Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Nasi kandydaci na najwyszy stolek RP (https://forum.cdrinfo.pl/f5/nasi-kandydaci-najwyszy-stolek-rp-53431/)

Fantomas 02.10.2005 20:39

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Teraz zastanawiam się, na kogo przejdą potencjalni wyborcy Cimoszewicza? Tusk czy Kaczyński..?

Na Tuska oczywiście - to ich człowiek (prawie) - szczegóły znajdziecie (ponownie) w dodatku na płycie dołączonej do Naszego Dziennika we wtorek - trzeba tylko iść z samego rana bo poprzednim razem już o 6;45 wyszystkie egzemparze były wykupione.
Kaczyński bardzo im nie pasuje. Podobnie zresztą było na początku - swoim kazali głosować na Mazowieckiego, a on im się odwdzięczył "grubą kreską" - wiem o tym bo tak mówił I sekretarz byłego woj. toruńskiego i tak powiadali działacze partyjni w zakładach pracy.
Zresztą wystarczy popatrzeć na sytuację - Tusk jest lansowany w prawie wszystkich mediach, a Kaczyńskiego się na ogół stawia w niekorzystnym świetle. To nachalne promowanie kandydata PO jest nazbyt widoczne.
Kwaśniewski wiedział co robi - rozdzielił wybory do sejmu i prezydenckie, żeby przypadkiem PIS obu nie wygrał i w ten sposób również wybadał preferencje wyborcze Polaków. Dał czas na nagonkę na Kaczyńskiego i lansowanie jego kontrkandydata.
Oj wielu boi się likwidacji starych układów. Dobrze pamiętają czasy ministra sprawiedliwości Kaczyńskiego.

Dodam tylko tyle, że nawet jeśli nie zgadzacie się z moją wypowiedzią, to zachęcam abyście ten dodatek obejrzeli - ma liczną rzeszę "bohaterów", którch byście się nawet nie spodziewali tam ujrzeć. I to jeszcze w jakich okolicznościach... :wow:

pawelblu 30.09.2005 15:45

Cytat:

Napisany przez Loczek
Pawelblu mógłbyś to rozwinąć - "przeciwstawiac Polski liberalnej, Polska solidarna, bo jest to nieuczciwy zabieg".

Tak naprawde to tego typu zdanie tez jest troche marketingowe. Wiadomo, ze jezeli chodzi o wyznaczanie torow gospodarczych i spolecznych, to w glownej mierze jest to rola sejmu i rzadu, a nie prezydenta. Generalnie chodzilo o to, ze Tusk z naturalnej racji przynaleznosci do partii liberalnej ma takie poglady, natomiast Kaczynski nalezy do partii konserwatywno-socjalnej (powiedzmy ze to socjalnej uzywa sie w pewnym uproszczeniu), ktora w kampanii ochrzcila sie mianem partii solidarnego swiatopogladu. W samym programie chyba tego nie maja, ale w dyskucjach wyborczych wiele razy podnoszona byla kwestia Polski solidarnej wg. PiS.

Cytat:

Napisany przez Loczek
Nie możnaby poczekać do rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich ? Pośpiech jest złym doradcą. Tu wychodzi jak bardzo PO chce zdążyć przed wyborami.

Oj z tym to sie nie zgodze. PiS dal okreslony czas na utworzenie rzadu - do 19 pazdziernika. Tusk w tej sprawie odpowiedzial tak:
http://wybory2005.wp.pl/kat,1329,wid...wiadomosc.html

Sytuacja jest bardzo niezdrowa i mozna nawet powiedziec tak: poczekajmy az bedzie prezydent i wtedy zaczniemy wszystko od poczatku - dla wszystkich tak bedzie lepiej. Niestety, czasu nie starczy na to wszystko (najpierw program, potem personalia), bo konstytucja mowi, kto kiedy powinien byc powolany (premier, caly rzad, itp.). Jezeli terminy nie zostana dotrzymane to bedzie katastrofa... niestety wpadlismy we wlasna pulapke :(

MQs 30.09.2005 15:44

Z tym "liberalny" kontra "solidarny" to tak jak z "PO" przciwko "słuszność" - jest to narzucanie ról i prawnicy (z PiS) o tym dokonale wiedzą (z PO też wiedzą, ale "wieśniaki" widocznie nie są tak perfidne). Poza tym, także zdają sobie sprawę że słowo liberalny działa na ludzi jak płachta na byka (głupi byk prawda?).
Zdają sobie też sprawę czego oczekuje PO od negocjacji (nawet ja słyszałem), a mimo to nie spełniając oczekiwań zwołuje je w towarzystwie kamer (także przypisanie roli tego, kto nie chce negocjować - mniejsza z tym, że nie ma czego), ale to PiS inicjował te "negocjacje" i jest odpowiedzialny za "szopki". PiS przed wyborami chwalił się, że oprócz pięknej książeczki z programem ma już wręcz gotowe projekty ustaw - dobry start do negocjacji, ale niestety nie przedstawia ich... na razie jest ostra walka o brata-prezydenta.
Reasumując PiS zachowuje się tak jak Lepper tylko subtelniej i z wyrachowaniem - i dlatego szanuje jednak bardziej Leppera niż PiS (Lepszy honorowy wróg niż chytry przyjaciel).

Loczek 30.09.2005 15:04

Cytat:

Napisany przez pawelblu
LOL. Jasne.

Przypomne co sie wczoraj dzialo - widze ze widziales tylko urywki w serwisach informacyjnych, ja ogladalem cale negojacje.

Przykro mi, ale nie oglądałem transmisji z negocjacji. Brak czasu.

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Rokita mowi, ze chce gwarancji iz rzad Marcinkiewicza ma pelne poparcie PiS na budowanie IV RP nie do konca wyborow prezydenckich, w ktorych jezeli przegra Lech Kaczynski, to on lub brat Jaroslaw stanie sie nowym kandydatem na premiera.

Jarus odpowiada mu na to ze chca budowac IV RP z Macinkiewiczem jako premierem i ma on pelne poparcie PiS, jednak gwarantem budowy IV RP jest Lech Kaczynski jako prezydent.

Przyznaję racje. Polityk powinien umieć ustąpić dla dobra ogółu. Upieranie się przy tym, iż tylko Lech Kaczyński jest gwarantem IV RP jest nieprzemyślene.

Polityka powinna opierać się na ustępstwach i rozmowach. Gdyby nawet Tusk został Prezydentem to nie widzę problemu, aby odbudowywać Państwo ze zniszczeń.

Obie partie są w końcu prawicowe i niestety ale, obie partie walczą o ... władzę kosztem społeczeństwa.

Cytat:

Napisany przez pawelblu
No i tu jest tekst Rokity ktory jest powtarzany w mediach, ze nie przyjmuje tej tezy, bo dyskryminuje to kandydata PO, a dla niego obaj kandydaci sa rownie wazni dla budowy IV RP.

Oprocz tego wczesniej Rokita zwrocil uwage Jaroslawowi, kiedy to uzyl sobie negocjacji jako kampanii prezydenckiej i powiedzial, ze w przeciwienstwie do niektorych kandydatow Lech chce Polski solidarnej, a nie liberalnej. Rokita ripostowal ze nie wolno przeciwstawiac Polski liberalnej, Polska solidarna, bo jest to nieuczciwy zabieg.

Zgadzam się ze słowami Rokity - nikt nie może być dyskryminowany. Także kandydat na Prezydenta.

Twierdzenie, że dobro jest tylko po jednej stronie jest błędne.

Pawelblu mógłbyś to rozwinąć - "przeciwstawiac Polski liberalnej, Polska solidarna, bo jest to nieuczciwy zabieg".

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Ze swojej strony moge napisa tak:
IV RP to kompletny bezsens. Kolejny numerek ktory tak naprawde nic nie znaczy. Do zmiany konstytucji nie potrzeba zadnego nowego numerka, a panowie z POPiS i tak nie maja wiekszosci konstytucyjnej. I co - zmienia kilka ustaw i to bedzie IV RP - zarty ?? Gdyby wprowadzic np. system prezydencki, to rzeczywiscie bylby sens mowienia o IV RP, ale jezeli poprawki maja byc tylko lokalne a nie systemowo-globalne, to jest to tylko poprawiona III RP.

"IV RP" to dla mnie chwyt marketingowy. Gdyby tak się stało, oznaczałoby to tylko jedno. Brak pomysłów polityków na lepszą Polskę.

Człowiek wierzący że, zmiana literki pomoże w odbiciu Państwa od dna jest w głębokim błędzie.

Przypomina mi się wykład z prof. administracji. Facet ma 79 lat. Nosi przy sobie dwie wersje konstytucji. Jedna to ta właściwą, a druga to jego osobista wersja ze zmianami.

Więć jak ktoś chce IV RP niech sobie zmieni flamastrem z III na IV.

Cytat:

Napisany przez pawelblu
PiS nie ma organizacji ministerstw, a PO byla przygotowana na to, ze personalia bedzie ustawiala w jasnej sytuacji, tzn znajac ramy dzialania kazdego ministra - narazie nie wiadomo nawet jakie beda ministerstwa - ktore polacza, ktore wywala, a moze jeszcze jakies nowe beda. Wydaje mi sie bledem to, ze przed wyborami koalicjanci nie dogadali sie czego KONKRETNIE beda wymagali od zwyciezcy. No ale PiS zaskoczyl nawet wyborem premiera z kapelusza, wiec pewnie te ustalenia i tak nie mialyby wiekszego znaczenia.

Nie możnaby poczekać do rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich ? Pośpiech jest złym doradcą. Tu wychodzi jak bardzo PO chce zdążyć przed wyborami.

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Poza tym nie ma drugiego elementu ktory jest niezbedny do obsadzenia stanowisk - programu rzadu. Dlaczego Marcinkiewicz mowi najpierw program rzadu a potem personalia, a gdy powtarza to Rokita, to Jaroslaw odpowiada mu ze program rzadu, to program przedwyborczy PiS. Kto tu tak naprawde bedzie premierem i kto bedzie ustawial polityke rzadu. Kolejna sprawa - dlaczego przy negocjacjach w sprawie utworzenia rzadu, nowy premier mowi tyle co Dorn, czyli malo, za to Jaroslaw nawija jak najety i ustawia cala prace i tryb tworzenia rzadu ??

Marcinkiewicz to tylko pionek. Dlaczego nikt nigdy o nim nie słyszał. Z relacji telewizyjnych od razu można wywnioskować, kto jest tak naprawdę przewódcą. Nie będzie dla mnie zaskoczeniem jak to, potajemnie Jarosław K. będzie manipulować Marcinkiewiczem na arenie politycznej.

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Mam dziwne przeczucie ze PiS liczy na to, ze delegacja spotakalaby sie kilka razy nic nie ustalajac, potem rozbiloby sie to wszystko na kilkanascie stolikow z kilkudziesiecioma osobami negocjujacymi i caly program rozmylby sie pozostawiajac jedynie czysto techniczne sprawy typu lekarz w kazdej szkole. PiS odtrabilby sukces, ze tak jak zapowiadal najpierw plan rzadzenia (ktorego de facto by nie bylo, oprocz oczywiscie zbioru kilkudziesieciu oderwanych szczegolow, typu wspomniany lekarz w szkole) a potem personalia. Brak natomiast byloby meritum - czyli globalnej organizacji dzialania rzadu.

PO tez nie jest bez winy. Rozmowa powinna byc krotka - macie program rozporzadzen i zasady dzialania nowych ministerstw, to dajcie, a my powiemy ktore pkty bysmy zmienili. Jak nie macie to my wam damy swoj a wy naniesiecie swoje uwagi. A nie gadanie co kto powinien miec, co powinien przedstawiac, jak to powinno wygladac. PO powinno byc partia otwartego umyslu i przygotowana na koniecznosc inicjatywy - na tym polega liberalizm. Jednak jak dlugo mozna robic dobra mine do zlej gry ? Jak dlugo mozna przechodzic obok dykredytujacych partnera spotow ? Jak dlugo mozna tolerowac wypowiedzi w oficjalnych i bardzo powaznych negocjacjach, ze jedynie jeden kandydat jest gwarantem sukcesu dzialania rzadu i jest to kandydat bedacy glowym konkurentem naszego ?

Krótko. Końca zabawy nie widać, a dzieciaki bawią się doskonale.

Cytat:

Napisany przez pawelblu
PiS balansuje na granicy wyrozumialosci wladz PO i od dawna traci na tym wlasnie PO. Jednak balansowanie na granicy charakteryzuje sie tym, ze czasem mozna ja przekroczyc i do uformowania rzadu wogole nie dojdzie, lub bedzie to PiS+Samoobrona+PSL. A to oznacza, ze straca obie partie, i to tyle, ze nie bedzie sensu proawdzenia ich dalej tylko zmiany szyldu i zaczynania na nowo.

Myślałem już o tym. Typowałem, że jeśli PO i PiS dogadają się i wszystko ułoży się pomyślnie, wtedy Samoobrona, SLD i reszta utworzą przeciwwagę dla rządów PO/PiS. Znając polityków Samobrony nie byłby to pierwszy raz. Za kadencji poprzedniego Sejmu były chwile, kiedy Samobrona zbliżała się do SLD.

Pozostaje nam tylko być dobrej myśli i wierzyć, że porozumienie PO/PiS dojdzie do skutku.

PS.
Pawelblu, ale ty Się rozpisujesz... ale za to jest o czym poczytać.

pawelblu 30.09.2005 13:37

Cytat:

Napisany przez Loczek
Za to Tusk i cała PO zachowują się jak wieśniaki.

LOL. Jasne.

Przypomne co sie wczoraj dzialo - widze ze widziales tylko urywki w serwisach informacyjnych, ja ogladalem cale negojacje.

Rokita mowi, ze chce gwarancji iz rzad Marcinkiewicza ma pelne poparcie PiS na budowanie IV RP nie do konca wyborow prezydenckich, w ktorych jezeli przegra Lech Kaczynski, to on lub brat Jaroslaw stanie sie nowym kandydatem na premiera.

Jarus odpowiada mu na to ze chca budowac IV RP z Macinkiewiczem jako premierem i ma on pelne poparcie PiS, jednak gwarantem budowy IV RP jest Lech Kaczynski jako prezydent.

No i tu jest tekst Rokity ktory jest powtarzany w mediach, ze nie przyjmuje tej tezy, bo dyskryminuje to kandydata PO, a dla niego obaj kandydaci sa rownie wazni dla budowy IV RP.

Oprocz tego wczesniej Rokita zwrocil uwage Jaroslawowi, kiedy to uzyl sobie negocjacji jako kampanii prezydenckiej i powiedzial, ze w przeciwienstwie do niektorych kandydatow Lech chce Polski solidarnej, a nie liberalnej. Rokita ripostowal ze nie wolno przeciwstawiac Polski liberalnej, Polska solidarna, bo jest to nieuczciwy zabieg.

Ze swojej strony moge napisa tak:
IV RP to kompletny bezsens. Kolejny numerek ktory tak naprawde nic nie znaczy. Do zmiany konstytucji nie potrzeba zadnego nowego numerka, a panowie z POPiS i tak nie maja wiekszosci konstytucyjnej. I co - zmienia kilka ustaw i to bedzie IV RP - zarty ?? Gdyby wprowadzic np. system prezydencki, to rzeczywiscie bylby sens mowienia o IV RP, ale jezeli poprawki maja byc tylko lokalne a nie systemowo-globalne, to jest to tylko poprawiona III RP.

PiS nie ma organizacji ministerstw, a PO byla przygotowana na to, ze personalia bedzie ustawiala w jasnej sytuacji, tzn znajac ramy dzialania kazdego ministra - narazie nie wiadomo nawet jakie beda ministerstwa - ktore polacza, ktore wywala, a moze jeszcze jakies nowe beda. Wydaje mi sie bledem to, ze przed wyborami koalicjanci nie dogadali sie czego KONKRETNIE beda wymagali od zwyciezcy. No ale PiS zaskoczyl nawet wyborem premiera z kapelusza, wiec pewnie te ustalenia i tak nie mialyby wiekszego znaczenia.

Poza tym nie ma drugiego elementu ktory jest niezbedny do obsadzenia stanowisk - programu rzadu. Dlaczego Marcinkiewicz mowi najpierw program rzadu a potem personalia, a gdy powtarza to Rokita, to Jaroslaw odpowiada mu ze program rzadu, to program przedwyborczy PiS. Kto tu tak naprawde bedzie premierem i kto bedzie ustawial polityke rzadu. Kolejna sprawa - dlaczego przy negocjacjach w sprawie utworzenia rzadu, nowy premier mowi tyle co Dorn, czyli malo, za to Jaroslaw nawija jak najety i ustawia cala prace i tryb tworzenia rzadu ??

Mam dziwne przeczucie ze PiS liczy na to, ze delegacja spotakalaby sie kilka razy nic nie ustalajac, potem rozbiloby sie to wszystko na kilkanascie stolikow z kilkudziesiecioma osobami negocjujacymi i caly program rozmylby sie pozostawiajac jedynie czysto techniczne sprawy typu lekarz w kazdej szkole. PiS odtrabilby sukces, ze tak jak zapowiadal najpierw plan rzadzenia (ktorego de facto by nie bylo, oprocz oczywiscie zbioru kilkudziesieciu oderwanych szczegolow, typu wspomniany lekarz w szkole) a potem personalia. Brak natomiast byloby meritum - czyli globalnej organizacji dzialania rzadu.

PO tez nie jest bez winy. Rozmowa powinna byc krotka - macie program rozporzadzen i zasady dzialania nowych ministerstw, to dajcie, a my powiemy ktore pkty bysmy zmienili. Jak nie macie to my wam damy swoj a wy naniesiecie swoje uwagi. A nie gadanie co kto powinien miec, co powinien przedstawiac, jak to powinno wygladac. PO powinno byc partia otwartego umyslu i przygotowana na koniecznosc inicjatywy - na tym polega liberalizm. Jednak jak dlugo mozna robic dobra mine do zlej gry ? Jak dlugo mozna przechodzic obok dykredytujacych partnera spotow ? Jak dlugo mozna tolerowac wypowiedzi w oficjalnych i bardzo powaznych negocjacjach, ze jedynie jeden kandydat jest gwarantem sukcesu dzialania rzadu i jest to kandydat bedacy glowym konkurentem naszego ?

PiS balansuje na granicy wyrozumialosci wladz PO i od dawna traci na tym wlasnie PO. Jednak balansowanie na granicy charakteryzuje sie tym, ze czasem mozna ja przekroczyc i do uformowania rzadu wogole nie dojdzie, lub bedzie to PiS+Samoobrona+PSL. A to oznacza, ze straca obie partie, i to tyle, ze nie bedzie sensu proawdzenia ich dalej tylko zmiany szyldu i zaczynania na nowo.

EDIT: Legion - zmniejsz podpis.

legion 30.09.2005 13:32

bo PO mysl ze oni wygrali wybory i jak zawsze matacza wiec mysle ze ta koalicja niema sensu :(

wogle to szlak by trafil ten kraj bedzie tak jak bylo i nic sie nie zmieni :)

Loczek 30.09.2005 12:08

PO to strasznie pewna partia. Tacy ułożeni, wyształceni, obyci i kulturalni.

Dlaczego chcieli tak szybko, aby PiS wybrał nowego premiera ? To był jedyny sposób, aby odtrącić Kaczyńskiego od stołka premiera. PO bało się, że może być tak, że bracia Kaczyńscy obejmą najważniejsze stanowiska w państwie.

Moim zdanie Kaczyński zachował się w porządku odstępując od premierostwa.

Za to Tusk i cała PO zachowują się jak wieśniaki.

para 30.09.2005 09:34

Prawdziwy cyrk się zacznie niedługo. Jak do tego wielkiego namiotu przybędą nowi błaznowie. Czyli wybrany przez nas kwiat narodu.

Air 30.09.2005 09:21

Fajny cyrk wczoraj nam POPiS zorganizował :D

MQs 30.09.2005 09:12

Kampania prezydencka...ehhh...Dużo by pisać, ale chodzę wkur... od dnia wyborów do parlamentu - jedna z największych szans dla polskiej gospodarki ostatnich 10 lat przeszła koło nosa a ja musze "teatrzyki" oglądać. Na miejscu PO odpuściłbym sobie te cztery lata i zajął się dialogiem ze społeczeństwem, a nie z PiS - poważni ludzie zawsze wyjdą na sztywniaków obok kogoś kto śmieszniej i więcej gada.

Lukash 29.09.2005 20:12

mnie to smieszy ze takie rozmowy transmituja:) przeciez wiadomo ze sie nie dogadaja bo musza udawac pod publike, bez kamer sie rozmowy prowadzi wtedy cos moze wyjdzie..

andrzejj9 29.09.2005 19:22

Idźcie w cholerę z tym nowym "rządem".. Wiedziałem, że bajzel będzie, ale że tak się od razu żreć zaczną to się nie spodziewałem.. I takie klauny mają naszym krajem rządzić..?

pawelblu 29.09.2005 19:08

Temat sie odlezal, a kampania teraz sie na dobre zaczyna. W zwiazku z desygnacja przez PiS na stanowisko premiera K. Marcinkiewicza zamiast J. Kaczynskiego, kraza pogloski, ze jak Lech Kaczynski wygra wybory prezydenckie, to zamiast niego, urzad bedzie sprawowal Przemyslaw Gosiewski .

||

demek 21.09.2005 17:40

raczej bedzie miedzy kaczorem i donaldem ;P a inni chca swoja zrobic i tak np Roman G. dogadal sie z Olejniczakiem z SLD i robia sobie sami....debate

legion 21.09.2005 16:10

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Kiedy dokładnie jest ta debata?

podobno w piatek ma byc :)


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 20:54.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.