![]() |
chyba jendak nie tylko ja mam takie zdanie? :hmm:
|
Cytat:
Wygraliśmy. Tylko co z tego mieliśmy, jak w sumie pretekstem do II wojny było połączenie terenu Krzyżaków z Rzeszą? To już wolę takie "niezwycięstwa" jak wycieczka Piłsudskiego pod Moskwę i powrót. Być może mógł wygrać. Tylko po co? Tak to Polska miała wsparcie całego zachodu europy, żeby nie puściła w razie czego Stalina i komunizmu na zachód (więc w interesie ich było, żeby Polska była silna). A jakby poszedł dalej, to miałby tylko problemy z utrzymaniem spokoju mocarstwa polskiego rozciągającego się od Chin i żadnego wsparcia zachodu po utrącenia łba komunistycznej chydrze. |
Cytat:
|
|
Dlaczego klocisz sie z faktami ?
Co takiego polacy osiagneli po 1600 roku ? I wazniejsze pytanie, kto o tym pamieta ? O korzysciach jakie przy okazji tych wielkich zwyciestw odnieslismy wspominac ? Wszystko zaczelo sie psuc od szlachty. Zawsze ktos jatrzyl i zawsze ktos sie na to nabieral. Tak jest i teraz. Chociaz od dwoch lat wrocilismy na wlasciwy tor. Zadna inna nacja nie klosci sie tak ze soba. |
No dobra Edziu - pod Grunwaldem wygraliśmy :spoko:
Potem jeszcze trochę Sobieski Turkom namieszał... |
tak tak, same przegrane. w której to klasie historii uczyli? a może chory byłeś?
nie lecz swojego kompleksu wmawiając go innym. |
zawsze powtarzalem, ze historia Polski to historia wielkich przegranych
zwyciestwa mielismy... moralne a takim to sobie potem okupant d. podcieral pewnie dlatego mialem klopoty w szkole na historii :D |
polacy uwielbiają się nad sobą użalać. taka polska mentalność...
|
Eh, ta polska martyrologia. Nikt inny na swiecie tak klesk nie swietuje.
|
Z tą Jałtą to skrót myślowy, wszystko i tak było wcześniej ustalone w Teheranie, Jałta to przypieczętowała :|
Zauważ, że wcześniej był wydany absurdalny rozkaz Akcja Burza, w wyniku którego została zdekonspirowana cała struktura Polskiego Państwa Podziemnego, Polacy pomagali sowietom w walce z Niemcami (Wilno, Lwów, itd...), po czym pojechali zwiedzać Syberię i NIKT nie wrócił. Jeśli chodzi o czysto militarny aspekt Powstania, to związało ono znaczne siły niemieckie, co pewnie pomogło aliantom na zachodzie. |
Jałta była w lutym 1945, więc po Powstaniu Warszawskim.
Gdyby powstanie zwyciężyło, to mogłoby to mieć wpływ na jej ustalenia. Nie wiem, czy dla dowódców AK brak szans na samodzielne zwycięstwo powstania był tak oczywisty, jak dla nas. W to, że wierzyli, że Stalin strzeli sobie w kolano i im pomoże, po znanym im Katyniu, - nie wierzę (bo to powstanie było, jak ładnie zostało powiedziane, militarnie przeciw Niemcom, ale politycznie przeciw Sowietom). W to, że otrzymają realną pomoc Aliantów (co byłoby ich jawnym wystąpieniem przeciw Stalinowi) zwłaszcza po pomocy otrzymanej 3 września 39 też chyba nie wierzyli. Reasumując - dla mnie to był desperacki krok. Zamiast wydać rozkaz, jak w 39 "zejść do podziemia" i tam walczyć o skrócenie okupacji sowieckiej albo chociaż pracować na dobro kultury i nauki (ilu poetów i ojców Noblistów tam zginęło można zgadywać), zdecydowali się popełnić zbiorowe kamikaze licząc, że zmieni to historię (no, gdyby mieli bombę atomową to mieliby realne szanse). Moralnie zagrali bohatersko - ale dla kraju i narodu starty były większe, niż korzyści. Gdybym był zwolennikiem teorii spiskowych, to powiedziałbym, że to była udana prowokacja Sowietów i przeciwników Polski, bo oni odnieśli z tego wymierne, ogromne korzyści (oszczędność na ołowiu i prochu, koniecznym do powtórzenia Katynia i wybicia znaczącej części patriotów zagrażających Stalinowi i NKWD - a to były wtedy deficytowe i "na topie" artykuły). |
Bzdura. Nic nie mogło powstrzymać Sowietów, bo zostaliśmy sprzedani w Jałcie.
Powstanie musiało wybuchnąć, nie dało się tego powstrzymać. Gdyby nie było rozkazów, to skończyło by się to pewnie jakimiś małymi walkami ulicznymi... Rozkazy padły, i to tych co te rozkazy wydali należy sądzić, a nie jak to teraz (i za komuny) w modzie, ludzi, którzy poszli w bój z gołymi rękami. Nie róbmy młodym ludziom kolejnego wodospadu gówna z mózgów, aby ich przekonać, że polski patriotyzm to jakaś chora mania prowadząca do samozniszczenia. Po tylu latach łapanek, rozstrzelań, teroru, wystarczyła iskra, żeby wywołać powstanie. Iskry nie było, był rozkaz. |
Na Onecie pod jednym z newsów przeczytałem komentarz, który dał mi do myślenia (aż go sobie skopiowałem).
Świętować trzeba sukcesy. Tu chyba dzień żałoby narodowej trzeba ustanowić. Szkoda, że dla Polaka bohaterstwo to umieranie za ojczyznę i nie miała takich generałów, jak Patton. General George S. Patton, Jr. 3rd Army Speech - England. 31 MAY 1944 - 6th Armored Division "Now I want you to remember that no bastard ever won a war by dying for his country. You won it by making the other poor dumb bastard die for his country." Gdyby nie tragiczne Powstanie Warszawskie, to Polska nie straciłaby wielu wybitnych patriotów i dzięki temu pewnie przeciwnicy komunizmu byliby silniejsi i może nie musielibyśmy gościć wielkiego brata pół wieku. Mamy świętować sukces Stalina? Sztuka to pracować i wzbogacać naród, nie umierać. |
http://info.wiara.pl/doc/298825.Pows...ie-bylo-bledem
I wszystko w tym temacie. Kto sadzi inaczej jest... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.