![]() |
Nie pytaj, komu iskrzą iskry...
|
Uważaj na iskry. Rycho nie śpi.
|
Właśnie zamontowałem prawie nową zasiłkę ModeCom 500W i też działa... jakoś. :szczerb:
|
Właśnie zamontowałem nową zasiłkę Chiefteca i działa świetnie, a co najważniejsze - o wiele ciszej od poprzedniego zasilacza ;)
|
jutro piątek :)
|
coraz cieplej dniami ...
ranki auta skrobanki ... |
My za Tobą też tęsknimy. :)
|
Tesknie za Wami :), Dzieci zdrowe, wiosna idzie :)
|
moje zdjecia znalazly sie w Glosie Wielkopolskim i na Konin.NaszeMiasto.pl
http://konin.naszemiasto.pl/artykul/...d.html#galeria :D |
prawda
|
Pozytywnie?
Wreszcie ciepło na zewnątrz i słońce świeci, to chyba jasne! :spoko: W weekend, w niedzielę wczesnym rankiem, wybieram się w ukochane miejsce znajdujące się w Krakowie na ulicy Balickiej. I spędzę tam czas aż do południa:taktak:. Zostało 128 dni do wyczekiwanego i upragnionego okresu wakacji!:) Żyć nie umierać :spoko: |
Ilość załączników: 1
Koncert "Dr Misio" za mna! Od zawsze chcialem ich zobaczyc na zywo i nareszcie mialem okazje. Bylo absolutnie fantastycznie - Arek Jakubik to showman z krwi i kosci - jako ze koncert odbyl sie w teatrze Wyspianskiego mial nielatwe zadanie, ale repertuarem udalo mu sie w koncu podniesc nawet najbardziej zatwardzialych sztywniakow z krzeselek :-)! Szczegolnie w pamiec zapadl mi pan wygladajacy na jakies 80 lat w sraczkowato brazowym garniturze spiewajacy refren brzmiacy "Wygladam jak hui, jak jak stary glupi hui. Jestem brzydki i klamliwy, jestem doktor Misio i mister hui!". ;-)
|
O płytkach, to się w innym dziale pisze! ;p
|
wlasnie w centrum krwiodawstwa oddaje plytki krwi :D
|
Silnik ten sam. Pękł pasek rozrządu 10k przed terminem wymiany :(
|
Cytat:
|
|
Gratulacje ;)
|
Opelek już żyje :)
|
Ziomowy urlop w naszym prawie camperze
poczatek - opuszczona fabryka amunicji DAG w Krzystkowicach http://2.bp.blogspot.com/-w8fyBECfYb.../s1600/100.JPG http://radeknimal.blogspot.com/2014/...j-fabryce.html dzieki Melag za namiary :) |
w koncu NA STALE wylaczylem tap to click i wlaczylem gest przesuwania w bok na touchpadzie - narzedzie pointing devices ignorowalo ustawienia po restarcie a znalezienie plikow konfiguracyjnych bylo nie lada wyzwaniem :P
tym samym znalazlem DRUGA rzecz w Linuxie, ktora trudniej skonfigurowac niz w Windzie (w moim przypadku of course) w przeciwna strone... stracilem rachube :haha: |
Nie ma jak zaczonać. :P
|
wlasnie wracam :) czekolada jest :D
i dali kalendarz, ale ze juz zaczolem uzywac inny ten zdazylem juz obiecac koledze - tez krwiodawcy |
Ja też dzisiaj byłem, jestem już dwie godzinki po oddaniu :) Zaświadczenie też dostałem :)
|
czekam na oddanie krwi - juz po badaniach
przy okazji dostalem zaswiadczenie za rok poprzedni do odliczenia podatku za oddawanie krwi :) |
Cytat:
Cytat:
Oczywiscie ze corcia ale za te maslane oczy mozna zrobic wszystko :rotfl: Jakims cudem zrobil sie zdublowany post :blink: |
hmm... :>
|
Już się bawi, je pije mleko, jest dobrze, ale pierwsze 2 godziny nie chciał nic tknąć i się tylko rozglądał, czy gdzieś tej bestii nie ma.
Co bardziej męczy, triatlon, czy córunia? :> |
biedactwo
koty wszystko rozgryzaja potem calymi dniami charakterne bestie :P w sobote zaliczylem "amatorkis triatlon" - 14 km biegu, 30 km rowerem, 5 minut morsowania :serdusz: potem dwa dni z Corunia :D dzis od rana znowu 10 km biegu po walach i potem Curunia zafundowala mi rozciaganie na silowni pod golym niebem :D |
Mojego małego kiciusia na placu obok dopadł owczarek niemiecki sąsiada, nie powinno go tam być, ale wlazł przez jakąś dziurę (plac niezabudowany). Kiciuś zamiast spierniczać, to się na niego rzucił z pazurami, później wskoczył do studzienki na 2 metry głębokiej, przez małą szczelinę (przykryta blachą). Dobrze, że to wszystko widziała przez okno sąsiadka (nie od tego psa) i zadzwoniła do mnie, mały nie dał by rady się wydostać. Poszliśmy tam z młodym sąsiadem, pod blachą kotek był, zjeżony cały, oczy jak żarówki, ogólnie straszna panika. Jak zaczęliśmy wstawiać tam drabinę, to wyskoczył chwytając się pazurami cegieł.... i tyle go widziałem przez wiele godzin. Jakieś pół godziny temu przyszedł, jeszcze wystraszony, ale już wymyty, nie draśnięty nawet. Podejrzewam, że pies ma nieźle zorany pysk, bo kiciuś ma pazury jak brzytwy. :D
Kiciuś nigdy się nie spotkał z agresją psa, to się nie bał, ale to, że się rzucił, daje znak, że mu trzeba już jajka obciąć, bo myśli, że jest tygrysem. :haha: |
Cytat:
|
Odnośnie Beatsów: http://forum.mp3store.pl/topic/10954...kie-sluchawki/
|
M@X ja uwazam ze cena za te sluchawki to jakas pomylka , wez mi powiedz czy cos je wyroznia od hi-endowych sluchawek np $ony ?
|
Z okazji Nowego Roku iPod Classic 160 GB idzie nareszcie na polke jako pamiatka i towarzysz wielu samotnych godzin w podrozy w ktorej to muzyka byla moim kompanem. Pozytywnie zamowilem sobie iPoda Touch 64 GB do ktorego to wepne moje wierne Beats by Dr Dre.
Juz sie nie moge doczekac :spoko: |
Jak mnie dawno we Francji nie było... Już nie wspominając, że nigdy nie miałem okazji wdrapać się na wieżę Eiffela, a z moim uzależnieniem od wszelkich wysokich konstrukcji jest to niemalże rysa na życiorysie :)
|
Śnigu nie było, trochę deszczowo, wysoka wilgotność, 10 stopni :).
https://www.dropbox.com/sc/5klzd7v3909spc4/o5XNimn0jk |
a gdzieście schowali śnieg :>
|
Ilość załączników: 1
A z pozytywów to spędziłem Sylwestra w Paryżu z dziewczyną :).
|
Ja zawsze biegam w Adidasach i nigdy nie miałem problemów ze stawami itp. Inna sprawa, że po pierwsze nie biegałem nigdy bardzo dużo (10-15 km zwykle), a po drugie i pewnie znacznie ważniejsze - na dobrym do biegania podłożu.
W ogóle rozłożyło mnie na łopatki, kiedy po zbudowaniu nowej ścieżki spacerowo-rowerowej (rzeczywiście ciekawie położonej) ilość biegających u mnie w mieście na oko się potroiła. Przecież to istna tragedia - polne drogi służą ludziom do spacerowania, a chodnik z betonowej kostki - do biegania... |
imho, bo tylko bazujac na Twoim opisie, moge sie domyslac, ze problemem moze byc brak odpowiedniego rozciagania
wedlug podrecznikow trening biegowy nalezy rozpoczac rozgrzewka (trucht), potem dosc intensywne rozciagania (minimum kilka minut, nie tylko nogi, ale tez kregoslup i szyja), potem trening biegowy wlasciwy i na sam koniec znowu bardzo delikatne rozciaganie a propos biezni (opieram sie tylko na tym, co czytalem, bo sam wole jednak biegac po lesie i innych "okolicznosciach przyrody") to jest znacznie bardziej szkodliwa dla stawow niz naturalne nawiezchnie, porownywalna z betonem, wiec i butow wymaga dobrych sam tez biegam w kalenji obecnie, ale miej swiadomosc, ze jak na buty profesjonalne to niska polka jak biegalem wiecej (znacznie wiecej) to uzywalem New Balance, firmy godne polecenia to takze Mizuno, Asics, Brooks (tu tez wzucil bym Kalenji jako marke ekonomiczna) i w zasadzie tyle potem dlugo dlugo nic i nastpenie Adidas, Nike, Puma potem znowu dlugo dlugo nic i dopiero reszta branzy */cala ta ocena to moje bardzo subiektywne zdanie ;) tak w ogole to polecam Ci jakies forum o bieganiu, np. biegajznami.pl - tam znajdziesz info :) |
Świetny pomysł nimal! :) Ja też biegam na siłowni po treningu i jak jeszcze w marcu nie mogłem przebiec spokojnie kilometra tak teraz 3 kilometry są tak "akurat" na zakończenie sobie treningu i nie jestem za bardzo zmęczony :-). Ze dwa razy dobiegłem do 10 km zmiennym tempem w zakresie 8-11 km/h.
Mam do Ciebie pytanie, ostatnio często mam taki problem, że strasznie spinają/napinają mi się mięśnie - głównie łydki lub ewentualnie te mięśnie dookoła kości piszczelowej. Buty mam niezłe, te Kalenij czy jakoś, na moje dystanse i brak ciężkich warunków (bieżnia) myślę, że wystarczą, biegać technicznie też biegam w porządku. O co więc chodzi? Czasem mam tak nawet co trening przez 2-3 tygodnie, a czasem trafi się tak, że przebiegnę 3 km i czuję taką "siłę", że mógłbym biegać bez przerwy :-). Aha, na siłowni ćwiczę partiami, gdzie jedną z nich są oczywiście nogi - wszystkie mięśnie nóg są ćwiczone, więc nie są słabe ani zastane. |
Cytat:
|
Gratuluję. Świetny pomysł. Trochę tytuł mi się nie podoba. Sąsiad ma amstaffa. Nie wiem czy spotkanie z jego zębami daje radość :)
|
o tym jak bol daje radosc!
http://radeknimal.blogspot.com/2014/...-bieganie.html http://2.bp.blogspot.com/-Wd7wV3At8d...090122.JPG.JPG ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA NA BLOGU! |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Czasem dobrze mieć sąsiada. Dzięki temu dałem radę wymienić w samochodzie to co chciałem. Gdyby nie garaż sąsiada, to pewnie bym się utopił i zamarzł jednocześnie. Albo po prostu nic bym nie zrobił. :mruga:
10 godzin spędzone pracowicie. :spoko: |
Cytat:
|
Cytat:
toast2 |
Cytat:
Cytat:
|
pozytywnie bo wigilia już jutro i pyszny karpik na stoliku będzie :D
|
wczoraj przebieglem maraton
ledwo dzis wszystko mnie boli jak boli to jeszcze zyje :D |
Jak kupuję gorzałę, to się zawsze przedstawiam.
Nie jestem anonimowym alkoholikiem! |
Różne nieszczęścia się ludziom przytrafiają.
|
Nie kupił.
Sąsiad nie należy do tych co my wiemy a inni się domyślają. :mruga: I to ani trochę, nic a nic, nawet pół lampki musującego wina w sylwestrową noc. Podejrzewamy z Olką, że to może być skutek wcześniejszego (bardzo) nadużywania i teraz jest "nazywam się Takitoataki i jestem alkoholikiem". :( |
A sąsiad kupił conieco? :>
|
Jutro mnie czeka masa roboty - odebrałem graty od lakiernika. :)
Sąsiad już wie, że jutro cały dzień spędzę u niego w garażu. :D |
Ale grzeję dupę na garnuszku rodziców, więc kocham zimę. :czar:
|
Cytat:
|
A u nas jesień... Gdzie to pozytywna wiadomość? :P
|
Ale tetrykom na Florydzie akumulatory w wózkach nie zamarzną. :spoko:
|
Ilość załączników: 1
połowa Jankieskiego wujka w śniegu :D
|
Zimy nie ma i niech tak zostanie, drewna mam dużo, ale w mróz gaz zaczyna szaleć.
|
rano badania, po poludniu dopiero lekarze - wiec przynajmniej udaja, ze cos badaja
wiec narzekac nie moge, bo w miedzyczasie zakupy ogarnolem :D u lekarza wygladalem jak juczny mul - plecak turystyczny wypchany po brzegi :D |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Wolne mam.
Od wczoraj do 2 stycznia. |
Do dziadka zabrakło ze 3 metrów, więc całkiem spoko było, ale łapy mi się trzęsły jak na kacu po piciu z Rychem. :P
|
Ten z was, który będzie na spodzie....
|
Chciałbym zobaczyć rozpłaszczonego Eda :) (siebie też)
|
Zrobiłem jakiś czas temu w samochodzie porządek z hamulcami (regulator siły hamowania na tył, nowy, nowe szczęki, nowe tłoczki, przesmarowane wszystko), opony nowe, dzisiaj to uratowało jednego dziadka. Jechałem chyba mniej niż 50 i wylazł mi prawie przed samochód, nawet nie spojrzał, jak depnąłem, to całe szczęście, że miałem zapięte pasy, bo bym chyba na szybie się rozpłaszczył, samochód stanął jak wryty, dziadek z demencją będzie mieć Święta. ;)
|
wczoraj profilkatyka (wygasla mi i musialem zrobic - nastepna za 2 lata)
dzisiaj RCKiK - czekam wlasnie na wolny separator i oddanie plytek :) |
Cytat:
Coś pozytywnego na dziś? PIĄTEK :D |
kazda ryba jest dobra
z wyjatkiej tej, co sie nie zlapala karp tez jest dobry, ale sa lepsze - takie co to w wodzie plywaja a nie brodza w mule na dnie ;) |
Cytat:
Dla mnie tylko pstrąg, ewentualnie jakiś bezostny filecik (nie panga i nie mintaj) :spoko: |
Nie! Nie lubię karpi.
Sam jesteś giej. I ladaco. |
Czepiacie się, a karpia to byście zżarli. A może nie?
Gieje! |
Cytat:
Jak to ? Prosty łańcuch pokarmowy. Sum pożywił się karpiem, a Grzeniu pożywi się sumem. To tak jakby zjadł karpia w sumie :rotfl: |
Cytat:
Nie znam takiej potrawy. :nieee: |
będziesz miał jutro wizytę aktywistek obrony zwierząt :spoko:
|
Ubiłem dwa karpie, pięć kilo w sumie.
Na jutro wyżerka :spoko: |
Szczęśliwie (powiedziałbym: pozytywnie) prawo w tym kraju zabrania pracować więcej niż 12 godzin w jednym ciągu. Uprzedzając ewentualne pytania - po tym czasie musi być minimum 11 godzin przerwy. :)
|
LOL
kiedys tez mi sie zdazylo, ze szedlem na popoludniowke do roboty "przedluzyla" mi sie zmiana do rana, na rano bylem umowiony w RCKiK na separator oddac plytki i ledwo zdazylem po ponad 18 godzinach roboty dopiero jak lezalem podpiety przyznalem sie lekarce, ze w ogole nie spalem i jestem prosto z pracy powiedziala, ze nie podpiela by mnie, gdyby wiedziala na to babka lezaca obok, ze ona zawsze sie umawia na separator po nocce - ma przez to wiecej wolnego :D kropla krwi kropla nadziej :) |
Dziś rano, po 24h pracy, poszedłem oddać krew. Zrobić to w takim stanie - niezapomniane przeżycie :D Po pobraniu krwi do badań pierwsza moja myśl - "chłopie, przesadziłeś" :P. Głupio jednak się było w tym momencie wycofać i po zmierzeniu, że hemoglobiny mam na styk (najniższy wynik ever, zwykle ok. 15-16, teraz ledwie 13,6) rozsiadłem się na fotelu. Co ciekawe, po oddaniu poczułem się lepiej niż przed... Starczyło mi jeszcze sił na odwiedzenie znajomych pań bibliotekarek, wypicie herbatki, a potem jeszcze pojechanie na otwarcie nowej biedry i zakup blendera.
Powiedziałbym, że krwiodawstwo to doskonałe lekarstwo na wszystko. Pamiętam jednak przypadek dwójki znajomych, którzy po kilku dniach survivalu w górach stwierdzili koniec gotówki i zapasów żywności. Przed pociągiem do domu, głodni i zmęczeni, poszli do punktu RCK "po czekolady"; jak jednego wynieśli, to drugi jednak zrezygnował z tej formy zdobywania pożywienia :D |
Cytat:
|
Cytat:
|
postanowiłem być trzeźwy jak świnia :ysz:
|
Uznali mi reklamację z bankomatu, który mi kasy nie wypłacił, do jutra mi przeleją. :)
|
Mój biedny komputerek zaczął strasznie warczeć. Postanowiłem wziąć go do pracy aby wyczyścić i nasmarować wentylatory wszelakie. Niestety warczał z powodu braku stabilnego zasilania! Na płycie głównej "spuchło" mi kilka kondensatorów. Zazwyczaj pracował 24/7, ale w bloku szaleją elektrycy, więc musiałem wyłączyć. Od tego wyłączenia zaczęły się kłopoty. Z duszą na ramieniu wymieniłem je. POMOGŁO :)
Dziwię się, że nie świrował, tylko głośno chodził. Zaoszczędziłem parę złotych :) |
Ja tam pozytywnie sie dzis nabombuje toast2
|
Zaczynasz jarzyć.
Twoja półka musi być ciągle zaopatrzona do pełna. :taktak: |
Ania dobrodusznie położyła mi piwo na jednej z półek, wygląda więc na to, że jest dobrze. Trzeba będzie tylko na wszelki wypadek założyć resztę tej półki - nie wiem - styropianem? cegłami? śniegiem?
Kurde, gdzie ja mam głowę - tę półkę trzeba po prostu zaopatrzyć! |
Tak więc zawczasu zdobądź dla siebie jedną półkę w tej dużej lodówce.
To łatwe, o ile zrobisz to szybko, później okaże się niewykonalne :D |
Dlatego nie ten bogaty, kto dużo ma, ale ten, kto mało potrzebuje ;)
Ale to odległy ideał, paradoksalnie dużo łatwiej jest zdobywać, niż nauczyć się nie potrzebować (to moja myśl wieczoru :idea:). W związku z tym dziś cieszę się z lodówki :D |
to tez tylko rozwiazanie tymczasowe
tak samo jak ilosc bagazu zabranego na wedrowke zaley tylko od pojemnosci plecaka a nie potrzeb tak samo jak kazdy bagaznik samochodowy okzuje sie za maly po kilku miesiacach posiadania auta tak samo jak... |
Niestety wiem. W tym wszystkim nieco pomagają lodówki dwudrzwiowe o pojemności porównywalnej ze skrzynią w pickupie (oczywiście amerykańskim) - ale taka nawet by mi się w kuchni nie zmieściła :D
|
To stan chwilowy i całkowicie tymczasowy.
Za niedługo będzie pełna, ba ta twoja stara nowa też będzie potrzebna i też będzie pełna. Coraz trudniej będzie ci odpowiedzieć na pytanie, co macie w lodówce, coraz trudniej znaleźć w nich coś do jedzenia. O miejscu na piwo chyba już nie muszę mówić? Wiem, co mówię. |
Przytaszczyłem do domu od teściowej większą lodówkę. Poprzednia była prawie nowa i niemal bezgłośna, ta jest kilkuletnia i trochę głośniejsza, ale za to nareszcie odpowiednio pojemna. Po przełożeniu produktów z zapchanej po uszy mniejszej, w większej jest jeszcze miejsca na - użyję obrazowej nomenklatury, bo nie bardzo wiem, w czym podać - jakieś 40 piw :taktak:
|
Cytat:
|
też mam Julkę, na drugie ma Daj :sciana:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 04:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.