Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Radary w Polsce (https://forum.cdrinfo.pl/f5/radary-polsce-91711/)

Wawelski 29.11.2013 21:42

Cytat:

Napisany przez demek (Post 1267441)
Bo przeciez nikt nie pamieta. Mamy chyba narod z alzheimerem wrodzonym.

Pamiętasz, co robiłeś 29 października 2013 r. o 17:32? Ja nie pamiętam, czy w ogóle siadałem za kółko. A że autem mogą jechać co najmniej 3 osoby (tyle w miarę regularnie używa auta, którym jeżdżę - od święta ktoś inny, np. jedna z tych trzech osób jedzie na imprezkę i przywozi go ktoś inny, czasami znajomy, czasami kierowca zamówiony przez taxi) Oczywiście bywają szczególne daty, gdzie wiem, czy prowadziłem, czy nie. Jakby ktoś mnie zapyta, czy wczoraj o 13:30 jechałem, albo przedwczoraj - to będę pamiętał. Tydzień temu - już będę miał problemy z przypomnieniem. A miesiąc temu? No, chyba że akurat jechałem na imprezę sylwestrową czy na pogrzeb prawnuczki, to pewnie zapamiętam.
Pewnie będę czasami wiedział, że wtedy to siedziałem na egzaminie, byłem na delegacji w NY (samolotem, nie autem) i nie wiem kto prowadził - ale na pewno nie ja.
Chyba faktycznie mam tego Niemca, co mi wszystkie zabawki chowa.

demek 29.11.2013 21:30

U nas sie nie da. Bo przeciez nikt nie pamieta. Mamy chyba narod z alzheimerem wrodzonym. Oczywiscie wystepuje on wtedy kiedy trzeba.
Polak potrafi.

Wawelski 29.11.2013 20:53

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1267423)
Mandat przychodzi do domu pocztą, najpóźniej 2-3 tygodnie od popełnienia wykroczenia, zawsze wystawiony na właściciela auta

Dziwne. Jest w necie sporo przypadków, że ktoś jechał pożyczonym autem w Irlandii, a mandat dostał kierowca do Polski.

A tutaj można przeczytać coś takiego:
Jeśli złapał cię fotoradar, mandat, zwany tu stałą opłatą, przyjdzie pocztą. Będą tam: informacja o szczegółach wykroczenia, wysokość kary i miejsce, gdzie trzeba zapłacić. Jeśli to nie ty siedziałeś wtedy za kierownicą swego auta, masz 28 dni na wskazanie policji kierowcy.

ed hunter 29.11.2013 20:31

U nas komornicy zabierają ludziom nie ich samochody.

grzeniu 29.11.2013 20:27

Ależ ja nie wątpię, że tam tak jest, bo tam takie jest prawo. Nie znam tego prawa i nie wiem w jaki sposób do tego doszli.
Piszę tylko, że kłóci się to z ogólną zasadą konieczności udowodnienia winy. Gdyby taką interpretację przenieść na cały kodeks karny, to aż nie wiem, co by się działo. Białoruś to przy tym mały pikuś.

A propos - w TV Kolor mówili, że na Białorusi konfiskują samochody nietrzeźwym kierowcom. Też nie patrząc czyim jechał. Pożyczasz trzeźwemu jak niemowlę, on jedzie się napić, po czym zabierają mu twoje auto. Fajnie? Nie uważasz, że to coś podobnego i że też wszystko jest w porządku?

joujoujou 29.11.2013 20:09

Grzeniu, to jest tylko i wyłącznie sprawa przepisów - jeśli będą ustanowione takie, a nie inne, to czy chcesz czy nie - im podlegasz.

Przykład innych krajów pokazuje, że to możliwe. Ba, może nawet być jeszcze gorzej!

Wyobraź sobie, że irlandzcy gliniarze nie mają absolutnie żadnego obowiązku kalibrowania swoich suszarek! I co? I nic.

Mandat przychodzi do domu pocztą, najpóźniej 2-3 tygodnie od popełnienia wykroczenia, zawsze wystawiony na właściciela auta (chyba że wykraczający został zatrzymany i nie był właścicielem - wtedy mandat idzie do wykraczającego), zawsze na kwotę 80 euro plus punkty (za prędkość dwa).

Na zapłacenie mandatu jest 28 dni kalendarzowych. Po tym czasie kwota rośnie o 50%, na kolejne 28 dni. Po tym czasie sprawa kierowana jest do sądu.

Dura lex, sed lex.

Niezależnie od ilości popełnionych jednocześnie wykroczeń (np. jazda z nadmierną prędkością bez zapiętych pasów i dodatkowo gadanie przez komórkę) mandat naliczany jest tylko za najcięższe z wykroczeń. Tak samo punkty.

Niektóre działania są kwalifikowane jako przestępstwa drogowe - wówczas pocztą do domu przyjdzie wezwanie do sądu. W skrajnych przypadkach można zostać aresztowanym na miejscu zdarzenia.

Bo takie jest prawo.

grzeniu 29.11.2013 16:19

To jest zwykła falandyzacja prawa. Fotografują auto, a karają właściciela za to, że jest właścicielem.
ITD ma pół roku na czynności, do tego nie przysyłają zdjęcia - to w jaki sposób ja mam pamiętać, komu pożyczyłem auto? Z reguły krąg ludzi korzystających z naszego samochodu nie jest wielki, ale mogą być kłopoty ze wskazaniem kierującego. Zakładam, że jeśli sam prowadziłem, to jednak pamiętam.
Dopóki nie ma obowiązku prowadzenia pełnej ewidencji korzystania z samochodu prywatnego (a nie ma), to na logikę biorąc nie ma możliwości skutecznej egzekucji za takie wykroczenia. Przynajmniej jak się chce cykać od tyłu, czy nawet z nieba, co się marzy ITD.

Nie wiem, czy inne jest rozumienie prawa w przypadkach przestępstw a inne wykroczeń, ale nie można mówić, że tu chodzi o wykroczenie więc można tak robić. Normalnie nie można, ale jak znam życie, wymyślą myk że będzie można.

Można tak dalej dywagować, a choćby np. dlaczego ITD stoi w krzakach z fotoradarem i cyka fotki tym wszystkim piratom i mordercom drogowym, nie wyłapując ich? Połowią trochę, aż im się pamięć zapełni, albo zwyczajnie znudzi, i zadowoleni jadą wypisywać wezwania do zapłaty mandatu. Czy takie ich działanie poprawia bezpieczeństwo na drogach? Nie!
Policja jak suszy, to zatrzymuje takich delikwentów i odnosi to skutek - albo taka dłuższa rozmowa uspokaja jurnego kierowcę, albo czasami trafiają na gościa, który złapał 'oczko' więc dalej nie pojedzie.

Salomonowym wyjściem byłoby, gdyby "aresztowali" te samochody, które przekroczyły prędkość. Na tydzień, na miesiąc, może dłużej... a właściciel zapłaciłby im równowartość mandatu za parking strzeżony. Na ale wtedy to dopiero byłaby jazda :rotfl:

Wawelski 29.11.2013 14:17

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1267389)
Wiesz chyba komu pożyczałeś (a ten ktoś dalej wie komu on z kolei pożyczył) i nie jest to raczej szerokie grono osób.

Jakie znaczenie to ma w kwestii ukarania właściciela za przekroczenie prędkości, gdy nie on prowadził? Czy wie, czy nie wie kto prowadził, jeżeli organy nie udowodnią jemu, że prowadził, to nie można go ukarać za przekroczenie prędkości.

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1267389)
Choć ja nie widzę innej możliwości, aby fotoradary w ogóle mogły działać - w końcu one fotografują auto a nie osobę.

Fotografują osobę. Problemem jednak bywa jakość zdjęcia i rozpoznanie osoby.

Tak czy inaczej właściciel nie odpowiada za to, co ktoś inny robił z jego autem. Pożyczanie (niezależnie od tego, czy pamiętam komu, czy nie) nie jest czynem zabronionym.
A jeżeli właściciel jest niewidomy, leży w śpiączce i nie ma prawa jazdy też jest winny przekroczenia prędkości?


Art. 1.
§ 1. Odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego po pełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5 000 złotych lub nagany.
§ 2. Nie popełnia wykroczenia sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.


A przyznanie się do winy, że się prowadziło, gdy się nie prowadziło (bo np. nie pamiętam, ale chcę pomóc władzy, więc kłamię, że prowadziłem) to przestępstwo. Więc namawianie do przyznawania się, gdy się nie prowadziło to podżeganie.

joujoujou 29.11.2013 14:16

To nie jest poważna luka, jako że i wykroczenie nie jest poważne.

Jeżeli natomiast pożyczający (i właściciel) są poważni, to się dogadają i zrobią zrzutkę. A punkty? Cóż... Albo ten kto ma najmniej, albo losowanie. :D

I przynajmniej zostanie nauczka na przyszłość: dobry zwyczaj - nie pożyczaj! ;p

sobrus 29.11.2013 14:10

Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1267371)
Litości. Jak ktoś zabije Twoim nożem czy prowadząc Twoje auto, to Ty masz odsiedzieć dożywocie?

Ale samochód prywatny to nie wypożyczalnia.
Wiesz chyba komu pożyczałeś (a ten ktoś dalej wie komu on z kolei pożyczył) i nie jest to raczej szerokie grono osób.

Jeżeli nie wiesz nawet mniej więcej kto mógł prowadzić lub kto może wiedzieć - to znaczy że ktoś ten samochód po prostu ukradł.

Ale w rozumowaniu Jou jest faktycznie jedna poważna luka.

Załóżmy że wiesz - użyczasz samochód regularnie 2-3 osobom i je możesz wskazać bez problemu. Przychodzi mandat po miesiącu i nikt się nie przyznaje, bo powiedzmy wszyscy jeżdża tą drogą i mógł być to każdy.
Po takim czasie ustalenie kto jechał może być niestety niemożliwe, mimo że grono osób jest wskazane i mocno ograniczone, jest pełna współpraca z policją itd.
I to wcale nie jest zasłanianie się, bo ja np. nie pamietam którą trasą wracałem do domu z pracy tydzień temu we wtorek. Może to było przez racławickie, może kraśnicka, może głęboka - pojecia nie mam.

W tym wypadku odpowiedzialnośc na właścicielu auta, który może nawet nie posiadać prawa jazdy, jest troche bez sensu.
Choć ja nie widzę innej możliwości, aby fotoradary w ogóle mogły działać - w końcu one fotografują auto a nie osobę.

Wawelski 29.11.2013 14:00

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1267377)
Właściciel wskazuje kto używał samochodu w momencie popełnienia wykroczenia (a przynajmniej komu pożyczył na ten czas samochód), odpowiada jedynie gdy nie chce wskazać.

Za co odpowiada? Za przekroczenie prędkości przez jego auto?
Biedni leasingodawcy (są właścicielami aut).

joujoujou 29.11.2013 13:29

Po pierwsze - dyskutujemy o wykroczeniach, a zabójstwo wykroczeniem nie jest (póki co).

Po drugie -
Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1267370)
A skąd właściciel ma wiedzieć, czy jego dziecko prowadziło, druga połowa dziecka, wnuk czy jeszcze ktoś inny?

- właściciel wskazuje komu użyczył samochodu. Dalej to już nie jego sprawa, jeno osoby wskazanej.
Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1267370)
[...]


Dokładnie. Bo właściciel nie odpowiada za to, jak ktoś inny użyje jego mienia.

Przeczytaj mnie jeszcze raz, bo odnoszę wrażenie że nie zrozumiałeś.
Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1267370)
[...] dlaczego kierowca ma odpowiadać za to, jak ktoś inny użył jego auta?
[...]

Nie zrozumiałeś. Właściciel wskazuje kto używał samochodu w momencie popełnienia wykroczenia (a przynajmniej komu pożyczył na ten czas samochód), odpowiada jedynie gdy nie chce wskazać.

I wiesz co? Twoje argumenty mnie nie przekonają. A wiesz dlaczego? Bo tak sformułowane przepisy po prostu działają! Jakoś nikt tutaj (nie w UK, bo stamtąd nie mam danych) nie zasłania się niepamięcią ani niepoczytalnością.

EOT.

Wawelski 29.11.2013 12:58

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1267344)
Zgadzam się z jou, takie wytłumaczenie jest do przyjęcia - skoro nie wie kto jechał jego samochodem to niech płaci.


Litości. Jak ktoś zabije Twoim nożem czy prowadząc Twoje auto, to Ty masz odsiedzieć dożywocie?

Wawelski 29.11.2013 12:57

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1267338)
Błąd. MUSI wiedzieć. Skoro użyczył synowi/córce, niech płaci syn/córka.

A skąd właściciel ma wiedzieć, czy jego dziecko prowadziło, druga połowa dziecka, wnuk czy jeszcze ktoś inny?

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1267338)
A co, jest inaczej? Jak Twojego rewolweru ktoś użyje do dokonania zabójstwa to kogo pierwszego wezwą na przesłuchanie?

W charakterze świadka. Ale nie zostaniesz skazany za zabójstwo. A dlaczego kierowca ma odpowiadać za to, jak ktoś inny użył jego auta?

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 1267338)
Potwierdzający jedynie nieodpowiedzialność właściciela.

Dokładnie. Bo właściciel nie odpowiada za to, jak ktoś inny użyje jego mienia.

nimal 29.11.2013 09:28

w 100% zgadzam sie z Jou


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 19:22.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.