![]() |
Zastanawiam się czy nie kupić od Chińczyków zte v987, można wyrwać juz na niecałe 800zl jak przejdzie przez celny. Wygląd jak dla mnie bardzo fajny, 5 cali, 4 rdzenie (nie potrzebuje takie mocy jak w s4) ogólnie całkiem przyzwoity telefon. Co o nim myślicie? Może w tej cenie można coś lepszego kupić od chinoli?
|
Pewnie tak, myśle że oni oceniają to biorąc pod uwagę fizyczna objętość baterii. Na pewno ta 2600mAh od Samsunga jest większa niż moja 1550mAh (ile ma moja faktycznie - też cholera wie).
Inni zwiększają pojemność ogniwa przez ładowanie go do 4.3V. Jest to dla Li-ion zabójcze, ale póki co ładnie wygląda na papierze. Co do samych procesorów to ostatnio znacznie bardziej podobają mi się chińskie konstrukcje od MTK i AllWinnera, niż te topowe grzałki renomowanych producentów. |
sobrus,
mam nowe hobby wskutek którego posiadłem kilkadziesiąt baterii i akumulatorów nominalnie 200 - 3400 mAh, w większości li-ion. No i widzę, że nawet nowiutkie markowe Panasonic, Sanyo znacznie odbiegają parametrami od deklarowanych. Niewiele różnią się od trupów wyjętych z kilkuletniego laptopa. Dopiero ładowanie prądem zgodnym z kartą katalogową i z przebiegiem podanym w karcie katalogowej coś daje. Wątpie, żeby te smartfony tak ładowały - a wątpię, bo musiałyby mierzyć temperaturę ogniwa etc, bo bez tego przy uszkodzonym aku albo włożonym zamienniku doprowadziłyby do bum. Co ciekawe, te same Panasonic ale brandowane przez firmę AW i sprzedawane odpowiednio drożej - zachowują się o wiele lepiej. Czyli reżim jakościowy. Wiem, że Ci chodzi o energooszczędność układu, ale nie ma co patrzeć na mAh podawane przez Samsunga, to są wartości wyssane z palca. Marketingowe ;P |
http://techtrendy.pl/title,Samsung-G...?ticaid=510def
Całe 8 godzin pracy, 55 stopni... śmiać się czy płakać? Kolejny po S3 szit od szajsunga, ale może nie pęka mu obudowa. Tak jak wcześniej powiedziałem, to są telefony do szpanowania - nie do używania. 8 godzin jest nie do przyjęcia, wszędzie trzeba z ładowarką chodzić lol. mimo baterii 2600mAh ! Wykorzystanie smarta w terenie odpada. Dobrze ze bateria jest wymienna, bo pracując w takich warunkach nie przeżyje roku. Wersja Active tez ma pewne problemy || http://techtrendy.pl/title,Wtopa-Sam...wiadomosc.html |
CyanogenMOD zmienia się coraz bardziej w kierunku systemu DLA UŻYTKOWNIKA - magia Open Source! Po Privacy Guard przyszła pora na przesyłanie zaszyfrowanych wiadomości.
http://www.phonearena.com/news/Take-...-level_id44580 Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Ilość załączników: 1
http://www.phonearena.com/news/Cyano..._source=feedly
Załącznik 62570 CM7 miało coś takiego, w CM9/10/10.1 można wrzucić PDroid, jednak taka implementacja chyba będzie najbardziej przejrzysta. Cytat:
|
Wiesz ja nie jestem Wielkim Wrogiem Androida. Mam w domu i otoczeniu z 8 urządzeń na tym, w tym 6 na ICS i trzy to są tablety. I nawet nie bardzo widze na co mógłbym je zamieniać (WP i iOS jakoś mi nie podchodzą - tym bardziej ze mam Linuksa na kompie). O ich zaletach nie pisze, choć mają dużo. Generalnie fajne urządzenia o dużych możliwościach za niewielką kasę. Lubie mój telefon, jakby ktoś miał wątpliwości :)
Ale właśnie dlatego, że mam tego tyle to mam okazję się przyjrzeć dokładniej jak to działa. I jak mnie niemal codzień Google zaskakuje na minus wyciekiem prywatnych danych, choć od początku z tym walczę i wyłaczam co sie da to mnie krew zalewa. Wiem że coś wyłączałem - potem widzę że włączone. Raport lokalizacji wyłączam już trzeci raz (!). Pojawił się znikąd domyślnie włączony (przez update programu o którym za chwilę). Albo chce coś zrobić a tu się nie da bez ich pomocy (backup). Większość "czarnej roboty" robi piękny program "Usługi Google" który instaluje i aktualizuje się bez naszej wiedzy automatycznie i ma full uprawnień oraz własne ustawienia. Jest "ponad prawem". Zablokowanie go wywołuje niestety protesty innych aplikacji (np Youtube, Maps). Dlaczego Google ma program który instaluje się sam i bez (i tak bezużytecznego) monitu o uprawnienia? Backdoor? Oczywiście trzeba czytać licencję na usługi Google, której skrócona wersja brzmi pewnie jakoś tak: "Tak, szpiegujemy Cie jak tylko się da, legalnie lecz nie zawsze całkiem uczciwie, nie zawsze dostaniesz szanse wyłączenia tego na czas, domyślnie wszystko ON, gromadzimy dane o Tobie - jeżeli Ci to nie pasuje nie korzystaj z naszych usług". Powinni to umieszczać na pudałkach telefonów jak "palenie albo zdrowie" na papierosach. Czyli to co mówisz - trzeba się od nich (i niestety poniekąd Androida też) trzymać z daleka :taktak: Najlepiej sobie zainstalować jakiś inny system nie związany z Google, jak np Cyanogenmod + może sklep amazon? Bo nie oszukujmy sie bez sklepu to nawet nie połowa zabawy... Może właśnie SailFish OS będzie lepszy. Cieszy mnie, że ma wsteczną (:D) kompatybilność z Androidem. |
Jak tak czytam te Twoje ranty to tylko utwierdzam się w przekonaniu, że pakiet google apps to samo zło i lepiej się tego nie dotykać. Mało tego, coraz bardziej wyczekuję Ubuntu Phone, a jeszcze bardziej SailfishOS.
A 4.0.2 rwie dalej. Przynajmniej u mnie, więc... nom. ;] |
Fajny bajer choć bezużyteczny.
Ciekaw jestem co zrobi jak mu sie bateria w zamku wyczerpie :rotfl:. Nie dostanie sie do domu? A z innej beczki ciekawe czy Google będzie wiedziało kiedy i na jaką temperaturę ustawił sobie dom || Bo dziś np odkryłem że np. zainstalowanie/aktualizacja pewnych aplikacji google może zmieniać ustawienia systemu. I tak na przykład zainstalowanie (mam nadzieje że nie aktualizacja...) Google Maps automatycznie i bez ostrzeżenia włącza nieszczęsne raportowanie lokalizacji. Można sobie potem wyłaczyć, nie jest potrzebne to do działania programu. Mam nadzieje, że nie trzeba tam zaglądać co tydzień i sprawdzać czy jeszcze jest wyłączone? Poza tym fajnie mnie dziś Google Maps zaskoczyło pamietając wszystkie moje wyszykiwania od 2011 roku. Miałem pecha że byłem zalogowany do GMaila na www, to oczywiście rejestrował co robie w mapach || I teraz 2 lata później w dziesiątej zakładce Google Maps moge to zobaczyć (ale usunięcia historii nie oferują oczywiście). Wracając do tematu UI to postanowiłem się dokształcić ;) dlaczego na Androidzie to taka PITA. No i wyszło że http://appleinsider.com/articles/11/...droid_than_ios Krótka wersja: Android nie dogania iOS w płynności UI bo ma pewne braki w architekturze. Oczywiście mozna się spierać czy student opisywany w Apple Insider to najlepsze źródło informacji, ale to co pisze ma sens. Nie jest to napisane wprost, ale z opisu wynika, że iOS ma kompozytor, natomiast Android - nie. Apple było pierwszą firmą która miała działający sprzętowy kompozytor (Quartz Compositor), na Linuksa i Windows trafił dużo później (odpowiednio Compiz i Vista Aero). Później niż powstawały pierwsze wersje Androida. Do tego pare pomniejszych błędów jak przylepienie UI do głównego wątku aplikacji i mamy to co mamy.... Kompozytor można dodać, może w ICS+ już nawet jest (art jest z 2011 roku) ale jeżeli to prawda z tym wątkiem to co sie dziwić, że przycina. Na iOS do UI jest osobny o priorytecie RT (=nic co robi aplikacja nie ma prawa zakłócić generowania obrazu). |
Leciutki przerwynik :D
|
Też bym nie wiedział, gdybym nie miał DC. DC to pierwsza próba wejścia M$ na rynek konsol, dzięki pełnej kompatybilności z DirectX przenoszenie gier z PC było bardzo łatwe.
Pierwszy x-klocek to sklecone na szybko zastępstwo w obliczu nagłego zejścia DC (dlatego tak późno trafił na rynek i składa się z peceta). A X360 to można powiedzieć Dreamcast 2 :D http://www.1up.com/features/dreamcast-20 |
Ato tego przyznam nie wiedziałem. Myślałem, że WinCE był tylko dla homebrew i że gry natywnie pisane były wyłącznie pod Katanę.
|
Niektóre gry działają na Katanie, niektóre na Windowsie. Oczywiście sam Windows być może jest wczytywany z płyty, to już nie ma znaczenia.
Przykładem gry na Windows CE + DirectX jest na przykład Sega Rally 2. Przy czym te na Katanie działają troche lepiej, ponieważ Windows jako system z prawdziwego zdarzenia (multitasking itd) wprowadza pewien narzut. Jednak jest on niczym w porównaniu z tym co robi Android. Na obudowie Dreamcasta jest szare logo Windows CE (wiem bo mam :P, tutaj widać). Technicznie DC to w uproszczeniu bardzo wypasiony PocketPC, z dodatkowym PowerVR i Audio DSP Yamahy. Procki SuperH były też w PPC (np. HP Jornada). SH4 ma zawrotną dziś wydajność 360MIPS połączone z 16MB RAM, podczas gdy pierwszy z brzegu 2 rdzeniowy telefon z Androidem ma ~5000 MIPS i 512-1024MB RAM o GPU nie wspomne. PowerVR w DC przerobi aż 3mln trójkątów na sekundę, a tel z Androidem juz ok 50-250mln (!!!) - i tego jakoś w grach nie widać, a nawet w UI gdzie mamy dwa teksturowane trójkąty na krzyż bez oświetlenia...:ysz: Tel to nie konsola, dla mnie wydajność Androida w 3D jest do zaakceptowania i pretensji nie mam, ale się też nie zachwycam, bo PSP jest duuuuużo słabsze ;) |
Gry dla DC działają na Katanie, a nie WinCE. Z tego co pamiętam to w ogóle w DC nie ma Windowsa CE, a jedynie bootloader pozwala na odpalenie tego z płyty (aplikacje, które tak można odpalać wrzucane są na płytę razem z Windą CE PE). Tak mi się przynajmniej wydaje, chyba że jakimś cudem udało im się upchać Windowsa w 2MB ROM. :)
|
Ale sie obudziłeś :) już zapomniałem o tamtym, ale też odpowiem w wersji skróconej:
- dopiero Android 4 wprowadza UI przez GPU. Wiem i nawet obłsugę 2 rdzeni. Nie wiem jakim cudem ktoś mógł porównywać 2.x do iOS. I sprzedawać dwurdzeniowe telefony z 2.x. Ale wciąż Android jest pod pewnymi względami rzęchem który nie potrafi odtworzyć normalnie muzyki. JB też. Poszukaj sobie pod hasłami "android music hiccups". Z tego co wyczytałem zaciach może powstać np z powodu zmiany zasięgu sieci GSM/3G. Nie wiem - śmiać się czy płakać? - tak jak napisałem nie kupuje tłumaczeń, że Android ma wymagania BO ma możliwości. Bzdury. Windows XP ma małe? Linux (bez dalvika) ma małe? A wymagania mają dużo mniejsze i działają dużo sprawniej. A co do porównywania z WM i FHD to zauważ jakie tam miałeś śmieszne procesory pokroju OMAP1510 144Mhz, MIPS R4000 80Mhz. WM działa na 16-32MB RAM. System był taki jak sprzęt na którym biegał. Ale nawet te urządzenia potrafiły odtwarzać muzykę, a taki SGS3 nie potrafi....WTF? Uwsteczniamy się? Sega Dreamcast ma Windows CE na 200Mhz i 16MB RAM i działają na tym gry 3D porównywalne z tym co dziś mamy na telefonach. 14 lat temu. Ten procek był za słaby nawet żeby odtworzyć DivXa w SD. - tak wiem każdy producent musi napisać Androida od nowa i każdy o tym zapomina. Ale jednocześnie jeżeli coś sie sypie to jest to wina producenta (na pewno napiszesz że problemy z muzyką to wina producentów). Tak samo każdy producent peceta powinien napisać od nowa Ubuntu bo jest otwarte? Nie? Zaraz - to gdzie jest problem? Argument do bani. Otwartość systemu daje możliwości, ale nie narzuca obowiązków przystosowywania systemu. Chyba że ten system to rzęch. - jakie to super animacje i wodotryski oferuje Android bo nie zauważyłem? Dwa przejścia na krzyż, przezroczystość i scroll który 30 lat temu załatwiało się blitterem bez zaciachów? Super wodotryski to masz w Compiz. Ale bez zaciachów. Mimo to wciąż wydaje mi się że problemy które spotykam na Androidzie nie wynikają z grafiki. Grafy się nie czepiam. - rozumiem że Google chciało zrobić modną obsługę pamięci w stylu śp Jobsa (brak managera zadań i przycisku zakończ). Tyle że schrzanili. Zabijanie w tle OK, ale dopiero gdy pamięć się skończy a nie wcześniej. To nie jest multitasking, jeżeli wyjde z programu i nie moge wrócić bo go nie ma - i nie dostałem możliwości zapisania zmian. No ale jak się ma takie cholerne problemy z zapewnieniem normalnego działania trzech aplikacji na krzyż to się nie dziwie. Jest ogromna różnica w prędkości przechodzenia do aplikacji "działającej w tle" a aplikacji "zabitej". Pomijajam energię niepotrzebnie zmarnowaną na te zabawy. A zabijanie czegoś tylko po to by to uruchomić pół sekundy później to czysta głupota. - co do uprawnien to też się zgodze. I tak jest lepiej niż na reszcie systemów (nawet to chyba wtedy napisałem). Co nie znaczy że jest gdziekolwiek blisko poziomu "dobrze". Bo system jest w praktyce tak dziurawy jakby go nie było. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 03:56. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.