![]() |
Cytat:
Tu chyba wszystko jest w miare demontowalne. |
Cytat:
Wszędobylskie tasiemki - one bardzo lubią pękać jak je ruszasz... pomijam już straty oraz jakość wędrujących tam impulsów. Dla porównania MBA: http://prohardver.hu/dl/cnt/2008-05/..._inside2_b.jpg Cytat:
Troszkę pojechali z tym designem, na szczęście jest już SGS3 i na dniach Note 2 - tego im nie zabronią sprzedawać. Szkoda tylko SGS2 i Taba 10.1 na tym już chyba w US nie zarobią... |
A to już czytaliście?
Na nieszczęście dla wszystkich, Apple zmiażdżył w amerykańskim sądzie Samsunga http://antyweb.pl/na-nieszczescie-dl...a/#more-120032 W takiej sytuacji ta firma zaczyna być dla mnie nie tylko irytująca, ale po prostu groźna.. |
No troche sprzęt kosztował. Pamiętam że A4000 to chyba 80mln złotych (Amiga 500 koszowała wtedy ~5, A1200 - 10mln). Ale jak dobrze pamiętam Macintosh Quadra /040 potrafił kosztować 800mln złotych. Więc tragedii nie było.
Co do tego samsunga to .... niedobrze :/ Czyżby świat wkraczał w nową erę tandety? |
Cytat:
Nie wszystkich było stać wtedy na wypas w postaci kompletu amiga/zorro/hdd/monitor. Rynek wtedy też nie był dobry... dolary/pewex i te inne sprawy. A500 to był budżetowy komp Cytat:
*** Wracając do tematu integracji - nie tylko Apple integruje - Samsung też. Wygląda lepiej, niestety też kosztuje 5000,- i to z SSD tylko 64GB... czyli bardzo drogo za małego ultrabooka. http://www.idg.no/multimedia/archive..._pe_65267a.jpg http://www.idg.no/multimedia/archive...600_65268a.jpg |
Commodore traktował Amigę poważnie przez 2-3 pierwsze lata.
Były reklamy, promocja itd, Gdzieś tak do premiery A3000. Potem zaczęły się cięcia, redukcje, zamykanie biur i zwalnianie personelu. Produkt bronił się sam. Co do możliwości rozszerzania to od zawsze były duże. A500 to twór domowy-budżetowy, krok w tył w porównaniu do A1000 i nie był to bynajmniej główny produkt, choć najbardziej popularny. W momencie wprowadzenia na rynek nie było potrzeby rozszerzania jej, bo i tak była superkomputerem (512kB-1MB RAM gdy większość komputerów miała 64kB). Ale główna Amiga z tego roku to model 2000, a tam miałeś ogromne możliwości rozbudowy dzięki obudowie desktop i slotom Zorro II. Zorro było znacznie nowocześniejsze niż cokolwiek wtedy na rynku, łącznie z Macami. W świecie PC dominował przestarzały slot ISA, natomiast Zorro miało transfer do 150MB/s, DMA i Bus Mastering. Wystarczające parametry to przetwarzania sygnału wideo w czasie rzeczywistym. I na ten właśnie slot powstawały karty rozszerzeń, karty turbo, komprocesory, rozszerzenia pamięci , sprzętowe emulatory PC. Była tego masa, ale w PL prawie nikt tego nie miał ze względu na cenę. Ja bawiłem się kiedyś A3000 ze sprzętowym emulatorem PC. Wolfenstein (nowość wtedy) działał pod Workbenchem (jak się zsunęło ekran :D). Jednocześnie z Amigą. Gdyby Commodore zrobił jak trzeba, to w ogóle nie pisałbyś dziś o A500, bo to faktycznie była tylko zabawka. A zrobił się z tego główny produkt i większość kojarzy Amigę z modelem 500 i 1MB RAM (512kB Chip, 512 Slow i sprzętowy zegar - wszystko co trzeba). Prawdziwe Amigi to zawsze były modele x000. Przez nieodpowiednią promocję i złe wsparcie systemowe (np brak obsługi czcionek wektorowych) Amiga doczekała się mnóstwa gier, ale bardzo mało programów użytkowych. Nawet 286 z Windowsem 3.1 spokojnie "załatwiał" A4000 jeżeli chodzi o procesory tekstu, obsługe polskich czcionek i drukarek (Microsoft Word). Na Amigę - zabawkę po prostu praktycznie nie było takich programów, a czcionki i sterowniki do drukarek dla Polaków pisał ksiądz Jan Pikul. Chciałeś napisać dokument - kupowałeś PC. Bo Commodore poważne zastosowania miał w dupie, tylko gry gry i jeszcze raz gry ( CD32 - jak wykastrować komputer, żeby jeszcze lepiej nadawał się do gier i niczego więcej). PS. Amiga nie była sławna tylko w telewizji i przemyśle filmowym. Amigi 4000 były wykorzystywane całkiem do niedawna (do 2006r) przez NASA do kontroli lotów rakiet i wahadłowców: http://obligement.free.fr/articles_t...iganasa_en.php PS2. Nie pamietam niestety linków, ale jak poczytałem co zrobił Commodore Amidze, to szczerze znielubiłem tą firmę i stwierdziłem że lepiej by było dla Amigi gdyby została u Atari! |
Cytat:
Za późno otworzyli architekturę, w A500 były dwa expansion sloty; jeden po lewej (np do kontrolera hdd) a drugi pod spodem (extra clock/memory), to jednak za mało. |
Amigi wyginęły przez Commodore, który widział w nich tylko zabawkę do gier z 1MB RAM podłączaną do telewizora.
Od mniej więcej roku 1990 Amiga była przez Commodore systematycznie ubijana, a inżynierom odpowiedzialnym za projekt wiązano ręce. W rezultacie nowe modele wyszły za późno i były gorsze od prototypów (Amiga 4000 była mocno okrojoną Amigą 3000+, z której wykastrowano m.in procesor DSP taki jak był w NeXT oraz SCSI). Wszystko dla Commodore kręciło się wokół Amigi 500 którą reaktywowano jeszcze 2 razy jako A500+ i A600. A powinna dawno iść do piachu (w 1992r. A600 było blisko 10-letnią konstrukcją), żeby zrobić miejsce dla czegoś nowego. Układy AGA też nie były tym czym miały być, ledwie rozwinięciem tego co było wciąż bez trybu packed pixel. Opracowywane były już układy z możliwościami 3D, AGA to tylko "zapchajdziura", która miała dogonić VGA. Prawdziwe układy następnej generacji, opracowywane od 1988r. nazywały się AAA (prostszy to tanich modeli) oraz Hombre (64-bitowe układy 3D do wyższych modeli). Układy te faktycznie były nowe, nie były kompatybilne ani z OCS ani AGA. układ Hombre miał następującą specyfikację i spokojnie pozamiatałby PSXem: Cytat:
Commodore zaś zainwestował całą kasę w rynek PC i strasznie tam wtopił gdy nadeszły tanie klony z Tajwanu. To była bezpośrednia i główna przyczyna bankructwa. Gdy w 1994 Commodore zbankrutowało a na rynek weszło PlayStation było już pozamiatane. |
Cytat:
CPU uwalić ciężko, ale RAM już może mieć bad blocki, SSD na szczęście też wymienne. Apple widzę wraca dużymi krokami do zamkniętej architektury jak Amigi, które przez to wyginęły (bo PC wprowadził otwartą). |
Jak za mocno to w takim razie przepraszam :taktak: :piwo:
Problemy z serwisem dotyczą w zasadzie tylko najnowszych modeli. Najpierw pojawiły się problemy z Air, teraz dotknęły serie Pro. Ale za to laptopy te są lżejsze, cieńsze i ładniejsze od konkurencyjnych. Wysupłanie $199 dla kogoś kto wydaje 10tys na laptopa nie jest pewnie aż takim problemem. Ale dochodzimy tu do tego co pisał Ed - to NIE JEST sprzęt dla szerokich mas. Po prostu nie każdego stać na jednorazówkę. Uszkodzenie pamieci to wymiana całej płyty z i7 i nvidią. Tego się nie opłaca naprawiać po gwarancji :nie: Ale jak kogoś stać to ma fajny sprzęcik, zdecydowanie wyróżniający się spośród PC. A jeszcze inni, np ja, lubią swój sprzęt składać samodzielnie i instalować na nim i w nim co chcą, jak chcą i kiedy chcą. Tacy też Apple się nie zainteresują :nie: Więc Apple nie może osiągnąć 100% udziałów w rynku i zastąpić PC, bo nawet nie jest to ich celem. Mają określony target - stosunkowo zamożni klienci którzy chcą mieć "shit done" szybko, prosto i efektownie w zamian za $$$. Problemem wśród przeciwników Apple jest brak zrozumienia tej sytuacji. Dla nich każdy sprzęt musi być otwarty, serwisowalny, niezawodny i tani, słowem "dla Kowalskiego". A produkty Apple są dla osób które jak im się zepsuje to daje na gwarancję albo sobie kupi drugi, więc nie ma problemu. Kto by sobie głowe zawracał naprawą? Nie podoba się komuś takie podejście - to nie kupuje. Ale nie ma co wieszać psów na Apple z tego powodu. Termostat do Jaguara też kosztuje 1000zł, a nie 30zł. Choć działa tak jak w innych samochodach. |
Cytat:
zintegrowali wsio - fakt, ale np. MBA otwiera się łatwiej niż niejednego notebooka. |
Cytat:
To nie miało być gryzienie :nie: |
A nabijanie się ze starych komuchów z bezmózgowiem jest naprawdę fajne, za to co w życiu dokonali.
|
Nie, zespół Polityki w większości stanowią ludzie w wieku emerytalnym. Gdybyś cokolwiek wiedział o świecie, to byś zrozumiał.
A nabijanie się z ludzi chorych i starych jest najgorszym sk-u-rwysyństwem. |
Polityka dla dziadków? Takich w pampersach, z niedotlenioną większością mózgu, alzheimerem i parkinsonem razem?
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 00:57. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.