Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Komputery - oprogramowanie i sprzęt (https://forum.cdrinfo.pl/f113/)
-   -   Windows 8 (https://forum.cdrinfo.pl/f113/windows-8-a-87411/)

sobrus 12.07.2013 07:47

Do tej pory nie miałem okazji osobiście poznać Windows 8. Ale wczoraj trafiła mi się okazja.

Pacjent : 2-miesięczny laptop Dell Inspiron, procesor Intel i5 3337U (Ivy Bridge, 2 core + HT), 4GB RAM, HDD 500GB toshiba.
Zadanie: pozbyć się Windows 8

Postanowiłem się więc szybko przyjrzeć najnowszemu dziecku M$, zanim go wywale. Ocena 100% subiektywna i oparta na bardzo krótkim używaniu - nie trzeba jej brać bardzo poważnie.

Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Windows startuje jak rakieta. Z dysku HDD startuje jak z SSD. Bardzo to miłe. Potem było jeszcze lepiej - animacja grafiki jest idealnie płynna, jak na konsoli do gier. Nie ma żadnych zaciachów, jakie mogą przytrafić się na Viście lub Xorg. Wielkie brawa za optymalizację.

Lecz niestety na tym dobre rzeczy się w zasadzie skończyły. Nowy interface i pełnoekranowe aplikacje wszyscy domownicy bez wyjątku uznali za pomyłkę. Jest nieintuicyjne, a znalezienie opcji zamknięcia systemu zajęło mi dobre pół minuty. M$ postawił chyba na zrobienie testu na inteligancję. Nowe płaskie okna sa po prostu brzydkie i nie współgrają z resztą UI programów. Pulpit ciągle się gdzieś gubi za sprawą pełnoekranowych aplikacji i agresywnych kafli i trzeba go szukać wśród innych aplikacji. Dopóki się do tego człowiek nie przyzwyczai - mamy chaos. Lepiej nie odkładać klawiatury - o dziwo w tym nastawionym na dotyk intefejsie bardzo często się przydaje. Ktoś powinien się zastanowić co robi - czy nowoczesne UI czy powrót do DOS.

Wracając do kafelków - czas startu aplikacji kafelkowych woła o pomstę do nieba. Najszybsze startują ok 4-5 sekund. Odpalając allego przez 8 sekund oglądamy ... pełnoekranowe logo allegro. Najlepsza była jednak pogoda Bing. Startowała ze 20 sekund. To jakaś komedia. To nie wina kompa, nic nie robił, łącze wifi N - neostrada 10Mbit. Ostatni raz takie prędkości widziałem na 386DX/40. Ma to dobre strony - można w miedzyczasie zrobić sobie kawę.

UI działa płynnie i swoimi animacjami i wodotryskami stara się zamaskować powolność systemu. Coś tam się animuje, bzdety szmery bajery, goniące się bez zaciachów kropki - ale suma summarum wszystko się dzieje (jak na moje standardy) wolno.

Operacje plikowe są jak zwykle koszmarnie wolne. Kopiowanie drobnych plików między dyskami to udręka - prędkość spada do 1,2MB/s. Profile użytkowników na dysk USB (100GB) kopiowałem z 5 godzin, choć szacowałem 1-1,5h (dysk USB2.0). Czas kasowania plików można mierzyć kalendarzem, bo na stoperze kończy się skala. Aby urozmaicić użytkownikowi oczekwianie dodano wykres usuwania plików. Jedyne zastosowanie to chyba wrzucenie go na demotywatory z dopiskiem "Prędkość - według M$". Znowu czułem się jak na 386DX/40 bez władowanego smartdrv.exe ;). Kasowania danych total commanderem (60GB zdjęć) trwało tyle, że komputer mi się uśpił i zawiesił (nie chciał wstać).... :rotfl:

Miłe są usprawnienia poczynione w eksploratorze plików. Troche to może brzydko wygląda (cały UI jest minimalistyczny - a w exploratorze nawalone przycisków) ale mi się podoba, że mamy dużo rzeczy pod ręką.

Moja zabawa długa nie była, ale generalnie jestem na NIE. Zdecydowanie wole windows 7 i cieszę się, że w Win 8.1 będzie menu start. Dodałbym jeszcze opcje odinstalowania kafelków, bo szkoda na nie miejsca na HDD. O dziwo choć Cinnamon od razu wszystkim się uniwersalnie podoba i nawet dziecko go bez problemu używa na netbooku - to Win 8 wszystkich uniwersalnie irytuje.

No i to tyle, dziś dokończe egzorcyzmy nad tym biednym lapem :)

sobrus 11.07.2013 08:31

Uaktualnienie nie pozwala chyba na korzystanie z obu wersji jednocześnie.
Natomiast nie ma przeszkód, aby powrócić z Windows 8 na Win 7 - licencja nie przepada.

Jednak według tej strony:
http://windows.microsoft.com/pl-pl/w...e-to-windows-8

Cytat:

Jeśli (..) potrzebujesz dodatkowego systemu operacyjnego dla lokalnej maszyny wirtualnej lub osobnej partycji (np. na komputerze Mac), możesz kupić system Windows 8 lub Windows 8 Pro w wersji dla producentów systemów.
Ja to rozumiem tak, że aby mieć dodatkowy system należy kupić pełną wersję. Nawet jeżeli fizycznie będzie to ten sam komputer, tylko inny dysk/maszyna wirtualna.

dalmashin 10.07.2013 23:08

Interesuje mnie tylko i wylacznie licencja. Czy po aktualizacji win 7 do win 8, licencje tych systemow "zlacza" sie czy tez moze nadal kiedys tam bede mogl zainstalowac sobie win 7 a win 8 np sprzedac lub wrzucic na inny komp. Obie wersje box. Pytam tak bo cykam sie z ta aktualka. Szkoda, by mi bylo win 7...

Berion 10.07.2013 09:53

I jaki to ma sens? Mnie się wydaje że żaden.

On pytał o Win7 na jednym komputerze, a Win7 upg do Win8 na drugim. Tak to chyba legalne nie będzie.

Yossi 10.07.2013 07:45

Cytat:

Napisany przez dalmashin (Post 1255484)
mam pytanie odnośnie licencji. czy posiadając windows 7 home premium w wersji box i uaktualniając go do windows 8 pro, obie wersje staną się jak "jedno ciało" czy może nadal też będzie można ich w późniejszym czasie używać oddzielnie? obie wersje windows to pudełka 32/64bit.

Jeżeli chcesz zachować Windows 7, a do tego doinstalować Windows 8 (upgrade) to, Win8 zainstaluj na innej partycji niż Win7. Boot manager sam się zrobi.

dalmashin 08.07.2013 20:47

mam pytanie odnośnie licencji. czy posiadając windows 7 home premium w wersji box i uaktualniając go do windows 8 pro, obie wersje staną się jak "jedno ciało" czy może nadal też będzie można ich w późniejszym czasie używać oddzielnie? obie wersje windows to pudełka 32/64bit.

pali8 05.07.2013 14:21

Kris, w latach 90 dymałem z kolegą w pierwszej rowerowej firmie kurierskiej.
Któregoś razu u starszego mechaniku wygrzebaliśmy jakąś wiekową piastę i wytłumaczył nam, że to jest do ostrego koła - choć chyba nie użył tego pojęcia, sam już nie wiem. Śmiał się z nas, ale dał nam to, inne zmodyfikował, a my rozpracowywaliśmy ten system :) Mi przypomniały się stare filmy na których panowie zjeżdżają z górki. Pewnie ktoś gdzieś w Warszawie miał taki sprzęt w piwnicy, ale nigdy nie widziałem czegoś takiego na ulicy.

Ja to olałem dawno temu, kolega dalej w tych rowerach siedzi.

Obecnie ma sklep i serwis na eleganckiej ulicy. Ostre koło, fajna nazwa, różowy lakierek i 4000 zł, hej ho.

No i co z tego? Czy każdy musiał przerobić tę samą drogę? Przecież to życia by nie starczyło. Płaci 4k i ma ten sam fun.

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1255132)
Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

Też nie byłbym w stanie. To chyba niemożliwe i w ogóle jakby to z siebie wyciąć to nic by nie zostało. To kultura, która nasz kształtuje.

Jarson 05.07.2013 14:20

Cytat:

Napisany przez Smartek (Post 1255092)
Niestety język ewoluuje i nic na to nie poradzicie.
Kwiatki typu lajkowanie, apki będą się upowszechniały aż staną się tak pospolite, że przestaną Was drażnić - podejrzewam, że na przełomie setek lat działo tak się z każdym innym zapożyczeniem, które wdrożyliśmy do naszego ojczystego języka :-).

Kiedyś było jeszcze gorzej - osoby z inteligencji z upodobaniem używały języka francuskiego (mniej angielskiego). I na przykład:
Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1255110)
Ale chyba lepiej powiedzieć "stylowe" niż "dizajnerskie".

Ano pewnie, że lepiej, tylko że wyraz "stylowy" (od styl) również jest zapożyczeniem, tylko że już włączonym do języka i mocno w nim przez z górą dwieście lat utrwalonym.
I całkowicie się z Tobą zgadzam, że za jakiś czas wyrazy dziś nas drażniące staną się całkowicie akceptowane, mało tego - niektóre nasze dzieci też będzie drażnić, jeśli ktoś zechce te wyrazy które dla nas są dziwaczne (dla nich będą całkowicie normalne) zamienić innymi, jeszcze nowszymi.

jesi 05.07.2013 14:20

Jeszcze dorzucę do tego językowego ogniska stalking. Nie ma prześladowania, nękania, jest stalking :sciana:

sobrus 05.07.2013 14:19

To prawda, aż się człowiek zastanawia czy może wyciągnąć z garażu starą taczkę, wiadro i łańcuch i pare starych desek i zrobić wspaniałą dizajnerską rustykalną dekorację do ogrodu. Za 30 tys złotych. Znając moje szczęście jednak nikt by tego nie kupił :( choć piękniejsze niż w TV.

Kris 05.07.2013 14:09

Teraz to, co jest dizajnerskie dyktują celebryty wyhodowane na potrzeby programu "nap..j się o chałupę".

A, ostatnio widziałem w tefałenie, jak jedna pani, spod W-wy, robiła dizajnerskie lampy - kawał sznura lub łańcucha "krowiaka" i owinięta w to żarówka. I buractwo z W-wy się podniecało: ale to dizajnerskie, cmokało, jakie piękne itp. niczym Zoltan nad wykutym przez krasnoludzkich mistrzów kowalstwa mieczem.

Dla mnie to po prostu "rękodzieło". Ale "dizajn" lepiej brzmi, nie? :mruga:

Na pohybel...

sobrus 05.07.2013 14:09

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Ponieważ starałem sie nigdy nie kierować modą, ale mimo to na pewno ma ona na mnie swój wpływ.
Generalnie dużo rzeczy modnych mi się teraz nie podoba. Wole samochody z lat 90-tych i uważam że czarne komputery są paskudne :) Gdzie się podziały srebrne i beżowe?
No tak - białe jest teraz płatne extra.

pali8 05.07.2013 14:07

Z umywalkami to masz rację :D Właśnie takie są najdroższe, też kupowałem.

No ale widzisz, gdy one nie były w modzie - to były tanie.

Tylko pytanie: czy uznałbyś je wtedy za pożądane?

sobrus 05.07.2013 13:59

Ależ ja nie mówiłem że Ty mówiłeś, tylko próbowałem zrozumieć tą panią, która tłumaczyła dizajny.

A reszta mojego posta była o paradoksie, że podobne przedmioty wytwarzane 100% seryjnie z tych samych materiałów, różnią się ceną tylko dlatego, że droższy był projektowany od ekierki, a tańszy ma skomplikowane wzory, ornamenty, chromy i inne "bezguścia" (przesadzam, żeby było wiadomo o co chodzi).

Po co więc męczyć się dodatkowo na dekoracje które psują efekt :ysz:? Oczywiście po to żeby zarobić ekstra na prostych projektach - ale to jest głupie :)

Spróbujcie kupić ładną, prostą baterię do umywalki. Jeżeli nie daj Boże będzie prostopadłościanem bez wzorów to cena +5000%. A fikuśna z bajerami, radiem i wifi - będzie tania.
Ale nie będzie elegancka. Nasza zachodnia kultura robi z rzeczy ładnych na siłę dobro luksusowe, co widać między innymi w cenach Maców.

pali8 05.07.2013 13:45

sobrus, ja nic takiego nie mówiłem :)

Przede wszystkim nie wartościuj bo nic nie zrozumiesz.

Wzornictwo przemysłowe nie jest pojęciem pejoratywnym, skądże - to wspaniała dziedzina sztuki.

Przedmioty rękodzielników przy porównywalnej jakości często są tańsze od wytwarzanych seryjnie - jest to paradoks, bo seryjność miała zapewnić niższy koszt i długo by dywagować czemu tak się stało. Najprostszym wytłumaczeniem są podatki, atestacja, koszta pracy, marża - ale to nie wszystko.

Cena wzrasta gdy przedmiot rękodzielnika staje się znany, a chcą go kupić ludzie którzy za bardzo się w tym nie orientują. Często właśnie tylko z powodu mody, ale niekoniecznie - nie można znać się na wszystkim, znać każdej niszy, a można chcieć posiadać rzecz dobrą, opierając się na zasłyszanych opiniach. Tylko że wtedy należy zapłacić, niestety.



Cytat:

Napisany przez Smartek (Post 1255115)
Pytanie tylko - gdzie jest granica zdrowego rozsądku?

Są metody oceny neologizmów, np. znana od stu lat metoda badania pola semantycznego.

Yossi, albo trollujesz albo jesteś głupi, trudno mi wyczuć. W obydwu przypadkach odwal się ode mnie.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:11.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.