![]() |
||
Nagrywarki |
Pliki |
Dyski twarde |
Recenzje |
Księgarnia |
Biosy |
Artykuły |
Nagrywanie od A do Z |
Słownik |
FAQ
|
||
|
|||||||
| Humor O wszystkim, co bawi i śmieszy :) |
![]() |
|
|
Opcje związane z dyskusją | Tryby wyświetlania |
|
|
#2386 |
|
Guru
Data rejestracji: 01.08.2007
Posty: 3,562
![]() ![]() ![]() ![]() |
Farmaceutka dzwoni do pacjenta:
- Dzień dobry. Czy pan kupował u nas dzisiaj tymianek? - Tak. A o co chodzi? - Koleżanka omyłkowo sprzedała panu cyjanek. - Aha. A jest jakaś różnica? - Tak. Po prostu musi pan dopłacić 8,30 zł. |
|
|
|
| #ads | |
|
CDRinfo.pl
Reklamowiec
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
|
|
|
|
|
|
#2387 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,701
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała. Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny. Oczywiście zmartwił się. - To twój mąż? - zapytał nerwowo. - Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego. - Twój chłopak? - Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho. - No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak. Dziewczyna odpowiedziała spokojnie: - To ja przed operacją. Starzec leży na łożu śmierci. Chciał zabrać ze sobą do grobu swoje pieniądze. Zawołał swojego księdza, lekarza i prawnika: - Tutaj każdy z was dostanie na przechowanie po 30 tys. dolarów. Chcę, żebyście położyli je na mojej trumnie, kiedy umrę i wtedy będę mógł je zabrać ze sobą. Na pogrzebie każdy z mężczyzn kładzie kopertę na trumnie starca. Wracają limuzyną i ksiądz nagle wyznaje ze łzami: - Dałem tylko 20 tys., bo potrzebowałem 10 tys. na nową świątynię. - Cóż, skoro się sobie zwierzamy - powiedział lekarz - muszę przyznać, że dałem tylko 10 tys., bo potrzebowaliśmy nowej maszyny w szpitalu, a ta kosztowała 20 tys. Prawnik był przerażony. - Wstyd mi za was! - wykrzyknął - Chcę, żebyście wiedzieli, że w kopercie położyłem własnoręcznie wypisany czek na pełną sumę 30 tys. dolarów Blondynka do swojego chłopaka: - Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi swoją rodzinę? - Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała. Senator USA Ford przybył do Polski z oficjalną wizytą. Przyjmuje go nowy premier Andrzej Lepper, odbywa sie prezentacja: - Oto John Ford - polityk , wybitny mąż stanu, skonczył Uniwersytet w Yale. - Oto Andrzej Lepper - premier, mąż Stanisławy, skończył 53 lata. |
|
|
|
|
|
#2388 |
|
Zarejestrowany
![]() Data rejestracji: 18.05.2004
Posty: 9,589
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Trudne ma***322;***380;e***324;skie rozmowy:
- Czy gdybym umar***322;a, o***380;eni***322; by***347; si***281; ponownie? - Na pewno nie! - Dlaczego? Nie lubisz by***263; ***380;onaty? - Oczywi***347;cie, ***380;e lubi***281;. - Wi***281;c dlaczego nie chcia***322;by***263; si***281; ponownie o***380;eni***263;? - OK. O***380;eni***281; si***281; ponownie. - Na prawd***281;? I b***281;dziesz z ni***261; mieszkal w naszym domu? - Oczywi***347;cie. To pi***281;kny dom. - I spa***322;by***347; z ni***261; w naszym ***322;***243;***380;ku? - A gdzie indziej mieliby***347;my spa***263;? - I pozwoli***322;by***347; jej prowadzi***263; m***243;j samoch***243;d? - Pewnie tak. Jest prawie nowy. - I zamieni***322;by***347; moje zdj***281;cia jej zdj***281;ciami? - To by***322;oby wskazane. - I da***322;by***347; jej moj***261; bi***380;uteri***281;? - Nie. Jestem pewien, ***380;e wola***322;a by w***322;asn***261;. - I u***380;ywa***322;a by moich kijk***243;w do golfa? - Nie. Jest lewor***281;czna. |
|
|
|
|
|
#2389 |
|
Głupi Yasio
Data rejestracji: 27.05.2003
Lokalizacja: **.#
Posty: 4,467
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Chwila powaznej poezji:
Poprzez wicher i słotę, Przez bezkresną dal śnieżną,
Poprzez żar i spiekotę, Przez pustynię bezbrzeżną, Poprzez kry, poprzez lody, Przez odwieczne zmarzliny, Poprzez bagna i wody, Nieprzebyte gęstwiny Poprzez leśne dąbrowy, Poprzez stepy i knieje, Poprzez mroczne parowy, W których nigdy nie dnieje I gdzie płoszą się sowy, Gdy złe jęknie lub strzyga, A dźwięk słysząc takowy, Serce w trwodze zastyga Niezrażony ciemnością, Która mrozi głusz dziką, Sam na sam z samotnością, Co do szpiku przenika, Pełen hartu i woli, Podpierając sam siebie, Mając zamiast busoli Krzyż Południa na niebie Pokonując złe żądze, Wietrząc wrogów w krąg wielu, Ufny, iż nie zabłądzę Idę naprzód, do celu. Drogi mej nie wytyczy Ni głos werbla, ni cytra, Póki starczy mi siły, Idę po pół litra. Tekst jezt powazny, traktujacy o ciezkiej doli cierpiacego, idacego mimo wszelakich przeszkod w trudzie i znoju , abu osiagnac szczytny cel! Zadne przeszkody, zadne trudy nie powstrzymaja naszego bohatera. I z cala pewnoscia mozna powiedziec, za nasz bohater jest postacia pozytywna i godna nasladownictwa w kazdej takiej trudnej sytuacji. Czasami nawet w smiesznych tekstach nalezy umiescic powazny i wazny zyciowo tekst. Pozdrawiam.
__________________
Powyższa wypowiedz, wyraża jedynie moja opinię w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn. ****************************************** Monarchista, podstępnie knujący przeciwko Republice i demokracji! |
|
|
|
|
|
#2390 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,701
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Pewnego dnia, kiedy odwiedzałem moich starych, mama poprosiła mnie, żebym nakrył do stołu. Otworzyłem lodówkę i spostrzegłem, że w środku do drzwi było przylepione nieprzyzwoite zdjęcie pięknej, smukłej, idealnie zbudowanej i skąpo odzianej młodej kobiety.
- Mamo, co to jest? - spytałem. - Och, przykleiłam je, żeby pamiętać o nieobjadaniu się. - I co, działa? - Tak i nie - odpowiedziała - Straciłam 4 kg, ale twój ojciec przytył 6. Na farmę przychodzi facet i puka do drzwi. Kiedy kobieta otwiera, facet pyta, czy ona wie, jak się uprawia seks. Wcale nie rozbawiona, trzaska drzwiami. Facet znowu puka i zadaje to samo pytanie. Kobieta wrzeszczy na niego i każe mu się wynosić. Wieczorem powiedziała o wszystkim mężowi. Powiedział, że zostanie w domu następnego dnia, na wypadek gdyby facet wrócił. I następnego dnia facet wraca. Mąż schował się z bronią, a żona otworzyła drzwi. Kiedy natręt spytał ją, czy wie, jak się uprawia seks, odpowiedziała: - Pewnie, że wiem! Czemu pytasz? - Dobrze - powiedział facet - Oddaj się mężowi, kiedy go zobaczysz i powiedz mu, żeby się trzymał z dala od mojej żony! |
|
|
|
|
|
#2391 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,701
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Przychodzi żona do lekarza i mówi, że jej mąż od jakiegoś czasu nie chce się z nią kochać. Lekarz dał jej syrop i powiedział, żeby dolała parę kropel do ulubionej potrawy męża. Na kolację żona ugotowała pierogi, lecz pomyślała, że skoro dawno tego nie robili to doleje całą butelkę. Podała mężowi kolację i poszła do pokoju obok czekając na efekty. Nagle z kuchni dobiegają krzyki męża:
- Irena, pierożki się bzykają! Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi: - Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową. Wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się - nie mogę dojść z nią do ładu. - Spoko, kup jej samochód. Teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije się gdzieś. Spotykają się po dwóch tygodniach: - Aleś mi doradził. - Co się stało? - Posłuchaj, nie dość, że straciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan, to jeszcze ma trzech kierowców na sumieniu. - A jaki jej samochód kupiłeś? - No, syrenkę. - Trzeba było jaguara, to by już nie żyła. - Teraz kupię jaguara. Spotykają się po dwóch tygodniach: - Rany Julek, jaki jestem szczęśliwy! - Co, nie żyje? A nie mówiłem? - Uf, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał. |
|
|
|
|
|
#2392 |
|
Poważny używkownik
Data rejestracji: 16.02.2005
Lokalizacja: Manowce Zdrój
Posty: 389
![]() |
Perełki sądowe:
Pytanie: Kiedy są Pana urodziny? Odpowiedz: 15 lipca. P: Którego roku? O: Każdego roku. ******************* P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do zapamiętywania? O: Tak. P: W jaki sposób się ona objawia? O: Ja zapominam. P: Pan zapomina. Może nam Pan podać jakiś przykład czegoś, co Pan zapomniał? ************************ P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka? O: 38 albo 35, stale mi się myli. P: Jak długo on już z Panią mieszkaO: Jakieś 45 lat... ********************** P: Jak zakończyło się Pani pierwsze małżeństwo? O: Śmiercią. P: Czyją śmiercią? ******************* P: Może Pani opisać ta osobę? O: On był średniego wzrostu i miał brodę. P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna? ************************* P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach? O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach. ***************** P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK? Do której szkoły chodziłeś? O: Słownie. ******************* P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsje? O: Autopsje zacząłem o godzinie 8:30.? P: Czy Pan "X" był wtedy martwy? O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim autopsji. ********************* P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje Iksińskiego zbadał Pan puls? O: Nie. P: Zmierzył Pan ciśnienie? O: Nie. P: sprawdził Pan oddech? O: Nie. P: A więc jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji? O: Nie. P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze? O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole. P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy życiu? O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat. ***************** P: I co się stało potem? O: Powiedzał: musze cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać. P: I zabił Pana? *************** P: Jestem pewien, ze jest pan uczciwym i inteligentnym człowiekiem... O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym komplement.
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
#2393 |
|
XV1100
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 19.02.2002
Posty: 34,212
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Rozmawia dw***243;ch go***347;ci:Wiesz by***322;em u lekarza po syrop na kaszel a on da***322; mi lekarstwo ***380;eby mie***263; rozwolnienie!
No i co bra***322;e***347;? Tak A kaszlesz jeszcze? Nie mam ***347;mia***322;o***347;ci ... |
|
|
|
|
|
#2394 |
|
PODWÓJNY DZIADEK
Zlotowicz
Data rejestracji: 26.06.2004
Lokalizacja: Łódź
Posty: 6,556
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
__________________
|
|
|
|
|
|
#2395 |
|
PODWÓJNY DZIADEK
Zlotowicz
Data rejestracji: 26.06.2004
Lokalizacja: Łódź
Posty: 6,556
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Eskimos wchodzi do baru
-Whisky poprosz***281; -Z lodem? -Pier...n***261;***263; Ci?
__________________
|
|
|
|
|
|
#2396 | |
|
forumholiczka
Zlotowicz
Data rejestracji: 09.11.2004
Lokalizacja: Ziemia Obiecana
Posty: 3,540
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
__________________
Pozdrawiam wszystkich fanów Toma Waitsa ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
|
#2397 |
|
samotność
Data rejestracji: 08.08.2004
Lokalizacja: Klimontów
Posty: 2,940
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Może było ale idealnie pasuje do mojego ostatniego pobytu w Zakopcu
![]() Wspomnienia Taternika: "Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka. Dotarliśmy pod ścianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana trochę położyła - będzie się wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..." I tutaj następuje wersja GOPR-owców: "Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."
__________________
|
|
|
|
|
|
#2398 |
|
Zamaskowany
![]() Data rejestracji: 12.10.2005
Posty: 22,701
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Był sobie człowiek imieniem... nieważne. Miał on biuro turystyczne, które kochał nad życie. Jednak lata płynęły, a obroty spadały.
Aż tu nagle - eureka! Przyszedł pomysł na hit totalny: Sezon narciarski w Alpach! Pozostało tylko nakręcić reklamę. Facet wynajął więc (za ciężkie pieniądze) znaną agencję i czekał na efekty. Po tygodniu dostał taśmę z gotowym spotem: Szeroki plan z ogromną górą piasku. Z wierzchołka zbiega biały gość w garniturze i w goglach. Przyspiesza, pędzi, wreszcie skacze i... przypieprza głową w ceglany mur u podnóża góry. Odjazd kamery - wokół dziesiątki Murzynów uchachanych do granic możliwości. Koniec filmu. Facet nie zastanawiał się długo - łap za telefon i dzwoni do twórcy "dzieła": - Co to k*rwa ma być?! - Jak to co? Narty w Afryce! - A gdzie tu do ***** ciężkiego są narty?! - Tu jest taka...metafora... - Jaka znowu metafora!?! - No... "białe szaleństwo"... Znany operator GSM wprowadza na rynek nową taryfę "Mordo ty moja". Rozmowy do 5 wybranych numerów nie są odnotowywane w billingach. Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta: - Widziałeś co zrobiłem? - Tak i mam zamiar zadzwonić na policję. Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem na co ten odpowiada: - Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Codzień wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż sex... Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka. -Cześć - mówi. - Jestem złota żabka. Moge spełnic Twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią. Gość się popatrzył i mówi: -Je**ij mi tu proszę mostek! Na to żabka stając na tylnich łapkach, wyginając się do tyłu: -Toś qrrwwwa wydumał.... Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany. - Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem? - Tak, panie władzo... Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci. - Ach tak? Dlaczego? - Naga kobieta czeka na mnie w domu. - Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci. - Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy. |
|
|
|
|
|
#2399 |
|
Lord of the Sword
Zlotowicz
Data rejestracji: 06.04.2002
Lokalizacja: Twierdza Breslau
Posty: 4,477
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
daj dziobu, deska - pozdrowienie w j***281;zyku japo***324;skim, co***347; w rodzaju: jak si***281; masz, kochanie lub daj buzi, ***347;liczna panienko
sanepid - facet nie zanieczyszczaj***261;cy rniejsc publicznych tank bar - restauracja, melina, "meta" lub stacja benzynowa CPN |
|
|
|
|
|
#2400 |
|
samotność
Data rejestracji: 08.08.2004
Lokalizacja: Klimontów
Posty: 2,940
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Janku, Janku!
- Co? - Zr***243;b ze mnie wreszcie kobiet***281;! - Hmm... Karolu, nie wiem czy to dobry pomys***322;... Podczas kursu na ska***322;kach wspina si***281; m***322;oda adeptka razem z instruktorem. Nagle dziewczyna zaczyna szuka***263; r***281;k***261; nerwowo... i m***243;wi: - Panie instruktorze, nie mam chwytu! Instruktor uspokaja: - Poszukaj, sprawd***378; po prawej. Po chwili dziewcz***281; krzyczy uradowane: - Mam! Mam szpar***281;, ca***322;a r***281;ka wchodzi! - Ty si***281; kurna nie reklamuj, tylko wspinaj. Pok***243;j w akademiku. Student: - Ch***322;opaki, szybko, gadajcie czy homoseksualizm jest w porz***261;dku? - No pewnie, ***380;e w porz***261;dku. Student zdejmuje r***281;k***281; z mikrofonu s***322;uchawki: - Halo, halo, mama? U mnie wszystko w porz***261;dku! Konferencja, temat: "kariera zawodowa, a wierno***347;***263; ma***322;***380;e***324;ska", referent wyg***322;asza: - Pierwsze miejsce je***347;li chodzi o zdrady ma***322;***380;e***324;skie zajmuj***261; lekarze; te nocne dy***380;ury sprzyjaj***261;, kilka etat***243;w naraz itd... - Drugie miejsce.. to oczywi***347;cie arty***347;ci; ci***261;gle nowe role, plany, otoczenie.. ...no a trzecie miejsce; to w***322;a***347;nie ludzie tacy jak Pa***324;stwo uczestnicy konferencji, szkole***324;, je***380;d***380;***261;cy w delegacj***281; no i... Z sali odzywa si***281; facet: protestuje! ju***380; od 20 lat wyje***380;d***380;am i nigdy mi si***281; to nie zdarzy***322;o! Na to g***322;os z ko***324;ca sali, wstaje facet i krzyczy: - I w***322;a***347;nie przez takich *******243;w jak ty mamy dopiero trzecie miejsce!! Przychodzi m***261;***380; do domu patrzy, a tu ***380;ona pod***322;og***281; myje z pup***261; wypi***281;t***261; do g***243;ry. D***322;ugo nie my***347;l***261;c, podbiega, ***322;apie za ty***322;ek, sp***243;dnice podwija, majtki w d***243;***322; i ognia. Zrobi***322; co chcia***322;, a ***380;ona odwraca si***281; do niego i m***243;wi z politowaniem: - Jeste***347; taki sam ******ny jak ch***322;opaki w robocie. Student skar***380;y si***281; w***322;a***347;cicielowi, ***380;e w wynajmowanym pokoju s***261; myszy. - To niemo***380;liwe! - Prosz***281; si***281; przekona***263; na w***322;asne oczy. Student wysypuje na ***347;rodek pokoju okruszki. Wybiega jedna myszka, druga myszka, nast***281;pnie rybka, potem jeszcze dwie myszki. W***322;a***347;ciciel patrzy zbarania***322;y: - Jakim cudem rybka? - Spraw***281; myszy mamy ustalon***261;, przejd***378;my teraz do wilgoci. Kwa***347;niewski pokaza***322;, jak nale***380;y rz***261;dzi***263;. Jaruzelski pokaza***322;, jak nie nale***380;y rz***261;dzi***263;. Wa***322;***281;sa pokaza***322;, ***380;e ka***380;dy idiota mo***380;e rz***261;dzi***263;. Kaczy***324;ski pokaza***322;, ***380;e nie ka***380;dy... Ucze***324; stoi przed tablica, rozwi***261;zuje zadanie, ale meczy si***281; niemi***322;osiernie. Za bardzo mu to nie idzie, wiec co chwile pluje w r***281;ce i wciera ***347;lin***281; we w***322;osy. Nauczycielka patrzy ze zdziwieniem pyta si***281; go: - Bogus! Dlaczego na Boga wcierasz ***347;lin***281; we w***322;osy? - Wczoraj s***322;ysza***322;em jak mamusia m***243;wi tatusiowi... po***347;li***324; g***322;***243;wk***281;, zobaczysz, ze od razu p***243;jdzie ci lepiej... Pani namawia dzieci na klasowe zdj***281;cie: - Za 40 lat popatrzycie na zdj***281;cie i powiecie: "to jest Zosia. Dzi***347; jest aktorka, a to jest Marek, dzi***347; jest lekarzem..." A z tylu cieniutki g***322;osik jej przerywa: - A to nasza pani... juz nie ***380;yje! Dwaj kumple spotykaj***261; si***281; w barze: - Stary, na parkingu stoi m***243;j samoch***243;d a w ***347;rodku nimfomanka tak napalona, ***380;e ju***380; nie mam si***322; z ni***261; baraszkowa***263;. ***346;wiat***322;o w moim samochodzie nie dzia***322;a, wi***281;c id***378; tam, ona nawet nie pozna, ***380;e to kto inny, a ty sobie pou***380;ywasz. Kolega pos***322;ucha***322; jego rady, poszed***322; do samochodu i rzeczywi***347;cie - po paru minutach baraszkowa***322; w najlepsze z tajemnicz***261; nimfomank***261; na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozleg***322;o si***281; energiczne pukanie w szyb***281;. Policjant ***347;wiec***261;c latark***261; do ***347;rodka wozu upomnia***322; kochank***243;w: - Czy wiedz***261; pa***324;stwu, ***380;e nie wolno tego robi***263; w miejscu publicznym?! - Panie w***322;adzo, ale to moja ***380;ona - odpowiedzia***322; facet. - Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedzia***322;em - odrzek***322; policjant. - Prawd***281; m***243;wi***261;c ja te***380; nie, dop***243;ki pan nie za***347;wieci***322;. M***261;***380; i ***380;ona ***347;wi***281;tuj***261; swoj***261; 50 rocznic***281; ***347;lubu. W pewnym momencie m***261;***380; pyta ***380;on***281;: - Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzi***322;a***347;? - Prosz***281;, nie pytaj mnie o takie rzeczy... - Ale nalegam, powiedz mi prosz***281;! - No dobrze, zdradzi***322;am Ci***281; trzy razy. - Trzy razy, jak to si***281; sta***322;o? - M***281;***380;u, czy pami***281;tasz jak 35 lat temu chcia***322;e***347; rozkr***281;ci***263; sw***243;j w***322;asny biznes i ***380;aden bank nie chcia***322; udzieli***263; Ci kredytu? A pami***281;tasz jak sam prezes banku przyszed***322; do nas do domu pod Twoj***261; nieobecno***347;***263; i zatwierdzi***322; kredyt bez ***380;adnych dodatkowych pyta***324;? - Och kochanie, zrobi***322;a***347; to dla mnie. Szanuj***281; Ci***281; jeszcze bardziej za to co zrobi***322;a***347;. Ale kiedy by***322; ten drugi raz? - Pami***281;tasz dziesi***281;***263; lat temu sytuacj***281; kiedy mia***322;e***347; ten straszliwy atak serca i ***380;aden z lekarzy nie chcia***322; si***281; podj***261;***263; ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodzi***322; si***281; Ciebie operowa***263; i dzi***281;ki temu do dzisiaj jeste***347; w tak dobrej kondycji. - Moja najdro***380;sza, nie mog***281; wprost w to uwierzy***263;, ***380;e zrobi***322;a***347; to dla mnie. Jestem Ci wdzi***281;czny. Ale powiedz mi jak to by***322;o tym trzecim razem. - Czy pami***281;tasz t***281; sytuacj***281; kiedy kilka lat temu chcia***322;e***347; zosta***263; prezesem klubu golfowego i brakowa***322;o Ci 17 g***322;os***243;w... M***261;***380; pyta ***380;on***281; po stosunku: - Mia***322;a***347; orgazm? - Tak. - I co si***281; m***243;wi? - Dzi***281;kuj***281; . Dw***243;ch przyjaci***243;***322; wybra***322;o si***281; do baru na drinka. Jeden z nich zagl***261;da do szklanki i wola do drugiego: - Stary! Pierwszy raz widz***281; kostk***281; lodu z dziurka! Drugi sm***281;tnym g***322;osem odpowiada: - Ma***322;o widzia***322;e***347;. Ja z taka ***380;yj***281; od 15 lat... Logiczne my***347;lenie m***281;***380;czyzny: Jad***281; autobusem, nie jest za lu***378;no, ale miejsce siedz***261;ce mam. Trzeba poda***263; bilet do skasowania. Obok stoi m***281;***380;czyzna. Jak si***281; do niego zwr***243;ci***263; -"Ty" czy przez "Pan"? Pomy***347;lmy logicznie: Autobus jest ekspresowy. Je***380;eli m***281;***380;czyzna nie wysiad***322; na poprzednim przystanku znaczy, ***380;e jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie pi***281;kne, znaczy to, ***380;e i kobieta jest pi***281;kna. W naszej dzielnicy s***261; dwie pi***281;kne kobiety - moja ***380;ona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jecha***263; nie mo***380;e, bo ja do niej jad***281;. Znaczy, ***380;e jedzie do mojej ***380;ony. Moja ***380;ona ma dw***243;ch kochank***243;w - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz na delegacji... - Panie Piotrze, m***243;g***322;by mi Pan skasowa***263; bilet
__________________
|
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| śmieszne teksty, dowcipy, humor, kawały |
|
|