![]() |
a nie oclą tego przy powrocie?
|
Wyjdzie zdecydowanie taniej. Tym bardziej że kurs jena ostatnimi czasy jest niezwykle korzystny.
|
A nie wyjdzie taniej kupic cos na miejscu?
|
Hejka potrzebuje porady. Wybieram się w kwietniu do Japonii na festiwal kwitnącej wiśni (niestety tylko na 2 tygodnie) i chce porobić dobrej jakości zdjęcia, ale mój Olimpus SP-800 UZ ma już swoje lata i problemy ;/ (np nie łapie dobrze ostrości, a jeśli już to strasznie dużo czasu mu to zajmuje). Dlatego myślę nad wymianą na kompakt z wymienna optyką. No i zastanawiam się pomiędzy Canonem a Niconem. Zależy mi na dobrej jakości zdjęć, stabilizacji obrazu, zoomie i szerokokątnym obiektywie. No i tak do 2000 zł żeby się zamknąć...
Moje pytanie która marka lepsza? Jaki model? Na co zwrócić uwagę? |
To że CMOS szumi mniej na wysokich czułościach to wiadomo od dawna.
Dodałbym jeszcze, że pobiera mniej prądu i jest szybszy - sensory CCD zazwyczaj nie pozwalają na nagrywanie FullHD, o 4K nie wspominając. Ale że szumi bardziej w niskich i ma problemy z przechodzeniem ładunku na sąsiednie piksele (kuleje mikrokontrast i zdjęcie wyglada jak zrobione przesz szybę) - o tym lepiej nie mówić :) I ma rolling shutter ale to nie jest jakiś dramat. Na szczęście obecnie jak oglądam zdjęcia z CMOSów to już tego nie widzę, jest postęp :spoko: ale nie bez powodu CCD utrzymało się tak długo tam gdzie wymagana była najwyższa jakość a nie robienie zdjęć po ciemku :taktak: Ja najwięcej zdjęć robie w niskich czułościach (jak pewnie większość osób) i w ogólnych rozrachunku szumy w wysokim ISO tak bardzo nie przeszkadzają. |
Cytat:
|
Cytat:
A niestety coś takiego producenci aparatów zafundowali nam pare lat temu przechodząc z matryc CCD na CMOS. Nikon najdłużej się opierał twierdząc że tylko CCD daje dobrą jakość, ale też popłynął z prądem. Dziś już na szczęście sensory CMOS są dużo lepsze i nawet Leica, Hasselblad i Phase One na nie przechodzą. (aczkolwiek też zawsze jest to podejrzenie że głównie dlatego że CMOS są duuużo tańsze w produkcji ;) ) LX5 to ostatni aparat z CCD i daje bardzo fajne obrazki w ISO80 (niestety z RAW bo JPEG to kaszana), to tak jakby mini wersja Leica M9. Bo RAWy z M9 wyglądają podobnie, choć oczywiście sporo lepiej. M9 to ostatnia Leica z CCD... Dlatego też nie chce się go pozbywać, bo nie wiem czy przechodząc na LX100 czegoś jednak nie stracę. |
Grypa szaleje w Naprawie. Naprawdę.
|
Zaraz młotek, wystarczy oddać siostrze, popsuje na pewno. :taktak:
|
Pamiętam jak po kupnie każdego nowego aparatu tak dokładnie analizowałem zdjęcia :) A bo tutaj (w Canonie) ten listek wydaje się mniej ostry niż był w Panasonicu itp. Ale w sumie to było na swój sposób fajne ;)
Ja już mniejszych aparatów nie planuję (i w sumie sam nie wiem, czy S110 nie pójdzie na sprzedaż), natomiast od dłuższego czasu myślę o czymś do.. 'porządnych' zdjęć. W sensie chciałbym w końcu pozbyć się ograniczeń kompaktu (nawet superzooma) i jednak zyskać jakość, której często mi brakuje. Dużo przeglądałem i po raczej porzuceniu tematu lustrzanek (zdecydowanie ok, ale jednak waga duża, a bezlusterkowce naprawdę dają teraz radę) najbardziej spodobały mi się: - Panasonic GH4 - Fujifilm X-T1. Każdy ma swoje wady i zalety (choć w pierwszym przypadku wad jest naprawdę niewiele) i każdy swoje kosztuje, dlatego jeszcze się waham (choć pewnie i tak bym jeszcze teraz nie kupował). Rozważając w ogóle taki pułap cenowy (do powiedzmy około 5 - 5,5 tys.) jest coś jeszcze co naprawdę warto wziąć pod uwagę. Wymagania: - jak najlepszej jakości zdjęcia (tutaj X-T1 naprawdę jest dla mnie rewelacyjny) - dobry i szybki autofocus - w sumie nie wiem.. reszta to na zasadzie dobrze by było.. :) |
W sposób całkowicie ode mnie niezależny, na który nie będę mógł nic poradzić zupełnie....wcale.... tornado, tsunami itd :>
Tak serio to chętnie miałbym oba. Bo nie wszędzie chciałbym brać tak drogi sprzęt. Poza tym LX100 jest troche większy. I tu pojawia się problem - to po co mi w takim razie ten LX100 kosztujący górę siana skoro brałbym LX5. Ewentualnie mogę LX5 sprzedać np komuś z rodziny, kto nie chce wszędzie targać lustra. I wtedy nie będę miał dylematu :P Ale wciaż musiałbym wyłożyć ponad 3k na coś w sumie o podobnych możliwościach (ale lepszej jakości). Oglądałem RAWy z LX100. W wysokim ISO przepaść. W niskim (80 na LX5 vs 200 na LX100) - d**y nie urywa. Jest 2Mpix więcej, jest troche lepsza ostrość (!), mniej szumu w cieniach, ale już przepalenia wydają mi się większe niż są na LX5 i o dziwo nie mogłem z nich już nic wyciągnąć. Na LX5 nigdy nie miałem dużych problemów z ostrym słońcem :hmm:. Duży plus za JPEG - wreszcie popracowali nad kolorami. Pewnie w końcu i tak go kupie tylko moze po świętach jak ceny spadną, choć nie mam złudzeń - ten sprzęt raczej nie stanieje zauważalnie w PL nawet za rok. |
Pomimo tego jednak bierzesz pod uwagę to że się zepsuje. :>
|
Myślałem o tym, ale ja go lubie .... :(
|
Ilość załączników: 1
|
Nie mam tylko dlatego że LX5 w sumie wciąż bardzo dobrze sie spisuje.
I tak troche głupio wydać prawie cztery kafle żeby mieć filmy 4k i ładne wyższe ISO. No i EVF. Ale gdyby się zepsuł || |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 10:08. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.