![]() |
Niecierpliwie czekam na wyniki Twoich eksperymentów. :ja_chce:
|
Dzięki za te wszystkie rady. Ostatecznie, w sposób raczej niepodobny do mnie, zdecydowałem się na szybki zakup i kupiłem ten używany SX 1. Za 900 zł w komplecie z pokrowcem, kartą 16GB i czymś tam jeszcze (plus oczywiście wszystko, co w komplecie przy kupnie). Wahałem się jeszcze dzisiaj pomiędzy Sony HX1, który wyjątkowo odpowiada mi pod względem ergonomii (SX1 kupiłem ostatecznie trochę w ciemno, bo nigdzie nie udało mi się go obejrzeć na żywo, ale przeglądając sporo filmików i porównując do SX20/30, które miałem w rękach wydaje mi się, że powinno być dobrze), ale ostatecznie przy bezpośrednim porównaniu zdjęć, zdecydowałem się na SX1.
Czy to wybór trafny się okaże, ale ponieważ przykładowe zdjęcia na internecie mi odpowiadają, funkcjonalność też wydaje się bardzo dobra, a zakup traktuję trochę przejściowo (chyba, że wyjątkowo mi się aparat spodoba), na zasadzie, że teraz i tak nie ma nic, co odpowiadałoby mi bardziej, a może w kolejnej serii aparatów coś się takiego znajdzie (np. spodziewałbym się dość szybko następcy HX1, który jest już na rynku całkiem długo i w którym może być poprawionych kilka rzeczy, które nie do końca odpowiadały mi teraz), to mam nadzieję, że rozczarowany nie będę. Niewykluczone, że w najbliższym czasie uda mi się wybrać na kilka dni w góry, to od razu bym go sobie dokładnie przetestował. Jeśli nie, to i w mieście się na jakąś małą wycieczkę wybiorę, żeby zobaczyć, co można tym robić. Ewentualne efekty swoich eksperymentów przy okazji umieszczę. |
Starsze Fuji z matrycami SuperCCD po prostu miażdżą HS10 jakością zdjęć. Nie ma żadnego porównania. Za to HS10 miażdży je mnogością funkcji...
SX1 o ile pamiętam miał matryce CMOS i oferuje gorszą jakość zdjęć niż SX10. Za to ma filmy FullHD. Dziwnym trafem matryce CMOS, ktore tak dobrze radzą sobie w lustrzankach - zawodzą w kompaktach. HS10 ma CMOS - obraz jest słaby (oglądałem zdjęcia pół roku temu, były jak z telefonu komórkowego, które też mają często CMOSy). Może nowe firmware coś poprawiło. Może nie. SX1 też ma CMOS i jakość gorsza niż SX10 który nie ma. FZ100 ma CMOS i jakość gorsza niż FZ38/45 które CMOSa nie mają. "Dziwnym" trafem wszystkie kompakty premium mają matryce CCD. CMOS owszem daje FullHD ale jakość zdjęć nie idzie z tym w parze, przynajmniej w kompaktach. Stąd producenci czasem dają wybór "SX1/FZ100 do filmów lub SX10/FZ40 do zdjęć). CMOS są szybsze, tańsze w produkcji i pobierają mniej prądu. Ale coś mi sie wydaje że CCD dają jednak lepszą jakosć i ciekawe co by wyszło gdyby matryce z G12 lub LX5 przeskalować do rozmiaru APS-C. Obecnie nigdzie chyba nie ma CCD w takim rozmiarze, tylko w profesjonalnych... kamerach :D Według wszystkich recenzentów FZ38 ma lepszą jakosć niż nowe FZ100/FZ40. Podejrzewam że w przypadku SX30 i SX20 jest podobnie. Wojna na długość zooma zbiera żniwo. PS. Profesjonalne kamery mają CCD bo matryca CMOS jest szybsza ale zazwyczaj cierpi na rolling shutter. http://en.wikipedia.org/wiki/Rolling_shutter Przy zdjęciach to jednak nie ma znaczenia. |
Na te dwa modele rzucę jeszcze okiem.
A co myślisz o tych poprzednich zoomach Canona, o których wspominałem - SX 1 (ewentualnie 10) i SX 20? |
Wiesz ja też nie jestem profesjonalistą. Moje oceny zdjęć można przyjąć że są równie dobre jak Twoje. W końcu to Tobie zdjęcia mają sie podobać.
Ale gdy patrze na zdjęcia z HS10 i SX30 razi mnie przede wszystkim obiektyw. HS10 nie ma za grosz ostrości a na kontrastowych krawędziach w zdjęciach SX30 masz fioletowe lub zielone obwódki. Nic dziwnego - skoro wcisneli tam takie zoomy to cudow nie ma. Dodatkowo w SX30 obraz w ISO400 traci prawie wszystkie szczegóły a HS10 nie ma ich wcale. Nie sugerowałbym się tak na 100% zdjęciami nie-studyjnymi. Są one robione w różnych warunkach, porach roku, oświetleniu. Więc nie całkiem wyjdzie porównywalnie. W linku który podałem wszystkie aparaty mają równe szanse - warunki są identyczne. Tak, jestem bardzo zadowolony z LX5, ale ponieważ wiem że nie przepadasz za Panasonikami to troche unikam tego tematu. Faktycznie jeżeli chodzi o radzenie sobie z szumem i kolory Canon jest chyba najlepszy. Panasonic ma m.in zbyt zimne dla mnie barwy - ale przesunąłem automatyczny balans bieli w kierunku tych cieplejszych i jest OK. Ale co do reszty aparatu - obiektyw, funkcjonalność itd to jest miód malina. Nawet jakość filmów AVCHD jest lepsza niż z kamer dwu-trzykrotnie od niego droższych. Ale co sie dziwić jeżeli ma matryce 1/1.6 cala a kamery mają malutkie 1/4. Dokupiłem już adapter do filtrów oraz polarka Marumi, na dniach będę miał do zestawu Metza 36 AF-5 i będzie zabawa :) A Ty może sprawdz jeszcze starsze Fuji S200EXR i S100fs |
Dzięki za odpowiedź :)
Cytat:
Dam im jeszcze szansę i trochę o nich poczytam. Panasonic raczej odpada, bo jednak nie lubię aparatów tej marki, ale ten model Canona (G12) już wygląda nieźle, natomiast na pewno podoba mi się S95. Jako zastępstwo zwykłego kompaktu, który można ze sobą wziąć wszędzie, ale o większych możliwościach i jakości zdjęć. Jednak to trochę za mało, aby uzasadnić jego cenę. Gdyby kosztował w okolicach ~1000 zł, wziąłbym pod uwagę możliwość wymiany swojego Ixusa na niego. Za <1500 można już moim zdaniem kupić coś znacznie ciekawszego. Cytat:
Chociaż akurat cena jak na superzoom o takich możliwościach nie wydaje mi się bardzo wygórowana. Widziałem go ostatnio w Saturnie za około 1300 złotych, gdzie Canon kosztował 1600, a Panaronic też coś koło tego. Uważam, że za aparat o takich możliwościach, jest to cena właściwa (jak na polskie warunki). Cytat:
Dzisiaj już mi się nie chce, ale jak będę miał chwilę, to poprzeglądam te przykłady, o których wspominasz o porównam sobie na innych niektóre z aparatów, o których pisałem. Ciekawi mnie, czy moje obserwacje na podstawie różnych przykładowych zdjęć się potwierdzą. Cytat:
Tak na szybko: http://www.dcresource.com/sites/defa...y/IMG_0004.JPG Chyba moje ulubione zdjęcie porównawcze, bo jest i czyste niebo i trochę szczegółów, kontrastów, cieni. W każdym razie choć nie idealnie (tak powiedziałbym było w Samsungu NX10) wyszło ono tu zupełnie nieźle. Bardziej mi się podoba niż w tych zaawansowanych kompaktach. Jest trochę 'śmieci' i chętnie widziałbym jeszcze więcej szczegółów, ale ogólnie jest to dla mnie zupełnie akceptowalne. Tutaj więcej: http://www.dcresource.com/reviews/ca...review/gallery Cytat:
Cytat:
A jeśli już to akurat Sony mnie kuszą, bo i cenowo nienajgorszej, funkcji i ciekawych rozwiązań sporo, a i jakość zdjęć zupełnie mi odpowiada. Z kolei do Canona mam zaufanie, a do Pentaxa pewną słabość. Poza tym mam starą lustrznką analogową z dwoma obiektywami, więc może po przejściówkach dałoby się ich używać. Ale to na kiedyś. Jeszcze kontynuując rozważania. Przeglądając niektóre testy zwróciłem uwagę na starsze modele superzoomów Canona - SX10 i SX1. Wcześniej tak jakoś z góry założyłem, że najnowsze są najlepsze, więc nie ma potrzeby patrzeć na poprzednie modele. Może pod niektórymi względami jest to prawda, bo ostatnio wchodzi sporo ciekawych rozwiązań (HDR, panorama z ręki i inne), ale przy niekończącym się wyścigu na piksele i zoom, krok wstecz może tak naprawdę się opłacać. Zaciekawiło mnie też to (od tego w sumie się zaczęło), że te poprzednie modele mają znacznie lepsze oceny niż te nowsze. Dlatego zacząłem się im przyglądać. Najpierw popatrzyłem na SX10 i.. pozytywnie zaskoczyła mnie jakość zdjęć. Tu znowu przeglądałem wiele przykładów, ale zacząłem od tych dwóch palm, które wklejałem wcześniej. Rezultat naprawdę mi się spodobał. Wczytałem się w dokładniejszy opis aparatu, ale niestety ma jedną 'wadę', której już raczej w tym momencie nie zaakceptuję - brak HD w filmach. Wiem, że to nie najważniejsze, ale ja jednak bardzo często używam do tego aparatu i nie chcę się teraz już ograniczać do małej rozdzielczości. Gdyby nie to, chyba bym nawet od ręki sobie ten model sprawił, zwłaszcza, że można go dostać w całkiem dobrej cenie. A i reszta w nim zupełnie mi się podoba. Widząc tą wadę zacząłem więc czytać o SX1. Nie pamiętałem już, jakie są między nimi różnice, ale wygląda na to, że (pomijając minimalną różnicę w jakości zdjęć - według niektórych na korzyść, w innych opisach na niekorzyść - jak dla mnie raczej to drugie, ale w niewielkim stopniu) uzupełnia on wadę SX10, czyli dodaje filmy w HD (nawet Full HD). Te, jak przejrzałem przykłady, wyglądają naprawdę rewelacyjnie (tu przykład: http://www.cameralabs.com/reviews/Ca...o_review.shtml - gdzieś tak w połowie filmu, warto włączyć HD). Dodatkowo są całkiem niezłe zdjęcia seryjne (4 kl/s) i trochę innych funkcji. Ogólnie bardzo przyjemny aparat. Szybko jednak zobaczyłem, że ma jedną, ale poważną wadę - cenę. Właściwie poniżej 1500 zł trudno go znaleźć, a średnia cena, to mniej więcej odpowiednik SX30. Za nienajnowszy już model aparatu wydaje mi się to jednak zdecydowanie za dużo. Na koniec jeszcze przejrzałem niektóre z poprzednich wypowiedzi na forum i przypomniałem sobie o modelu pośrednim - SX20. Może nie tyle przypomniałem, co zwróciłem uwagę, że jest bardzo chwalony. Tu też poprzeglądałem kilka recenzji, przykładowych zdjęć i w sumie też wydaje się całkiem niezły. Ja może nie widzę aż takiej różnicy między nim o SX30, ale pewna jest na pewno, a i cena jest wyraźnie niższa (za około 1050 zł można kupić). Całkiem poważnie się zastanawiam, czy w tym momencie się na niego nie zdecydować. Na pewno jeszcze wybiorę się do sklepu przyjrzeć się ponownie pod kątem ergonomii. I najświeższa rzecz. Znalazłem dzisiaj ofertę na SX 1, używany, około roczny, ale używany rzadko i w bardzo dobrym (podobno idealnym) stanie, chyba jeszcze na gwarancji, co jeszcze potwierdzam. W komplecie z kartą 16GB za około 900 zł. Myślałem wcześniej o nówce, ale akurat jak napisałem, ten model jest za drogi, natomiast za tyle mógłbym na jakiś czas coś takiego sobie sprawić. Pomyślę, bo jak widzę, za dużo ofert na te modele raczej nie ma. Kwestia tylko, czy - decydując się na Canona (jeszcze myślę), lepsze byłby taki SX1, czy może jednak nówka SX20. Nad SX10 też się jeszcze zastanawiam, ale jednak brak HD byłoby chyba decydujące. A SX30.. chyba na razie nie (ale bardziej ze względu na cenę - zoom x35 to jednak bardziej bajer, niż faktycznie przydatna rzecz, przynajmniej poza rzadkimi ujęciami). |
Chodzi mi o to, że są najbardziej popularne.
Zero problemów z dostępnością sprzętu czy ew odsprzedażą. Ogromny wybór wszystkiego na każdą okazję. I prawdopodobieństwo że znasz kogoś z Canonem/Nikonem od kogo mógłbyś pożyczyć obiektyw jest większe ;) Pentax rzeczywiście kusi możliwościami i ceną. Pasują do niego wszystkie obiektywy Pentaxa i wszystkie są naturalnie stabilizowane. |
A tam, rządzą... brałbym Pentaxa k-x, a jeśli ma ktoś kasę, to k5.
|
Jeżeli jakość z Canona G12 czy S95 Cię nie zadowala to wszystkie kompakty, superzoomy itd, możesz darować sobie od razu.
Jestem zdziwiony że nie widzisz różnicy w jakosci i funkcjonalności między zwykłym kompaktem a G12/LX5 (S95 to troche inna bajka, bo on po prostu ma być malutki i troche przez to cierpi). Fuji HS10 nie bierz bo będziesz żałować. Jakość obrazu jest wg mnie fatalna. Słabe kolory, zero szczegółów. W ogóle nie wiem po co go rozważasz jeżeli S95 dla Ciebie szumi. Różnica w cenie między HS10 a czymś porządnym jest marginalna, a róznica w obrazie to przepaść. Już na samym obiektywie traci 1 stop do S95 i LX5. Nigdy bym nie dał za niego tyle ile kosztuje. Funkcjonalność ma kosmiczną, to fakt, sam byłem na niego napalony. Ale te zdjęcia błee. Wstydziłbym sie pokazać je, bo w rodzinie poza moimi lumixami same lustrzanki sztuk 6 :szczerb:. Zapraszam na http://www.imaging-resource.com/IMCOMP/COMPS01.HTM Można łatwo i szybko porównać różne aparaty. Porównaj np still life na S95 (ISO400) i na HS10 (ISO800). Za 300zł różnicy w cenie Fuji wypada tragicznie. Albo new Indoor - S95 w ISO400 ma więcej szczegółów niż HS10 w ISO100 i jeszcze ma jaśniejszy obiektyw :szczerb:. obejrzałem SX30 vs HS10 ... kurde czyżby Canon wypadał jeszcze gorzej niż Fuji? 14Mpix bez sensu, szum zjada wszystko, aberracje chromatyczne ogromne :sciana: I to za 1400zł ? W życiu ... Daruj sobie kompakty, daruj sobie też hybrydy bo cenowo wypadają bardzo źle. NEX są dziwaczne (nie mają nawet hotshoe, wtf?), mikro4/3 są super ale ceny osprzętu zabijają. Czas na lustrzankę :D Nikon, Canon, w drugiej kolejności Olympus (choć 4/3 chyba już troszkę wymiera). Sony mnie nie przekonuje. Zaletą Pentaxa jest stabilizacja w body. Stabilizowana jasna stałka to całkiem ciekawy sprzęt :D Ale Nikon i Canon póki co rządzą. |
Ja w tych zdjęciach rodeo niczego ciekawego nie widzę co by miało mnie do Soniacza przekonać.
|
hmm.. wiesz, jak się na żadne wystawy nie wybieram, ale i swoich zdjęć wstydzić się raczej nie muszę (przynajmniej bazując na ocenach innych, żeby nie robić tego samemu). Zresztą bardzo daleko mi do 'purystów sprzętowych' i sprzęt ma jak dla mnie służyć jedynie konkretnym potrzebom. Gdyby nie fakt, że przy małym kompakcie, z 3 calowym zoomem i niewieloma funkcjami, po prostu często czegoś więcej mi brakuje, nie szukałbym czegoś innego.
|
@andrzejj9, a może by tak lepiej zainwestować w jakieś książki fotograficzne :>? Pamiętaj, że zakup lepszego aparatu nie sprawi, że w momencie będziesz lepsze zdjęcia robił...
|
Edytować już nie można, więc wrzucę osobno.
Po tych zdjęciach z kolei miałbym ochotę od razu kupić a55 :) http://www.imaging-resource.com/PROD.../yDSC00857.HTM http://www.imaging-resource.com/PROD.../yDSC00924.HTM http://www.imaging-resource.com/PROD.../yDSC01081.HTM http://www.imaging-resource.com/PROD.../yDSC00807.HTM http://www.imaging-resource.com/PROD.../yDSC00830.HTM |
Cały czas rozglądam się za czymś, co dokupiłbym do swojego zwykłego kompaktu Canona, który często przestaje mi już wystarczać. Biorę pod uwagę głównie zaawansowany kompakt, superzoom lub lustrzankę/system cztery trzecie. Każdy z tych 'segmentów' ma swoje wady i zalety, ale że nie spieszy mi się (właściwie teraz i tak raczej bym nie kupował), to jak mam chwilę, przeglądam sobie jakieś testy. Mając trochę czasu poczytałem sobie trochę o kilku interesujących mnie modelach aparatów, między innymi o:
- Pentax K-r - SX30 IS - Sony NEX-3 (i 5) - Fujifilm FinePix HS10 - Sony Cyber-shot DSC-HX1 - i klku innych Przejrzałem dzisiaj trochę zdjęć niektórych z tych modeli i mam takie wrażenia (piszę jako ewentualne zaproszenie do dyskusji, bo było tu trochę ciekawych wypowiedzi na ten temat - chodzi mi głównie o jakoś zdjęć, bo jeśli chodzi o ergonomię, to tu też jest różnie (wczoraj sobie w jednym sklepie kilka przejrzałem), ale to już bardziej indywidualna sprawa): 1. Bardzo chwalone są te bardziej zaawansowane kompakty, typu: - Panasonic Lumix DMC-LX5 http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ - Canon PowerShot G12 http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ - Canon PowerShot S95 http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ Przyjrzałem się ich zdjęciom (zwłaszcza dwóm pierwszym, bo trzeci to już bardziej zwykły kompakt), ale zupełnie mnie to nie przekonuje. Spore szumy, taki 'zabrudzony' obraz. Nie podoba mi się to. W sumie niewiele jak dla mnie (pod względem jakości obrazu, bo funkcje to inna sprawa) zyskuje się w porównaniu ze zwykłym kompaktem, a różnice w cenie są znaczne. Dodatkowo traci się sporo na podręczności (typowe kompakty są jednak mniejsze), a poza manualnymi ustawieniami, nie zyskuje dużo funkcjonalności (podobny zoom, funckej itp.). Traktowałem to jako ciekawą opcję, ale chyba jednak nie jest to segment, który mógłby mnie do siebie przekonać. Nie widzę tej jakości zdjęć, za którą te aparaty są tak chwalone. Dla mnie bliżej im do zwykłych kompaktów. 2. Kusi mnie cały czas jakiś superzoom - tak, żeby mieć wszystko w jednym, oczywiście godząc się przy tym na pewien kompromis także jeśli chodzi o jakość zdjęć. Tu interesują mnie: - Fujifilm FinePix HS10 http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ - Sony Cyber-shot DSC-HX1 http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ - Canon PowerShot SX30 IS http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ Patrzyłem też z ciekawości na: - Panasonic Lumix DMC-FZ45 http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ - i Panasonic Lumix DMC-FZ100 http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ Ten pierwszy (Fuji) nieustannie mnie trochę kusi. Jednak funkcjonalność tego aparatu jest chyba obecnie bezkonkurencyjna w każdym segmencie. Szkoda, naprawdę szkoda, że nie idzie za tym trochę chociaż lepsza jakość zdjęć. Ta w sumie nie jest tragiczna, ale na pewno nie jest tak dobra, jak to opisują we wszystkich testach (między innymi tym podlinkowanym). Cały czas się nad tym modelem zastanawiam, bo możliwości, jakie ma (pomijając nawet zoom, to filmowanie w kilkuset klatkach na sekundę, czy zdjęcia seryjne, panoramy i wiele innych) z pewnością pozwalają na robienie ciekawych zdjęć, a jednocześnie bez oglądania zdjęć w pełnej rozdzielczości, wady aż tak nie rażą w oczy. Szkoda, że z szumami nie jest trochę lepiej, ale porównując chociażby do wymienionych wcześniej zaawansowanych kompaktów, nie widzę tutaj dużej ich przewagi. Cały czas mnie ten model kusi. Na pewno nie jako docelowy aparat, ale może na jakiś czas, żeby mieć właśnie te trochę większe możliwości niż w zwykłym kompakcie. Sony zainteresował mnie, jak przyglądałem mu się w sklepie. Spodobała mi się przede wszystkim ergonomia. Po wzięciu do go ręki czułem, jakby używał go od dawna, czego nie mogę powiedzieć o innych superzoomach czy lustrzankach, gdzie z wygodą bywa różnie. Pod tym względem zrobił na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Co do reszty to testy również są bardzo pozytywne, ale mnie także nie przekonuje do końca jakość zdjęć. Nie są złe, ale to coś pomiędzy tym Fuji, a może jakąś podstawową lustrzanką (ale bliżej Fuji). Ok, ale bez zachwytu. W takim porównaniu zdecydowałbym się już chyba na HS10, bo zdjęcia niewiele gorsze, a możliwości ciągle znacznie bogatsze. Canon z kolei z sklepie mnie odrzucił ze względu na fatalną na pierwszy rzut oka ergonomię. Z kolei po testach zaczął mnie bardzo poważnie interesować. I tu ciekawe - bo w tych opisach jakość zdjęć opisywana jest jako średnia. Mi z kolei bardzo one odpowiadają, zdecydowanie najbardziej z wszystkich superzoomów, którym się przyglądałem, jak i dużo bardziej niż z wymienionych zaawansowanych kompaktów. Na tyle mnie zachęciły, że przyjrzę się jeszcze dokładniej temu modelowi (pod względem ergonomii). Szkoda, że pod względem dodatkowej funkcjonalności przegrywa z HS10, ale to ciągle bardzo ciekawy aparat o wielu możliwościach. Na ten moment kto wie, czy nie byłby to dla mnie najlepszy wybór. Panasoniki natomiast mniej więcej zgodnie z moimi oczekiwaniami, nie zainteresowały mnie zupełnie. Przyglądałem się nawet jednemu w sklepie i pobawiłem trochę, bo był włączony, ale był to dla mnie taki jeden z wielu aparatów, natomiast zdjęcia z testów także mi się nie podoają. I znowu - pomimo bardzo pozytywnych ich ocen. Sam nie wiem, czemu te aparaty są tak zawsze chwalone. Sporo o nich czytałem, jednego też używałem i nie widzę uzasadnienia tych zachwytów. 3. Trzecia grupa/segment to jakiś aparat z wymienną optyką. Raczej na ten moment skłaniałbym się ku czemuś prostszemu, nie wymagającemu dodatkowych zakupów, ale biorę pod uwagę również możliwość kupna takiego aparatu. Zainteresował mnie ostatnio Sony A55. Poczytałem o nim sporo, poprzeglądałem zdjęcia. Wygląda ciekawie, zdjęcia są niezłe. Na razie mnie nie zachwycił, ale wygląda na solidny, mocny w większości aspektów aparat. Na dłuższą metę może to być chyba dobry wybór i kto wie, czy nie byłoby dobrym pomysłem perspektywicznie coś takiego sobie kupić. - Sony A33 (tu A33, ale z tego, co widziałem, zdjęcia są podobne) http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ Bardzo chwalony jest także nowy Pentax K-r. Do tej firmy mam sentyment, więc z ciekawością się mu przyjrzałem. Ale mimo ciekawych funkcji i niektórych rozwiązań, zdjęcia zupełnie do mnie nie przemawiają. Przeglądałem je w porównaniu do superzooma Canona i szczerze mówiąc zdjęcia tego ostatniego podobały mi się bardziej. A to raczej nie jest pochwała dla bądź co bądź lustrzanki. Przejrzę jeszcze z ciekawości jakieś inne testy i zdjęcia, ale ponieważ na typową lustrzankę raczej ochoty nie mam (jeśli już to cztery trzecie), zdjęcia musiałyby być solidnym argumentem za jej kupnem, bez wątpliwości odnośnie ich jakości. - Pentax K-r http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ Przyjrzałem się także słynnym Sony Nex 3 i 5. Tutaj, choć raczej aparatu bym nie kupił z dość prostego względu - kompletnie mi się takie połączenie kompaktu z obiektywem nie podoba - zarówno wizualnie, jak i pod względem ergonomii użytkowania, zdjęcia nawet mi się podobały. Co ciekawe bardziej w przypadku "trójki", choć zakładam, że to kwestia ujęć (ale jeśli tak, to jednak uważam i te aparaty za raczej słabe, bo wszystkie ujęcia przyrody, z dużą ilością szczegółów - przykłady przy teście Nex 5 - uważam za bardzo słabe). Są na tyle ciekawe, że przyjrzałem się jeszcze jednemu modelowi, który z Sony był porównywany - Samsung NX10. - Sony NEX-3 http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ - Samsung NX10 http://www.photographyblog.com/revie...sample_images/ I ten, muszę przyznać, zainteresował mnie na razie najbardziej. Nie wczytywałem się jeszcze dokładniej w funkcjonalność (wcześniej się tym modelem nie interesowałem), ale zdjęcia podobają mi się bardzo. Najbardziej z tych wszystkich przejrzanych modeli. Są wyraźne, 'czyste' od szumów i ewentualnych zniekształceń, przyjemne i miłe dla oka. Czegoś takiego bym szukał jeśli chodzi o jakość zdjęć w aparacie. Przyjrzę się temu modelowi dokładniej, może też wczytam się w inne aparaty w tym systemie, bo do tej pory interesował się nimi raczej pobieżnie, a jak widzę, dają całkiem ciekawe rezultaty. Trochę niechęcnie patrzę na wchodzenie w całkiem nowy system i konieczność dokupywania (i zmiany) obiektywów do różnych potrzeb, ale jeśli jakość zdjęć ma to wynagradzać, to czemu nie. To tyle takich rozważań po tym, co ostatnio przeglądałem. Na ten moment najbardziej interesuje mnie Canon SX30 IS, gdybym zdecydował się na superzoom (choć muszę jeszcze o tym poczytać i trochę go na żywo potestować), albo Samsung NX10 (lub coś innego z tego systemu), gdybym jednak zdecydował się na wymienne obiektywy. Pewnie są jeszcze inne podobne, na które warto zwrócić uwagę (chętnie się przyjrzę, więc będę wdzęczny za przykłady), no i zastanawia mnie, co w najbliższym czasie nowego ma się pokazać. Na zimę już raczej nie, ale w nowym roku może wyjdą jacyś następcy interesujących mnie modeli. Jak mówiłem, nie spieszy mi się (choć chętnie coś bym sobie już sprawił), więc może warto poczekać. ---- EDIT 'Wziąłem' się za inne serwisy. Po zobaczeniu tych (między innymi) zdjęć, moje zdanie na temat FZ100 jeszcze bardziej się pogorszyło.. : http://www.steves-digicams.com/camer...0/P1010029.JPG http://www.steves-digicams.com/camer...0/P1010065.JPG |
Canon, Olympus, Nikon, Pentax, Panasonic, Fuji, Samsung... w zasadzie przy takich wymaganiach cokolwiek spelni oczekiwania
ja bym tylko patrzyl, by kat widzenia byl jak najszerszy, bo w pomieszczeniach to wlasnie z tego sie kozysta (czyli minimalna ogniskowa przeliczona na mala klatke ma byc jak najmniejsza - kazdy producent ten parametr podaje) a ile tam razy jest zoom czy ile pikseli upchneli - to nie wazne (zeby nie powiedziec, ze im wiecej tym gorzej ;) ) |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:19. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.