![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Yossi
Steve'a nie ma od ponad roku. To co on myślał i co uważał, a co dziś robi Apple to są dwie różne rzeczy. TimKuk może mieć na ten temat zupełnie inne poglądy. |
w sumie dobre porownanie fajfon do c64
na jednym i drugim ch..a mozna zrobic |
To jak będzie z tym stylusem? Nie ma już nikogo, kto jest gotów bronić Apple własną piersią?
Nie dość, że nikt nie próbował relatywizować "idealności" ekranu 4.0" w stosunku do "idealnego" ekranu 3,5" (cytaty z tegoż forum dostępne na życzenie), to jeszcze nikt nie broni koncepcji opatentowania "idealnego" rysika kontra słowa uwielbianego proroka, że rysiki to szajs? Są tylko 2 wyjścia: albo firma Apple poszła gdzieś w krzaki, tropem złodziei takich jak Szajsung, albo to ON się mylił - ale taka herezja chyba nikomu nie przejdzie przez klawiaturę? |
Normalnie gry wczytywały się bardzo wolno. BARDZO. Na Atari wcale nie było lepiej, jak się gra wczytywała oglądaliśmy film.
Ale były programy tzn TURBO. Moduł o którym pisze Pali to np Black Box http://upload.wikimedia.org/wikipedi...-Blackbox3.jpg Albo Action Replay, Action Plus, Final Cartlidge http://c64power.com/obrazki/a_replay.jpg Z tyłu były 2 przyciski : reset oraz freeze (nie zawsze dwa jak widac na fotce). Wciśnięcie freeze, oprócz wstrzymania działania kompa (np gry), dawało dostęp do zaawansowanych funkcji jak podgląd pamieci, hackowanie itd. Moduły te oprócz fajnych funkcji miały też sprzętowe przyspieszacze, właśnie TURBO które pozwalały np zwiększyć prędkość pracy stacji dyskietek 25-krotnie. Magnetofonu też :) My to wtedy nazywalismy "program turbo", miały jeszcze inne nazwy. Po anglińsku jest to widzę "fast loader". Jeżeli nie miało sie cartlidge, to taki program należało wczytać z kasety przed wgraniem programu. Programy zapisane w systemie turbo nie dały się odczytać bez niego (pewnie właśnie kompresja). Natomiast na dyskietkach to nie była na 100% kompresja, po prostu lepsze procedury. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Na Commodore wczytywały się dość szybko: 10 do 35 obrotów licznika na magnetofonie. Na ZX Spectrum i Atari (65?) było to coś koło 200 obrotów, na dodatek ten licznik był nieco wolniejszy - tak mi się wydaje. Błąd powodował konieczność czytania od początku.
Stosowana była kompresja zapisu i działało to jakoś tak, że w tylny slot Commodore zapinało się moduł "Turbo" - taki czarny kawał plastiku z guzikiem, nieco mniejszy od paczki papierosów. Do czego służył guzik - nie pamiętam, chyba jakiś reset.... Były różne wersje tych modułów ("kartridży" - tak się mówiło) i co ciekawe była to polska produkcja (choć zapewne skopiowana - ale nie wiem). Bardziej wypasione kartridże miały jeszcze jakieś programowe funkcje, ale nie pamiętam jakie - bo sam miałem podstawowy. Kaset bez kompresji nie spotykało się w obiegu. Na jedną kasetę wchodziło 10-20 gier - przy jednostronnym zapisie; dwustronny zwiększał możliwość wystąpienia błędów. Natomiast na dyskietkę 5,25 wchodziło mniej gier, odczyt był nieco szybszy ale bez rewelacji, no i dyskietki nie były niezawodne. Nie pamiętam już dokładnych wartości, bo stacja to było drogie urządzenie i miałem je dość późno; chwilę później zmieniłem komputer na Amiga CDTV. Niemniej magnetofon nie był złym rozwiązaniem - do ładowania gier. Stacja raczej była przydatna do zapisywania własnych programów w BASIC, przepisywanych z Bajtka ;) // edit Do Kasprzaków podłączanych do ZX Spectrum potrzebny był jakiś moduł - przejściówka lub "przestrojenie". Nie pamiętam na czym dokładnie polegała owa niekompatybilność. Nie widziałem nigdy dedykowanych magnetofonów - były takie? Pamiętam jeszcze, że do magnetofonów Atari i Commodore masowo ginęły w domach śrubokręciki od maszyn do szycia. Służyły do strojenia głowic przez tę dziurkę :) Tyle pamiętam, częściowo już napisałem kiedyś to samo. Cały ten interes wyrzuciłem na śmietnik ze dwa lata temu: działający C64 z monitorami Unitra i oryginalnym kolor Commodore, Timexa z gumową klawiaturą i LCD, ZX Spectrum też na gumie (nie Plus, tego nigdy nie miałem - a piękny był!), no i dwie Amigi, w tym niedziałająca CDTV z playerem CD (czarna). Wcześniej jeszcze jakieś szroty miałem, zdobyte w latach 90 na śmietnikach: m.in. klony Commodore pod marką Amstrad, Apple w postaci takiej wieżyczki z monitorkiem (Apple II?) i takie polskie dziwactwa, z wyglądu bardzo podobne do Amigi (stacja dyskietek po prawej stronie). |
Juz od 20 lat nie wąchałem C64 z pudełka, więc nie pamietam jak pachniało.
Ale Datasette miałem, na szczęście z Black Boxem gry wczytywały się szybko. Potem była stacja dyskietek 1541-II. O dziwo ta stacja miała swój procesor 6502 (taki sam jak C64) więc można powiedzieć że miałem dual core :D |
Ale przecież nie wierzysz w Boga. Na komunalnym chcesz marmury stawiać?
|
Cytat:
Idę zamówić marmur na pomnik. Cytat:
To mniej więcej tak smo jak dzisiejsza dyskusja: Apple czy Samsung |
Nowiutki sprzęt Apple z pudełka pachnie tak samo jak Commodore C64 z pudełka.
|
Ale przecież to Ty jesteś moim guru!
|
Cytat:
Steve Jobs: It's like we said on the iPad, if you see a stylus, they blew it. In multitasking, if you see a task manager... they blew it. Users shouldn't ever have to think about it. w odniesieniu do: http://myapple.pl/content/4287-rysik...-od-apple.html |
Nie sądziłem że mój post szkodzi Ci na nerki.
Ale skoro nie będzie póki co kolejnych odcinków - to możesz spać spokojnie :) |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 10:41. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.