Powrót   Forum CDRinfo.pl > Różne > Rozrywka > Humor

Humor O wszystkim, co bawi i śmieszy :)



Witaj Nieznajomy! Zaloguj się lub Zarejestruj

Zarejestrowani użytkownicy mają dostęp do dodatkowych opcji, lepszej wyszukiwarki oraz mniejszej ilości reklam. Rejestracja jest całkowicie darmowa!

Odpowiedz na post
 
Opcje związane z dyskusją Tryby wyświetlania
Stary 08.11.2005, 14:56   #1
MacGyver
Team Member
 
Avatar użytkownika MacGyver
 
Data rejestracji: 14.05.2002
Lokalizacja: Cheyenne Mountain Complex
Posty: 5,320
MacGyver jak się przyłoży ma szansę zostać specem <150 - 249 pkt>MacGyver jak się przyłoży ma szansę zostać specem <150 - 249 pkt>MacGyver jak się przyłoży ma szansę zostać specem <150 - 249 pkt>
Cytat:
Napisany przez tengu
Siedzi trzech gości w łodce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w
wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z
wędkarzy zagaja:
- Słońce wschodzi.
Drugi mówi:
- Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych
z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do
pozostałego w łódce:
- Odbiło ci!? Za co?
Ten mówi:
- Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
Na to wściekli wędkarze w wodzie:
- A ty to co, cwaniaczku jeden!!
Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych
pod wodę mówi:
- A za niepotrzebne dyskusje Ban!!!
__________________
We all know how these things work, so when you hear the beep, go for it...
MacGyver jest offline   Odpowiedz cytując ten post

  #ads
CDRinfo.pl
Reklamowiec
 
 
 
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
 

CDRinfo.pl is online  
Stary 08.11.2005, 17:33   #2
Burak_PL
..
 
Avatar użytkownika Burak_PL
 
Data rejestracji: 14.07.2004
Lokalizacja: Wodzisław Śl./Kraków
Posty: 2,970
Burak_PL zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
@czero :cool: :cool: :cool: very good ale sie lachałem!
__________________
..
Burak_PL jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 08.11.2005, 20:52   #3
DreamCrusher
Guru
 
Data rejestracji: 04.01.2003
Posty: 1,896
DreamCrusher zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
jak bylo to trudno

Pewien policjant z grupy antyterrorystcznej spóźnił się godzinę na poranną odprawę. Wylądował więc u dowódcy na dywaniku. Szef zły jak diabli krzyczy: - Co Ty sobie myślisz? Czy zdajesz sobie sprawę, że gdybyśmy dostali rozkaz wkroczenia do akcji to Twoja nieobecność rozwaliłaby całą naszą taktyke i naraziłbyś życie kolegów? Jakie masz wytłumaczenie? - Szefie - odpowiada policiajnt - rano wstałem jak zwykle i zacząłem się ubierać. Założyłem czarne spodnie moro, do lewego uda przymocowałem Glocka, do prawego Berette, za pasek z tyłu wsadziłem P83, przyczepiłem gaz obezwładniający i kajdanki. Potem zawiązałem buty Combat mocując do łydki nóż szturmowy. Następnie czarna podkoszulka i kurtka. Na to kamizelka kuloodporna z przyczepionymi do niej trzema granatami hukowymi i przewieszonym pasem z zapasowymi magazynkami. Na lewe ramię założyłem MP5 a na prawe PM Glauberyt za znacznikiem laserowym, na plecy strzelba Remington 870 shotguns do przestrzeliwania zamków. Wyciągnąłem kominiarkę, gogle i założyłem czarny hełm kevlarowy i poszedłem do drzwi. Ale jak w przedpokoju spojrzałem w lustro to tak się siebie samego przestraszyłem, że się zesrałem.
__________________

DreamCrusher jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 09.11.2005, 00:35   #4
czero
-=| GodFather |=-
 
Avatar użytkownika czero
 
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
czero niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>czero niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
Cytat:
Napisany przez zuk4u
Pewien policjant ...
hehe, swietne
czero jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 09.11.2005, 00:42   #5
joujoujou
Administrator
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika joujoujou
 
Data rejestracji: 15.05.2004
Lokalizacja: W domu.
Posty: 38,935
joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>joujoujou ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Z innego forum:

Cytat:
Napisany przez Ezamel
Jak wyczyścić bak z rdzy.
W związku z baardzo często pojawiającymi się pytaniami na temat usuwania rdzy z wnętrza baku uprzejmie informuję, że został opatentowany nowy sposób (dla Tych którzy nie chcą tego robić fosolem lub drobnymi elementami metalowymi):

Do wyczyszczenia baku z rdzy potrzebne będą:
a) zardzewiały od wewnątrz bak
b) filet z wędzonej rybki, najlepiej tłusty lub alternatywnie krople walerianowe
c) przyrząd do rozsad kwiatowych (takie połączenie szczypiec z kubkiem)
d) młody kot (taki aby mógł się zmieścić przez otwór wlewowy)


How To, czyli jak to zrobić

1) wkladamy filet do baku i potrząsamy nim na tyle długo, aby całe wnętrze baku nosiło ślady kontaktu z rybką (alternatywnie rozporwadzamy po wnętrzu baku krople walerianowe)
2) wyciągamy filet z baku
3) za pomocą polecenia "kici kici, cho no tu" przywołujemy kotka (w przypadku kropli walerianowych przywołanie nie będzie potrzebne, ale wtedy musimy kotka zamknąć uprzednio w klatce)
4) krępujemy kotka za pomocą przyrządu do rozsad i wprowadzamy do wnętrza baku (w przypadku braku przyrządu do rozsad wprowadzamy kotka ręcznie, należy zaoparzyć się w rękawiczki)
5) i tu z pomocą przychodzi nam nasz spryt i sama matka natura- kotek będący jak każdy wie fanem rybki (i jeszcze większym fanem waleriany) i jednocześnie wyposażony w szorstki jak papier ścierny języczek zaczyna nam zlizywać posmarowane rybim tłuszczem lub walerianą wnętrze baku, czyszcząc je przy tym z rdzy !!!
6) po zakończeniu operacji usuwamy kotka ze zbiornika wabiąc go na zewnątrz filetem, pozostałą walerianą lub w ostateczności możemy usunąć kotka z baku poprzez podanie sprężonego powietrza do wnętrza baku przez wyjście kranika.
7) teraz możemy zamontować bak, a kotka oddać do zakładu utylizacji kotków.

UWAGA!
Ta operacja ma jedną wadę. W przypadku użycia rybiego filetu nasz pojazd przez jakiś czas będzie wydalał z siebie spaliny o intensywnym zapachu nadmorskiej smażalni co może skutkować:
- stałym pobudzeniem naszego apetytu na rybkę
- wzmożonym zainteresowaniem i gromadzeniem się padlinożerców w pobliżu koncówek naszych wydechów (wiecie: szakale, sępy, hieny itp.)
W przypadku zastosowania waleriany musimy liczyć się z tym, że przez jakiś czas po usunięciu rdzy za naszym pojazdem bedzie gonić gromada dziwnie natarczywych kotków, a w przypadku pozostawienia pojazdu na postoju będą się nim interesować kotki z najbliższych 3 powiatów...
__________________
Pozdrawiam i zapraszam na www.joujoujou.com - całkiem nową galerię zdjęć z Irlandii.
Moje filmy są tutaj.
Problemy i porady wyłącznie na forum.
Prywatne wiadomości lub przez komunikatory będą ignorowane.
joujoujou jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 09.11.2005, 09:28   #6
tengu
Hitokiri Battousai
 
Avatar użytkownika tengu
 
Data rejestracji: 14.09.2004
Lokalizacja: Grays, Essex, UK
Posty: 636
tengu zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
zuk4u: rewelka ^_^

I kolejna porcja:

- Romek, przeczytałeś "Trylogię" Sienkiewicza?
- A to trzeba było przeczytać
- Tak. Na dzisiaj.
- O ku*wa. A ja przepisałem


Prezes Międzynarodowej Organizacji Kyokushinkai ( karate), Pan Shokei Matsui zaszczycił jedną ze szkół, osobistym egzaminowaniem jej uczniów starających się uzyskać wyższy stopień wtajemniczenia. Obok, oczywiście testów praktycznych Mistrz każdego ze zdających pytał o jego zachowanie w jednej określonej sytuacji.
- Co zrobisz jeśli przeciwnik będzie chciał cię kopnąc w jajca ? ***8211; zapytał młodego chłopaka starającego się zdobyć jeden z niższych kolorów pasa ( np.czerwony)
- Odskoczę Mistrzu, i w myśl zasady że ***8222;ustąpić znaczy zwyciężyć***8221; odejdę.
Mistrz pokiwał głową i zadał to samo pytanie posiadaczowi niebieskiego pasa
- Zastosuję blok Mistrzu ***8211; odpowiedział tenże ***8211; I przejdę do ataku w myśl zasady że ***8222;zaskoczyć przeciwnika to zwyciężyć***8221;.
- Dobrze ***8211; pokiwał głową Sensei ***8211; A co zrobisz ty w takiej sytuacji ? ***8211; wskazał na posiadacza czarnego pasa
- Naprężę jajca Mistrzu, niech sobie ten ch*j nogę złamie.

- Panie poruczniku, martwi mnie ten Kowalski...
- Kowalski?! Dlaczego?! Przecież to świetny żołnierz - a jak wspaniale strzela...
- Tak. Tylko czemu zaraz potem zbiera łuski i wyciera z nich odciski...

Tak się zdarzyło, że umarły trzy blondynki i przyszło im stanąć przed obliczem świętego
Piotra. Ten powiedział im, że będą mogły wejść do Nieba, jeśli odpowiedzą na jedno proste
pytanie. Zapytał więc pierwszej z nich:
- Co to jest Wielkanoc?
- O, to proste. Wielkanoc to święto w listopadzie, kiedy odwiedzamy groby bliskich i
modlimy się za zmarłych.
- Źle! - wykrzyknął św. Piotr i to samo pytanie skierował do drugiej blondynki.
- Wielkanoc to święto w grudniu, kiedy ubiera się choinkę, daje prezenty i świętuje
narodziny Jezusa.
- Źle! -znów oburzył się św. Piotr i bez żadnej już nadziei powtórzył pytanie trzeciej z
blondynek.
Ta spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się pewnie.
- Wielkanoc, to chrześcijańskie święto, które zbiega się w czasie z żydowskim Świętem
Paschy. Jezus i jego uczniowie spożywali ostatnią wieczerzę. Jeden z nich zdradził
Chrystusa rzymianom, którzy później go ukrzyżowali. Wcześniej był poniżany i zmuszany
do znoszenia różnych cierpień. Po śmierci, jego ciało zostało pochowane w pobliskiej
grocie, do której wejście zastawiono olbrzymim głazem?
Święty Piotr słuchał wszystkich słów kobiety z satysfakcją wyrysowaną na twarzy,
tymczasem blondynka kontynuowała.
- ...Od tamtej pory, raz do roku głaz jest odsuwany, żeby Jezus mógł wyjść na zewnątrz i
jeśli zobaczy swój cień, zima będzie trwała sześć tygodni dłużej


Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe botki.
Szarpie sie, mecza, ciagna... Jest! Weszly! Spoceni siedza na podlodze, dziecko mowi:
- Ale zalozylismy buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie. To je sciagaja, morduja sie sapia. Uuuf, zeszly.
Wciagaja je znowu, sapia, ciagna, nie chca wejsc... Uuuf. weszly. Pani
siedzi, dyszy a dziecko mowi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy, odczekala i znow szarpie sie z
butami... Zeszly. Na to dziecko:
- To buciki mojego brata i mama kazala mi je nosic...
Pani zacisnela rece mocno na szafce, odczekala az przestana sie trzasc,
przelknela sline i znow pomaga wciagac buty. Tarmosza sie, wciagaja, sila sie... Weszly.
- No dobrze - mowi wykonczona pani - a gdzie sa twoje rekawiczki?
- Mam schowane w bucikach...

Młody chłopak wstąpił do klasztoru. Starszy brat oprowadza go po
budynku i tłumaczy:
- Tu jest kaplica, możesz modlić się w niej we wszystkie dni za
wyjątkiem czwartku. Tu jest biblioteka możesz z niej korzystać we
wszystkie dni, ale oprócz czwartku. Tu jest pływalnia, możesz popływać
we wszystkie dni za wyjątkiem czwartku. Tu jest sala rekreacyjna,
możesz poćwiczyć lub pograć z innymi w jakąś grę we wszystkie dni za
wyjątkiem czwartku. Chodzą tak i chodzą. Chłopak jest coraz bardziej
zadowolony. W końcu wchodzą do małego pokoju ze stojącą na środku
szafą, z której wystaje goły tyłek. Brat tlumaczy:
- Jak zachce ci się sexu to możesz przyjść do tego pokoju i sobie
ulżyć we wszystkie dni oprócz czwartku. Ucieszony chłopak mówi:
- No dobrze wszystko super, ale co z tym czwartkiem? Dlaczego nic nie
moge robić w czwartek?
- A, bo widzisz w czwartek ty masz dyżur w szafie.

W ZOO przed klatka z malpami synek pyta sie mamy:
- Mamusiu dlaczego w tej klatce zamkneli informatykow?
- Jak to informatykow? - pyta mama
- No tak, jak nasz tatus - nieogolone, brudne i maja odparzenia na dupie .
__________________

vectra-unlimited

ASUS ASPIRE 9301AWSMi POWERED BY AMD
tengu jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 09.11.2005, 12:34   #7
andy
logged out
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andy
 
Data rejestracji: 12.07.2003
Lokalizacja: /home
Posty: 12,518
andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>andy jest wzorem do naśladowania <650 - 999 pkt>
Cytat:
<AoPs> ****a.. jaka akcja
<AoPs> wracam do domu
<AoPs> biegne jak glupi po schodach
<AoPs> wchodze do domu z tekstem "czesc mamo"
<AoPs> dziwne bo nikt nie odpowiedzial
<AoPs> sciagam buty, wchodze do pokoju patrze
<AoPs> a tam siasiadka siedzi z mezem i oglada tv
<AoPs> i patrza na mnie jak na *****a
<AoPs> dopiero zorietowalem sie ze wszedlem do sasiadow do domu
<AoPs> zaniemowilem zabralem buty i ucieklem...
<AoPs> teraz jak ich spotykam to jakos dziwnie na mnie patrza.....

**********

<rzep4k> we wtorek?
<sniq> we wtorek nie moge ;/
<sniq> może w piątek?
<rzep4k> piątek jest wolny.
<sniq> to gitara
<rzep4k> ale w piątek jest świeto
<sniq> yyy...eee
<rzep4k> 11 listopada.
<sniq> aaa, kosmitów ro****alismy

**********

<Phaet> już częściowo po remoncie
<Phaet> jeszcze wczoraj wszędzie leżało to...
<Phaet> jak sie nazywa to białe co ze ścian leci jak drapiesz ściane?
<llio> zeschnięta sperma?
<zerco> tynk
<Phaet> właśnie tynk
<zerco> llio jak coś powie
<Phaet> Przypomnijcie mi jak llio będzie robił u siebie impreze żebym NIE JECHAŁ
__________________
XMPP: andrzej(at)czerniak.info.pl
andy jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 09.11.2005, 13:48   #8
mello
m3llO
 
Avatar użytkownika mello
 
Data rejestracji: 09.05.2004
Posty: 448
mello w tym momencie nie ma Reputacji dodatnich ani ujemnych <0  pkt>
Gdzieś w Paryżu, w knajpce lotniskowej siedzą przy piwku trzej członkowie załogi samolotu "PLL LOT Tanie Linie Lotnicze". Po jakimś czasie rozmowa zeszła na temat wierności małżonek.
- Ja - mówi kapitan - zainwestowałem w najnowsze technologie. W domu mam zainstalowane mini kamery w każdym pokoju, żona ma w każdej bluzce wszyty nadajnik GPRS, tak, że gdy wracam z rejsu wiem o każdym jej kroku i okażdej czynności, którą wykonywała pod moją nieobecność. Jak do tej pory jest mi w 100 % wierna.
- Ja - mówi pierwszy oficer - wynajmuję przed każdym dalszym lotem prywatnego detektywa i po powrocie mam zdane relacje z rozpisaniem, co do minuty. Jak do tej pory nic jej nie mogę zarzucić, a cały zabieg kosztuje dużo mniej niż sprzęt kapitana.
- A ja - odzywa się nawigator - muszę oszczędzać na większe mieszkanie i żeby nie wydawać pieniędzy na próżno, opracowałem taką metodę, że jak przyjeżdżam pod dom to podchodzę do sąsiadek, które całymi dniami siedzą i plotkują na ławce i mówię, ***8222;co słychać wy stare ku*wy?"
A te od razu wrzeszczą:
- My ku*wy? Ty lepiej pilnuj tej swojej kuciapy, bo przez ostatnie dwa dni chyba z pięciu chłopów ci w domu przeleciała!
__________________
mello jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 09.11.2005, 20:55   #9
s_tuden_t
PWr
 
Avatar użytkownika s_tuden_t
 
Data rejestracji: 20.12.2004
Lokalizacja: Wałbrzych
Posty: 4,954
s_tuden_t wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>s_tuden_t wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>s_tuden_t wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>s_tuden_t wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>s_tuden_t wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>s_tuden_t wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>
z seri czarnego humoru:

boże narodzenie...
przyjezdza swiety mikolaj do etiopi i widzi gromadke dzieci.
- dlaczego te dzieci sa takie chude? pyta siedzacej nie opodal kobiety.
- poniewaz od dawna nic nie jadly!
- nie jadly!?! hmmm... to nie dostana prezentow!
__________________


Nie Gadaj z Idiotą.
Sprowadzi Cię Do Swojego Poziomu.
Potem Pokona Doświadczeniem.

Ostatnio zmieniany przez s_tuden_t : 09.11.2005 o godz. 20:57
s_tuden_t jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 09.11.2005, 23:51   #10
georg
Smakosz... Heinekena!
 
Avatar użytkownika georg
 
Data rejestracji: 04.01.2003
Lokalizacja: gdzieś nieopodal duuużego browaru... :)
Posty: 637
georg niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
coś do pośpiewania...

Michał Wiśniewski - Keine grenzen, Kupę kręcę:

Ich Troje śpiewa choć sławę zgarniem sam,
czerwone włosy i twarz poprzebijaną mam,
serduszko mam dobre i płakać mi się chce,
że mnie nie znacie ,że cały świat nie kocha mnie.
Nie umiem śpiewać mój spiew jak ryk jest bawoła,
też byś tak śpiewał jakby odcięli ci j***
Gdy rozmawiam mój intelekt wyłącz się, po co mi mózg,
by mówić "Hubert - p****** cię.

Kupę kręcę , kupę walę
tak dziwnie śpiewam gdyż właśnie okupuje szalet,
W kiblu będe trochę s***
w między czasie następną zwrotkę zaśpiewam.

Gdy krytykują natychmiast wzruszam się,
oni tak mówią bo nic a nic
nie znają mnie,
trzy miesiące pod okiem kamer z TVN, to jest za mało bo cały czas udawałem.

Kupę kręcę , kupę walę
tak dziwnie śpiewam gdyż właśnie okupuje szalet,
W kiblu będe trochę s***
w między czasie następną zwrotkę zaśpiewam.

When Wiśniewski cry ,wtedy cały kraj cry,
When Wiśniewski cry, when Wiśniewski, wtedy cały kraj cry.
georg jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 10.11.2005, 00:52   #11
Lukash
Wymiatacz
 
Avatar użytkownika Lukash
 
Data rejestracji: 27.07.2004
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 581
Lukash zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Z pamiętnika studenta:
Poniedziałek: Jestem głodny!
Wtorek: Jestem głodny!!
Środa: Jestem głodny!!!
Czwartek: Huuuuuraa!!! Dostałem stypendium!!!
Piątek: Nic nie pamiętam.
Sobota: Nic nie pamiętam.
Niedziela: Jestem głodny!!!!
__________________
Good morning. Nice breasts, by the way.
Lukash jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 10.11.2005, 14:02   #12
tengu
Hitokiri Battousai
 
Avatar użytkownika tengu
 
Data rejestracji: 14.09.2004
Lokalizacja: Grays, Essex, UK
Posty: 636
tengu zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Wchodzi kościelny do kościoła na godzine przed sumą i widzi jakąś
kobiecine, która kleczy przed figurę i sie modli. Przygotowawszy kościół do mszy, poszedł do zakrystii.Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jak dalej się modli.
Podchodzi do niej i pyta:- A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiąt zdrowasiek do Św. Piotra.
- Ale to jest Św. Antoni, babciu!
- No żesz ku..rwa mać! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i poszło się ***ać!

Muzułmanin Ahmed zmarł i trafił do nieba. Na miejscu wita go święty Piotr:
- Witaj mój synu, proszę do środka.
Na to Ahmed:
- O nie! Nie mogę wejść do środka, najpierw muszę spotkać Allacha.
- Aaa, Allach. Jest piętro wyżej.
Ahmed uśmiecha się:
- Oczywiście, że jest wyżej!
Po chwili Achmed wchodzi po schodach do góry. Tam wita go Jezus:
- Witaj mój synu, proszę do środka.
- O, nie! Nie mogę wejść do środka, najpierw muszę spotkać Allacha.
Jezus odpowiada:
- A, rozumiem. Allach jest na najwyższym piętrze.
Muzułmanin uśmiecha się i idzie na samą górę. Tam wita go sam Bóg:
- Witaj mój synu, proszę do środka.
- O, nie! Nie mogę wejść do środka, najpierw muszę spotkać Allacha.
Bóg na to:
- Oczywiście, jest tutaj, ale w tej chwili jest bardzo zajęty. Może spoczniesz tu i czegoś się napijesz?
- Świetnie.
- Herbaty?
- Tak, bardzo chętnie.
Na to Bóg:
- To ja napiję się z tobą.
...Po czym klaszcze w dłonie i woła:
- Allach, przynieś dwie herbaty!

Do zabitej dechami wiochy przyjechał zimowa pora młody lekarz. Już na następny dzień trafił do niego jeden ze starszych mieszkańców, który poslizgnał się i stłukł sobie kolano. Lekarz kazał mu zdjać spodnie aby mógł zbadać bolace miejsce i ze zdziwieniem stwierdził, że chłopina nie ma
majtek.
- Czego nie nosi pan kalesonów ? - zapytał
- Nigdym nie nosił - odpowiedział rolnik - po co mi to ?
- Panie przecież to i bardziej czysto i bardziej ciepło, radziłbym panu spróbować.
Po wizycie u lekarza chłop pojechał do miasteczka po leki i wstapił też do sklepu aby zakupić kalesony. Gdy wrócił do domu założył je na tyłek, trochę pokręcił się jeszcze po gospodarce, "zadał" swiniom i poszedł spać.
Rano jak miał to w zwyczaju szybko poleciał za stodołę walnać porannego stolca. Jako, że był mróz, szybko zdjał spodnie kucnał, nadał się, postawił klocka i podnoszac się zerknał za siebie. Na sniegu nie było nic. Wtedy przypomniał sobie o kalesonach :
- Miał konował rację - mruknał - faktycznie czysciej.
Zaczał zapinać spodnie i znowu z podziwem dla wiedzy doktora powiedział :
- I faktycznie bardziej ciepło.

Są dwa okopy: niemiecki i polski. I tak walczą ze sobą, strzelają się ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z polaków powiedział:
- Te jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie?
- Hmmmm... Może Hans?
- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy.
No i wołają:
- Hans!
- Ja!? - Szwab się wychylił... ***! Dostał kulkę.
- Hans!
- Ja!? - ***! Następny...
- Hans!
- Ja!? - ***!
I tak ich powybijali, zostało tylko kilku...
Siedzą te szwaby i myślą:
- Może my też tak zrobimy?
- Ja! Jakie jest popularne imię polskie?
- Może Zdzichu?
- Ja gut!
I ryczą:
- Żdżychu!
- (cisza)
- Żdżychu
- (cisza)
- Zdżychu!
- Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?
- Ja!
- ***
__________________

vectra-unlimited

ASUS ASPIRE 9301AWSMi POWERED BY AMD
tengu jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 10.11.2005, 17:14   #13
Burak_PL
..
 
Avatar użytkownika Burak_PL
 
Data rejestracji: 14.07.2004
Lokalizacja: Wodzisław Śl./Kraków
Posty: 2,970
Burak_PL zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Cytat:
Napisany przez tengu

Są dwa okopy: niemiecki i polski. I tak walczą ze sobą, strzelają się ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z polaków powiedział:
- Te jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie?
- Hmmmm... Może Hans?
- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy.
No i wołają:
- Hans!
- Ja!? - Szwab się wychylił... ***! Dostał kulkę.
- Hans!
- Ja!? - ***! Następny...
- Hans!
- Ja!? - ***!
I tak ich powybijali, zostało tylko kilku...
Siedzą te szwaby i myślą:
- Może my też tak zrobimy?
- Ja! Jakie jest popularne imię polskie?
- Może Zdzichu?
- Ja gut!
I ryczą:
- Żdżychu!
- (cisza)
- Żdżychu
- (cisza)
- Zdżychu!
- Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?
- Ja!
- ***
__________________
..
Burak_PL jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 12.11.2005, 08:44   #14
Burak_PL
..
 
Avatar użytkownika Burak_PL
 
Data rejestracji: 14.07.2004
Lokalizacja: Wodzisław Śl./Kraków
Posty: 2,970
Burak_PL zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Cytat:
bash

"Polska to chyba jedyny kraj posiadający kopie backupową prezydenta"


Cytat:
bash


<Wiewiór> Np. Biblia. Pokaż mi inny przykład tak doskonałego dzieła napisany przez zwykłego człowieka, grupę ludzi (którzy twierdzą, że ich słowa nie pochodzą od Boga)
<Jacol>Pomoc Systemu Windows
__________________
..
Burak_PL jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Stary 15.11.2005, 10:25   #15
tengu
Hitokiri Battousai
 
Avatar użytkownika tengu
 
Data rejestracji: 14.09.2004
Lokalizacja: Grays, Essex, UK
Posty: 636
tengu zaczyna zdobywać reputację <1 - 49 pkt>
Przychodzi baba do lekarza:
- "Panie doktorze ciągle jestem w****iona, wszystko i wszyscy mnie
w****iają, a najbardziej w****ia mnie to, że wszystko mnie w****ia, proszę mi pomóc!"
- "Czy próbowała Pani w jakiś sposób się wyciszyć, uspokoić, np. spacery
w lesie, parku wśród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie, kontakt z przyrodą bardzo pomaga..."
- "E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie w****iają, bo drą ryje, w trawie
pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie, nie, nie, przyroda mnie w****ia!"
- "To może inny sposób, np. kąpiel w wannie pełnej piany z aromaterapią,
przy nastrojowej muzyce?"
- "E tam, Panie Doktorze, tego też próbowałam piana mnie w****ia, bo
szczypie w oczy, muzyka mnie w****ia, każda muzyka mnie w****ia, ta nastrojowa najbardziej mnie w****ia, a te olejki zapachowe, to dopiero w****iające, kleją się, lepią, plamią, nie, nie olejki najbardziej mnie w****iają!"
- "No dobrze, to może sex? Jak wygląda Pani życie seksualne?"
- "Sex !? A co to takiego?"
- "Nie wie Pani co to sex !? No dobrze, zaraz Pani pokażę, proszę za parawan."
Po chwili na parawanie lądują kolejne części garderoby: spodnie, spódnica,
kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili słychać sapanie i wzdychania, wreszcie słychać głos kobiety:
- "Panie Doktorze, proszę się zdecydować:?!!!! Wkłada Pan czy wyciąga,
bo już mnie pan zaczyna w****iać!"

Rycerz jedzie wzdluż rzeki. Nagle widzi jak rybak wyławia złotą rybkę.
Szybko zabija rybaka, a rybka do niego:
- Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia.
Rycerz:
- Cool... Chce być nieśmiertelny.
Rybka:
- Jesteś nieśmiertelny.
- Chcę..., żeby moj koń był nieśmiertelny
- Twój koń jest nieśmiertelny.
- Chcę...,hmmmmmm.... chcę mieć genitalia jak mój koń!
- Masz genitalia jak twój koń.
Rycerz wraca na swój dwór, a tam naprzeciw wybiega jego wierny giermek
(z wiejskim akcentem):
- Uo panie, panie! Gdzieżeś ty był!?! Jo żem siem ło ciebie tak
za***iście martwił
Rycerz:
- Nie gadaj mi tu głupot, tylko weź topór i walnij mnie nim w głowę.
- Nie panie, nie! Jo mógłbym ciem za***iście zabić!
- Walnij mnie, bo ja cię walnę!
- Ok.
Giermek wziął zamach, uderzył...
- Uooooooo, panie..... Jak ty jesteś za***iście nieśmiertelny
- To nic. Walnij mojego konia!
- Uo panie! Twój koń też jest za***iście nieśmiertelny
- To nic. Patrz na to!
Rycerz otwiera klapkę w zbroi i pokazuje zawartość giermkowi.
- Giermek: UOOOOOO PANIE Jaka za***ista cipka!

najkrótsza bajka na świecie Dawno, dawno temu, pewien mężczyzna oświadczył się pewnej kobiecie. Ona powiedziałą "NIE". Od tej pory żył długo i szczęśliwie, popijając piwo i oglądając mecze w telewizji.

Zorganizowano międzynarodowe zawody w "rzucaniu mięsem". Trzech
finalistów - Amerykańca, Ruskiego i Polaka - usadzono w kabiny,
szczelnie zamknięto i zasłonięto, co by nie podsłuchiowali i nie
podpatrywali rywali.
Wystartował Amerykanin:
- Fak, mada faka, fak ju self ... itp., itd... - tak ok. 5 minut nadawał.
Drugi nadaje Rusek:
- Job twoju mat', bladź, **** wam w żopu... itp. itd.. - 10
minut ostrego 'mięcha'.
Przyszła kolej na Polaka. Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
- O żesz ty w ch*j *******ona mać, w du*pę ruch..na kozdupko,
pier.. cię i twoją siostę owcę... - Polaczek nadaje z godzinę i nagle
wystawia głowę z kabinki.
- Dobra, mogę zaczynać.
- Zaczynać?! A co to było przez ostatnią godzinę?!
- Sznurówka mi się rozwiązała i nie mogłem k...rwy zawiązać

Policja zorganizowała konkurs "Bezpieczna jazda". Ten, kto w miejscu, gdzie postawiono ograniczenie prędkości przejedzie przepisowo miał dostać nagrodę 1000 zł. Policjanci stoją w krzakach, mandaty się sypią, aż wreszcie powoli nadjeżdża mercedes. Zatrzymują kierowcę, salutują i mówią:
- Gratulujemy, jechał pan z przepisową prędkością. W nagrodę otrzymuje pan 1000 zł. Co zrobi pan z tymi pieniędzmi?
Facet drapie się po głowie i po chwili mówi:
- Wie pan, chyba wreszcie zrobię kurs prawa jazdy.
Na to odzywa się jego żona:
- Niech panowie nie słuchają, on zawsze takie bzdury gada po pijanemu...
Na to z tylnego siedzenia babcia:
- Mówiłam, że kradzionym daleko nie zajedziemy!
Ktoś puka z bagażnika:
- Czy to już Berlin?

Pietka z Wowcikom poszli do teatru na "Lampę Alladyna" Przed spektaklem napili się piwa.
Pietce w czasie spektaklu zachciało się do kibla. Wyszedł na korytarz a tam cała masa drzwi.
Wchodzi do pierwszych - garderoba.
Wchodzi do drugich - charakteryzacja.
Wchodzi do trzecich.. półmrok - mało co widać...Patrzy.. na środku coś na kształt nocnika leży..
I dawaj rozpiął rozporek i zrobił co miał zrobić.
Wraca na sale a tam cały sala wręcz pokłada się ze śmiechu. Piet`ka pyta:
- Wowcik, z czego oni się tak śmieją co?
- Nooo stary... jak wszedłeś na scenę - sala milczała.
Kiedyś rozpiął rozporek - sala zamarła.
Jak żeś nalał do tego tam... - mało którego nie zmroziło.
No ale kiedy z tej lampy tam wyszedł Dżin i powiedział: "Nie no, taką rolę ja p***le !" - wierz mi nikt nie wytrzymał ... !!!

Płynie sobie U-boot. Wszyscy się nudzą, żadnych statków, więc
kapitan zarządza strzelanie do wszystkich nieprzyjacielskich
samolotów. Płyną, płyną, patrzą, a tu leci amerykański samolot.
Zestrzelili, wyłowili Amerykanina. No i mają go już rozstrzelać, ale
kapitan daje mu ostatnią szansę:
"Możesz ocalić swoje życie, ale musisz przejść przez dwie próby."
I prowadzi go do kajuty, a tam na stole 10 butelek wódki.
- Ile flaszek wypijesz, Amerykaninie?
- 3.
- Rozstrzelać go - mówi kapitan.
Płyną dalej, a tu leci sobie Ruski. No to go zestrzelili, biorą Ruska
na pokład i sytuacja tak jak z Amerykaninem. W kajucie z wódką Ruski
mówi, że wypije 8 flaszek. Kapitan mówi: "No, nie. Ale jeszcze
druga próba." Wprowadzają go do kajuty, a tam 10 lasek. Kapitan pyta
się Ruska, ile z nich przeleci. Rusek na to, że 8. Kapitan zastanowił
się, ale w końcu kazał Ruska rozstrzelać.
Płyną dalej, patrzą leci samolot. Bez żadnych oznaczeń, jakoś mu się
dziwnie skrzydła kołyszą. Zestrzelili, wyłowili pilota. Kapitan pyta
się skąd jest, ten na to zataczając się: "Sss Ppolski". Kapitan
zdziwiony, no ale nic. Pierwsza kajuta.
- Ile flaszek wypijesz?
- Jjjeeeeddeennascie.
- Jak 11, jak jest 10!?
A Polak wyciąga zza pazuchy flachę i mówi:
- Jjja nna krzywca nigdy niie... przychodzę.
Kapitan w szoku, prowadzi go do kajuty z panienkami.
- Ile panienek przelecisz?
- 11.
- Jak to!?
- Ttty mi też się podobasz...

Ktoś zapukał do drzwi... Neo wstał od komputera, podszedł i wyjrzał przez wizjer. Ze zdziwieniem spostrzegł, że na korytarzu nikogo nie ma...
Pukanie ponowiło się. Zaintrygowany Neo zawołał gestem Morpheusa. Ten wyjrzał przez wizjer i zrobił zdziwioną minę.
- Nikogo nie ma
- Może to pułapka, - szepnął Neo
- Sprawdzimy, - powiedział Morpheus, sięgając po broń Delikatnym ruchem przekręcił gałkę i lekko otworzył drzwi. Na korytarzu nikogo nie było. Coś jednak było nie tak... Neo spojrzał pod nogi. Obok buta stał całkiem malutki agent Smith, wykrzykując coś cieniutkim głosikiem.
Morpheus schylił się i usłyszał wyraźne:
- Je...y WinRAR...

Plemię dzikich indian złapało polaka, ruska i amerykanina.
Wódz indian mówi:
Jeśli zaliczycie trzy zadania to wypuszczę was na wolność, jeśli nie to do kotła.
Pierwsze - Przepłynąć na drugi brzeg rzeki pełnej krokodyli.
Drugie - Wejść do jaskini i przywitać się z niedzwiedziem.
Trzecie - Przelecieć moją córkę, czyli córkę wodza indian.
Pierwszy pewny swego zgłosił się amerykanin.
Wskoczył do rzeki, przepłynął kilka metrów po czym krokodyle rozszarpały go na kawałki.
Drugi poszedł ruski, a że Iwan był wyrośnięty to bach, bach i poradził sobie z krokodylami.
Wódz indian mówi do ruska, no to teraz zadanie drugie.
Ruski wchodzi do jaskini, po chwili krzyki, wrzaski i przed jaskinię wylatują kawałki ruska.
Na to wódz: no to teraz kolej na ciebie polak.
Polak wziął rękę i nogę ruska, poszedł nad brzeg rzeki, nogę rzucił w jedną stronę, rękę w drugą i krokodyle odpłyneły na boki,
a polak spokojnie przepłynął na drugi brzeg rzeki.
To teraz drugie zadanie mówi wódz do polaka.
No to polak wchodzi do jaskini, po chwili jakieś jęki stęki i cisza.
Indianie zdziwieni, co się tam dzieje tak długo.
Po dłuższej chwili wychodzi polak z jaskini, otrzepuje się z futra i pyta się wodza.
Gdzie jest ta indianka której miałem rękę podać ?
__________________

vectra-unlimited

ASUS ASPIRE 9301AWSMi POWERED BY AMD
tengu jest offline   Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz na post

Tagi
śmieszne teksty, dowcipy, humor, kawały


Twoje uprawnienia:
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz umieszczać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB codeWłączone
EmotikonkiWłączone
Kody [IMG]Włączone
Kody HTML są Wyłączone

Teleport


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:21.


Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.