Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Fotografia (https://forum.cdrinfo.pl/f42/)
-   -   Wybór aparatu, co kupić, osprzęt - filtry, obiektywy, itp (https://forum.cdrinfo.pl/f42/wybor-aparatu-co-kupic-osprzet-filtry-obiektywy-itp-55075/)

Jabba the Hutt 29.06.2010 10:45

@andrzej - dlaczego filmy są tak ważne.... ? Aparat jest do zdjęć, kamera to inny sprzęt ;)

sobrus 29.06.2010 09:16

Niestety zoom 30x i mniejsza waga to właśnie powód gorszej jakości zdjeć.
HS10 ma mniejszą matryce niż S200 EXR.
Dzięki temu obiektyw jest proporcjonalnie mniejszy i można było wydłużyć zooma.
Ale niestety jakość zdjęć spadła.

Matryce CMOS nie bardzo sprawdzają sie w kompaktach jak do tej pory, ta jest troche lepsza bo BSI. Nie dorównuje jednak SuperCCD EXR.
Lepsza byłaby chyba CCD BSI (za to CCD jest wolniejsza i o filmach 1000fps można zapomnieć). Albo SuperCCD EXR BSI ;)
Gdyby następny kompakt Fuji miał SuperCCD EXR BSI to byłoby super.

Tylko że nikt takiego czegoś nie zrobi, bo po co zabierać rynek lustrzankom?
Superzoom ma być uniwersalny, mały z bajerami. Jakość zdjęć drugorzędna, sprzeda sie za uniwersalność i nie zagrozi lustrzankom.
Tak chyba rozumują producenci :(

andrzejj9 29.06.2010 08:58

O lustrzance myślę, ale.. jakkolwiek to zabrzmi nie znalazłem jeszcze żadne tak funkcjonalnej, jak wspomniany wyżej superzoom. I pomijam tu już kwestie samego zoomu, bo to oczywiście kwestia obiektywów (chociaż, aby mieć porównywalną funkcjonalność to trzeba by ze sobą nosić przynajmniej 2-3, może więcej), natomiast przykładowo - patrząc na dwa najnowsze modele: Sony Alpha 550 i Canon EOS 550. Ten ostatni jest naprawdę ciekawy i generalnie większość potrzebnych funkcji ma, ale.. nie ma odchylanego ekranu. Niby nie jest to kwestia życia i śmierci, ale kupując aparat za kilka tysięcy, robi się to raczej na dłużej i dobrze by było już mieć wszystkie funkcje, które powoli robią się standardem.

Z kolei Sony również wypada bardzo dobrze, ma również świetnie zapowiadającą się funkcję robienia zdjęć o podwyższonej rozpiętości tonalnej, ale.. nie ma możliwości filmowania. Dla mnie w dzisiejszych czasach rzecz niedopuszczalna i całkowicie skreślająca ten model. Tak więc znowu, coś za coś. W przypadku HS10 nie widzę konieczności takich wyrzeczeń.



Co do S200 EXR. Zarknąłem na opis i tak jak nie przeczę, że zdjęcia robi dobre, tak już w specyfikacji wielu rzeczy brakuje - akceptowalny (choć znacznie mniejszy niż w HS10) zoom, ale mała rozdzielczość (640 x 480) filmów, brak szerokiego kąta, z tego, co widzę, brak odchylanego ekranu, nie wiem, jak z zoomem optycznym podczas filmowania..

I znowu - za dużo tu ale i za dużo tu kompromisów, których w HS10 nie ma. Pozostaje jedynie kwestia jakości zdjęć (w sumie rzecz najważniejsza), ale jeśli to ten sam producent, to może doczekamy się następcy, który połączy jakość zdjęć z S200 EXR z funkcjonalnością HS10. Wtedy będzie można już bez żadnych zastrzeżeń powiedzieć, że powstał aparat idealny :)



-----
BTW: http://nowetrendy.pl/index.php/news/id/6104

sobrus 29.06.2010 07:51

@jabba

Problem w tym że lustro sporo waży, a tanie obiektywy są do bani. Brat miał podłączone do EOSA 40D obiektyw za prawie 2000zł (zoom 6x canona). Niestety nie ani tak ostry jak FZ8, który ma zoom 12x, ani tak jasny (zaczynał sie od F4.0 podczas gdy lumix ma F2.8-F3.3). I zaczynał sie od węższego kąta nawet niż słabe 36mm w FZ8.
I to wszystko za cenę w sumie prawie 7 tys złotych i dobry kilogram w łapie.

Dla mnie taki aparat sie nie nadaje, drogi i nieporęczny. Na większość spacerów czy wycieczkę rowerową cięzko go zabrać.

EOS juz sprzedany, razem z obiektywami. Będzie nowy, z lepszym szkłem itd. I na pewno będzie lepszy niż lumix, ale on kosztował 900zł....

Następna rzecz to lampa. Lampa wbudowana w EOS to jakieś nieporozumienie. Zdjęcia w pomieszczeniach z lampą i kitowym obiektywem często są w ISO400 a nawet ISO800. Nawet lustro szumi przy takiej czułości, ostrości brak zupełnie (głębia ostrości przy najmniejszej przysłonie leci na łeb bo matryca jest duża).
A FZ8 sieje fleszem na pare metrów przy ISO100, a przy ISO400 można fotografować właściwie wszystko. Jakość może nie najlepsza (choć tragedii nie ma) ale zdjęcia są.

Wg mnie lustro nie jest aparatem dla każdego. Owszem każdy moze kupić, tylko po co?
Dużo lepiej zrobią kupując S200 EXR. Obsługa jak lustrzanka, za ułamek ceny, zoom 14x itd. i piękne zdjęcia z matrycy SuperCCD EXR.

@andrzejj9
no właśnie ja bardzo często oglądam zdjecia powiekszone na 100%. JPG z Panasonica są powiedzmy średnie gdy sie je tak ogląda. Ale z RAW+NeatImage wyglądają świetnie. Z HS10 chyba tak wyglądać nie będą ze względu na optykę.
Świetnie w kwestii jakości zdjęć wypada S200 EXR ale to koromysło i nie tak uniwersalne jak HS10 (FZ8 waży ponad 300g, HS10 ponad 600 a S200 EXR - prawie kilogram).

andrzejj9 28.06.2010 21:42

Co do jakości zdjęć, to jeszcze nie wyrobiłem sobie jednoznacznej opinii. Widziałem kilka bardzo dobrych, widziałem także słabe pod względem jakości. Trudno powiedzieć.

Na pewno w oryginale (100%) na monitorze nie wyglądają rewelacyjnie, ale już po pomniejszeniu, czyli na dobrą sprawę sposobie, w jaki przegląda się je w 99% przypadków, jest już znacznie lepiej. Na odbitkach również, z tego, co czytałem, wychodzą dobrze. Z pewnością nie jest to jakość lustrzanki, ale czy jest duża różnica w porównaniu do innych aparatów z tego segmentu, nie byłbym już taki pewien.

Muszę jeszcze poczytać opinie na zagranicznych portalach. Mam kilka adresów stron, na których przeprowadzają bardzo dokładne i profesjonalne testy. Zobaczę, jak tam był oceniany.


Co do ceny to 1800 raczej bym za niego nie dał. To już trochę za blisko lustrzanki i nawet z taką funkcjonalnością cena nie jest uzasadniona. 1500 to max, a liczbyłbym jeszcze na mniej. Z tym, że ja rzadko patrzę na ceny w Polsce, bo te nawet przy obecnym kursie dolara, potrafią być bardzo zawyżone.


-----
EDIT

Naprawdę, jeśli jakość zdjęć będzie zadowalająca, to aparat ideał :)
http://www.youtube.com/watch?v=f7EoAE14Z9k

Jabba the Hutt 28.06.2010 20:48

E tam. Lustro staje się aparatem dla każdego. Przy odrobinie dobrej woli nawet na automacie robi dobre zdjęcia. I wystarcza kitowy zestaw za 4 000 zł góra (a można i za 2000 zł). Obiektywy albo body mają VR, ludzie patrzą w uczciwy wizjer a nie elektroniczny ekran.. To nie są pieniadze w błoto - lustro ze spacerzoomem i robisz fotki. A potem łapiesz bakcyla i stajesz się amatorem fotografii i kupujesz obiektywy albo masz ten sam zestaw cały czas (dopóki nie pojawią się aparaty 3 D HA Ha HA !)

A często się mówi,że jak coś jest uniwersalne to jest do niczego ;)... Nie jest tak z superzoomami ?

sobrus 28.06.2010 20:02

Niestety ten segment faktycznie wymiera a to bardzo źle. Moim zdaniem to najlepsze aparaty :)
Nie chce wymiennych obiektywów skoro moge mieć 1 uniwersalny :) Ten w FZ8 bije na głowe lustrzankowe obiektywy droższe niż on sam i oferuje 432mm przy F3.3 i całkiem niezłej jakości!

Panasonic nie wypuszcza następcy FZ50, zastąpił go linią G. Fajnie ale taki aparat kosztuje prawie 5 tysięcy złotych! To samo Sony NEX.

Mniej więcej do czasu FZ8/FZ50 były to aparaty dla fotografów. Ale ludzie ich nie docenili, chcieli małe szumy, dużo mpix i długie zoomy. To samo u Fuji, zamiast SuperCCD i EXR dają nam zoom 30x i tonę bajerów.
Ta klasa aparatów obrasta w bajery ale jakość obrazu nie bardzo idzie naprzód, albo wręcz spada. Jakością HS10 nie może sie równać z tańszym teraz S200 EXR w żadnym wypadku.

A co do ludzi to fakt 90% posiadaczy luster wydało pieniądze w błoto. Jak sie nie ma 10 tysięcy, fotografia to nie hobby albo nie jest sie zawodowcem - to nawet nie warto zaczynać.

Jabba the Hutt 28.06.2010 19:46

A podobno ten segment aparatów umiera, "zabijany" przez lustrzanki. Faktycznie, co trzecia osoba targa "lustro' na spacerze. Albo mały kompakcik. I zdjęcia z lustrzanek wychodzą bardzo dobre.
Oczywiście kupując lustro wiążemy się z systemem : obiektywy, statywy, filtry, lampy. Ale zauważam,ze ludzie kupują teraz kit (body plus obiektyw, albo dwa obiektywy) i pozostają przy tym. Ewentualnie wymieniają podstawowy obiektyw kitowy (producent raczy nas zwykle 18-55 mm czyli g... - gdzie te czasy kiedy Nikon dodawał z buta 18-70 mm) na spacerzoom 18-105 mm a nawet 18-200 mm. Dla laików są lustra typu D5000 czy D3000 (tańsze ale słabsze niż D90). Zdaje się,że niektóre kręcą już filmy HD.
Oczywiscie normalne lustro to spory ciężar ale odchudzanie też już jest wdrażane..

sobrus 28.06.2010 19:40

@andrzejj9

interesuje sie tym aparatem od paru miesięcy, jednak dopiero niedawno zaczeły pojawiać sie ciekawe recenzje. Byłem w MM i nawet mialem go w ręku, rozważałem zakup jako następce mojego Panasonica FZ8.

Pierścień zoomu, 30x, Filmy w HD, matryca CMOS BSI, hotshoe itd. Funkcje cięzko wyliczyć - jest to aparat szalenie uniwersalny a przy tym dużo mniejszy i lżejszy od S200 EXR (którym też byłem zainteresowany, ale jest za duży i nie ma filmów w HD ani RAW).

Niestety po przeczytaniu wszystkich recenzji zrezygnowałem z zakupu.
Powód?
Jakość zdjęć mnie po prostu nie zadowala :(

Niestety wydaje mi sie ze mój stary FZ8, słynny szumofon sprzed 3 lat, robi ładniejsze. Na pewno ostrzejsze (może dlatego że ma tylko 7mpix?). Fuji radzi sobie lepiej z szumami niz Panasonic (choć szczerze to szału nie ma w S200 było lepiej), ale nawet w ISO100 zdjęcia są dla mnie co najwyżej średnie, na pewno nie ta klasa co S200 EXR, który robi zdjęcia właściwie jak lustrzanka. Najbardziej razi brak ostrości, zwłaszcza na rogach kadru. Leica w Panasonicach radzi sobie lepiej, ale nie ma aż 30x. Fuji chyba przegieło..

Jeśli dodamy do tego cene prawie 1800zł (FZ8 kosztował 900zł 2 lata temu) stwierdziłem że jednak sobie daruje. Może gdybym mógł pożyczyć go i pobawić sie samemu to bym sie przekonał, jednak nie mam takiej możliwości.
Poczekam na FZ48 :D

To moja bardzo stara galeria, ale można zobaczyć mniej więcej jak wyglądają fotki z FZ8 (niektóre są z RAW, niektóre nie).
http://obrus.homeip.net/fz8/
(Wolno działa bo mam takie marne łącze)
HS10 według internetu takich nie robi, a kosztuje dużo siana :(
Poza tym zgadzam sie - to aparat idealny (dla mnie również).

edit:
obejrzałem jeszcze raz sample z photographyblog. Nie są złe właściwie, ale i tak dla mnie nie warto sie przesiadać. Jak ktoś nie ma jeszcze aparatu może sie zastanowić, funkcjonalność tego sprzętu to mistrzostwo świata, ale cena niestety też.

andrzejj9 28.06.2010 14:41

Przy okazji przeglądania różnych testów trafiłem na informacje na temat aparatu Fujifilm FinePix HS10. I szczerze mówiąc po przejrzeniu specyfikacji mam wrażenie, jakby był to aparat idealny (do pewnych potrzeb ;) ).

http://www.fujifilm.pl/aparaty_cyfrowe,s,89.html


Co zwróciło moją uwagę:

- ogromny zoom optyczny (30x) zaczynający się dodatkowo od szerokiego kąta (24mm), na dodatek według recenzji bardzo dobrze działający. To umożliwia praktycznie wszystkie możliwe zastosowania aparatu (w przypadku potrzeb amatorskich). Pamiętam, jak wiele lat temu sprawłem sobie aparat Pentaxa, z bardzo dużym jak na tamte czasy zoomem do 160mm i to była to jedna z najbardziej przydatnych dla mnie funkcji. Jeśli na dodatek cały zakres zoomu w przypadku Fujifilm jest uzyteczny, to może to być naprawdę bardzo funkcjonalny aparat.

- filmy w FullHD oraz możliwość filmowania z bardzo dużą szybkością (nawet 1000 klatek na sekundę). Filmy w FullHD powoli zaczynam uważać za standard, niemniej jak aparat ma taką możliwość, to jest to bardzo duży plus. Dodatkowa możliwość kręcenia filmów z kilkuset klatkami na sekundę to coś, czego nie miałem jeszcze okazji przetestować, ale co wydaje się bardzo ciekawą możliwością. Nawet rozważałem w przeszłości jeden model, który miał taką opcję, ale poza tym oferował niewiele innego, więc ostatecznie bym się na niego nie zdecydował. Tutaj jest to 'tylko' dodatek, do bardzo dobrej całej reszty. Dodatkowo możliwość używania zoomu optycznego (w pełnym zakresie) podczas filmowania. To ciągle rzadkość w aparatach cyfrowych, a funkcja bardzo przydatna.

- duży, odchylany ekran - również robi się powoli standardem, ale jednak trafiają się jeszcze aparaty - zwłaszcza w tym segmencie, które odchylanych ekranów nie mają. Też duży plus.

- potrójna, i z tego co czytałem, bardzo poprawnie działająca (przy tak dużym zoomie bardzo ważne) stabilizacja obrazu.

- szybkie zdjęcia seryjne (do 7 zdjęć w serii z prędkością 10/s).

- kilka ciekawych dodatkowych funkcji (między innymi: Tryb Panoramy (robienie łączonych zdjęć panoramicznych z ręki) oraz robienie zdjęć poklatkowych i Motion Remover - funkcja usuwająca ruchome obiekty ze zdjęć).

- zapis w Rawie.


Różnych funkcji i możliwości jest naturalnie sporo więcej, ale te wyżej to zestaw, który można było do tej pory znaleźć jedynie w różnych aparatach, ale nigdy w jednym. To sprawia, że funkcjonalność aparatu wydaje się ogromna.

Właściwie jedyna wada, ale tak właściwie mały mankament, jaki widzę po takiej suchej specyfikacji, to dość mała (w porównaniu do czołówki) rozdzielczość ekranu. Jednak z tego, co czytałem, obraz na nim jest bardzo dobrej jakości. Poza tym naprawdę trudno byłoby mi się do czegokolwiek przyczepić (a praktycznie zawsze jak czytam jakąś specyfikację podobającego mi się modelu, to pojawia się przynajmniej kilka 'ale' i 'szkoda, że czegoś nie ma'). Oczywiście co innego opis, a co innego rzeczywistość, niemniej aparat na tyle mnie zainteresował, że chętnie zapoznam się z nim bliżej. A kto wie, jeśli nie zdecyduję się jeszcze na lustrzankę, może sprawię go sobie jako uzupełnienie podstawowego kompaktu.


Jeszcze jedna z recenzji użytkowników:

Cytat:

Fujifilm Finepix HS10 ***8211; pierwsze wrażenia

Po przeczytaniu wielu wątków na forach internetowych dotyczących aparatu Fujifilm HS10, na których zwolennicy różnych typów aparatów fotograficznych udowadniali sobie wyższość własnego sprzętu nad rozwiązaniem wprowadzonym na rynek przez Fujifilm na początku roku 2010, postanowiłem wziąć aparat do ręki, używać go przez tydzień i znaleźć jego dobre i słabe strony. Nie będę porównywać go z posiadanym sprzętem, gdyż przez kilkanaście lat fotografowania zgromadziłem tyle aparatów, że zdaję sobie sprawę, iż nie ma sprzętu uniwersalnego. I używam różnych aparatów w zależności od tego, co i w jakich warunkach chcę sfotografować. Dzieje się tak we wszystkich dziedzinach życia. Mamy ubrania na różne okazje, buty na bal i do biegania. Przygodę z narciarstwem zaczynamy od jednej pary nart, a gdy zdobędziemy już doświadczenie, zaczynamy wozić na stok pół bagażnika nart o różnym przeznaczeniu.

Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre: aparat ma atrakcyjny wygląd, dobrze leży w ręku, pokrętła i przyciski są ustawione pod kątem, co ułatwia wybór programów, dodatkowo dużo przycisków zostało wyciągniętych na zewnątrz, więc mamy szybki dostęp do wybranych funkcji, uchylny ekran jest powrotem do sprawdzonych rozwiązań, znanych z Fujifilm S100fs. Ręka leży dobrze na pierścieniu zmiany ogniskowej, a palec drugiej bez trudu odnajduje migawkę. Słyszałem, że nie należy się całować na pierwszej randce, więc w kolejnych dniach zacząłem zbierać doświadczenia i oceniać.

Obiektyw to zdecydowanie najsilniejsza strona aparatu. Zakres ogniskowych od 24 do 720 mm, zmienianych manualnie, pozwala szybko przejść od szerokiego kąta do ustawień tele. Testowałem aparat w górach i muszę powiedzieć, możliwość zbliżenia sąsiednich szczytów czy ludzi jadących na wyciągu w sąsiednim ośrodku narciarskim, których nie widziałem gołym okiem, czynią z tego aparatu fotolunetę, a ze mnie zagorzałego fana tego modelu. Aparat został wyposażony w potrójny system stabilizacji (stabilizacja matrycy, stabilizacja w oparciu o wysokie czułości ISO, cyfrowa stabilizacja obrazu), co umożliwia robienie nieporuszonych zdjęć przy dłuższych zakresach ogniskowych, ale parafrazując Archimedesa, powiem: ***8222;dajcie mi punkt podparcia, a zrobię nieporuszone zdjęcia***8221;. Zawsze mamy szansę na nieporuszone zdjęcia w aparatach z systemami stabilizacji, ale możemy ją zwiększyć, opierając o coś aparat. Pamiętajmy też, że w rozwiązaniach ze zmienną optyką dysponujemy takim zakresem ogniskowych, ile obiektywów wzięliśmy ze sobą albo na ile starczyło nam pieniędzy. W Fujifilm HS10 pełny zakres ogniskowych pokrywany jest przez jeden obiektyw.

Szybkość aparatu fotograficznego to zagadnienie niezwykle ważne, więc należy spojrzeć na nie z różnych stron:
***8226; Ile zdjęć aparat potrafi zrobić na sekundę? Producent podaje, że do 7 zdjęć z prędkością 10 klatek na sekundę. W praktyce szybkość była wystarczająca do zrobienia serii zdjęć poklatkowych snowboardera na skoczni. Widać, że w stosunku do innych hybryd zastosowanie matrycy BCMOS w Fujifilm HS10 znacznie wpłynęło na szybkość tego modelu i przybliżyło go, jeśli chodzi o wspomniany parametr, do profesjonalnych lustrzanek.
***8226; Jak szybko aparat jest gotowy do zrobienia kolejnego zdjęcia? Prędkość zapisu plików JPEG jest wystarczająca do wykonania do 7 zdjęć poklatkowych. Entuzjaści plików RAW skarżą się na konieczność odczekania kilku sekund aby móc zrobić następne zdjęcie. Jednak wraz z grupą fotografujących zwróciliśmy na to uwagę dopiero po przeczytaniu dyskusji w Internecie, a w praktyce nie miało to żadnego znaczenia.
***8226; Szybkość przejścia od szerokiego kąta do długiej ogniskowej stanowi największe wyzwanie dla fotografującego poza studiem. Każdy aparat z wymienną optyką jest tak szybki, jak szybko potrafisz zmieniać obiektywy. Zmiana ogniskowej z 24 na 720 mm w Fujifilm HS10 trwa tyle co ruch nadgarstka, więc w tej kategorii propozycja Fujifilm jest światowym liderem.

Kreatywne programy dla znudzonych klasycznym podejściem do fotografii pozwalają na doskonałą zabawę osobom często publikującym swoje zdjęcia w Internecie. Na uwagę zasługują trzy programy:
***8226; Dynamiczna panorama, która działa bardzo dobrze w pionie i w poziomie i pozwala robić zdjęcia do różnego rodzaju banerów internetowych oraz prezentacji komputerowych. Rozdzielczość panoramy jest mniejsza niż normalnych zdjęć, więc plakatu na wieżowiec nie zrobimy, ale w zastosowaniach amatorskich sprawdzi się bardzo dobrze.
***8226; Zdjęcia sekwencyjne to mój konik i od nich zacząłem testy funkcji dodatkowych. Wcześniej bawiłem się, tworząc je komputerowo, teraz aparat złożył je sam. Do robienia zdjęć sekwencyjnych polecam ustawienie aparatu na statywie, ale dla kogoś, kto przygotowywał takie zdjęcia w celu obrobienia w Photoshopie, to oczywiste.
***8226; Usuwanie ruchu to nowa funkcja będąca odwróceniem zdjęć sekwencyjnych, bowiem po zrobieniu kilku następujących po sobie zdjęć aparat składa je, usuwając obiekty, które się poruszyły. Funkcję tę docenią wszyscy podróżnicy, którzy zechcą przykładowo sfotografować pusty krakowski rynek bez konieczności wstawania o 5 rano.

Inne użyteczne rozwiązania, które zauważyłem w Fujifilm Finepix HS10, to:
***8226; Bardzo mała waga, aparat bez akumulatorków waży zaledwie 636 gramów. Docenią to wszyscy podróżujący, chodzący po górach i noszący plecaki ze sprzętem.
***8226; Zasilanie na tzw. paluszki doceniłem, gdy wyczerpały się akumulatorki zabrane z hotelu, a w barze na stoku bez problemu kupiłem nowe baterie.
***8226; Wizjer (EVF) z inteligentnym sensorem. Gdy zbliżamy celownik do oka, sensor przełącza obraz na elektroniczny celownik, zaś przy odsunięciu aparatu od oka następuje automatyczne przełączenie obrazu na LCD.
***8226; Dobra jakość plików RAW.
***8226; Możliwość kręcenia filmów full HD 1080 ze zmianą ogniskowej podczas nagrywania.

Nic nie jest tak dobre, aby nie można było tego poprawić, więc warto ponarzekać. Dzięki temu inżynierowie z działu rozwoju będą mieli co robić, a my będziemy mogli używać lepszych aparatów w przyszłości.
***8226; Chciałbym mieć więcej gumy na obudowie aparatu, bo lubię duże obudowy i uczucie, jak palce zanurzają się w korpusie.
***8226; Jeżeli w aparacie pojawiłby się wbudowany moduł geolokalizacji, byłoby to miłe zaskoczenie. Jeżeli jednak miałoby to podnieść cenę, to wolę rozwiązanie z geolokalizatorem zewnętrznym.
***8226; Przydałaby się obudowa wodoodporna lub przynajmniej specjalna ochrona przed zachlapaniem do zdjęć robionych nad wodą lub z łódki.(...)
http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty...m_finepix_hs10

http://www.fujifilm.pl/products/digi...c_front_01.jpg

gitarnik 29.05.2010 04:48

a jest cos po polsku?

Kris 13.04.2010 09:21

Ciapek - właściwości matrycy łatwo porównasz w DXO marku:

http://www.dxomark.com/index.php/eng...rand3%29/Nikon

sobrus 13.04.2010 08:18

Tutaj jest bardzo dobre narzędzie do porównywania aparatów:
http://www.imaging-resource.com/IMCOMP/COMPS01.HTM

Z przykrością stwierdzam że postęp jaki dokonał sie w jakości zdjęć aparatów kompaktorych w ciągu dwóch lat jest minimalny.
I tak zdjęcie w ISO100 z mojego "szumofona" FZ8 jest moim zdaniem lepsze niż z flagowego ciężkiego wypasionego Fuji S200EXR.
Sytuacja zmienia się w wyższym ISO (choć dramatycznej różnicy nie ma) ale co z tego jeżeli w 90% używamy najniższego?

Optyka panasonica tez jest zdecydowanie lepsza (Fuji rozmywa brzegi).

Chciałem zamienić FZ8 na HS10 ale skoro ma mieć gorszą jakość od S200 to chyba byłby strzał w kolano.

No nic poczekam do jakiegoś sensownego testu. Na innych stronach zdjęcia z S200 bardzo mi sie podobały (ale z drugiej strony nie widziałem tych samych zdjęć z FZ8 tak jak tutaj).

Nie wydam po dwóch latach 1500zł na super hiper wypasiony aparat z super hiper matrycą 12MP i bajerami który robi zdjęcia niewiele lepsze albo wręcz gorsze niż poprzedni 7MP...
Najbardziej śmieszą mnie najnowsze konstrukcje na matrycach CMOS BSI. Owszem mają małe szumy, ale przy tym w porównaniu do FZ8 absolutnie zero detali.
I pomyśleć że 2 lata temu FZ8 krytykowano za nadmierne odszumianie.
To jest postęp....

ps. nie chce lustrzanki

januszp 13.04.2010 01:15

Moja wypowiedz nie miala na celu bycia przekonywującą :)

Foty z galerii byly pstrykane z odleglosci ok. 25m od obiektu teleobiektywem o dlugosci 500mm.
Na kitowym obiektywie trudno cokolwiek pokazać - nie moja sfera zainteresowań.
W dziale ogłoszeń są zdjęcia ALESIS-ów zrobionych kitowym obiektywem, jednach po tych pstryknięciach nie licz na jakieś wnioski, czy porównania.

Kiedyś myślałem że wystarczy kupić puszkę ze śrdodka półki, jakis obiektyw w cenie połowy puszki i będa super zdjęcia.
Zdjęcia były niezłe ale po kolejnych testach obiektywów apetyt rósł w miare jedzienia.
Do pewnego momentu widać jaki kolosalny wpływ na body może mieć obiektyw.
Chcac mieć optimum trzeba niestety odszukać (czyt. przetrzepać kieszenie i to zdrowo) złoty środek.
Aby nie popaść z zbyteczne koszta - analizować rynek obiektywów.

Jeśli aparat będzie służył do zdjęć z urodzin, jaieś tam ujecia z codzienności - kłopot mniejszy, nawet z kitowego obiektywu będziesz zadowolony.
Jeśli jednak nastawia się ktoś na focenie (mój przypadek) np. ptactwa to niestety koszt obiektywu przekracza często znacznie koszt puszki.
Ładna plasytka obiektywu, bokeh...to kolejne wymagania, które przychodzą z czasem i zawężaja pole wyboru optymalnego obiektywu, przy ciągle rosnacej w górę cenie.
Na początku jesteśmy zadowoleni z obiektywu za 3000zł, po kilku dniach stwierdzamy że mogliśmy dozbierać 1000zł i mieć naprawdę ostre, ładne szkiełko, a najgorszy w tym jest tzw. efekt pętli ...zanczy - nigdy się to nie kończy, rujnując naszą kieszeń :).

Czy warto doplacic do A550 ? trudno powiedziec - przeanalizuj:
http://www.recenzje.net.pl/1-aparaty...01vs1759vs1758

CIAPEK 13.04.2010 00:28

sobrus dzieki!

januszp... widze konkretna wypowiedź bardzo przekonywująca.
Więc A450 to już jak czytam nowa ulepszona seria. Warto dopłacić do A550?
Te foty co są w galerii pstrykałeś na kitowym obiektywie?


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:19.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.