwagi zrobić jak misiozol i wydać pół wypłaty na jakiś produkt premium, ale w porównaniu z parzeniem w filiżance i tak jest o niebo lepiej :D

ed hunter 21.11.2014 19:25

O kurde, nie posłużyła by mu ta klepka w mózgu.

Lubię ten brytolski sposób podawania niusów, niby spokojnie i rzeczowo. :D

joujoujou 21.11.2014 19:08

Ilość załączników: 1
Pozytywnie Irlandczyk z północy o włos od tragedii.

http://www.independent.ie/irish-news...-30763222.html

Załącznik 68213

Jarson 20.11.2014 20:02

Zawsze jest jakiś najlepszy produkt w danej cenie. Z dwóch samochodów za tysiąc złotych jeden będzie lepszy.

Problem w tym, że alkomat ma być miarodajny, a to już poziom mniej więcej taki, jak cena każdego ze wzmiankowanych aut.

DarkSlide97 20.11.2014 19:42

On sobie kupił jakiś profesjonalny, niby polecany przez sprzedawcę że najlepszy w tej cenie... Grunt że nawet jak wychodzi 0.2 to czeka aż będą same zera i dopiero jedzie.

ed hunter 20.11.2014 19:22

To się wkopie szybciej niż myśli, bo "domowe alkomaty" to gówno nic nie warte.

DarkSlide97 20.11.2014 19:16

Cytat:


W pracy owszem bywa używany, ale w domu po co :D

Owszem się przydaje. Mój ojciec używa go żeby sprawdzić czy możemy już jechać (jak jedziemy do cioci to tam zawsze piją na wieczór i rano sprawdza :D)

Jarson 20.11.2014 18:32

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1301834)
To jak pan jesteś instalator, to normalne, że tester potrzebny, ale w domu po co?

Ja? A gdzież tam... Ja jestem operator :)

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1301858)
To tak, jak alkomat.
W pracy owszem bywa używany, ale w domu po co? :D

Ty się już nie wysilaj, i tak nie mogę Ci jeszcze reputy zasadzić :D

Przy okazji - przypomniałeś mi rozmowę sprzed dwóch dni. Kupiłem trzy butelki spirytusu salicylowego na firmę, a znajomy powiedział, że prawdziwy lepszy. No ja przecież wiem, że lepszy, ale pracownicy też wiedzą :haha: A żeby nie było wątpliwości - ten człowiek w swojej firmie ma alkomat, a jakże :taktak:

grzeniu 20.11.2014 12:58

To tak, jak alkomat.
W pracy owszem bywa używany, ale w domu po co? :D

revolver0 20.11.2014 10:59

dla lepszego samopoczucia.

ed hunter 20.11.2014 09:22

To jak pan jesteś instalator, to normalne, że tester potrzebny, ale w domu po co?

Jarson 20.11.2014 00:00

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1301813)
To znaczy nic nie rozumiem, zaciskam kabel, podłączam, nie działa, to tnę, zaciskam jeszcze raz... po co tester? :hmm:

Mam sobie instalację, w której jest cała masa kabli UTP i nie mam pojęcia, który idzie gdzie. No to idę sobie tam, gdzie wychodzi kabelek który mnie interesuje, potem wracam do głównego węzła i po kolei sprawdzam, aż się zaświeci... :)

Czasem nie wiadomo też, czy to kabelek jest dead, czy na przykład router, switch czy radio, co tam jest podpięte. W takim wypadku tester też się sprawdza.

Sprawdzanie, która dokładnie żyła jest uszkodzona, również moim zdaniem nie ma wielkiego sensu. Jeśli jest którakolwiek, to i tak szukamy uszkodzenia kabla lub go wywalamy i kładziemy nowy. Tak samo sprawdzanie parzystości - przecież to widać gołym okiem.

mgit 19.11.2014 23:33

Tak skąd wiedziałeś :]


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 00:50.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.