![]() |
Tak... podejrzewam, że dla optycznych 4 dla obiektywu kompaktu jest różne od 4 obiektywu DX czy FF. Myślę, że oni dają te punkty w swoich kategoriach.
:mruga: Ale nic to, idźmy robić zdjęcia! :piwo: |
No tak, liczy sie nie tyle rozmiar co wielkość piksela, ale też nie do końca. Nowe matryce mają ulepszone wmikrosoczewki, zmniejszone przerwy między pikselami itd przez co ich czułość sie poprawiła (a wielkość piksela wzrosła mimo że rozmiar pozostał). Taką matryce mają D3S i kompakty premium (LX5 na pewno reszta pewnie też, bo idą łeb w łeb). I pewnie będą pojawiać sie coraz częściej.
Ostrość nie jest jedynym wyznacznikiem tak, ale w tej półce cenowej główną rolę ma właśnie jasność ostrość i zniekształcenia a tu jest nieźle. Plastyka i inne artystyczne rzeczy grają mniejszą rolę w kompaktach (i tańszych obiektywach do luster chyba też). Zgadza się, obraz jest softowo korygowany bo przy 24 jest niezła beczka. Odkryłem to przez przypadek gdy wrzuciłem RAW do programu który LX5 nie zna. Praw fizyki sie nie zmieni a te obiektywy mają coraz bardziej wymyślne parametry przy dużej jasności. Jednak dopóki efekt końcowy jest OK nie mam powodu by narzekać. Na optyczne G12 i LX5 dostały za optykę 4+ więc większych problemów nie wykryto. W przeciwieństwie do tanich (<=2000zł) zoomów do lustrzanek które bez przerwy dostają co najwyżej średnie noty i to niestety widać na zdjęciach. Właściwie to czekam aż pojawi sie lustrzanka z podobną funkcją (było coś zapowiadane). Wtedy będziemy mieli wysyp uniwersalnych obiektywów dających niezłe efekty przy niższej cenie - bo producent nie będzie musiał zaciekle walczyć o każdy procent zniekształcenia. Niektóre z nich (np. purple fringing) panasonic usuwa od dawna w JPG bez śladu i lustrzanki też mogłyby korzystać z takiej technologii. Profesjonaliści sie oburzą, a amatorzy będą szczęśliwi bo ich zoom wreszcie nie produkuje fioletowych jpegów na wąskim końcu;) Gmeranie w obraz z matrycy jest minimalne, zależy jaki kompakt kupisz. XZ-1 niesety nie pozwala na żadne regulacje, w LX5 z kolei domyślne ulepszacze są dość małe ale zakres regulacji duży. Jeżeli wrzucisz RAW do SilkyPix i wywołasz (bez odszumiania i innych cudów) różnica w porównaniu do JPG jest minimalna do tego stopnia że od dawna nie robie RAWów. To duża różnica w stosunku do FZ8 gdzie różnica była zawsze kolosalna na korzyść RAW i nie robiłem JPEGów. Troche ładniej da sie zrobić, troche więcej detali. Ale wymaga to pixel peepingu żeby wyłapać różnice. Oczywiście RAW wciąż daje większą możliwość korekcji ustawień i wciąż można nieco zyskać przy wysokim ISO, ale przy niskim <=400 gra zazwyczaj nie jest warta świeczki. @andrzejj9 Wielkie nadzieje miałem z HS10 jako następcy S200. Fuji nie robi luster za to miał fajne matrce SuperCCD EXR. Niestety porzucili te matryce na rzecz zwykłego małego CMOS. S200 rywalizował z tańszymi lustrzankami a w HS10 jest kiszka. Miałem też nadzieje że FZ100 będzie następcą FZ50 czyli superzoomem na bazie LX5 ale również sie zawiodłem. Wsadzili małego CMOS i jest kiszka. Chyba nikt sie nie wyłamie :/ |
No nie tak do końca z tymi matrycami. Problem występuje przy mocnym upakowaniu pikseli. Nie mają takiego problemu pełnoklatkowce D700 czy 5D, ale D3x już tak.
Widzę, że jedynym wyznacznikiem oceny obiektywu jest ostrość... zapominamy już jak te kompakty gmerają w obraz z matrycy zanim je zapiszą do jpg... nie mówiąc o wbudowanych w oprogramowanie algorytmach usuwania wad tych obiektywów. :mruga: Przykład: Twój super obiektyw w LX5 nie kryje nawet tej matrycy, przy 24 mm, którą ma ten kompakcik, softowo jest to poprawiane. :D |
O ile w przypadku matrycy większa=lepsza o tyle jeżeli chodzi o optykę do niej jest dokładnie na odwrót. Zbudować dobry obiektyw do dużego sensora jest trudniej. Najgorzej mają posiadacze aparatów pełnoklatkowych, musza wydać kupe kasy żeby szkło nie popsuło efektu.
Dlatego małe aparaty jak np G10 (ten miał 14Mpix) mogą czasem że tak powiem "skopać dupę" lustrzankom na tym polu (zakładając że ktoś nie wyjedzie z obiektywem wartym wiecej niż aparat). I muszą tym nadrabiać, bo na polu matrycy szans żadnych nie mają. Poza tym nie widziałem zoomu 28-112@F1.8-2.5 do lustrzanki który dawałby jakość jak w linku poniżej - a gdyby był to pewnie kosztowałby tyle co samochód. Oglądałem testy zoomów do 2 tys do lustrzanek APSC i niestety wszystkie są raczej słabe na końcach i dobre tylko w środku ogniskowych i przy średniej przysłonie (sigma i tamron też). Olympus XZ-1, ustaw go na niskie ISO i możesz przyrównywać do czego chcesz, nawet EOSa 1D ;) http://www.dpreview.com/reviews/olympusxz1/page9.asp Nie chodzi mi jednak o EOS vs XZ1 bo to jest bez sensu ale o optykę. Te aparaciki mają naprawde niezłe uniwersalne szkła :) Podejrzewam że każdy jeden jest w przeliczeniu na porównywalny obiektyw do lustra wart więcej niż kosztuje. Część z nich osiąga praktycznie teoretyczny limit ostrości dla matrycy 10Mpix które są tam montowane. (np http://www.dpreview.com/reviews/CanonG12/page8.asp) |
Tak, tylko jaką matrycę miałeś w Sony R1 dwa razy taką jak w LX5... i obiektyw gabarytowo jak z lustra... takiego kompaktu nie włożysz do kieszeni. On piękne zdjęcia mógł wypluwać dlatego, że miał właśnie i obiektyw i matrycę wielką. Fizyka, której nie przeskoczysz przy małych matrycach.
Chętnie bym takiego LX5 lub EX1 kupił (który to mi się bardzo podoba, nie mówiąc już o Fuji X100), ale wolę tę kasę wydać na osprzęt do lustra. Ja się zgadzam co do tego, do kieszeni (niektóre do kieszeni waciaka jednak), wakacje czy na urodziny cioci to te aparaty są super, ale nie przemawia do mnie wciąż porównywanie ich z lustrzankami. Jak miałem w ręku jakiegoś FZxx, to wydawało mi się, że jest za malutki dla moich rąk... Ważne, że użytkownicy zarówno luster jak i kompaktów są zadowoleni. :mruga: |
A na jakiej podstawie przypuszczasz że obiektywy w tych kompaktach są złe?
Pamietasz Sony R1 za 999USD? cytat z dpreview "Superb 24 - 120 mm F2.8 - F4.8 lens is worth the $999 alone". To bardzo dobre szkła, za tę cenę nie kupisz do lustra nawet porównywalnych. Z reszta, po prostu weź taki aparat do ręki poużywaj i oceń. Ja miewam w rękach pare lustrzanek (nie mają osprzętu z górnej półki, bo nie stać nikogo na coś takiego) i wiem mniej więcej w czym są lepsze a gdzie lepiej wybrać LX. |
Taa... fotopolis... na pewno obiektywny serwis. :mruga:
Dobry zoom, to niekoniecznie Nikkor, Canon czy Sony/Zeiss. To też Sigma, Tamron, Tokina, którzy produkują świetne szkła. PS. W moim telefonie miałem obiektyw f/2.0 ale czy to świadczy o tym, że był taki dobry i mam go porównywać do obiektywów lustrzankowych? |
Widziałem DXO Mark, ale bardziej do mnie przemawiają realne wyniki.
Poczytaj optyczne.pl i fotopolis. Przecież nie chwaliliby gdyby był do d**y. Nie przeczę że lustrzanka ma lepsza jakość ale sam przyznasz że lustrzałka z jedną stałką to dość ograniczony sprzęt. Świetna jakość ale tylko w jednej wyspecjalizowanej dziedzinie. Portrety nigdy nie były i nie będą domeną kompaktów, ale po co mi aparat tylko do portretów pod światło. A jak dodasz zooma nie będzie już tak różowo bo dobry zoom kosztuje krocie i do tego jest zazwyczaj sporo ciemniejszy. Poza stałkami obiektywy F2.0 są drogie jak diabli, raczej bez stabilizacji i raczej nie zaczynają się od 24mm. Bokeh to wiadomo, domena lustrzanek i przede wszystkim stałek. Praca na wyższych ISO sie nie liczy dopóki nie musisz z nich korzystać. Na jakość składa się matryca (tu lustro górą), optyka (tu niekoniecznie, chyba że masz kasę lub wyspecjalizowany obiektyw) i jasność tej optyki (tu to samo) oraz stabilizacja. Nie zawsze lustro musi wygrać, choć dysponując odpowiednim osprzętem zawsze wygra - do tego zmierzam. PS na tym tle bardziej mi sie podoba, choć rzeczywiście w DXOMarku szału LX nie robi :taktak: http://dxomark.com/index.php/en/Came...nd3)/Panasonic Nic tu jednak nie ma o tym że LX5 ma jaśniejszy obiektyw od pozostałych (w porównaniu z kitem przynajmniej). |
Sobrus, zrób tym swoim LX5 ładny portret na ISO400 jakoś tak pod światło i wrzuć tu w pełnej rozdzielczości.
Nie będę już nic pisał o głębii kolorów, ładniejszym rozmyciu w nieostrościach (bokeh), lepszej pracy na wyższych ISO itp. bo nie ma sensu... http://www.dxomark.com/index.php/en/...3%29/Panasonic |
Dlatego ja jednak liczę, że któryś z producentów (najlepiej jakby znalazł się taki, które lustrzanki w ogóle się nie sprzedają, więc nie ma wiele do stracenia ;) ) się wyłamie i skuszony potencjalnym zyskiem rzuci na rynek jakiś lepszej jakości superzoom. A wtedy inni będą musieli się dostosować. Wiem.. marzenia ;)
|
@Kris
No dobrze. Moje zdjęcia sa teraz najczęściej w 24mm, a aparat dalej niż 90mm nie sięga (LX5). Co mniej więcej odpowiada kitowi z lustrzanki więc moje porównanie do kita było na miejscu. Tyle że jest F2.0-F3.3 a nie F3.5-F5.6. LX5 traci na szumach matrycy ok 1,5EV do sensora APS-C. Dynamikę ma podobną. Wg optyczne.pl czasem nawet większą ale niech będzie że podobną. 30mm/1.8 jest o 1/3EV szybsze niż 24mm w LX5, przy zoomowaniu różnica sie pogłębia ale 48mm w lustrzance jest dużo mniej uniwersalne niż 24-90mm. Właściwie to wcale nie jest uniwersalne, nie ma pewnie nawet trybu makro. W pomieszczeniach 48mm to za dużo. Dużo za dużo, chyba że robimy tyko lekkie zbliżenia. W sumie ~2EV (lub więcej przy zoomie) przewagi dla lustra. Jednak po stronie LX5 stoi stabilizator oferujący do 4EV stabilizacji. Fakt przy statycznych scenach, ale akurat takie najczęściej robie. Najczęściej zniweluje to te ~2EV przewagi lustra a jak dobrze pójdzie jeszcze 2EV przewagi pozostanie ... po stronie LX5 :szczerb:. Dużo lepiej dla lustra będzie jeżeli weźmiesz Pentaxa, który ma stabilizację w body albo Olumpusa (ale ten z kolei nie ma 1,5EV przewagi na matrycy bo 4/3 nawet w ISO200 potrafi zaszumieć). Tutaj kompakt faktycznie pewnie dostanie po dupie jakością bo stabilizowana stałka to wiadomo pozamiatane ... Jakościowo nie wiem czy 30/1.8 wypadnie znowu tak dużo lepiej od małych obiektywów Leica czy iZuiko. Powiem tak - raczej ciężko będzie :taktak:. Na pewno wszystkie tańsze zoomy/kity (które i tak przekraczają założone kwoty) wypadają od tych kompaktów zauważalnie gorzej. Brat ma 50/1.8+50D i moim zdaniem "dupy nie urywa". A jak sie otworzy otwór to głebia ostrości spada do mało akceptowalnego poziomu gdzie czubek nosa jest ostry a oko już nie. Nawet jeżeli będzie lepiej to chyba w tej półce cenowej mało kto będzie aż takiej jakości wymagać od optyki. Osoby posiadające LX i lustro przyrównują ten kompakt do szkieł serii L. To chyba wystarczy w aparacie 24-90 za 1600zł Rozbudowa - tu wiadomo lustrzanka górą. Jak ktoś ma duże ambicje to droga dla niego. Ale do LX5 dokupiłem lampę (Metz 36) i dwa filtry. Konwertery sobie daruje więc to chyba koniec. Szału więc nie ma ale amatorowi starczy tym bardziej że cały zestaw wciąż jest nieźle przenośny i to cenię. Tyle w kwestii zdjęć, ale LX5 ma w zanadrzu jeszcze filmy. HD Ready z jakością wyraźnie przewyższającą dostępne kamery FullHD (matryca robi swoje, kamery mają najczęściej 1/4cala CMOS) i optyczną stabilizacją której próżno szukać w tej półce cenowej dla kamer. Większość bajerów fotograficznych dostępna jest też podczas filmowania (np HDR). Gotowe do wypalenia na BluRay. Moim zdaniem ta funkcja (sama) bardziej niż podwaja wartość tego aparatu bo na kamerę z tą jakością w słabym świetle (czli pomieszczeniach) trzebaby wydać przynajmniej z 5tys zł a i tak żadna nie ma 24mm na szerokim końcu :szczerb:. Minus dla LX5 za brak płynności (25fps w PAL, w NTSC jest 30 i tam jest lepiej). Także.... wcale nie jest tak łatwo wybrać. Wszystko zależy od potrzeb. Brat ma tego Canona z 50mm/1.8, wyszedł z dokładnie takich samych założeń jak Ty. No ładne foty robi ale różnica nie jest aż taka bym zaczął marzyć o lustrze. A jak dodam rozmiar, filmy, uniwersalność to mi całkiem ochota przechodzi. Żeby pokryć to co potrafi zrobić kompakt lustrzanką trzeba złożyć niezły zestaw. Będzie pewnie lepszy ale będzie tez przede wszystkim sporo większy i droższy. Weź pod uwagę jednak że mówię tylko i wyłącznie o kompaktach premium - LX5, G12, S95, EX1, P7000, XZ1 (to już wszystkie wiecej nie ma). Robią naprawde ładne zdjęcia i moge je polecić z czystym sumieniem bo są warte pieniedzy które za nie trzeba dać. Co myśle o reszcie obecnych kompaktow jest napisane ponizej ;) @andrzejj9 Niestety nie ma już świętości. Sony nie ma już superzoomów dla prosumer, Minolta nie istnieje, Panasonic nie ma następcy FZ50, Fuji nie ma następcy dla S200EXR. Wyścig na megapixele i krotności zoomów przejął pałeczkę chyba już całkiem. Seria Panasonic FZ robi z generacji na generacje coraz gorsze zdjęcia. Choć przez 3 generacje dzielnie sie trzymała zoomu "zaledwie" 18x to po prostu przestała być atrakcyjna dla konsumenta jako superzoom w dobie SX30IS czy HS10 i teraz ma już 24x. Właściwie nie spotkałem żadnego nowego aparatu który robiłby zdjęcia które mi sie podobaja. Ani jednego. Tylko kompakty premium są taką demostracją co by mogli zrobić gdyby chcieli. Ale byłaby to za duża konkurencja dla bezlusterkowców (i luster częściowo też w segmencie dla amatorów). Tak lustra kupowaliby tylko profesjonaliści, a tak kupuje prawie każdy. Za to trzeba zauważyć że ceny luster spadły ostatnio do dużo bardziej akceptowalnego poziomu. |
Cytat:
Z drugiej strony.. ja nie oczekuję, że nagle w jakimś superzoomie otrzymam jakość lustrzanki. Chcę po prostu porównać, jakie efekty można otrzymać w porównywalnych aparatach różnych producentów. Do tej pory był głównie Canon, Sony i Fuji, teraz dochodzi jeszcze Nikon. Choć ogólna jakość obrazu pozostanie pewnie na podobnym poziomie, to różne rozwiązania (chociażby system redukcji szumów) mogą sprawić, że dany producent najbardziej przypadnie mi do gustu. Bo choć aparat Canona jest dobry, to jednak niektóre wady są uciążliwe. Ale też przekonuje mnie, że jednak superzoom to aparat tak bardzo funkcjonalny (praktycznie w większości sytuacji), że po prostu warto go mieć. Więc jeśli już, to niech będzie możliwie najlepszy, czy też najlepiej pasujący do potrzeb. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
No musiałem się czepić. :mruga:
Ja widzę sens w zakupie kompaktu tylko w przypadku, gdy chcę mieć mały aparacik pod ręką i nie zastanawiać się nad tym, czy mi ktoś go zapier... czy go upuszczę czy zgubię. W przypadku lustra i kitów... sobrus... ściągnij sobie programik Exposure plot, wskaż mu swoje zdjęcia i zobacz na jakich ogniskowych robisz najczęściej zdjęcia. Jak by mnie naszła ochota na aparacik, to bym zainwestował w tanie lustro (D5000 czy jakiś Pentax czy Canon) plus obiektyw 30/1.8. Może jak bym się uparł, to bym się zmieścił w cenie do 2000 zł. I nie napiszesz mi, że to będzie rezultat podobny. Tak, dla 'cioci Jadzi', która nie widzi różnicy w zdjęciach ale Ciebie o to bym nie podejrzewał... Czyli ile więcej zapłacę od tych hybryd czy kompaktów 'premium'? 300 zł, 400 zł? Co mi to daje? No jakość taką, że wszystkie kompakty dostają po d... plus możliwość dalszej rozbudowy systemu. |
Wiedziałem że sie czepisz ;)
Rezultat to rezultat, lustrzanka z kitem nie jest niczym nadzwyczajnym i niestety wielu użytkowników na takim zestawie kończy. I dlatego tak napisałem. To chyba oczywiste że zawodowiec który potrzebuje odpowiedniego szkła/plastyki nie kupi kompaktu - ale taki ktoś raczej nie będzie szukać tutaj porad i czytać moich wypocin bo nie są mu potrzebne. |
Cytat:
Wszak rezultaty będą podobne. Ciekawe co autor miał na myśli pisząc 'rezultat'... k***a Jak to dobrze uśmiechnąć się z rana... Za***iście się tu robi widzę... nie trzeba będzie na portale foto niedługo wchodzić, wszystko będzie ładnie przeklepane, ale jak komuś się nudzi... :spoko: |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:19. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.