![]() |
Ja nie uważam ani że kompakt>lustro ani że lustro>kompakt.
Najlepiej mieć oba, zależy do czego. A drugi odważnik wkurza bardzo, to prawda. Przede wszystkim brakuje rąk na obsługę obu i można czasem coś upuścić, albo obwiesić się sprzętem jak Schwarzenegger w Commando i jeszcze zmieniać szkło. Bardzo wygodne gdy np przechodzimy przez wąwóz Samaria, albo po prostu wybraliśmy się na spacer...czy potrzeba nam wtedy ISO pierdylion? |
Jest jeszcze dawno już poruszana sprawa, że dla normalnego śmiertelnika niezły aparat kręcący dobre filmy to wygoda, nie trzeba praktycznie mieć drugiego kosztownego odważnika z sobą, a z doświadczenia wiem, że te filmy, szczególnie te długie beznadzieje z wakacji, bardzo rzadko się ogląda. :]
|
Cytat:
Co do LX5 vs lustro - pomijając że porównywanie jest bez sensu bo to dwa inne światy - o ile w przypadku matrycy jest dokładnie jak mówisz o tyle w przypadku optyki jest dokładnie na odwrót. LX5 zjada kit Canona na śniadanie (mam 2 takie kity 18-55), a kitowe światło F3.5-F5.6 pożre większość zysku z większej matrycy. Oczywiście nie pożre właściwości fizycznych - np ładnego rozmycia tła, niedostępnego w kompakcie, ale zdjęć 24mm też nie zrobi... Ponadto trzebaby raczej porównać EOSa 550 bo LX ma już dwa lata. edit: żeby kitem zrobić ostre zdjęcia z ostrymi brzegami kadru należy zejść z przysłoną do powiedzmy F8, minimum F5.6. To znaczy że będziemy robić zdjęcia najczęściej w zakresie ISO400-ISO1600. Podczas gdy w LX najczęściej nie opuszczamy ISO80, bo jest ostry już przy F2 z niewielką poprawą przy F3.2. Aż takiej przewagi matryca lustrzanki nie ma i na zdjęciach z lustra też są szumy. |
Cytat:
I generalnie tak - bo tak jest (poza nielicznymi wyjątkami, o których wspomniałem - oczywiście, każdy ma inne potrzeby i tym samym inaczej postrzega wady i zalety każdego segmentu) Cytat:
|
A dlaczego miałby nie służyć do filmów?
Kręci, w dodatku na poziomie kamer wielokrotnie od niego droższych. Bezlusterkowce kręcą filmy na poziomie kamer za $3000. Budowa cyfrowego aparatu i kamery jest w zasadzie identyczna. Kamerę dostajemy gratis. Funkcjonalność wideo nie kłóci się z aparatem, jeżeli nie ma lustra. W lustrzance trzeba się go na chwile pozbyć (podnieść lustro) i przełączyć na kontrastowy AF. Ale ostatnio coraz częściej do filmów wykorzystuje się także lustrzanki, a ich możliwości rosną. Można powiedzieć że lustrzanki nabywają niektóre cechy kompaktów (np. kontrastowy AF). Mój brat kręci czasem Canonem 50D z Magic Lantern i jakość jest powalajaca :wow: :w00t: To nie jest nawet poziom kamer za 20tys bo miałem taką w domu... nie wiem w zasadzie jaki to jest poziom. A to tylko stary 50D... |
Filmy nakrecisz, ale czy aparat sluzy do krecenia filmow - nawet jest sa w HD?
|
Oczywiście że nie zrobie wszystkiego kompaktem, niestety tak jak mówisz do portretów LX5 się nie nadaje. Przyznaje bez bicia. Tyle że ja portretów po prostu nie robię i miałem tego świadomość przy zakupie.
Co do kompaktów z większymi matrycami, to też masz racje. LX5 czy X10 to nie ta liga, ale są tańsze i mają obiektywy zmiennoogniskowe. Jak dla mnie to spory plus, nawet jeżeli jakość zdjęć jest gorsza. Fizyki się nie oszuka - albo duża matryca, albo zoom, albo nieostra optyka. Albo armata w cenie samochodu. Lustrzanką zrobie praktycznie wszystko ale za jakie pieniądze. Trzy-cztery obiektywy to minimum, a to już wydatek jak dla mnie po prosty za duży. Szerokokątny stabilizowany jasny obiektyw na którym mi zależało, w dodatku ostry, to koszt kosmiczny. Nie wezmę takiego zestawu na spacer, rower czy wycieczkę - bo za duży za drogi i za ciężki. I nie kręci filmów (przynajmniej 2 lata temu tak było). Znam Leicę M9, ale ona nie jest kompaktem :D To korpus z wymiennymi obiektywami. Tam jest pełnoklatkowa matryca CCD bez filtra dolnoprzepustowego co jak dla mnie usprawiedliwia cenę ;) Nikt inny obecnie nie porywa się na tak wielkie CCD ze względu na koszty, matryce tego typu mają dziś raczej teleskopy niż aparaty, tam mogli sobie na to pozwolić :) Ale jeżeli uznać M9 za kompakt to tylko potwierdza moją opinię że kompakt może kosztować ile chce. 23 tys za 3 letni aparat to niezły wynik :) |
Cytat:
Nie ta wielkość matrycy. :mruga: LX5 to nie ta liga. Obiektyw dla tak małej matrycy łatwiej zbudować, ale nie zrobisz portretu z pięknym bokehem takim aparatem. Te zaawansowane bezlusterkowce/dalmierze cyfrowe mają matryce wielkości APS-C lub pełną klatkę. Inna 'plastyka' zdjęć, inne możliwości sterowania głębią ostrości, szczegółowość obrazu, odwzorowanie barw itp. Stąd wysokie koszty takiego aparatu. Zobacz ile kosztuje Leica M9. :D |
Zakładasz że
lustro<bezlusterkowiec<kompakt a to nie jest prawda. To jest tylko typ, rodzaj budowy - i nic nie mówi o wartości urządzenia czy jakości zdjęć. Wiadomo większość kompaktów jest dla pstrykaczy, ale spójrz na Krisa jak się rozmarzył na samą myśl o Fuji X100 za 4 tysiące... Przecież nie po to żeby robić nim słabe zdjęcia :) Zaawansowane kompakty są warte więcej niż trzeba za nie zapłacić. Teraz czasy się zmieniły ale gdy kupowałem LX5 sytuacja była mniej więcej taka: zawiera w sobie obiektyw Leica za 10-20tys (gdybym chciał do lustra), kamerę wideo za ~6-10tys (24mm, F2, CCD 1/1.6, podwójny stabilizator optyczny - ruchoma soczewka+przesuwany elektronicznie sensor), zapłaciłem niecałe 2.... Posiadacze luster pytają się mnie czy nie chciałbym im go odsprzedać w związku z nadchodzącą premierą następcy... |
Każdy ma oczywiście własne preferencje, ale ja to widzę tak:
- kompakt poniżej 1000 zł - zaawansowany kompakt / superzoom od 1000 do 2000 zł - bezlusterkowce w okolicach 2 tys. (max 2,5 przy naprawdę udanych modelach) - lustrzanki 2000 - 3000 zł (oczywiście amatorskie - ale dobre) To są poziomy cenowe, których raczej nie jestem skłonny przekroczyć. I nie chodzi o pieniąddze, ale po prostu rzeczywista wartość takch urządzeń (pomijając bardzo nieliczne jednak wyjątki) |
Dla większośći ludzi jest to cena nieakceptowalna, chociażby ze względu na małe bezlusterkowce.
Ale mówimy teraz o kompaktach dla profesjonalistów i one mogą kosztować ile chcą. Mówimy o tych tańszych :D Leica X1 czy Fuji X100 to wydatek ok 5tys zł. Te aparaty zabiera się tam, gdzie lustrzanki zabrać nie można i robi się zdjęcia których lustrzanką zrobić się nie da. Przykładowo obiektyw z LX5, 24-90mm F2.0-F3.3 stabilizowany 4EV do lustrzanki - gdyby istniał (a zrobienie czegoś takiego póki co jest niemożliwe) - kosztowałby pewnie z 10-20tys więc LX5 wcale nie jest taki drogi... Ale masz racje ja też przy 2,5-3k bardzo mocno bym się już zastanawiał nad Panasonikiem G3 lub tanim lustrem. Jednak trzeba mieć świadomość że bez dokupowania nowych obiektywów w większości zastosowań nie są one lepsze od kompaktu z jasnym szkłem :nie:. A ja na przykład nie chciałbym wydawać jeszcze paru tysiecy zeby stwierdzić ze zrobiłem upgrade :hmm: |
Cytat:
Nie wiem, ale dla mnie jest to nieakceptowalna cena za kompakt (nawet zaawansowany). |
X10 to bardzo dobry aparat, wart swojej ceny :taktak:
Obiektywnie patrząc jest chyba lepszy od LX, ale też droższy. Większa matryca, tryb EXR, manualny zoom... Jedynie optyka dość znacznie ustępuje Panasowi - zdjęcia są zdecydowanie mniej ostre. Podejrzewam nawet że tak naprawde jest to bardziej aparat 6Mpix niż 12, co nie zmienia faktu że zdjęcia robi świetne. Trzeba tylko poszukać nowego egzemplarza z poprawionym sensorem, bo pierwsze mają "white orbs". W razie czego o ile wiem Fuji wymienia sensor na swój koszt. Aparaty z nowym sensorem mają ponoć niebieską kropkę na pudełku..ponoć... |
Na tak jasnym szkle łatwiej fioleta złapać, ale przez lomo, Polaroid & Instagram szoł przestało to być wadą ;P
--------------- Fujifilm X10 prezentuje się znakomicie: http://www.optyczne.pl/upload2/52063_550_X10_user.jpg w futerale LC-X10 http://www.cameraworld.co.uk/images/.../LC-X10_2a.jpg Kupiłbym, ale on ma takie zapięcie: http://i39.tinypic.com/nlsjdz.jpg to są napy, a powinno być jedno centralne obrotowe jak w Zenitach, wtedy flip-top swobodnie obraca sie i zwisa oraz nie odepnie z tych napów Kiedy na to wpadną japońscy inżynierowie.... A może jakaś cholera ma na to patent?! |
18 lipca ponoć ma być prezentacja Lumixa LX6/7.
Ciekawe co tym razem zademonstrują? CCD czy CMOS? 1/1.6 cala czy 1 cal? F2.0 a może jaśniej? FullHD? No i co z optyką? Sytuacja o tyle ciekawa że LX5 teoretycznie nie da się łatwo poprawić. Nie za te pieniądze. Zwiększenie matrycy "zepsuje" optykę, która i tak nieco ponoć ucierpiała w stosunku do LX3. Zwiększenie obu powiększy aparat i cenę, a to dla wielu zepsuje cały sens tego urządzenia. Sensory CMOS też choć coraz lepsze - mają swoje wady. Gorsza jednorodność pikseli, cross-talk między pikselami, problem z pixel-binnigniem (matryca CCD w LX5 w trybie video ma non-stop pixel binning, czyste ISO1600 i minimalne oświetlenie 3 lux - ponoć przy CMOSie tego zrobić się nie da). W małych aparatach jak S100 wciąż widze pewne problemy z CMOSami, np lekki bloom na zdjęciach. Szumy w wysokim ISO są faktycznie niższe, ale obraz w niskim ISO jest jakiś trochę ... dziwny... w stosunku do CCD. Póki co tylko Samsung w EX2 zdecydował się na CMOSa 1/1.7 cala, ale z obiektywem F1.4. Reszta się poddała albo ma większe matryce. Nie ma G13, nie ma XZ-2 ... A może jednak Panasonic pójdzie pod prąd i zrobi nowe CCD, może nawet CCD 1 cal :D? Chyba by było za drogo do aparatu z tej półki. Myśle jednak, że na 80% będzie to CMOS, chociażby ze względu na FullHD i koszty. Ale według starych planów z 2010 na rok 2012 była jednak przewidziana matryca High Sensitivity II - następca tego co jest w LX5. http://43rumors.com/wp-content/uploa...admap-2010.jpg Dlatego uważnie śledze, nie dlatego by go kupic, ale żeby zobaczyć co tym razem wypuszczą :D |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:19. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.