![]() |
Cytat:
|
Tron Legacy..
W sumie nie miałem przed obejrzeniem żadnych oczekiwań, więc nie mogę powiedzieć, że się rozczarowałem. Ale film jest słaby, bardzo słaby. Najgorsza jest w nim fabuła (w właściwie jej brak), chociaż i efekty ogólnie są co najwyżej przeciętne. Przede wszystkim jest za banalny. Akurat na jednym forum widziałem dzisiaj schemat, co prawda w odniesieniu do gier, ale mi tutaj pasuje: http://i.imgur.com/BITmX.jpg Bardzo to pasuje także do większość obecnych filmów. W Tronie, gdyby wyciąć wszystkie dodatki i sztuczne przedłużania, film trwałby może z 10 minut (a i tyle raczej nie). Idzie prosto od punktu A do punktu B, jest w sumie może z pięć 'miejscówek' i akcja zmierza pomiędzy nimi prosto, bez żadnych zmian, zawirowań itp. Pod tym względem jest to po prostu banalne. A że nic więcej nie ratuje filmu, to jest po prostu słaby. Wizualnie wcale nie jest ciekawy (może przez tą monotonię), chociaż akurat tutaj stwierdzam, że w tym wypadku w 3D mogło by to ciekawie wyglądać (nie wiem, czy puszczano tak w kinach). W 2D nie robi większego wrażenia (a oglądałem z BR). Jedynie dźwięk pozytywnie się wyróżnia. Scieżka jest na tyle ciekawa, że chyba sprawię sobie soundtrack. Ale nic więcej do filmu nie zachęca. Generalnie, pomimo tematu - nie polecam. 5/10 |
Cytat:
Jeśli oglądałeś ten film jako komedia roku jak to reklamował TVN to obejrzyj jeszcze raz i spójrz na to inaczej... |
Cos slyszalem ze na dniach "Maczeta" trafia do wypozyczalni. Trzeba sie bedzie wybrac bo niestety nie udalo mi sie pojsc do kina. No i chyba tylko BD - znajac rezysera i jego zboczenie na punkcie duzej ziarnistosci tasmy, to nawet na dobrze masterowanym DVD dostaniemy po prostu kaszanke wynikajaca z niskiego bitrate'u...
Wiadomo***347;***263; wys***322;ana z ***63743; iPhone przy u***380;yciu Tapatalk |
Cytat:
|
byliśmy ze Staśką na "Sali samobójców", Staśka była wstrząśnięta,
ja raczej zmieszany, mimo wszystko polecam :spoko: |
Film pt.: "Incepcja" z DiCaprio - polecam :)
Ładnie zakręcony film - spanie we śnie, który też jest snem... więcej nie powiem :) |
Invasion : Battle of Los Angeles - szedłem na ten film pełen nadziei (zauważcie,że piszę lepiej niż Bronek K) ;) , że zobaczę niezły film...wojenny. I w sumie nie zawiodłem się. Fabuła przypomina nieco "Helikopter w ogniu", który chyba jest wzorem dla tej produkcji. Helikopterowi nie dorównuje ale BoLA faceci obejrzą z przyjemnością. Wrogiem są kosmici, krwi nie za wiele (więcej glutów), bohaterowie giną (nie ma wśród nich Chucka Norrisa niestety), chyba,że mają szczęście. Film w USA jest chyba w kategorii wiekowej 12 czy 15 bo brakuje mi pazura realizmu rodem z Szeregowca Ryana czy wspomnianego Helikoptera w ogniu. Niemniej ciężka służba Marines, ich profesjonalizm i oddanie sprawie, warte są uwagi.
|
W końcu udało mi się obejrzeć laureata tegorocznego Oskara, czyli "Jak zostać Królem" ("The King's Speech"). Szczerze mogę polecić ten film wszystkim lubiącym nietuzinkowe poczucie humoru. Nie ma może tutaj jakieś szalonej akcji ale pomimo tego reżyserowi filmu udało się zbudować napięcie. Poza tym świetna gra aktorska i genialna rola Colina Firtha. Jak dla mnie 9/10.
|
starszym polecam odświeżyć sobie całą serię Gangu Olsena, a młodszym wpisać jako pozycję obowiązkową do zobaczenia, rozrywka na najwyższym poziomie :)
pozdrawiam |
największy przegrany tegorocznych oskarów
|
Właśnie wróciłam z kina z filmu "Prawdziwe męstwo". Bardzo mi się podobał - polecam :)
|
oj nie przesadzajcie znowu, że CB to taki słaby aktor... miał co najmniej kilka udanych, wyraźnych i imo niezapomnianych ról. np. american psycho, harsh times, mechanik czy wspomniany equilibrium. 3:10 do Jumy też był bardzo dobry... A że był niewyraźny w terminatorze czy batmanie to kogo to obchodzi? to filmy akcji, kontynuacje, odgrzewane kotlety, czysto komercyjne nastawione na zysk, a nie na role życiowe
|
Cytat:
Raczej nie.. Węź większość filmów z Robert Downey Jr - to on często tworzy te filmy i bez jego roli byłyby co najwyżej przeciętne (a dzięki jego roli robią się naprawdę niezłe). Natomiast zdecydowanie przeciętny jest dla mnie Bale. Jeśli filmy, w których gra, dobrze się ogląda, to dlatego że po prostu są dobre same w sobie. Nie jego w tym zasługa i niewiele do tego swoją grą wnosi. |
Według mnie Bale moze być, ale jest mało wyrazisty. Jakiś taki ... płytki. Dobry jako tło, na rolę drugoplanową.
Wole jednak wyraźne postacie, wokół których kręci się akcja. Rzeczywiście filmy z nim ogląda sie nie najgorzej, ale kto zastąpi starych aktorów (na których też kiedyś wieszano psy)? Takie Christiany sie nie nadają za bardzo. Weźmy Harrisona Forda czy Schwarzeneggera. Tak charakterystyczni że aż "wrośli" w role które odgrywali (i teraz ciężko sobie wyobrazić innego Conana czy Terminatora. Albo Hana Solo / Indianę Jonesa). Wiadomo gra aktorska Arniego do wyżyn sie nie zalicza .... ale co z tego? A jezeli w nowym Batmanie zagra ktoś inny to ja nawet nie zauważę różnicy :szczerb: :( . Chciałbym powiedzieć "łeee to nie to samo co Bale, kicha ten nowy batman" :) A może to nowe kino tworzy takie filmy gdzie aktor spychany jest na dalszy plan? W terminatorze 4 ciężko było powiedzieć który wątek jest główny. Troche Marcusa, troche Connora. Nic dziwnego że Bale był niewyraźny. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 07:15. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.