Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Komputery - oprogramowanie i sprzęt (https://forum.cdrinfo.pl/f113/)
-   -   Windows 8 (https://forum.cdrinfo.pl/f113/windows-8-a-87411/)

Smartek 05.07.2013 13:31

A ja bardzo lubię makaronizmy w polskim języku, szczególnie w polskim rapie fajnie to brzmi w zestawieniu z naszymi polskimi wyrazami w celu utworzenia jakiegoś rymu pojedynczego lub podwójnego. Zapożyczenia również mi nie przeszkadzają... uważam, że powinniśmy być elastyczni w tej kwestii i nie dać się zwariować. Pytanie tylko - gdzie jest granica zdrowego rozsądku?

Yossi 05.07.2013 13:20

Cytat:

Napisany przez pali8 (Post 1255105)
Ja w ogóle nie operuję tego typu pojęciami jak "kradzież". To jest artworld. Poczytaj sobie gdzieś, nawet na Wikipedii, co to słowo znaczy.

Bez urazy, ale nauczony doświadczeniem nie mam zamiaru tego tlumaczyć. Bartez trzy lata temu założył pierwszy temat tego typu, o Apple i przerażony widział co się dzieje. Wątek o granicach inspiracji twórczej, jeden z najciekawszych tematów współczesnego świata, przerodził się w zwykły ściek. Też niestety dołożyłeś się, acz na samym końcu i z innych powodów.

Rozumiem, że nie potrafisz odpowiedzieć na żadne z moich pytań.

sobrus 05.07.2013 13:12

Na podstawie tego co napisałeś, "dizajn" dotyczy przedmiotów "dizajnerskich", elitarnych i droższych, piękniejszych. I wytwarzanych w mniejszej skali przez znanych dizajnerów.

Czyli krzesło za 5 tys zł. jest "dizajnerskie" i ma "dizajn", natomiast takie dla plebsu za 200zł to jest tylko wzornictwo przemysłowe... "przemysłowe" źle sie kojarzy. Kojarzy się z "masówką".

Ale chyba lepiej powiedzieć "stylowe" niż "dizajnerskie".

Chyba że ja niestety jeszcze tego nie pojmuje - to też możliwe :)

Niestety każda krótka wizyta np. w OBI utwierdza mnie w przekonaniu, że w dzisiejszym świecie za "dizajn" płaci się całkowicie irracjonalnie.

Przedmioty o klasycznym, bardzo prostym wykończeniu są kilkukrotnie droższe od tych udziwnionych, skomplikowanych (niestety czasem do tego stopnia że wstyd to kupić).

Tak więc firmy dokładają wszelkich starań, aby przekombinować przedmioty do momentu gdy ludziom o względnie dobrym guście wstyd będzie to kupić - a wtedy cena za zapewne droższą w produkcji rzecz może być sporo niższa. Ktoś o poczuciu estetyki większym od typowego żółwia musi niestety przepłacić.

Tak samo samochody. Te tańsze są przekombinowane, brzydkie, niezgrabne i garbate , zupełnie bez sensu bo ładny projekt przecież nie gryzie ani nie kosztuje więcej niż brzydki. A mechanika jest taka sama. Ale wtedy te droższe - piękne i smukłe, o prostej klasycznej linii - lepiej się sprzedadzą za sam wygląd...

pali8 05.07.2013 13:01

Cytat:

Napisany przez Kris (Post 1255101)
To dlatego, że banda buraków skończyła pseudoszkoły, poszła "robić" w korporacji, w dziennikarstwie i wprowadza do języka polskiego takie kwiatki jak "iwenty", "dizajny", "brify" i szczyci się w używaniu takich zwrotów.

Ostatnio w TOK FM pewna pani klarowała, że dizajn jest jednak czymś innym niż wzornictwo.

Definiowała dizajn jako coś wytwarzanego w mniejszej skali, we współczesnym renesansie rękodzielnictwa a wzornictwo bardziej jako wzornictwo przemysłowe.

Rozróżnienie wydaje się celowe, a tylko samo słowo dizajn niezbyt szczęśliwe.

pali8 05.07.2013 12:58

Cytat:

Napisany przez Yossi (Post 1255082)
1. Oczywiści potrafisz podać konkretne przykłady tego, co MS zerżnął od Apple w dziedzinie wzornictwa, wypuszczając swoje (prymitywne oczywiście) tablety 15 lat termu.
2. Podaj datę publikacji danego rozwiązania przez Apple, a następnie datę jego kradzieży przez MS.

(...)

Ja w ogóle nie operuję tego typu pojęciami jak "kradzież". To jest artworld. Poczytaj sobie gdzieś, nawet na Wikipedii, co to słowo znaczy.

Bez urazy, ale nauczony doświadczeniem nie mam zamiaru tego tlumaczyć. Bartez trzy lata temu założył pierwszy temat tego typu, o Apple i przerażony widział co się dzieje. Wątek o granicach inspiracji twórczej, jeden z najciekawszych tematów współczesnego świata, przerodził się w zwykły ściek. Też niestety dołożyłeś się, acz na samym końcu i z innych powodów.

Kris 05.07.2013 11:39

To dlatego, że banda buraków skończyła pseudoszkoły, poszła "robić" w korporacji, w dziennikarstwie i wprowadza do języka polskiego takie kwiatki jak "iwenty", "dizajny", "brify" i szczyci się w używaniu takich zwrotów.

sobrus 05.07.2013 11:32

Mi się wydaje, że w każdych czasach ludzie upraszczali sobie mowę, zwłaszcza gdy do użytku wchodziły nowe przedmioty, pojęcia i zaczynały być one częścią codzienności.

Bardzo często były to zapożyczenia. Ile to zapożyczeń dostaliśmy z francji pare wieków temu? A ile podczas zaborów?

Również ubolewam nad zapożyczeniami, kilkadziesiąt lat temu język polski jeszcze jakoś sobie radził z nowinkami technicznymi. Wystarczy obejrzeć jeszcze programy "Sonda" z lat 80-tych. Piękna polszczyzna.
Dziś te określenia jak "dysk wizyjny, cyfrowy radioodbiornik, barwny odbiornik telewizyjny, przetwarzanie numeryczne" nas mogą śmieszyć - ale tak naprawdę były dużo lepsze niż te "digitalne" zapożyczenia z angielskiego. Dopiero z wiekiem zacząłem dostrzegać, że tęskie za tymi określeniami rodem z PRLu, kiedy jeszcze przemysł polski faktycznie coś produkował - i polskie urządzenia miały polskie nazwy i polskie opisy. A my chcieliśmy zachodu i Sony. Niekoniecznie zawsze lepsze od Unitry, ale za to z Pewexu.

I to mimo że ja tego juz tak dobrze nie pamietam, bo miałem 7 lat gdy przestali emitować sondę i rozpoczęła się prywatyzacja (=masowe upadki polskich firm).

Dziś już język polski często niestety nie nadąża. Zapożycza masowo. Nie widziałem żadnej propozycji na słowo "smartfon", a w telewizji niedouczeni prezenterzy mówią coś o "estabiliszmencie", "dezajnie" i innych bzdurach które mają swoje odpowiedniki w naszym języku. Smartfon nie ma.

Berion 05.07.2013 11:09

Progs :)

@Smartek
Nie byłbym taki pewien, kiedyś były konkursy językowe, właśnie po to aby ograniczyć tę spontaniczną twórczość (np. automobil vs samochód).

Smartek 05.07.2013 10:23

Niestety język ewoluuje i nic na to nie poradzicie.
Kwiatki typu lajkowanie, apki będą się upowszechniały aż staną się tak pospolite, że przestaną Was drażnić - podejrzewam, że na przełomie setek lat działo tak się z każdym innym zapożyczeniem, które wdrożyliśmy do naszego ojczystego języka :-).

jesi 05.07.2013 08:40

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1255079)
Czy słowo "binarka" jest również rażące? :hmm:

"Binarka" mnie nie razi :) Na "apkę" "uczuliłem się" przez gimbusów i podobnych, którzy zbyt często używają tego określenia płacząc nad tym, że dana aplikacja powinna być darmowa, nie raz określając to jako kpina twórców. Odbiegłem trochę od tematu, ale coraz bardziej mnie to irytuje. Niech jeden z drugim idzie do pracy za darmo, bo przecież to kpina, żeby pracować za pieniądze i naciągać na koszty pracodawcę :sciana:

Yossi 05.07.2013 07:50

Cytat:

Napisany przez pali8 (Post 1254987)
Wzornictwo rąbnięte od Apple, sprzed 15 lat, ale dobrze.

Apple 15 lat temu nie mógł dać dotykowego, bo i tak taki monitor kosztował 10 tysięcy dolców, a z dotykowym panelem byłby droższy niż Porsche.

1. Oczywiści potrafisz podać konkretne przykłady tego, co MS zerżnął od Apple w dziedzinie wzornictwa, wypuszczając swoje (prymitywne oczywiście) tablety 15 lat termu.
2. Podaj datę publikacji danego rozwiązania przez Apple, a następnie datę jego kradzieży przez MS.

Cytat:

Napisany przez pali8 (Post 1254987)
Apple 15 lat temu nie mógł dać dotykowego, bo i tak taki monitor kosztował 10 tysięcy dolców, a z dotykowym panelem byłby droższy niż Porsche.

Uprzejmie informuję, że 15 lat temu MS DAWAŁ ekrany dotykowe i to za cenę stanowiąca ułamek procenta wartości Porsche. Problem polegał na tym, ze nie dopasowali wtedy systemu po d te urządzenia i nie włożyli kilku mld $ d PR. Ich strata! Lukę doskonale wykorzystało Apple.

sobrus 05.07.2013 07:33

No tak, dodatkowo apka znacznie łatwiej sie pisze/wymawia :szczerb:.
Skoro już wspomniałeś o unixie to znalazłem kolejny problem, bo w /usr/bin mamy bardzo dużo.... binarek....nie mówiąc już o binarnych blobach....

Czy słowo "binarka" jest również rażące? :hmm:

pali8 04.07.2013 15:06

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 1254902)
Ja nie widzę w "apkach" nic złego. Dla mnie to tylko zdrobnienie/skrót słowa "aplikacja".
Takie skróty są przez nas stosowane bardzo często, nie rozumiem więc dlaczego w zdaniu "zainstalowałem na smarcie nową apkę" razi tylko apka, a smart już nie.

Tym bardziej ze
a) na Androidzie programy mają skrót APK, więc w tym wypadku można to nawet rozumieć dosłownie.
b) programy na smarty są często uproszczone więc zrobienie słowa aplikacja ma sens

Oczywiście jak ktoś sie bardzo upiera to "zainstalowałem na mądrym telefonie nową aplikację w postaci pakietu APK" tez ujdzie :szczerb:

Program jest pojęciem dość ściśle informatycznym, oznaczającym realizację algorytmu.

Aplikacja jest wdrożeniem użytkowym programu; realizacją dla użytkownika, dopracowaną lepiej lub gorzej pod kątem ergonomii, przetestowaną; często składająca się z wielu współdziających programów itd itp

App i spolszczona apka, to neologizm oznaczający po prostu niewielkie aplikacje na urządzenia przenośne a ich "niewielkość", unikalność przejawia się w widocznym trendzie do tworzenia nie kombajnów, a produktów realizujących wybrane funkcje. Gdyby jeszcze powstał mechanizm łączenia owych klocków Lego, to mielibyśmy powrót do koncepcji UNIX. Tam apki były programami, bo to jednak system dla specjalistów. I tak koło się zamyka, a jak się domknie i apki będą łączyć się w potoki, to kupię nowego smartfona :)

M@X 04.07.2013 14:24

Ilość załączników: 1
Pali ma racje. Chodzi o stary Cinema Display.

Załącznik 62683

pali8 04.07.2013 12:48

Pitagoras nie wymyślił prostokąta, on go tylko rozłożył. Prostokąt przyuważył na wycieczce w Egipcie, gdzie kupił na straganie ekierkę (albo ukradł, nie wiadomo). A Egipcjanie od Protosów.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:26.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.